Artykuły z kategorii Praca duchowa

Odliczanie Omera

каббалист Михаэль ЛайтманKażdego dnia uczymy się, wyjaśniając drogę, którą musimy przejść od wyjścia z Egiptu, do samego końca naprawy, odkrywając przed sobą cały program rozwoju.

Kiedy uda nam się wznieść ponad nasze egoistyczne pragnienie, które nazywa się „faraonem”, i przestaniemy być od niego zależni, czyniąc ograniczenie na swój egoizm, będzie to oznaczało nasze wyjście z Egiptu. Wyjście z otrzymywania ze względu na siebie, i wejście w nowy, duchowy już stan.

Przed nami odkryje się duchowy świat, który na razie jest nam zupełnie nieznany. Jak możemy zrozumieć, gdzie znajdujemy się? Po wyjściu z Egiptu następuje okres, który nazwa się „Odliczanie Omera”. Liczymy pragnienia, które się w nas odkrywają w naszym połączeniu z grupą. Wiążemy je w snop (omer) podobny do kłosów zboża.

Zbieramy te pragnienia, które odkrywają się w nas, i dodajemy je do tego snopa. Ich naprawa polega na tym, żeby połączyć je razem. Kiedy już wszystkie pragnienia grupy zostaną zjednoczone w jedną całość, taka struktura staje się gotowa na przyjęcie Wyższego Światła. Oznacza to, że zostaliśmy godni „darowania Tory” i podeszliśmy do następnej stacji, która nazywa się „Szawuot” (zakończenie odliczania siedmiu tygodni).

Wyższe Światło odkrywa się w naszej jedności, ponieważ staliśmy się podobni do światła: Stwórca odkrywa się stworzeniom w stanie, który nazywa się „stanie przed górą Synaj”.

Każda dziesiątka jednoczy się wewnątrz siebie, a następnie dziesiątki jednoczą się między sobą w jedną całość, upodabniając się do światła. Wtedy światło odkrywa się w nas. To jest warunkiem otrzymania Tory, Wyższego Światła.

Cała praca polega na zmianie swojej intencji, nie myśleć o sobie, o własnej korzyści. Mamy myśleć o Stwórcy, o Jego korzyści. A o korzyści Stwórcy możemy myśleć tylko pod jednym warunkiem. Jeśli zjednoczymy się, ponieważ Stwórca odkrywa się tylko wewnątrz naszego zjednoczenia. Jeśli chcemy naprawdę sprawić Mu zadowolenie, to musimy zjednoczyć się z przyjaciółmi. W taki sposób pozwolić Stwórcy odkryć się w nas.

Całe zadowolenie Stwórcy polega na tym, żeby odkryć się stworzeniom i poczuć, jak one radują się poprzez Jego odkrycie. Tak jak matka, której całe szczęście polega na tym, żeby widzieć swoje dzieci zdrowe i szczęśliwe.

Jedynym sposobem, aby sprawić Stwórcy zadowolenie, jest dać Mu możliwość, by nas napełnił i uradował. W taki sposób stajemy się podobni: ja cieszę się od Niego tym, co cieszy Jego.

Z lekcji na temat „Sfirat Omer”, 13.04.2021


Zapalcie światło we wszechświecie

каббалист Михаэль Лайтман W zależności od tego, jak bardzo zjednoczymy się w dziesiątce, zaczniemy odczuwać potrzebę dołączenia do nas innych dziesiątek, poszerzając granice naszej jedności, dlatego że tylko w takiej formie możemy coraz bardziej przybliżyć się do Stwórcy.

Odkrycie Stwórcy następuje zarówno ilościowo, jak i jakościowo. Siła odkrycia zależy od tego, jak bardzo możemy rozszerzyć nasze kli, dodając do niego nowe dziesiątki, czyli parcufim. A jednocześnie rośnie jakość odkrycia, ponieważ jest to główne, podstawowe kli, na które one nakładają się harmonicznie dopełniając podstawowy, główny ton.

Najbardziej dźwięczne połączenia, najbardziej subtelne aromaty, całe piękno osiąga się poprzez dodanie kolejnych dziesiątek. Dzięki temu zaczynamy odczuwać duchowość. Dokładnie tak samo, jak w naszym świecie, mamy coś prostego jako osnowę, podstawę, bez której się nie obejdzie. Ale całe piękno osiąga się poprzez dodatki, przyprawy, które same w sobie nie wydają się tak ważne i fundamentalne, ale nadają cały smak, aromat, kolor.

Nie jest to zwykły dodatek, przecież świat duchowy nie znajduje się w trójwymiarowych współrzędnych – on właściwie nie ma osi, cały jest kulą. Dlatego przebudzając jedną komórkę, w taki sposób zapalamy, ożywiamy całe stworzenie. A wtedy zobaczymy, że wszystkie nieskończone przestrzenie wszechświata, wszystkie galaktyki – to zero, dlatego że wejdziemy w zupełnie inne wymiary.

Z lekcji na temat „Wiara powyżej wiedzy”, 09.09.2020


Cierpliwość – to najważniejsza właściwość

каббалист Михаэль Лайтман Najważniejszą właściwością wymaganą na ścieżce duchowej jest cierpliwość, gotowość cierpieć, pewność sukcesu. Mieć cierpliwość oznacza być gotowym do przejścia przez wszystkie etapy, które spotykam na mojej drodze, aby ani moje dzisiejsze ziemskie uczucia, ani mój umysł nie mogły mnie zbić z tropu i nie ustalały dla mnie prawdy.

Początkowo akceptuję wiarę w mędrców-kabalistów, którzy już przeszli tę drogę i doradzają mi, jak mam się zachować. I postępuję zgodnie z tymi wytycznymi i realizuję je.

Nie ma tu żadnego umniejszania siebie, jak wydaje się zewnętrznemu obserwatorowi. Wręcz przeciwnie, w taki sposób zamierzam wszystko pojąć zmysłami i rozumem, na każdym etapie drogi.

Rozumiem, że z oddalenia muszę osiągnąć bliskość, i ponad tymi dwoma stanami zawsze otrzymuję wyższy stan – nowe doznanie i zrozumienie, i tak idę do przodu. Konsekwencją wszystkich tych wahań w przód i w tył jest wyjaśnienie, które robię w odczuciu i umyśle, uzyskując nowy stan i cały czas tylko dodając.

Z drugiej strony proces, przez który przechodzę, jest zawsze poskromieniem mojego egoizmu. Oddalam się i wtedy czuję ciemność, nicość. I tutaj powinienem właśnie wyjąć swoją dumę i powiedzieć, że czuję się oddalony właśnie dlatego, że uzyskałem niezależność. Dlatego mogę być dumny z tego, że jestem temu przeciwny i nie chcę być dumny z takiego oddalenia od Stwórcy. Przecież nawet jeśli czuję się źle i jestem zdezorientowany, to dzięki temu zyskuję nowe pragnienie.

A teraz zaczynam pracować nad tym nowym pragnieniem i przybliżam się do Stwórcy, i tę różnicę dystansu, dezorientacji i ciemności, nieprzyjemnego uczucia zaczynam napełniać światłem i zrozumieniem, nowymi definicjami – nie egoistycznymi, ale ponad egoizmem. I tak osiągam nowy poziom.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 29.08.2011


Trochę cierpliwości i wszystko samo się wyjaśni

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w New Jersey. Lekcja nr 1

Pytanie: Co daje człowiekowi odkrycie Stwórcy?

Odpowiedź: Odkrywając Stwórcę, człowiek poznaje jedyną Wyższą Siłę działającą w całym wszechświecie. Wszystko staje się dla niego jasne i zrozumiałe. Człowiek widzi całą rzeczywistość, w której nie ma początku i końca, a jest tylko jeden statyczny stan. Ten jeden stan wyjaśnia człowiekowi wszystko, osiąga wyższy wymiar i nie ma już żadnych pytań.

Żyje ponad czasem, ruchem, przestrzenią, nie ma dla niego podziału na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. To jest rzeczywistość, która istnieje poza naszym ciałem fizycznym.

Nasze ciało żyje, gdy bije w nim puls – w taki sposób postrzega rzeczywistość, czuje w czasie: w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Ale kiedy wychodzimy poza granice naszego ciała, to wszystko znika. I wtedy znajdujemy się w stanie Stwórcy.

Pytasz teraz: i co wtedy? Nie ma takiego pytania, dlatego ze wszystkie nasze pytania wynikają z braku, z chęci otrzymania przyjemności, którą staramy się napełnić. A kiedy włączamy się w pragnienie obdarzania, wszystkie pytania znikają. Łączymy się z jedną wspólną siłą. Należy to poczuć i to da ci odpowiedzi na wszystkie twoje pytania, słowami nie można tego wyrazić.

Kiedy wszedłem w duchowe doznanie, dostałem odpowiedź na wszystko. To pytanie nie wynika z pustej ciekawości, a z dobrego pragnienia. Odkryj duchowość i zobaczysz wszystko. Jest o tym napisane: „Skosztujcie i zobaczycie, jak dobry jest Stwórca”. A do tego jak zasmakujemy tego doznania, niemożliwe jest to żeby Go zobaczyć i nie można tego wytłumaczyć. Kiedy do niego dotrzemy, wszystko samo się wyjaśni.

Z 1 lekcji kongresu w New Jersey „Od Ja do My i razem do jedności”, 10.05.2013


Gdzie znajduje się punkt w sercu?

каббалист Михаэль Лайтман Gdzie znajduje się punkt w sercu? Czy jest to jakaś fizyczna, zmysłowa czy duchowa właściwość?

Punkt w sercu jest cząstką boskości z góry, iskrą pragnienia przyjemności Stwórcy, osadzoną wewnątrz pragnienia przyjemności stworzenia.

Całe nasze serce to egoistyczne pragnienie otrzymania przyjemności, a punkt w sercu jest pragnieniem obdarzania. Razem istnieją dzięki Wyższej Sile.

Musimy rozwinąć zarówno serce, jak i punkt w sercu i zacząć z nimi pracować, aby całe serce, to znaczy pragnienie rozkoszowania się, wykonywało czynności zgodnie z nakazami punktu w sercu. Takie działanie nazywa się naprawą.

Z lekcji według artykułu „Wolna wola”, 28.07.2020


Moje myśli na Twitterze, 28.02.2021

Grupa (dziesiątka) – to mój jedyny kapitał! Wszystko, co mogę w niej zgromadzić, jest na zawsze moje! Nawet więcej, i Stwórca odkrywający się w niej!

Dołączcie do nas!

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 31.03.2021

Nie możemy wprowadzać porządku w społeczeństwie, wyjaśniając „kto ma rację, a kto jej nie ma”. Ma rację ten, kto chce zjednoczyć się z tymi, którzy są przeciwko niemu. W ten sposób zapewniamy Stwórcy miejsce dla odkrycia i zarządzania. Mamy tylko jednego szefa rządu – „na górze”.

W sieci sił połączeń między nami, w opozycji do siebie nawzajem i jednocześnie wzniesieniu się ponad odrzucenie, ujawniamy Wyższą Siłę. Tylko gdy znajdujemy się w zjednoczeniu ponad wszystkimi różnicami, Wyższa Siła odkrywa się i panuje nad nami.

Stwórca stworzył nas przeciwnymi do siebie – wszyscy znajdujemy się w nienawiści i wzajemnym odrzuceniu jeden od drugiego. Ale nie musimy brać pod uwagę rozbicia. Wręcz przeciwnie: „Miłość pokryje wszystkie grzechy”. Bez względu na to, ile grzechów zostało ujawnionych, musimy odkryć miłość ponad nimi.

@Michael_Laitman


Zmienia się władza

каббалист Михаэль Лайтман Zawsze znajdujemy się we władzy Stwórcy, chociaż nie uświadamiamy sobie tego i nie czujemy, to znaczy nie akceptujemy tego ani umysłem, ani sercem. Przychodzimy na ten świat i rośniemy, całkowicie pogrążeni w swoim egoizmie, czyli zniewoleni przez szczególną siłę, która maluje nam iluzoryczny obraz, jakby nie było nad nami żadnej władzy, sami zarządzamy światem.

Niemowlę wyrasta na dziecko, potem na dorosłego człowieka, ale nie przestaje myśleć, że światem zarządzają tacy sami ludzie jak on. Trzeba tylko pokonać innych w tej walce o władzę.

Ale jeśli chcemy odkryć Stwórcę, musimy sami zrezygnować z naszej władzy, zdecydować, że nie chcemy panować, nie chcemy rządzić światem, chcemy ugasić w sobie takie egoistyczne dążenie.

I wtedy odkryjemy, że egoizm również nie należy do nas, ale odnosi się do Wyższej Siły. Jakie zaskoczenie… Wcześniej myślałem, że egoizm – to ja: to ja chcę zarządzać i podejmować decyzje, wszystko ja-ja-ja!

Okazuje się, że nie. Jeśli próbuję trochę wyjść z poczucia mojego „ja”, to czuję, że to nie ja, a Stwórca. To nie jest do końca to, co sobie wyobrażałem wcześniej. Dlatego zmienia się mój stosunek do mojego egoizmu i Stwórcy. Muszę zacząć budować siebie, anulując swój egoizm, jedną wyższą siłę, i życząc sobie, aby w to miejsce panowała druga siła, Stwórca. Między nimi dwoma, w ich opozycji, odnajduję siebie.

Jeśli chcę anulować się z pomocą grupy, studiowania, to coraz bardziej włączam się w dziesiątkę i w Stwórcę. Te dwie siły są przeznaczone do tego, aby pomóc mi zmienić władzę egoistycznej siły na władzę siły obdarzania i miłości.

Żyjemy w czasach „ostatniego pokolenia”, dlatego musimy odkryć wszystkie te siły w świecie i zamienić w nim władzę egoizmu na inną, na razie jeszcze nieznaną nam. Cały świat wokół nas zmienia się zgodnie z naszymi wewnętrznymi zmianami, których już dokonaliśmy lub lada chwila dokonamy.

Ostatnie pokolenie jest szczególne w tym, że te zmiany zachodzą w dużej masie ludzi, w światowej grupie Bnei Baruch. A świat także przechodzi analogiczne zmiany, choć na niższym poziomie. Podobnie gdy rodzice zajęci są różnego rodzaju problemami dorosłych: w pracy, w społeczeństwie, to one również wpływają na dzieci, zmieniając ich świat, atmosferę w domu.

Dlatego w ostatnim pokoleniu wszyscy doświadczają zmian jakościowych – każdy zgodnie ze swoim poziomem. Świat przechodzi ogromne zmiany, nawet media przekształcają się w środki separacji. Obecnie zachodzi ogólne uświadomienie zła, które przybliża nas do duchowych narodzin.

Z lekcji na temat „Ibur (narodziny)”, 13.01.2021


„Dać w zęby” swojemu egoizmowi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W książce „Szamati“ powiedziano: „Daj mu w zęby” – to znaczy działaj, a nie sprzeczaj się”. Co to za działanie?

Odpowiedź: Ma się na myśli „dać w zęby” swojemu egoizmowi, tj. w ogóle się z nim nie sprzeczaj. Nawiasem mówiąc, egoizm ma rację. On mówi: „Potrzebuję tego i tego. A twoje rozważania o obdarzaniu i miłości nie istnieją dla mnie. Istnieje tylko to, co jest dla mnie dobre.

Co w takim przypadku należy zrobić? Powiedziano: „Daj mu w zęby”. To jest nie podporządkowujcie się temu, co jest dla was dobre i słodkie, a działajcie tak, jak powinieneś – tak jakbyś już znajdował się w altruistycznej właściwości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 29.12.2019


Wszyscy razem na ostatniej prostej do mety

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca zobowiązuje nas do przestrzegania programu stworzenia i dlatego pokazuje nam, że źle jest pozostawać oderwanymi od siebie nawzajem. Ale jak można nam pokazać, że to jest złe?

Tylko poprzez cierpienia, inaczej nie zrozumiemy, że separacja – to zło. I dlatego Stwórca jest zmuszony do dodania nieprzyjemnego wydarzenia do naszej separacji, abyśmy zaczęli to odczuwać.

Poprzez epidemię koronawirusa musimy poczuć, że z powodu naszej separacji mamy problemy. Musimy powiązać razem nasz fizyczny i emocjonalny stan. To, że jesteśmy tak daleko od siebie nawzajem emocjonalnie i nie czujemy, jak wspaniałe jest połączenie – jest przyczyną wszystkich nieszczęść, które nam się przydarzyły.

Sam wirus nie jest już taki straszny, ale ponieważ obejmuje cały świat, to paraliżuje całe nasze życie. Jeśliby uderzył w jeden kraj, to nie zwróciłby na siebie takiej uwagi. Ale ponieważ pochodzi to z zupełnie innego poziomu, od ogólnej siły duchowej wokół całej kuli ziemskiej, z poziomu duchowego, od programu końca ogólnej naprawy. Wywołuje przez to zupełnie szczególną postawę wobec siebie, powodując niepokój i zamieszanie.

Naukowcy nie mogą zaoferować żadnego rozwiązania i nie należy mieć nadziei na szybkie pojawienie się szczepionki. Ta epidemia nie jest podobna do żadnej z poprzednich, które były bardziej lokalne i nie miały na celu naprawienia ostatniego pokolenia, nie pochodziły od wspólnej siły zwanej „Mesjaszem” która działa na całą ludzkość. Teraz mamy do czynienia z nią po raz pierwszy.

I dlatego podejmowane są działania. Dlaczego trzeba zatrzymać przemysł na całym świecie, niszczyć gospodarkę we wszystkich krajach, kardynalnie zmienić życie ludzi. Tylko z powodu jakiegoś wirusa? A jeśliby wybuchła wojna, na której ginęłyby miliony ludzi, przecież nie zatrzymano by jej i ludzie nie przestawaliby walczyć. To dlaczego zatrzymujemy życie z powodu koronawirusa?

Dlatego że ta siła zstępuje z wyższego poziomu – stamtąd, gdzie już jesteśmy ze sobą połączeni. I ta siła przychodzi, aby pokazać nam, że my też tutaj, w tym świecie, jesteśmy zobowiązani zjednoczyć się. I dlatego nie rozumiemy jej i jesteśmy zakłopotani. Stopniowo zaczniemy słuchać tego, jak Stwórca uczy nas, zaczniemy rozumieć, w jaki sposób odnosi się do nas i czego od nas oczekuje.

Usłyszymy przez to głos Stwórcy, poczujemy Jego działania i będziemy mogli na nie reagować. Zbliżymy się do siebie nawzajem i od razu zobaczymy, jak epidemia zanika. A potem znowu upadniemy w swój egoizm i epidemia powróci.

W taki sposób będziemy to zbliżać się, to oddalać. Zupełnie jak dziecko, które raz wspina się na ręce ojca, to znowu ucieka od niego, przestraszone przez psa ponownie prosi, aby wziąć je na ręce. W ten sam sposób Stwórca uczy nas, jak należy nieustannie dążyć do połączenia z Nim. Różnica między tym światem i światem duchowym polega tylko na tym, kto rządzi: ja czy Stwórca. Właśnie do tej zmiany władzy powinna popchnąć epidemia.

Stwórca bierze pod uwagę ogólną naprawę całego świata: Myśli o przyszłości ludzkości, jednocząc wszystkich w jedno kli (naczynie) i napełniając je Wyższym Światłem. Już doszliśmy do ostatniej prostej do mety naprawy – Stwórca już nie do końca ukrywa się przed nami.

To my nie możemy Go odkryć, a On nie ukrywa się, wpływając na nas z naszego połączenia. I dlatego odczuwamy ogólny cios: nie gdzieś np. więcej, a gdzieś mniej, ale ogólnie wszędzie. Ponieważ znajdujemy się na ostatniej prostej do mety, pozostaje nam już tylko dojść do tej mety – do powszechnego zjednoczenia.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”, 13.09.2020