Artykuły z kategorii Praca duchowa

Fragmenty z lekcji 24.09.2020

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca chce, abyśmy promowali nie Jego, a Jego program. I jeśli realizujemy ten program, to ujawniamy Wyższą Siłę, Stwórcę, i przez to sprawiamy Mu przyjemność. 

* * * 

To przesłanie musi dotrzeć do wszystkich, aby ludzie poczuli, że na świecie jest jakaś siła, że jest wyjaśnienie tego, w jaki sposób istnieje świat, co się z nim dzieje dzień po dniu, dokąd zmierza. To nasz obowiązek i jesteśmy w stanie to zrobić, ponieważ jesteśmy do tego specjalnie przygotowani.

Każdy z kilku tysięcy członków organizacji Bnei Baruch, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, zostali pobudzeni przez Stwórcę, wybrani jakby pęsetą spośród milionów i miliardów ludzi, aby być Jego reprezentantami łączącymi Jego z całą ludzkością.

Jesteśmy zobowiązani, aby zrealizować połączenie między Wyższą Siłą, wyższym światłem i ogólną siłą stworzenia, ogólnym pragnieniem przyjemności. Jesteśmy jak cienka rurka przechodząca od Wyższej Siły, od sfirot Keter, Chochma, Bina do ZAT parcufa, do siedemdziesięciu narodów świata.

* * *

Nie uświadamiamy sobie jeszcze, w jakiej rzeczywistości znaleźliśmy się, co się dzieje na świecie. Ta epidemia wraz z całym chaosem, który wywołała na świecie, wyciągnie nas naprzód, jak potężny prąd.

Przesiąkamy cierpieniami ludzi i zamieniamy ich materialne obawy dotyczące jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru i wiedzy na prawdziwe potrzeby, to znaczy na fakt, że w rzeczywistości brakuje im połączenia ze Stwórcą, Wyższym Światłem. I dlatego bierzemy ich materialne pragnienia, przekładamy je na inny język, na potrzeby duchowe i wznosimy do Stwórcy. Otrzymujemy od Stwórcy reakcję, odpowiedź, przenosimy ją na poziom zrozumiały dla ludzi i przekazujemy im.

I za każdym razem musimy podnosić ludzkość naszymi wyjaśnieniami i wewnętrzną siłą, którą przekazujemy im od Stwórcy. Na tym właśnie polega nasza praca – przez cały czas być pośrednim adapterem, dopóki nie osiągniemy końca naprawy, gdzie wszystko zamieni się w krąg: nie ma rosz-toch-sof parcufa, Stwórca znajduje się we wszystkich w równym stopniu.

I wtedy rozumiem, jak bardzo potrzebuję siły poręczenia, ponieważ tylko przyjaciele mogą mnie wzmocnić i podtrzymać, abym nie upadł i nie otrzymał światła tylko dla siebie. Rozumiem, że sam jestem kompletne zero i bardzo słaby, nie mogę ręczyć za moje zachowanie w następnej chwili.

I wtedy biegnę do przyjaciół i proszę, aby mnie wspierali, jakbym pracował na dachu wysokiego wieżowca a przyjaciele trzymają mnie na linie. Okazuje się, że zależę tylko od nich, a nie od siebie i dzięki poręczeniu, otrzymanej od nich sile mogę włączyć się wewnątrz kli dziesiątki.

I tak robi każdy z nas. Okazuje się, że wypełnić swoje miejsce w dziesiątce mogę tylko pod warunkiem, że otrzymam od przyjaciół dziewięć sił, które poprawnie wprowadzą mnie do dziesiątki, w prawidłowej formie. Moja główna praca polega na tym, by anulować się przed nimi i dać im wykonać tę pracę nade mną.

Jeśli otrzymujemy odpowiedź od Stwórcy, to zawsze czujemy, że skierowana jest na nasze prawidłowe połączenie w dziesiątce, a następnie na prawidłowe połączenie ze Stwórcą i światem. W rezultacie wszystko powinno być zamknięte w jednym kręgu, który zawiera w sobie cały wszechświat.

Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”, 24.09.2020


Jak komórki w ciele

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabalista od razu nie może pracować z ogromną liczbą ludzi. Najpierw powinna to być jakaś mała grupa. Czy można powiedzieć, że dziesięć osób – jest takim mini-społeczeństwem, w którym każdy będzie stale sprawdzał swój stosunek do innych? 

Odpowiedź: To środowisko nie tylko wspiera człowieka na poziomie ziemskim w dobrych relacjach z innymi. Łącząc się z nimi, zaczyna odczuwać wspólne pragnienie, wspólne cele, wspólny system poprawnych, wzajemnych połączeń między dziesięcioma przyjaciółmi tak, że w końcu oni tworzą system, który nazywa się „Wyższy świat“ lub „parcuf“, lub „dusza“. A wewnętrzną siłą w tym systemie jest Stwórca.

Pytanie: Okazuje się, że tych dziesięciu ludzi jest jak komórka w organizmie, która zaczynając współpracować z innymi komórkami, tworzy organy?

Odpowiedź: Prawda. Każda dziesiątka, którą staramy się stworzyć ze swoich podobnie myślących ludzi, będzie łączyć się z innymi dziesiątkami, aby razem stworzyć jeden organizm, zwany „wspólną duszą” lub „Adamem”.

Pytanie: A zatem człowiek, zaczynając pracować w mini-grupie, dzięki ciągłej pracy w dziesiątce wychodzi poza ramy swojego egoizmu i może połączyć się już z innymi ludźmi, z całą ludzkością. Jak to się dzieje?

Odpowiedź: Tak jak łączą się komórki w ciele. Pomimo tego, że każda komórka należy do jakiejś specyficznej części ciała, specyficznego organu, ale przez pozostałe komórki jest połączona z każdą inną. To jest właśnie wspólny system „Adam” („Człowiek”). 

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 09.12.2019 


Moje myśli na Twitterze, 07.10.20

Jakub jest najważniejszą cechą duchową. Abraham symbolizuje obdarzanie Stwórcy, Izaak – objawienie się w stworzeniu pragnienia do napełniania. Jakub jest zjednoczeniem dwóch cech, obdarzania i otrzymywania, prawej i lewej linii, poprzez wewnętrzną pracę człowieka, łączącą dwie linie, staje się podobny do Stwórcy.

Człowiek, Adam – znaczy „podobny” (Dome) do Stwórcy. Jakub jest najważniejszym z trzech przodków – jego cechy ujawniają się w człowieku na tyle, na ile w swych właściwościach jest podobny do Stwórcy. Cecha Jakuba nazywa się Tiferet – blask, piękno, uhonorowanie cech Stwórcy, które ujawniają się wewnątrz stworzenia.

Kiedy siła obdarzania i siła otrzymywania łączą się w odpowiedniej formie i potęgują się wzajemnie w linii środkowej, linia środkowa pojawia się w człowieku nie jako prosta suma linii prawej i lewej, ale jako demonstracja przeciwieństwa obydwu linii i ich wielkość.

Mojżesz nie jest osobą, ale pragnieniem całkowicie oddanym Stwórcy. Mojżesz jest zaufanym przewodnikiem, pokazującym przykład, troszcząc się o nas i przyciągając właściwość obdarzania, abyśmy ujawniając tę właściwość w nas, budowali w nas formę Stwórcy. Jakość Mojżesza prowadzi nas do podobieństwa w naszych właściwościach do Stwórcy, do zjednoczenia z Nim.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 06.10.20

Święto Sukkot jest początkiem budowy duszy. Dusza zaczyna się od cechy Abrahama (Chessed, obdarzanie), otwartego serca skierowanego ku miłości do wszystkich stworzeń, dla ich korzyści. Nie możesz osiągnąć celu stworzenia w tej formie, ponieważ w jakości Abrahama nie ma właściwości stworzenia, pragnienia napełniania się…

Właściwość Abrahama, Chessed, wypełnia całą przestrzeń stworzoną przez Stwórcę. Stwórca pragnie ujrzeć wszystkie stworzenia zjednoczone z Nim w miłości i jedności. Stworzenie pojawia się dopiero po narodzinach Izaaka – pragnieniu napełniania się które jest przyłączone do Abrahamowej właściwości obdarzania.

Człowiek musi przejść wszystkie wewnętrzne zmiany: całkowicie anulować się przed właściwością Chessed. Lekko rozbudzić krytyczne myślenie i pozwolić, na ujawnienie pragnienia do napełniania się. Następnie połączyć Chessed, właściwość Abrahama z Gwurą, właściwością Izaaka poprzez wiarę ponad rozum.

Naszego pragnienia do napełniania się używamy wyłącznie po to, aby podporządkować je i nadać mu nadzór ze strony woli obdarzania. Tylko w tej formie pozwalamy sobie pracować z naszym ego. A kiedy przeprowadzimy korektę w ten sposób, wyjdzie środkowa linia, Jakub.

Jakub jest najważniejszą cechą duchową. Abraham symbolizuje obdarzanie Stwórcy, Izaak oznacza objawienie pragnienia do napełniania się w stworzeniu. Jakub jest połączeniem tych dwóch cech: obdarzania i otrzymywania, prawej i lewej linii będących wynikiem wewnętrznej pracy człowieka. Łącząc w sobie te dwie linie, staje się jak Stwórca.

Człowiek (Adam) oznacza „podobny” (w języku hebrajskim: Dome) do Stwórcy. Jakub jest najważniejszym z trzech patriarchów, którzy symbolizują cechy, jakie ujawniają się w człowieku w stopniu jego podobieństwa do Stwórcy. Cecha Jakuba nazywa się Tiferet (piękno, wielkość, honor). To są cechy Stwórcy objawione w stworzeniu.

Z góry otrzymujemy dwie cechy: dobre i złe skłonności. Dobra skłonność pochodzi od Stwórcy poprzez Abrahama. Zła skłonność, która przejawia się w stworzeniu, pochodzi od Stwórcy, który je stworzył. Naszym zadaniem jest zjednoczenie tych dwóch sił we właściwy sposób i musimy to wykonać.

Kiedy siła obdarzania i siła otrzymywania są zjednoczone we właściwej formie, wzmacniając się wzajemnie w linii środkowej, w człowieku objawia się, nie jako po prostu suma linii prawej i lewej, ale jako demonstracja przeciwieństwa jednej do drugiej i ich wzajemnego wywyższania się.

@Michael_Laitman


Żydowskie święta Prawa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Tak mi się wydaje, że jesienne święta, które nazywane są żydowskimi, w rzeczywistości są świętami światowymi. Szczególnie teraz, podczas pandemii koronawirusa zaczynam coraz bardziej to rozumieć.

Rosz ha-Szana (początek roku) symbolizuje odkrycie prawa miłości, obdarzania. Od tego zaczęła się ludzkość, od tego momentu zaczyna się odliczanie czasu. Dlaczego to nie jest światowe święto? Dlaczego jesienne święta nazywamy żydowskimi?

Odpowiedź: Te święta nie dotyczą wyłącznie Żydów. Są to kosmiczne święta, które odnoszą się do Wyższej Siły, która zarządza naszym światem, gdy wchodzi na nowy etap oddziaływania na nas.

Pytanie: Czego od nas wymaga ten Nowy Rok?

Odpowiedź: Musimy zmieniać się, dostosować do natury, nie niszczyć się wzajemnie. Musimy przestać być napędzani przez nasz egoizm, jak małe zwierzęta. Czy możesz sobie wyobrazić, co by było, jeśliby świat zwierzęcy miał taki sam egoizm, jaki my mamy?…

One pożarłyby nas i siebie, i w ogóle wszystko byłoby zjedzone. A tak egoizm ma tylko człowiek. I stopniowo pożera wszystko. Doszliśmy już do kresu! Musimy uświadomić sobie, że zło – to tylko nasz egoizm!

Ten rok jest punktem zwrotnym. I mam nadzieję, będzie takim, że uświadomimy sobie naszą złą naturę i zechcemy ją zmienić.

Pytanie: Życzyłby Pan tego całej ludzkości? Uświadomienia sobie swojej złej natury?

Odpowiedź: Tak, to moje życzenie na Nowy Rok.

Komentarz: Zwykle ludzie mówią: niech wszystko będzie dobrze, niech w domu będzie obfitość, niech wszyscy będą zdrowi.

Odpowiedź: Nie, nie należy tego życzyć, dlatego że i tak tego nie będzie. Po co te przeróżne złudne marzenia, cierpienia i tak dalej?

Pytanie: Myśli Pan, że będzie źle?

Odpowiedź: Będzie źle, ale najważniejsze jest to, żebyśmy uświadomili sobie jak najszybciej przyczynę tego zła w nas. I tylko w nas! A oprócz przyczyny również możliwość jej naprawy, zmiany na odwrotną. Ludzkość nic więcej nie potrzebuje.

Pytanie: Czy uważa Pan, że w tym roku, to jest realne?

Odpowiedź: Jeśli nie, to świadomość ta przyjdzie poprzez ogromne, niebywałe cierpienia!

Lepiej zrobić to szybko. Dlatego, że kiedy nadchodzi okres cierpień, to nie jesteś w stanie ich zatrzymać. One przychodzą na wiele lat i obejmują takie zniszczenia, takie kataklizmy, także naturalne, ludzkie, ze wszystkimi pandemiami i tak dalej, że to jest straszne…

Pytanie: Załóżmy, że usłyszałem Pana i nawet usłyszałem zagrożenie, że cierpienia mogą być wielkie. Jakie powinny być moje działania?

Odpowiedź: Opowiedzieć wszystkim, jak możemy się od nich zbawić, jak im zapobiec. A zrobić to można tylko poprzez dobre połączenie między nami.

W taki sposób, gdy ludzie zbiorą się razem, stłoczą, jak małe zwierzęta, gdy nadchodzi wielkie cierpienie – teraz i my musimy to zrobić.

Pytanie: To znaczy ciepłe, pozytywne myśli, życzliwe wzajemne zbliżenie, połączenie i jedność – czy to jest to, co powinno być?

Odpowiedź: Tak. Jeśli nie z dobrego powodu, to ze złego, ale musimy to zrobić.

Pytanie: Następnym świętem jest Jom Kippur (Dzień Pokuty). Co to znaczy dla świata?

Odpowiedź: Dla świata Dzień Pokuty jest przejawem wielkiego zła, przed którym czujemy się całkowicie bezsilni. Nie możemy nic innego zrobić, jak tylko prosić, aby Wyższa Siła nas oświeciła, pomogła nam poradzić sobie z naszym wewnętrznym egoizmem.

Ponieważ nie ma nic zewnętrznego. Wszystko, co jest na świecie, jest tylko oddźwiękiem tego, co dzieje się wewnątrz nas.

Pytanie: Czy to oznacza, że ujawniam już w sobie zło? Odkrywam, że to najgorsza rzecz, jaka tylko może być? I o co proszę?

Odpowiedź: Wyrzekam się go, nie chcę go używać. Takie jest właśnie znaczenie Dnia Pokuty (Jom Kippur). Oznacza to, że nie wykorzystuję żadnego z moich egoistycznych pragnień. Żadnego! I robię ograniczenie na nie.

I dlatego zewnętrznie jest to zdefiniowane, jako pięć zakazów.

Pytanie: Jeśli udało mi się to zrobić, to co powinienem osiągnąć?

Odpowiedź: To, że przestaniesz pracować ze swoim egoizmem. I wtedy zaczniesz budować swój stosunek do świata tylko z punktu widzenia dobra, z połączenia. Symbolem tego jest budowanie szałasów.

Pytanie: W ten sposób doszliśmy do trzeciego, jesiennego święta – Sukkot. Co to jest budowanie namiotu, który nazywa się „sukka”?

Odpowiedź: Nazywa się to „sukkat szalom” – „szałas pokoju”. Uosabia ekran, czyli anty-egoistyczną siłę, która pokrywa nas wszystkich, całą ludzkość. Właśnie to musimy zbudować.

Możemy ukryć się pod tą siłą. Możemy się zebrać i pragniemy istnieć w ten sposób.

Na tym kończy się wszystko, co musimy zrobić w nowym roku. Jeśli przejdziemy przez te stany, to będziemy gotowi na nowy rozwój. To jest właśnie nowy rok.

Jest to rozwój w kierunku całkowitego zjednoczenia ludzkości pod taką osłoną świata.

Pytanie: A jeśli tak się stanie, to nie będziemy bać się wirusa i wszystkiego innego?

Odpowiedź: Pozbędziemy się wirusa, jak tylko zechcemy iść w tym kierunku.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 14.09.2020


Moje myśli na Twitterze, 04.10.20

Były Główny Doradca Rządu ds. Medycyny w Anglii, Sally Davies: od teraz przynajmniej raz na pięć lat będziemy musieli stawić czoła pandemii lub sytuacjom wymagającym natychmiastowej interwencji medycznej.

Mój komentarz: Tylko połączenie między ludźmi stworzy barierę przed pandemiami!

Nie mogę niczego ocalić ani zachować, ponieważ moje naczynie duchowe to tylko punkt, piksel. Muszę być podłączony do innych pikseli w dziesiątce. W przeciwnym razie natychmiast stracę to, co osiągnąłem. Duchowość można zachować nie wewnątrz nas, ale tylko w połączeniu między nami.

Kiedy jesteśmy zjednoczeni, nie bójcie się utraty tego, co osiągnęliśmy. Gdy troszczymy się o naszą jedność, nawet utrata czegoś jest tylko po to, aby otrzymać coś nowego, ważniejszego niż to poprzednie. Musimy zapomnieć o wcześniejszych osiągnięciach, aby iść dalej. Za każdym razem wszystko będzie dla was jak nowe.

Życzę wszystkim udanego święta Sukkot. Niech będzie jasne, słodkie, udane i ciepłe. Obyśmy siedzieli wszyscy razem w jednym wielkim tabernakulum – cała ludzkość.

@Michael_Laitman


Życzymy Stwórcy dobrego roku!

каббалист Михаэль Лайтман Przede wszystkim muszę zrobić „Delete” na wszystkie swoje pretensje wobec moich przyjaciół, ponieważ to nie oni źle postępowali w stosunku do mnie, a Stwórca. W miejscu przyjaciół muszę widzieć Stwórcę, który ukrywa się za nimi i specjalnie ze mnie szydzi. 

Stwórca stoi za każdym przyjacielem i namawia go, by zrobił coś, co ja potępiam. Dlatego ścieram wszystkie moje pretensje wobec przyjaciół i widzę tylko Stwórcę, który popchnął ich do tych działań.

I dlatego proszę przyjaciół o przebaczenie za to, że myślałem, że są źli. Ale to wcale nie oni, a Stwórca budził w nich zły początek i robił wszystko.

Ale do Stwórcy też nie mam żadnych pretensji, ponieważ „nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i czyniącego dobro”. A jeśli czuję się źle, to świadczy o tym, że w sobie zmieniam całe Jego dobro w zło.

Teraz też znajduję się w świecie Nieskończoności, w rajskim Ogrodzie Eden – i wy również! Dlaczego więc zamiast Raju odczuwamy Piekło? Dlatego, że postrzegamy ten Raj w swoich zepsutych kelim. A jak mogę je naprawić? Stwórca dał mi możliwość sprawdzenia siebie w stosunku do przyjaciół, jeśli ich kocham, to znaczy, że naprawiłem swój stosunek do bliźniego.

Prosimy Stwórcę, aby pomógł nam osiągnąć dobre zjednoczenie między nami, aby sprawić Mu zadowolenie. Chcemy życzyć Jemu dobrego roku! Dobry rok oznacza, że dokonaliśmy dobrej zmiany, to znaczy przygotowaliśmy miejsce dla odkrycia Stwórcy, aby pokazać naszą miłość i jedność. I dlatego życzymy Stwórcy: „Dobrego roku!”

Spróbujcie życzyć Stwórcy udanego roku dzięki swojemu połączeniu. I wtedy On odkryje się w Rosz ha-Szana, jako król, który to wszystko uczynił. Jesteśmy Jego stworzeniami, a On nas jednoczy i cieszy się z nas. 

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.09.2020


Rosz ha-Szana – czas prosić o przebaczenie

каббалист Михаэль Лайтман Rosz ha-Szana to czas, aby poprosić Stwórcę o przebaczenie za swoje przewinienia. Czyli czuję, że nie mam odczucia ważności i wielkości Stwórcy i za to proszę o przebaczenie. Przecież, gdybym czuł, że Stwórca jest wielki i ważny, to oczywiście zachowywałbym się inaczej. Okazuje się, że brakuje mi tylko odczucia Stwórcy.

I dlatego proszę: „Pozwól mi Cię poczuć i stanę się inny!” Właśnie to człowiek powinien powiedzieć Stwórcy – to jest prawidłowa prośba i poprawne przeprosiny. Przecież dlaczego popełniam przestępstwa? Dlatego, że brakuje mi odczucia Stwórcy, które nazywa się wiarą. Nie ma odczucia Stwórcy, nie ma wiary i dlatego nie ma nikogo, kto by mnie powstrzymał. Nie mogę postąpić inaczej, jeśli Stwórca nade mną nie panuje, to rządzi zła skłonność, egoizm.

Dlatego proszę Stwórcę, żeby przejął nade mną władzę. To jest moja główna prośba, po której przechodzimy do Rosz ha-Szana, przychodzimy do Króla, to znaczy chcemy, aby On nad nami panował.

Chcę odpokutować wszystkie swoje grzechy, to znaczy poznać i poczuć wszystko, co przeszkadza w mojej naprawie. Proszę Stwórcę, aby otworzył moje oczy i pozwolił mi poczuć, gdzie jest przestępstwo, i gdzie przykazanie, abym zrozumiał, gdzie wypełniam Jego przymierze: oddawać, kochać, jednoczyć się, a w którym momencie postępuję odwrotnie.

Przecież teraz, w obecnym momencie swojego życia, nie czuję tego – a jeślibym czuł, na pewno bym się naprawił. Problem polega na tym, że nie czuję Stwórcy, siły obdarzania, w stosunku do której mógłbym siebie sprawdzić. Właśnie z tym zwracam się do Stwórcy i żądam, aby On dał mi możliwość sprawdzenia siebie w stosunku do siły obdarzania, i wtedy nigdy nie popełnię przestępstwa.

* * *

Nie wspominamy o przeszłości i nie prosimy za nią o przebaczenie. Muszę płakać nie z powodu tego co było, ale tego, że nie dążę do naprawy i nie żądam od Stwórcy, aby pomógł mi w tym. Chcę iść naprzód, a nie zagłębiać się w przeszłości, wylewać łzy z powodu tego, co zrobiłem.

Czy cokolwiek robiłem? Nic nie robiłem, wszystko robił Stwórca. I On celowo zrobił tak, abym teraz wiedział, co muszę naprawić. Biorę to zło, przestępstwo, które się teraz odkryło, i zaczynam je naprawiać. Całym moim dążeniem jest poruszanie się do przodu, a nie do tyłu. Tu jest różnica!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.09.2020


Poręczenie – prawo natury

каббалист Михаэль Лайтман Poręczenie – to ogólne prawo natury, najważniejsze i decydujące. Nie ma nic ponad nim. Stwórca chce, aby stworzenia poznały to prawo. A stworzenie może zrozumieć coś tylko na podstawie kontrastu przeciwieństw. 

I dlatego Stwórca stworzył nas, jako przeciwieństwo poręczenia, to znaczy rozdzielonymi, niepowiązanymi, rozbitymi, pełnymi wszelkich form egoizmu. A my musimy podnieść się nad tymi egoistycznymi siłami separacji i zacząć na nowo jednoczyć stworzenie.

W stworzeniu istnieją cztery poziomy, które pozwalają w pełni ujawnić Stwórcę. Tak stworzone były siłą jedności, która wyszła od Stwórcy i stworzyła cztery etapy prostego światła. A potem opuszczały się coraz niżej, rozpadały się i rozdzielały tworząc stopnie i światy, dopóki nie doszły do tego świata i przekształciły się w różnego rodzaju substancje. A substancje rozpadały się dalej: na cząsteczki, atomy, subatomy, cząstki elementarne.

Ale główna praca człowieka nie polega na tym, aby zagłębiać się w badania fizyczne czy chemiczne, w cząstki elementarne, ale by zjednoczyć wszystkie części stworzenia na wszystkich poziomach – zarówno materię fizyczną, jak i jej duchowe uosobienie – w jedną całość, powracając do pierwotnego stanu, z którego się rozbiła.

Stworzenie, podobne do Stwórcy, w pełni przestrzega prawa poręczenia. Po tych samych stopniach, po których światy opuszczały się, rozpadając się i dzieląc, teraz stworzenie wznosi się z powrotem i łączy, jednoczy się, przekształcając się najpierw z fizycznego materiału, w duchowy. Materia duchowa to ta, gdzie coraz bardziej i bardziej wypełnia się prawo jedności, wzajemnego poręczenia. 

Podział i opuszczanie światów na sam dół – aż do materii fizycznej – zostało dokonane po to, by dać nam możliwość doprowadzić własnymi wysiłkami całe stworzenie do jedności, przecież „Jeden”, to imię Stwórcy. Oznacza to, że musimy odtworzyć prawo wzajemnego poręczenia między wszystkimi częściami stworzenia.

A jeśli nie robimy tego na czas, to proces rozpadu trwa dalej i doświadczamy w naszym życiu coraz więcej nowych problemów, chorób, to znaczy rozbić na wszystkich poziomach: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Na poziomie zwierzęcym rozbicie przejawia się, jako choroby ciała, na poziomie nieożywionym i roślinnym – jako klęski żywiołowe.

Jedyne, czego potrzebujemy, to wypełnić prawo poręczenia. Przed nami stoi jedyne zadanie: zjednoczyć wszystkie części stworzenia w jeden integralny system, w „Jeden, Jedyny i Wyłączny”, oprócz którego nie ma nic. Prawo to łączy wszystkie części natury prostą formułą zwaną „Poręczenie”, zgodnie z którą wszystko istnieje w doskonałej harmonii. Właśnie poczucie tej harmonii nazywane jest poznaniem Stwórcy ze strony stworzenia.

Stwórca celowo rozbił to prawo całkowitego poręczenia, aby dać każdemu punkt jego „ja” – punkt rozbicia, z którego on może poczuć się istniejącym i osiągającym jedność, poręczenie. W ten sposób realizujemy imię Stwórcy, objawiamy Go i ustanawiamy panowanie nad stworzeniem. 

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Poręczenie”, 21.08.2020 


Moje myśli na Twitterze, 16.08.2020, cz. 2

W duchowości nienawiść nie anuluje miłości, a podnosi ją na następny stopień. Zarówno miłość, jak i nienawiść pochodzą od Stwórcy. I kosztem nienawiści rośnie miłość – równolegle. A z ich obu przejawia się szczęście – w środkowej linii!

@Michael_Laitman