Artykuły z kategorii Praca duchowa

Fragmenty z porannej lekcji 06.11.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Wzajemne poręczenie“

Wzajemne poręczenie to rodzaj połączenia, miara skorygowania rozbitych części, które ponownie jednoczą się w jeden system wspólnej duszy zwany „Adam Riszon”. Jesteśmy zobowiązani do odtworzenia tej duszy zgodnie z prawem wzajemnego poręczenia.

Dlatego wzajemne poręczenie obejmuje wiele poszczególnych praw i warunków. Obejmuje to również fizyczne połączenie w grupie, organizację społeczeństwa i wszystkich jego systemów, pozwalajacych na wspieranie wewnętrznego mechanizmu poręczenia, to jest połączenia pragnień, intencji, celów. W rezultacie zaczynamy rozumieć czym jest wspólny cel, wspólne pragnienie, wspólny Stwórca.

Wzajemne poręczenie to bardzo złożone pojęcie. Ponieważ trzeba przywrócić między nami tysiące połączeń, dlatego aby osiągnąć połączenie, jak gdyby jeden człowiek z jednym sercem. Stąd też studia przeprowadzane są zarówno w praktyce, jak i w intencjach oraz w działaniach.

Za każdym razem osiągamy coraz większą precyzję, a poprzedni stan rozbija się, tak jakby był bezużyteczny. Za każdym razem podnosimy się na coraz wyższy poziom, doświadczamy wzlotów i upadków.

Poprzednie osiągnięcie wydaje się już nieprawidłowym i postrzegane jest jako grzech. Wydawało nam się, że osiągnęliśmy poręczenie i jedność, ale nie, okazuje się że nasze połączenie było niewystarczające i bezużyteczne. W taki sposób pracujemy.

Wzajemne poręczenie jest naszym celem, który należy realizować zarówno w sferze materialnej, jak i duchowej, we wszystkich formach. Dlatego w odniesieniu do poręczenia zawsze jest wystarczająco dużo pracy, bardzo poważnej i żmudnej. Nie można ignorować tego pojęcia nie uwzględniać tej kwestii.

* * *

Rozbicie dotyczyło związków między częściami duszy, a nie samych dusz. Wynika z tego, że to nie sam człowiek zostaje sądzony, ale tylko jego stosunek do innych: czy znajduje się on w połączeniu z innymi. Nie ma żadnego dobra i zła, z wyjątkiem gotowości lub niechęci, aby połączyć rozbite części duszy.

Każdy musi być gotowy, by poczuć potrzeby przyjaciela, innych rozbitych części, aby właściwie połączyć się z nimi i tylko w taki sposób przyjaciele budują Stwórcę, Bore (przyjdź i zobacz).

Jest powiedziane: „Wy stworzyliście Mnie” tym, że staraliście połączyć się ze sobą nawzajem i szukaliście gdzie w tej więzi jest święte imię, gdzie jest zaszczytne miejsce. Stwórca króluje tylko „między nami‘‘ a nie w każdym z nas.

Dlatego należy modlić się za przyjaciela, czuć jego ból. Należy przenikać troskami społeczeństwa, nie oddalać się od niego. Przykazania człowieka w stosunku do przyjaciela poprzedzają przykazania w odniesieniu do Stwórcy. Ponieważ tylko w korektach odnośnie do przyjaciela odkrywają się związki i prawa między człowiekiem i Stwórcą zwane „miejscem”.

A na razie nie ma tego „miejsca”, do którego możnaby odnieść te przykazania. Najpierw należy je zbudować. To „miejsce” znajduje się wewnątrz połączenia między nami. Budując je, jednocześnie budujemy Świątynię, dom, gdzie odkryje się świętość, siła miłości i jedności.

Musimy dokładnie wyobrazić sobie to podejście, w przeciwnym razie będziemy poruszać się w złym kierunku. Starać się koncentrować coraz bardziej na naszym połączeniu, a nie skupiać się na sobie. Wychodzimy z samych siebie i znajdujemy się w połączeniu z innymi. Dlatego pragnienie przyjaciela jest ważniejsze niż moje, przecież ono wyprowadza mnie z mojego egoizmu i pozwala mi się z nim połączyć.

Każdy istnieje osobno, ale Stwórca zamieszkuje tylko między nami.

Należy znaleźć to miejsce, wyjaśnić je, odkryć i poczuć się jak grzesznik tylko w odniesieniu do tego, zamiast szukać grzechu w sobie. W każdym z nas nie ma ani dobra ani zła – są one oceniane tylko w odniesieniu do związku między nami.

Różni się to od zwykłej dla nas moralności tego świata. Dlatego że w egoistycznej formie każdy bierze pod uwagę tylko siebie, swoje własne istnienie. A my musimy postarać sie przenieść uwagę z siebie na związki między nami, zapełnić pustkę między nami tysiącem poprawnych połączeń tak jakby wiązkami laserowymi, rozciągającymi się od jednego do drugiego przyjaciela, i w taki sam sposób „od każdego do wszystkich‘‘.

Z porannej lekcji 06.11.2018


Dziesiątka – to duchowa myśl

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje jakiś związek pomiędzy myślą i dziesiątką?

Odpowiedź: Dziesiątka – to duchowa myśl. Nawet jeśli jest zła, pomimo wszystko to jest już poważna duchowa myśl. A gdy człowiek jest sam, to jest to coś niedokończonego, tj. pewna fluktuacja, przypadkowa przeszkoda.

Grupa powinna włączyć w siebie kilka osób, niekoniecznie dziesięć. Mówimy o tym „dziesiątka,“ dlatego że jest to najbardziej optymalny, dobry warunek. Ale nawet jeśli razem zbierają się nie dziesięć, a 3-4 osoby – to już jest to grupa. Wskazane jest aby zbierało się od trzech osób i powyżej. Wtedy ich wpływ na wszechświat jest poważny i ich wspólne myśli mogą już wpływać na cały system.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.02.2019


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 23.12.2018

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak właściwość wiary (hasadim) może przekształcić się we właściwość wiedzy (hochma)? Czy właściwości duchowe mogą przenikać jedna w drugą?

Odpowiedź: Nie. Właściwość wiary – to właściwość obdarzania. A jeśli posiadam właściwość obdarzania i jest ona wystarczająco silna, to wtedy mogę już otrzymać w nią odczucie Stwórcy, które nazywa się „światło hochma”.

Pytanie: Mówi Pan że: „nie ma wiary”. Ale przecież mówimy: „wiara w nauczyciela”, „wiara w przyjaciela”, „wiara w książkę”, „wiara w Stwórcę”?

Odpowiedź: To nie jest ta wiara, którą ma na myśli Kabała. W Kabale wiara – to siła, z którą mogę tworzyć, działać. Jest to możliwość, by być podobnym do Stwórcy.

Pytanie: Od czego zacząć znajomość Kabały dla absolutnie nowej osoby? Którego kabalistę lepiej czytać z pierwotnych źródeł: Rabasza, Baal HaSulama, czy może Pana książki?

Odpowiedź: Radziłbym czytać swoją książkę „Osiąganie Światów Wyższych”. Chociaż nie uważam jej za pierwotne źródło, ale myślę, że jest to najbardziej odpowiednia książka jako wstęp i pierwsze zapoznanie się z Kabałą. W pewnym stopniu jest to lekki przekład „Szamati”.

Pytanie: Jeśli rozwój człowieka był w świadomości odczucia, a on umarł w wieku 10, 12, 14 lub 17 lat, to czy przy następnej reinkarnacji świadomość i uczucia będą w tym samym wieku? I czy będzie to dusza czy duch?

Odpowiedź: To co człowiek przechodzi w tym życiu naturalnie nigdzie nie przepada, dalej kontynuuje swoją drogę.

Pytanie: Nie widzę gdzie mogę realizować się na tym świecie dla podtrzymania potrzeb materialnych. Znajduję się jak w ciemności. Czy należy skierować wszystkie wysiłki na zajęcia, znaleźć grupę i studiować z wiarą w to, że właśnie znajdę zrozumienie?

Odpowiedź: Myślę że człowiek powinien zdobyć jakiś zawód który pozwoliby mu utrzymać siebie i rodzinę na normalnym poziomie, bez żadnych zbytków. A całą resztę czasu poświęcać duchowemu rozwojowi. To z pewnością już będzie absolutnie optymalne życie.

Pytanie: Co to jest rozum z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Rozum z punktu widzenia Kabały – to światło Hochma, które napełnia światło Hasadim.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.12.2018


Duchowość nigdzie nie znika

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić jeśli pytanie o „sens życia’’ traci swoją ostrość po kilku latach nauki, i studiowanie przekształca się w nawyk, hobby, styl życia? Gdy czuję że nie robię postępu.

Odpowiedź: To że nauka zmienia się w styl życia – to bardzo dobrze.

Samodzielnie zacząłem zajmować się Kabałą od 1976 roku. W 1979 r. znalazłem swojego nauczyciela Rabasza i w 1982 r. przeniosłem się do niego. Zajmuję się Kabałą 40-45 lat, to jest całe moje życie.

Niczego w swoim życiu nie żałuję. Patrzę na moich rówieśników którzy wciąż są zdrowi i widzę że niczego nie straciłem. Wręcz przeciwnie rozumiem w życiu nie mniej niż oni, może nawet więcej. Cieszę się z tego że mam studentów i w nich widzę dalszą przyszłość.

Nie wyobrażam sobie, że Kabała mogłaby kogoś rozczarować. Nawet jeśli człowiek przyszedł do Kabały na jakiś czas, a potem powrócił do swego normalnego życia, to pomimo wszystko coś zyskał, dodał do swojej duszy wielkie Wyższe światło.

I chociaż to światło teraz znajduje się w stanie zamrożenia „stand by”, to jednak duchowość nigdzie nie znika. Jest to wieczny stan, tylko teraz jest „uśpiony’’. Ale przyjdzie czas że w pewnym momencie ponownie obudzi się w człowieku, a wtedy dalej będzie kontynuował swoją duchową drogę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.11.2018


Moje myśli na Twitterze, 19.05.19, cz.2

каббалист Михаэль ЛайтманWzajemne poręczenie mówi o wyjściu z siebie, z egoizmu – w obdarzanie, w Stwórcę. Ponieważ Stwórca w stosunku do nas jest właściwością jedności w grupie. Dlatego możemy Go poczuć jedynie jako właściwość połączenia między nami. Stwórca nie ma ani właściwości, ani imienia, ani smaku – to wszystko możemy odczuć tylko poprzez grupę.

Stwórca nie odnosi się do każdego z osobna a jedynie do grupy jako całości. Dlatego że On, Światło, może napełnić tylko 10 przyjaciół, wtedy kiedy staną się jak jeden. Ponieważ jest to wskaźnik, że ich egoizm został skorygowany i upodobnili się do światła – w relacjach między sobą chcą obdarzać i ręczyć za siebie nawzajem.

Prawidłowe połączenie w grupie nazywa się Arwut – wzajemne poręczenie – kiedy wszyscy i każdy jest odpowiedzialny za wszystkich. Każdy w miarę swojego rozwoju, który zapewnia mu Stwórca. Dlatego wszyscy są różni, ale wszyscy są konieczni i potrzebni.

Konieczne jest aby wiedzieć to, że każdy ma swój czas aby dołączyć do grupy w miarę swojej świadomości, dlatego że każdy jest inny. Ale wszyscy powinni dbać o wszystkich – a grupa powinna być postrzegana jako wspólne dziecko. Przecież wszystko, na co czekamy, wydarzy się tylko w niej, w grupie!

Ponieważ poznanie Stwórcy jest możliwe tylko w grupie, jesteśmy zobowiązani troszczyć się tylko o nią. Powinniśmy studiować jaka powinna być grupa, żeby Stwórca przejawił się w niej. I realizować to zadanie każdego dnia. Cała troska o nasz postęp dotyczy troski o włączenie się do grupy i połączenie wszystkich przyjaciół w grupie.

@Michael_Laitman


Fragmenty z lekcji 14.05.2019

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji przygotowawczej do kongresu

Wejście do duchowości odbywa się poprzez anulowanie pragnienia rozkoszować się, to znaczy złego początku. Ale samego pragnienia nie można anulować, należy anulować tylko jego egoistyczne użycie z intencją ze względu na siebie.

Dlatego trzeba trzymać się za maleńką duchową iskrę, umieszczoną w człowieku, aby na jej podstawie zbudować siebie i przenieść na pierwszy duchowy stopień przez granicę (machsom), malutki otwór.

Istnieje przypowieść o królu, który pragnął przenieść swój skarb w inne miejsce i dlatego rozdał każdemu ze swoich poddanych po jednej monecie aby oni donieśli ją do celu, nie ulegając pokusie kradzieży. Tak samo człowiek częściami przenosi siebie, swoje ogromne pragnienie rozkoszować się. Przede wszystkim przenosi iskrę, deklarując swoją przynależność i wierność wobec króla, połączenia z Nim w jednym punkcie.

Możemy już poczuć ten punkt, ponieważ przyciągnęliśmy światło, które powraca do źródła, zorganizowaliśmy dziesiątki i rozumiemy, co to znaczy anulować się przed grupą, przyjaciółmi i odpowiednio przed Stwórcą.

Jeśli przenosimy swój punkt ze świata w świat, aby chociaż w jednym punkcie być oddanym wobec króla, to już możemy tą samą drogą, poprzez tą samą cienką rurkę stopniowo przenosić swoje pozostałe pragnienia, oczyszczając je z egoistycznych intencji i budując nad nimi intencje obdarzania.

W ten sposób przechodzimy ze świata w świat: ze stopnia poniżej granicy świata duchowego, „lo liszma”, na stopień wyżej machsomu, w „liszma”.

* * *

W dowolnej sytuacji, w każdym miejscu muszę starać się zobaczyć, że preferuję siebie od wszystkiego, co poza mną. Poza mną znajduje się Stwórca, Szhina (Boskość) i dlatego muszę preferować to co jest na zewnątrz, poza mną.

Na zewnątrz jest moja grupa, najbliższe dla mnie środowisko z którym pracuję, albo jeszcze szerszy krąg – światowa grupa kabalistyczna, albo nawet cała ludzkość, cała rzeczywistość. Rozmiar kręgu zależy od mojego stosunku, ale najważniejsze jest to aby zamienić swoje „ja” na to, co jest poza mną.

Dziesiątka staje się dla mnie ważniejsza niż ja. Nagle czuję, że oddzielam się od swojego „ja”, tak jakby ono nie istniało, a żyję wewnątrz przyjaciół. Oznacza to, że wchodzę jak zarodek w wyższego.

* * *

Granica świata duchowego, „machsom“ – to punkt mojego połączenia z dziesiątką. Gotowość przylgnięcia do przyjaciół i przeniesienia ważności z siebie samego na nich, rozpuszczenia się w nich, utraciwszy swoje „ja” oznacza to przejść machsom.

Oderwanie od swojego „ja” i włączenie w dziesiątkę jest to przejście machsomu. Wtedy zaczynam odczuwać, co to jest właściwość obdarzania i wewnątrz tego stosunku czuję wyższy duchowy świat. Jest to już bardzo poważne zrozumienie tego, że dla wejścia w duchowość wymaga się nie „przebić się przez machsom”, a pokonać siebie samego.

* * *

Wydawałoby się jak moje zdrowie może być związane z grupą? Ale ja mogę zwrócić się do Stwórcy tylko poprzez mój związek z grupą, ponieważ zwracam się do pola obdarzania, które ujawniam między nami i proszę o dodatkowe obdarzanie. Ponieważ wszystkie problemy, łącznie ze zdrowiem, są konsekwencją braku obdarzania, światła. Dlatego przede wszystkim muszę wejść w to miejsce, gdzie mogę zrealizować swoją prośbę.

Choroba jest to jakiś defekt w naszym połączeniu. Skorygować defekt możliwe jest tylko poprzez naprawienie naszego połączenia. Im bardziej umacniam więź z przyjaciółmi, proszę o to, modlę się, tym bardziej uświęcam to miejsce i choroba znika.

Pracownik Stwórcy nie przyjmuje choroby z pokorą, a postrzega ją jako znak konieczności w korekcie. Dlaczego Stwórca wysyła chorobę? Dlatego, abym osiągnął szczególne połączenie z grupą i skorygował ten problem.

Anuluję tylko swój egoizm, ponieważ Stwórca pokazuje mi w nim wadliwe miejsce, na które przyszedł czas naprawy. Choroba – to znak wskazujący na wadę. Dlatego staram się coraz bardziej włączyć w grupę i prosić światło, które powraca do źródła, aby dało mi więcej siły dla połączenia z przyjaciółmi i w ten sposób zdrowieję.

Dowolna choroba, utrata zdrowia i pieniędzy są korygowane tylko w grupie. Nie ma nic więcej do naprawienia, z wyjątkiem grupy, wspólnej duszy Adama Riszona, ponieważ wszystko pochodzi z niej. Do samego końca korekty eliminujemy rozdzielnie między przyjaciółmi w dziesiątce – nie ma innego miejsca pracy, oprócz odkrycia wady i jej korekty.

Z porannej lekcji 14.05.2019


Połączyć się sercami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy kiedy studiujemy księgę „Wprowadzenie do nauki Kabały”, należy być pod wrażeniem tego materiału, czy też wystarczy aby sucho z nim pracować?

Odpowiedź: Powinieneś być pod wrażeniem i próbować realizować to w uczuciach. Poczuć!

Przecież tutaj chodzi o połączenie między sobą i połączenie ze Stwórcą. Ale jak się połączyć, czym?

Połączyć się można tylko sercami. A serce – to uczucie. Przy tym głowa, rozum są potrzebne, ale tylko po to, aby wiedzieć, jak lepiej osiągnąć zjednoczenie. Są używane jako narzędzia pomocnicze.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.04.2019


Moje myśli na Twitterze, 15.05.19, cz.2

каббалист Михаэль ЛайтманKażdy nowy stan zaczyna się z punktu-reszimo, który należy podnieść z otrzymywania: ciemności-smutku, do światła: obdarzania-radości. Odczucie oddalenia od Swórcy jest to punkt-katnut. Jeśli zgadza się z tym, aby być w jakimkolwiek stanie, punkt zaczyna rosnąć – tak podnosi Szhinę (Boskość) z prochu.

@Michael_Laitman


Fragmenty z porannej lekcji 05.11.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Praca w wiedzy i powyżej wiedzy”

Istnieje taka mądrość, która kumuluje się z doświadczeniem życia na tym świecie. Badamy ten świat a naturalną drogą rozwijamy narzędzia, dane nam od urodzenia. Przez lata w których żyjemy, oraz z pokolenia na pokolenie nasz umysł i nasze serce rozszerzają się. Aby w ten sposób postępować w zrozumieniu świata w pięciu organach zmysłów.

Ale świat duchowy wymaga nowych, zupełnie odmiennych narządów percepcji. Przede wszystkim musimy je zdobyć, ponieważ początkowo ich nie posiadamy. A poza tym w stanie duchowym jesteśmy zobowiązani połączyć w sobie dwa przeciwieństwa: pozostając stworzeniami, stać się podobnymi do Stwórcy. Lecz są to dwie polarne, przeciwne formy, które anulują się wzajemnie. Można być albo stworzeniem albo Stwórcą – są to dwie różne rzeczywistości.

Dodatkową złożonością jest to, że pozostając stworzeniami, ale już mającymi formę Stwórcy, musimy jeszcze pozostać w naszym świecie, w swoim stanie. Wymaga to ogromnych zmian w naszej strukturze i postrzeganiu. Jeśli w naszym świecie kierujemy się naszym umysłem i uczuciami, które wspierają się nawzajem, to w świecie duchowym wręcz przeciwnie, jedno zaprzecza drugiemu.

Zdarza się też złe uczucie w dobrym stanie, przecież odkrywamy tak rzeczywistość, która jest ponad naszym egoizmem. Dlatego wewnątrz egoizmu możemy czuć się okropnie, ale w rzeczywistości będzie to dla nas najlepszym stanem.

Zdarza się tak, że nie rozumiemy co się z nami dzieje, nie posiadając żadnego duchowego poznania, a to będzie właśnie najwyższy dla nas stan duchowy. Na tym polega trudność postrzegania i ustalenia swojego stanu w duchowej rzeczywistości.

Dlatego powiedziano, że w świecie duchowym dwa przeciwieństwa łączą się w jednym obiekcie i działa „wiara ponad wiedzą’’. Wymaga to dużej wytrzymałości, uwagi i czasu. Ponieważ stopniowo „nawyk staje się drugą naturą” ze względu na to że pozwalamy Wyższemu światłu, raz za razem pracować nad nami, cierpliwie zgadzając się ze wszystkim, co ono z nami robi.

I jeśli nawet wydaje nam się że światło nic nie robi, akceptujemy to również. Czyli musimy absolutnie anulować siebie do całkowitego zera. I tak zmierzamy do wewnętrznego stanu w którym staniemy się przystosowani do otrzymania wyższego światła, to znaczy przestaniemy odnosić się do niego egoistycznie.

* * *

Nie jest to możliwe aby jest ziemskim umysłem połączyć dwie linie: lewą i prawą. Jak może być pokój i zgoda w człowieku który bardzo chciałby stać się bogatym? Ale wtedy gdy znajduje się w całkowitym ubóstwie to zgadza się ze swoim stanem w środkowej linii, obejmującym lewą i prawą linię.

Jak takie dwa przeciwieństwa mogą się połączyć? Jak to możliwe, że im więcej człowiek uczy się, im więcej rozumie i czuje, jednocześnie za każdym razem coraz bardziej odkrywa swoją niewiedzę i głupotę, brak sukcesu, ale przy tym cieszy się i godzi w sobie te dwa stany.

Jak to możliwe, że tracąc 10-15-20 lat, człowiek niczego nie otrzymał i cieszy się z tego? Bo właśnie odkrywa, że to jest cudownie, że przy swoim ogromnym pragnieniu nie otrzymał żadnej rekompensaty dla swojego egoizmu. Czuje doskonałość od istnienia takich dwóch przeciwieństw.

Tego nie można przyjąć ziemskim umysłem, ale w świecie duchowym z połączenia dwóch takich przeciwieństw człowiek może wznieść się do właściwości Biny, na duchowy stopień. Stan duchowy powstaje ze zderzenia się dwóch przeciwieństw: ogromnego, niezrealizowanego pragnienia i gotowości anulowania siebie. W rezultacie tego samoanulowania człowiek staje się godny otrzymania Wyższego światła.

Z porannej lekcji 05.11.2018


Moje myśli na Twitterze, 10.05.19, cz.2

каббалист Михаэль ЛайтманRadość jest świadectwem obdarzania, wiarą w wielkość Stwórcy. I chociaż nie ma jawnych przyczyn do radości, człowiek wierzy że wszystko otrzymuje tylko od Stwórcy. Dlatego znajduje się w radości, w mierze wiary w dobre zarządzanie Stwórcy światem.

Początkowo człowiek postrzega napełnienie jako cel i rezultat jego wysiłków, a zatem, gdy uświadamia sobie proces korekty, widzi wszystko na odwrót. Właśnie dążenie do Stwórcy, jest jego prawdziwym napełnieniem które przynosi radość!

Pragnienie ujawnienia Stwórcy jest zdeterminowane ważnością wspierania radości w grupie, w dążeniu do duchowej pracy i celu. To determinuje uczucie doskonałości (szlemut), które określa miarę podobieństwa i miarę odkrycia się Stwórcy – człowiekowi.

Radość powinna towarzyszyć człowiekowi zawsze – dlatego że otrzymał od Stwórcy dążenie do Niego i uważa to za najważniejsze. A uświadomienie sobie radości tworzy kli po to, aby otrzymać odkrycie Stwórcy i osiągnąć połączenie.

@Michael_Laitman