Artykuły z kategorii Praca duchowa

Fragmenty z lekcji nr 1 kongresu 19.02.2019, cz.2

Międzynarodowy kongres kabalistyczny 2019каббалист Михаэль Лайтман

Z lekcji na temat „Jeden wielki płomień“

Zgodnie z pragnieniem wyższej siły wszyscy ludzie muszą zjednoczyć się w jedno duchowe ciało. Tak zostaliśmy stworzeni na początku, a następnie rozbici, abyśmy sami przywrócili nasze połączenie poprzez własne poszukiwania, wysiłki i wzajemną pomoc.

Dzięki temu zrozumiemy, gdzie się znajdujemy w ogólnym systemie, jak dokładnie połączyć części tego puzzla, rozproszone części Lego, i odkryjemy wszystkie zalety tego połączenia.

Jeśli nie byłoby rozbicia i potrzeby ponownego połączenia, odczuwalibyśmy jedynie prymitywne istnienie, minimalne światło na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie. Ale nie osiągnęlibyśmy stopnia człowieka, Adama, podobnego do Stwórcy, wyższej siły – wiecznej i doskonałej.

Dlatego musimy przejść przez bardzo złożony proces rozwoju. Na początku jedynie wybrani ludzie w dwudziestu pokoleniach zaczynając od Adama, pierwszego człowieka, który prawie sześć tysięcy lat temu odkrył wyższą siłę, i do Abrahama – byli w stanie dostrzec tę ideę zjednoczenia i korekty.

A Abraham już zaczął zbierać grupy, dziesiątki ludzi, którzy przezwyciężali swój egoizm. Dzisiaj za pomocą tej samej metody kontynuujemy pracę nad naszym połączeniem.

W gruncie rzeczy Abraham zaczął budować społeczeństwo ludzkie, szczególny naród, w którym wszyscy razem są połączeni. Wewnątrz tej jedności chcieli oni odkryć Stwórcę, wyższą siłę, która napełni ich i poprowadzi naprzód, aby być we wzajemnym zrozumieniu razem ze Stwórcą.

My również staramy się odkryć wyższą siłę, aby zrozumieć, co się dzieje: czego chce od nas Stwórca, a my od Niego. Ostateczna korekta rozbicia polega na tym, aby wszyscy mieszkańcy tego świata, cała ludzkość zjednoczyła się w jedną grupę.

Jeśli przynajmniej kilka grup połączy się w ten sposób, to cała reszta dołączy do nich. A Stwórca zakończy tę pracę. Najważniejsze dla nas jest dać początek temu zjednoczeniu,  jak gdyby reakcji chemicznej. Znajdujemy się w integralnym systemie i dlatego jeśli jedna grupa będzie mogła osiągnąć integralne połączenie, to ta siła wpłynie na wszystkich i wszyscy zjednoczą się i odkryją Stwórcę, osiągając stan końca naprawy.

Pracujemy na warsztatach, wyjaśniając pytania w dziesiątkach. Ale najważniejsze jest, aby starać się nie wymądrzać, ale dążyć do połączenia. Praca w dziesiątce polega na tym, by bardziej przeniknąć pragnieniami, pytaniami, odczuciami każdego przyjaciela siedzącego naprzeciwko mnie. Nie ma znaczenia, na ile rozumiemy odpowiedź na pytanie – najważniejsze jest rozszerzenie swojej duchowej percepcji, „kli“, wchłaniając wszystkie myśli przyjaciół.

Nie krytykuję ich, a chcę pochłonąć wszystkie ich myśli i pragnienia, wchłonąć w siebie. W ten sposób poszerzam swoje kli i staję się przystosowany do napełniania się wyższym światłem. W ten sposób poszerzamy naczynie duchowe – kli każdego, tworzymy coraz bardziej złożone wspólne pragnienie i ostatecznie osiągamy podobieństwo do wyższego światła, łącząc się w jedną całość.

Osiągnąwszy minimalne połączenie, możemy odkryć najsłabsze światło Nefesz, ale przejawi się w nas już trochę poczucie Stwórcy, wieczność i doskonałość, wyższe światło.

Jak człowiek krótkowzroczny, zdejmując okulary, widzi przed sobą niewyraźne zarysy ludzi, tak i my odkryjemy wyższy świat przynajmniej w ogólnych zarysach.

Z 1 lekcji Międzynarodowego kongresu, 19.02.2019


Moje myśli na Twitterze, 21.03.18

каббалист Михаэль ЛайтманNie rozumiemy aktu stworzenia: jak z pragnienia Stwórcy – obdarzać – rodzi się pragnienie stworzenia – otrzymywać, czarny punkt z niczego. Następnie akt przejawia się przejściem z nieożywionej materii do roślinnej, z roślinnej do zwierzęcej, przez pojawienie się jakościowo nowego stanu „z niczego”.

Działanie w rozumie – to Wiedza. Tak zawsze postępujemy.

Działanie ponad rozumem – to Wiara. W naszym świecie jej nie ma. Jest to obdarzanie ponad rozumem! Na przykład kochać innych bardziej niż siebie, wbrew egoizmowi. Można ją uzyskać od światła naprawy OM – Or makif. W tej mierze będę podobny do Stwórcy.

Studiując Kabałę nie należy dążyć do tego, by być mądrzejszym, zdobywać nową wiedzę, a najważniejsze jest, by zmieniać swoje uczucia, rozszerzyć serce. Serce uczy się odczuwać zjawiska poza sobą, teraz dla nas niedostępne: działania obdarzania, połączenia, które są wyższe niż nasze uczucia i umysł.

Nie ujawnia nam się Źródło Światła, ale czujemy w świetle Jego pragnienie, aby sprawić nam przyjemność, i decydujemy jak odpowiedzieć Mu tym samym. Stworzenie tworzy odwrotne światło. Ono nazywa się odwrotne, dlatego że wraca nas na poziom Stworzyciela, czyniąc nas podobnymi do Niego.

„Nauka dziesięciu Sfirot”, TES opisuje duchowe działania w „mechanicznych” wyrażeniach. Ale one muszą przekształcić się w nas w uczucia i zrozumienie stanów. Tekst mówi o pracy światła nad pragnieniem, ale ono powinno wywoływać w nas doznania tych działań.

Ważne, aby dążenie do duchowości było jakościowe. Ono powstaje tylko z dążenia do zjednoczenia w grupie. Nawet niewielkie, ono wywołuje swoją jakością światło naprawy OM. Podczas, gdy nawet przez całe życie wysiłki jednej osoby nie przyniosą rezultatów.

Studiować Kabałę zobowiązany jest każdy, inaczej ponownie przyjdzie na ten świat. Przecież nie opanowawszy Kabały, nie osiągnie celu życia, Stwórcy. Kabała uczy nas przyjmować wyższe światło, manifestację Stwórcy, studiować wszystkie drogi wpływu Stwórcy na nas. Istotą Kabały jest suma tej wiedzy.

Pesach. Jestem gotów zobaczyć prawdę: pokazują mi, że jestem egoistą, daleki od Stwórcy, od liszma.

Chce zejść z długiej drogi – nie jestem gotowy w Pesach-1 wyjść z niewolnictwa.

Pesach to lewa linia, tajemnice Tory, obdarzanie.

W Pesach-2 – skrucha, oczyszczam się w hesed, jestem gotowy na lewą linię hochma.

@Michael_Laitman


Grupa – prezent Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Warunek dziesięciu sfirot – to zebrać wokół siebie dziewięć osób interesujących się Kabałą i traktować je w maksymalnie doskonały sposób, czy potrzebuję do tego dziewięciu nie tylko zaangażowanych w Kabałę, a takich którzy osiągnęli poziom duchowy?

Odpowiedź: Wystarczy po prostu zajmujących się Kabałą pragnących poznać duchowość starając się chociaż odnieść do tego w jakiś sposób. Twój stosunek do tego, że zostałeś doprowadzony do grupy, do dziesiątki powinien być taki, jakbyś otrzymał to z góry.

Tego dokonuje Stwórca, „nie ma nikogo, oprócz Niego”. Dlatego szanujcie, kochajcie swoją grupę, ceńcie swoich przyjaciół a zobaczycie, jaki to jest prezent dla was.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.04.2018


Moje myśli na Twitterze, 14.03.19, cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманZwyczajna pokora nie wymaga solidarności z wyższym zarządzaniem, a tylko skłonienia się przed nim.

Duchowe narodziny (ibur) zbudowane są również na pokorze, ale na bardziej surowej, kiedy we wszystkim całkowicie anuluję się przed wyższym nie biorąc pod uwagę swoich uczuć i opinii.

@Michael_Laitman


Gdzie znajduje się iskra duszy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdzie w ciele człowieka znajduje się iskra duszy? Jak zrozumieć, że naprawdę ją posiadam?

Odpowiedź: Iskra duszy nie znajduje się w ciele człowieka. W człowieku nie ma takiego miejsca, z którego można byłoby ją wyciąć i zdobyć.

Jest to duchowa siła, której nie ma w ciele. Nawet, jeśli twoje ciało przestanie istnieć, iskra pomimo wszystko pozostanie i zyska nowe ciało. Jest to ten duchowy gen, który istnieje cały czas i jest przenoszony z inkarnacji na inkarnację. Zmienia się tylko jego materialny nosiciel.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.09.2018


Poczuć grę Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Są wydarzenia, które postrzegamy jako dobre lub złe, jako dobro lub zło. Czy to kwestia naszej percepcji? Czy istnieje system dobra i zła?

Odpowiedź: Zło nie istnieje. A tak zwane negatywne skutki są konieczne tylko po to, aby popchnąć nas do celu stworzenia, aby ruszyć nas z martwego punktu.

Czując na sobie jakikolwiek wpływ, musicie najpierw powiązać to ze Stwórcą i spróbować, pomimo tego wpływu zjednoczyć się jeszcze mocniej z przyjaciółmi. A następnie zobaczycie, co dzieje się z negatywnym rezultatem: czy pozostanie, czy stopniowo zniknie jak mgła. Poprzez to zaczniecie odczuwać grę Stwórcy. To nie jest psychologia a siły działające w przyrodzie.

Dlatego wszelkie negatywne wpływy najpierw spróbujcie rozwiązać w grupie, w większym połączeniu.

Zajmujemy się tym na każdej porannej lekcji. Oglądajcie czasami nasze lekcje, nawet jeśli początkowo będą wydawać wam się trudne, dezorientujące, zbyt osobiste. Na tych zajęciach studiujemy wpływ Stwórcy na nas i naszą poprawną reakcję prowadzącą nas do celu – do odkrycia Stwórcy.

Odkryć Stwórcę – oznacza odkryć system zarządzania, odkryć przyczynę tego, co dzieje się w nas, z nami, wczoraj, jutro, przed życiem, po śmierci itd. To jest przedmiotem nauki Kabały.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.10.2018


Czym jest zarodek duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli posiadam zarodek duszy, to dlaczego nie mogę poczuć go, tak jak innych części ciała?

Odpowiedź: Dążenie do poznania Wyższego świata, wyższego przeznaczenia, do odkrycia Stwórcy, do odczucia: „Kim jestem? Czym jestem? Dlaczego jestem? Po co?” – to jest właśnie zarodek duszy. I tak go odczuwamy.

Pochodzi on z punktu w sercu. Serce – to egoizm, a punkt w nim – to zalążek naszego duchowego naczynia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.10.2018


Moje myśli na Twitterze, 20.03.18, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Nie mam właściwego pragnienia do duchowego. Moje pragnienia mogą być do czegokolwiek, tylko nie do duchowego. Duchowy świat pomaga osiągnąć zazdrość, duma, ambicja i żądza władzy przejawiająca się w grupie. A wzniosłe, czyste pragnienia spoza grupy – hamują!

Początkowo nie mamy potrzeby do duchowego. Dana jest nam przez Stwórcę w celu dążenia, by Go odkryć. Naturalną drogę rozwoju – poprzez Beito, albo Ahiszena – przyspieszoną drogą, dzięki wzajemnemu poręczeniu i połączeniu z grupą otrzymam właściwe potrzeby duchowe.

Oznaki wejścia w wyższy świat: Pesach maca maror. Maca – to wojna z egoizmem. Maror jest goryczą niemożliwości zjednoczenia. Pesach (pasach) – wyjście na wolność z egoizmu. Stwórca daje siłę do ucieczki (pasach). Maca i maror – obowiązek odczuwania goryczy niewoli.

Aby wznieść się nad egoizmem, odkryć połączenie między nami, zwracamy się do Stwórcy, a nie do Faraona. Stwórca i Faraon są to dwie strony tego samego zjawiska. Praca duchowa jest prosta i konkretna. Trudność polega na zwróceniu się do Stwórcy – właśnie tam ukrywa się Faraon.

Poznanie Stwórcy oznacza odkrycie, czym jest połączenie i miłość, które nie istnieją w naszym stanie. Żyjemy w odmiennym świecie. Ten Stwórca, który odkryje się, teraz odkrywa się w odwrotnej formie. Przecież to On rozbił naszą Duszę, on – to Faraon!

Musimy żuć maror, starać się zjednoczyć się, poczuć całą gorycz ciężkiej pracy i porażki. Zmiękczamy się i z bezradności zwracamy się do Stwórcy. Dopiero po ciężkiej pracy zaczynamy odczuwać niewolę, potrzebę pomocy w ucieczce!

Początkowo grupa czuje ruch w kierunku połączenia, 7 sytych lat, ale potem zaczynają odkrywać, że nie są w stanie się połączyć. Zajęczeli od tej pracy, ponieważ połączenie nie realizuje się. Wtedy „ich wołanie podnosi się do Stwórcy” i idą ku zbawieniu!

Nie połykaj maroru bez żucia – to oznacza, że są zobowiązani do pracy nad zjednoczeniem, chociaż sami nie są w stanie go osiągnąć. Jeśli grupa zgadza się zjednoczyć, oznacza to, że „weszli do Egiptu”. Oznacza to, że uświadomili sobie jak bracia Józefa, że nie ma innej drogi do Stwórcy!

Faraon jest między nami. Należy przemienić to w odkrycie Stwórcy. Faraon i Stwórca nie odkrywają się w nas, ale tylko w połączeniu między nami! Faraon rozdziela nas, a Stwórca łączy nas siecią miłości. Tora jak woda powinna wypełnić przestrzeń między nami.

Główna różnica Kabały jest w definicji pracy Stwórcy (Awodat Haszem), że ma ona na celu połączenie ludzi, miłość do bliźniego, doprowadzenie ich do tego samego modelu Adama, systemu wspólnej duszy, a następnie od miłości do bliźniego dojść do miłości do Stwórcy.

Ucisk wygnania jest uczuciem niemożności osiągnięcia właściwej intencji. Próbujemy – i za każdym razem odkrywamy, że jest ona egoistyczna. Przecież Stwórca chce doprowadzić nas do uświadomienia sobie zła, że sami nie odniesiemy sukcesu bez prośby, bez Jego pomocy.

Najważniejszą rzeczą jest powrót do połączenia, które istniało w systemie Adama przed rozbiciem. Ale jeśli osiągniemy to połączenie z egoizmem jaki posiadamy, ono będzie 620 razy większe niż poprzednie. W ten sposób ujawnimy nie małe światło Adama, ale całe światło NARANHAJ Stwórcy.

Wejście i praca w Egipcie jest w dążeniu do połączenia, chociaż jesteśmy egoistami i próbujemy połączyć się egoistycznie. Ale poprzez wysiłki (studia, zjednoczenie, anulowanie się) wywołujemy światło OM – Or makif, które powraca do Źródła i otrzymujemy od niego siłę do przezwyciężenia egoizmu – Faraona.

Pesach: z 4 synów szczególnym jest ten, który nie wie jak zapytać. Oznacza, że nie ma pragnienia światła Stwórcy, nie ma nawet prośby, aby odkryć mu pragnienie wielkości „ucha igielnego”. Pragnienie mierzy się brakiem, cierpieniem, tęsknotą za napełnieniem! A dalszy wzrost pragnienia przyjdzie już ze światłem.

Uważasz się za grzesznika, niegodnego Stwórcy? Wiedz, że zawsze jesteś na pół grzesznikiem, na pół sprawiedliwym, i zawsze możesz jednym czynem przechylić się ku uniewinnieniu! Ale ciągle dołożą ci egoizmu, żeby było w tobie dobro = zło, i abyś miał swobodę woli, by z wysiłkiem czynić dobro.

Maror: Król oddałby leniwemu synowi królestwo, jeśliby ten zarobił 1 dolara. Syn wziął od matki 1 dolara. Król wrzucił dolara do kominka mówiąc, że jego syn kłamie. Tak było kilka razy i matka wysłała syna do pracy. Król wrzucił 1 dolara do ognia, syn rzucił się, aby go wydostać. Król oddał mu królestwo, ponieważ syn zyskał pragnienie!

@Michael_Laitman


Jak dziesiątka wpływa na świat

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza zjednoczenie w dziesiątce w celu zarządzania wszechświatem?

Odpowiedź: Dziesiątka lub cały wszechświat – to jedno i to samo. Dziesiątka to ten sam system, tylko na małą skalę. I to, co my robimy wewnątrz dziesiątki, wpływa na cały wszechświat w stopniu podobieństwa.

Jeśli w swojej dziesiątce możemy w jakiś sposób upodobnić się do praw obdarzania i wzajemnego połączenia, istniejących we wszechświecie, to w tej mierze, w jakiej staramy się realizować te prawa nad naszym egoizmem, wpływamy na świat. Przy czym wpływamy bardzo mocno właśnie dlatego, że jesteśmy mali, słabi, początkujący.

Wydaje się nam, że im bardziej się rozwijamy, tym bardziej będziemy wpływać na wszystko. W rzeczywistości, z jednej strony jakby więcej, ale z drugiej strony mniej. Jak na przykład wpływ małych dzieci na świat: choć jest niewielki pod względem siły, to jest ogromny pod względem oddziaływania.

Dlatego na dzieci zwraca się znacznie więcej uwagi niż na dorosłych. Świat zobowiazany jest, aby przysłuchiwać się im, i robić coś dla nich. Dzieci stanowią jego centralną część, jego przyszłość.

Tak więc dzięki sile oddziaływania i jego jakości wpływamy na wszechświat. Pod wieloma względami – jakościowo ale też w małym stopniu – siłą. A potem będzie się to zmieniać. Jednak mówimy tutaj o duchowych światach, a nie o naszym egoistycznym świecie.

Z lekcji w jezyku rosyjskim, 05.02.2019


Fragmenty z porannej lekcji 18.10.2018, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Miłość do Stwórcy i stworzeń”

Jest powiedziane, że musimy połączyć się ze Stwórcą. Nie ma nic bardziej odrażającego i sprzecznego z naszą naturą, nic bardziej przerażającego i odpychającego niż ten cel – połączenie się z Nim.

W rzeczywistości nie wiemy, kim lub czym On jest. Jest to kwestia całkowitego przyjęcia właściwości obdarzania na wszystkie nasze pragnienia i myśli tak, aby ona dominowała zamiast właściwości otrzymywania – obecnej władzy, której także my jeszcze również nie rozpoznaliśmy.

Zbliżając się do realizacji tego zadania, w końcu zaczynamy rozumieć, jaka jest jego istota – wewnętrzna transformacja, przestawienie na obdarzanie, na miłość do bliźniego, jedność ze wszystkimi. Jak pisze Rabasz, człowiekowi wydaje się, że opuszcza swój dom, swoją rodzinę, cały ten świat i siebie samego…

Ale, co ze mnie pozostanie, jeśli wyjdę na zewnątrz? Nic. W końcu przyjdzie mi stać się kimś innym…

Wielu idąc na przód odkrywa od czasu do czasu tę ścianę, tę przeszkodę nie do pokonania, która stoi przed nimi: „Czy naprawdę powinienem do tego dojść? I z tego zrezygnować – z siebie samego?” Zatem tak warunek połączenia się ze Stwórcą stawia całą ludzkość przed wielką barierą.

I tutaj wymagana jest od człowieka prosta decyzja: pójdę na to czy nie? Nie ma żadnych przełomowych momentów – wręcz przeciwnie: kropla do kropli, grosz za groszem sumują się w dużą kwotę. Stopniowo przychodzi światło Hassadim, pozwalając mi zrozumieć trochę więcej, czym jest obdarzanie i jak bardzo jest ono potrzebne.

Dzień po dniu, czytając współczesne fałszywe wiadomości widzę, że nasz świat się stacza, pogrąża się w ciemnościach. Tutaj nie ma już, z czego rezygnować, czego poświęcać, żeby zamiast tego świata otrzymać świat oświetlony światłem.

Jednak problem polega na tym, że muszę przejść z jednej natury w drugą – i to wydaje się być czymś ciężkim, przerażającym.

To prawda. Jednak dają mi grupę, a wokół niej jeszcze wiele innych grup. Mam materiały szkoleniowe. Za mną jest łańcuch kabalistów, rozciągający się przez sześć tysięcy lat do dnia dzisiejszego.

Z drugiej strony widzę jak współcześni myśliciele, naukowcy, politycy i wszelkiego rodzaju biznesmeni oszukują wszystkich, nie rozumiejąc przy tym korzenia, istoty swojego życia.

W rezultacie te wszystkie aspekty rzeczywistości składają się w jedną wspólną podstawę dla duchowego świata pokazującą mi, że przejście jest jednak możliwe. Tak, można kontynuować drogę i nawet przejść na tamtą stronę. Niczego nie tracę na tym świecie – przeciwnie, zyskam.

Tutaj jak pisze Baal HaSulam, przeszkadza nam tylko „problem psychologiczny”. Wszakże przed nami jest przejście do innego wymiaru, do innej percepcji, do innego systemu współrzędnych i obliczeń. Cóż, przejdziemy. Można to zrobić lekko i miękko w grupie.

Wtedy nareszcie zrozumiemy świat, w którym teraz żyjemy. Wszakże w duchowym dwa przeciwieństwa łączą się w jedną całość – tylko na wyższym poziomie, przez wiarę ponad wiedzą – i to daje nam prawdziwe zrozumienie.

W naszym świecie nie umiemy łączyć przeciwieństw i dlatego nasze sprzeczności stają się ostrzejsze, powodując konflikty i kolizje. Bezsilne są argumenty rozsądku i mamy nadzieję zorganizować sobie tutaj życie metodami siłowymi, jednakże wojny też nie pomagają. One tylko odpychają nas od siebie, a potem z czasem znowu dochodzimy do konfrontacji i niezgody, zewnętrznej i wewnętrznej. I nie ma gdzie się podziać.

Tak popychają nas siły rozwoju do wzniesienia się na nowy poziom – ten, na którym przeciwieństwa uzupełnią się nawzajem, łączą się za sobą. Na którym „wszystkie przestępstwa pokryje miłość”.

Jak jedno łączy się z drugim?

Łączy się na wyższym poziomie.

W międzyczasie tylko wojny i zagrożenia trzymają nas od siebie na odległość, ale też niedługo. To prawda, że wielka wojna może „rozproszyć“ ludzi w różne kierunki, ale tylko wracając ich do epoki jaskiniowców…Według słów Baal HaSulama to również jest możliwe.

I dlatego inne wyjście oferuje nauka Kabały. Nasze pokolenie jest w stanie uratować się, przebić się przez granicę duchowego świata.

A połączenie ze Stwórcą stoi, jako cel na tej drodze.

* * *

Wszystkie problemy współczesnego świata to problemy związane z niewłaściwym połączeniem między ludźmi. I nie jesteśmy w stanie naprawić tego połączenia, dlatego że w każdym jest założona tylko egoistyczna forma pragnienia. Naprawdę nie możemy zbliżyć się do siebie.

Na świecie istnieje tylko jedna mała grupa, w której oprócz egoistycznego pragnienia jarzy się iskierka pragnienia obdarzania. Grupa ta nosi w sobie program, metodę zjednoczenia – lecz jej nie upublicznia, nie daje ludzkości prawidłowego przykładu zjednoczenia.

I dlatego ludzkość z dnia na dzień uświadamia sobie coraz wyraźniej, że ta grupa szkodzi. Wszakże, jeśli masz coś pożytecznego, a ukrywasz to, nie realizujesz tego – znaczy, że szkodzisz.

Nie ma sensu stać z boku, ze zdziwieniem pytając; „Czego wy wszyscy od nas chcecie? Nie jesteśmy winni…” Jeśli masz globalne rozwiązanie, a nie wdrażasz go w życie, to szkodzisz innym.

I dlatego antysemityzm z czasem wyrośnie do takich rozmiarów, że będziemy stale go odczuwać. Będzie rozbrzmiewał we wszystkich światowych wiadomościach. Izraelczycy nie będą mogli wyjeżdżać za granicę. Inne kraje zerwą z nami stosunki nawet, jeśli zapowiadają one dla nich korzyści, i zorganizują bojkot Izraela i całego narodu żydowskiego.

Miejmy nadzieję, że wcześniej naród zacznie rozumieć, co się dzieje, że będziemy mogli dotrzeć do niego.

Przecież, to przede wszystkim nasza praca i dlatego winni jesteśmy najbardziej ze wszystkich. Jak pisze Baal HaSulam, katastrofa uderza w najlepszych z narodu – w trzymających metodę naprawy w swoich rękach.

Dlatego poczujemy na sobie nienawiść zarówno w Izraelu jak i od świata. Musimy jak najszybciej jak to możliwe rozpowszechnić tę metodę, konieczne jest stworzyć międzynarodową wzorcową grupę, aby zapewnić wszystkim drogę do dobrej przyszłości.

W przeciwnym razie świat pogrąży się w religijną nienawiść i w wojny – co zrodzi taki negatyw w stosunku do Izraela, którego słowami nie da się opisać…

Z porannej lekcji 18.10.2018