Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Trochę cierpliwości i wszystko samo się wyjaśni

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w New Jersey. Lekcja nr 1

Pytanie: Co daje człowiekowi odkrycie Stwórcy?

Odpowiedź: Odkrywając Stwórcę, człowiek poznaje jedyną Wyższą Siłę działającą w całym wszechświecie. Wszystko staje się dla niego jasne i zrozumiałe. Człowiek widzi całą rzeczywistość, w której nie ma początku i końca, a jest tylko jeden statyczny stan. Ten jeden stan wyjaśnia człowiekowi wszystko, osiąga wyższy wymiar i nie ma już żadnych pytań.

Żyje ponad czasem, ruchem, przestrzenią, nie ma dla niego podziału na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. To jest rzeczywistość, która istnieje poza naszym ciałem fizycznym.

Nasze ciało żyje, gdy bije w nim puls – w taki sposób postrzega rzeczywistość, czuje w czasie: w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Ale kiedy wychodzimy poza granice naszego ciała, to wszystko znika. I wtedy znajdujemy się w stanie Stwórcy.

Pytasz teraz: i co wtedy? Nie ma takiego pytania, dlatego ze wszystkie nasze pytania wynikają z braku, z chęci otrzymania przyjemności, którą staramy się napełnić. A kiedy włączamy się w pragnienie obdarzania, wszystkie pytania znikają. Łączymy się z jedną wspólną siłą. Należy to poczuć i to da ci odpowiedzi na wszystkie twoje pytania, słowami nie można tego wyrazić.

Kiedy wszedłem w duchowe doznanie, dostałem odpowiedź na wszystko. To pytanie nie wynika z pustej ciekawości, a z dobrego pragnienia. Odkryj duchowość i zobaczysz wszystko. Jest o tym napisane: „Skosztujcie i zobaczycie, jak dobry jest Stwórca”. A do tego jak zasmakujemy tego doznania, niemożliwe jest to żeby Go zobaczyć i nie można tego wytłumaczyć. Kiedy do niego dotrzemy, wszystko samo się wyjaśni.

Z 1 lekcji kongresu w New Jersey „Od Ja do My i razem do jedności”, 10.05.2013


Życie dla duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że każdy człowiek jest zobowiązany do odkrycia swojej duszy. Czy może Pan wyjaśnić, jak będę się zachowywać po tym, jak odkryję duszę?

Odpowiedź: Człowiek, który odkrywa swoją duszę, zaczyna widzieć świat duchowy, wyższy system, który nami zarządza. On zaczyna widzieć wszystko ponad czasem, ruchem i przestrzenią.

Dla niego perspektywa nie jest od narodzin do śmierci ciała fizycznego, a od zera do Nieskończoności, na wysokości całej duchowej drabiny, po której wznosi się w swojej duszy.

On będzie się zachowywał tylko dla dobra duszy – tak jak teraz całe zachowanie człowieka  podyktowane jest jedynie przyjemnością swojego ciała, swojego egoistycznego pragnienia.

A ten, kto odkrywa swoją duszę, czuje, że jest to zupełnie inne życie, jak jest powiedziane: „Zobaczyłem odwrotny świat”, i wtedy zaczyna żyć dla duszy. Wszakże jest to jego wieczna część, największa. Przede wszystkim on odczuwa przyjemność w zupełnie inny sposób. Światło, które napełnia duszę, daje człowiekowi przyjemność 620 razy większą niż wszystkie przyjemności tego świata.

Z programu w radiostacji 103FM, 10.05.2015


Uwolnijmy w sobie miejsce dla Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na temat „Odkrycie życia w dziesiątce”. Lekcja 5 „Poczęcie w dziesiątce”

Cała rzeczywistość jest wypełniona naszym ogromnym egoizmem. Cały świat: nieożywiona natura, rośliny, zwierzęta, ludzie – wszystko to są stopnie naszego egoistycznego pragnienia, w którym musimy zacząć uwalniać miejsce dla siły obdarzania, siły Stwórcy.

Pracujemy wewnątrz siebie, wewnątrz naszego postrzegania świata, naszego połączenia, tworząc tam miejsce, w którym Stwórca może umieścić zarodek swojej właściwości obdarzania, który zacznie w nas rozwijać się.

Stwórca wpływa na nas zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Znajdujemy się wewnątrz białego światła, które celowo się skurczyło, abyśmy mogli w nim istnieć. I tak znaleźliśmy się wewnątrz pustej przestrzeni, uwolnionej od obecności Stwórcy, i nie czujemy Go.

Wewnątrz tej pustej przestrzeni przeniknął promień światła, który zaczął budować w tej pustce duchowe obiekty, światy. Dlatego my znajdujemy się wewnątrz Stwórcy w jego pełnej władzy. Ale tak nas widzi Stwórca.

A od strony stworzenia istniejemy w pustej przestrzeni, jakby wolnej od władzy Stwórcy, dlatego że nie widzimy tej władzy i nie czujemy jej. I dlatego wyobrażamy sobie siebie jako panów tego świata i swojego życia.

A w istocie Stwórca wychowuje nas i prowadzi do uświadomienia sobie tego, że nie wiemy, gdzie naprawdę znajdujemy się. I wtedy zaczynamy szukać, od czego zależy nasze życie, i odkrywamy, że istnieje Wyższa Siła, która decyduje o wszystkim i realizuje wszystko, i staramy się ją odkryć.

To jest to, co wydarzyło się wszystkim kabalistom z poprzednich pokoleń, dopóki oni nie odkryli metody, która pozwala związać się ze Stwórcą, i przekazali nam metodę odkrycia Stwórcy stworzeniom na tym świecie, która nazywa się nauką Kabały.

Z 5 lekcji Międzynarodowego kongresu kabalistycznego, 27.02.2021


Iluzja i rzeczywistość

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek wokół siebie widzi świat, który sobie wymyślił, i dlatego może go zmienić.

Świat, który teraz widzimy jest naszymi wewnętrznymi nieskorygowanymi właściwościami. Niemniej jednak możemy stworzyć inny, nowy świat – prawdziwy, ale nie z naszymi wewnętrznymi właściwościami, ale tymi, które tworzymy na zewnątrz, w stosunku do innych, a następnie do Stwórcy. Ten świat będzie prawdziwy – to świat duchowy. Okazuje się, że nasz świat jest rzeczywiście mistyczny, a świat duchowy jest prawdziwy.

I możemy to wszystko zrobić teraz, podczas naszego życia na tym świecie. Przejść stany życia i śmierci i wejść w nieśmiertelność. Przecież Wyższy Świat nie opiera się na pochłanianiu, tak jak nasz świat, w którym przestając się cieszyć, stopniowo umierasz. Wyższy świat jest nieskończony, ponieważ jego miłość i obdarzanie są nieskończone i może się tylko rozwijać. Dlatego istnienie w nim nie występuje w granicach czasu.

Brak czasu. To wskazuje tylko na wadę naszego świata: przeszedł, minął, był, będzie lub nie, i tak dalej. A w Wyższym Świecie wznosimy się tylko od doskonałości do jeszcze większej doskonałości, przeszłość jest włączona w przyszłości i dlatego jest przez nas odczuwana jako świat Nieskończoności w przestrzeni, czasie, w ruchu, we wszystkim.

Wykraczamy poza granice czasu, poza wszelkie ograniczenia, które egoizm maluje w naszych strasznych właściwościach w świecie materialnym.

Wejście do następnego świata zależy od tego, jak mocną uzyskamy właściwość obdarzania i miłości. Gdy tylko zaczniemy go zdobywać, nawet w minimalnym rozmiarze, od razu poczujemy się, że jesteśmy w innej objętości, w innej przestrzeni, poruszając się w innym polu, mając do czynienia z inną siłą, która wciągnie nas w siebie, podążymy za nią i będziemy coraz bardziej dostosowywać się, realizować, identyfikować się z nią.

To jest objawienie Stwórcy człowiekowi na tym świecie. A potem ten świat stopniowo zniknie jak mgła, a my pozostaniemy tylko w świecie duchowym, utożsamiając się z najwyższą siłą dobra i obdarzania, którą nazywamy „Stwórcą”.

Z programu telewizyjnego „Kabała – nauka o życiu”, 01.03.2018


Moje myśli na Twitterze, 24.10.20

Koronawirus w zewnętrznych parametrach wyraża nasze wewnętrzne nastawienie do innych: nienawidzę niektórych ludzi na „2 metry”, a innych nienawidzę na „20 metrów”. Odległość kwarantanny odzwierciedla nienawiść, która istnieje między nami. Nie wolno mi zbliżać się do kogoś, jeśli mam do niego zły stosunek.

Uzmysłowienie zła jest wtedy, gdy widzę, jak źle traktuję ludzi i muszę skorygować swoje nastawienie. Będzie to jedyny skuteczny środek przeciwko koronawirusowi.

W duchowości o bliskości decyduje prawo równoważności formy. Zdobywając nowe postrzeganie rzeczywistości, mogę zbliżyć się do Ciebie lub oddalić się, w zależności od tego, jak o Tobie myślę: dobrze czy źle. Jeśli życzę ci dobrze, mogę podejść bliżej.

Jesteśmy jak naładowane cząstki w polu duchowym, które nie mogą arbitralnie zbliżać się ani oddalać się, ale zawsze utrzymują między sobą równowagę. Odległość zmieni się, gdy zmieni się nastawienie. To pozwoli nam szybko naprawić się i stać się jednym człowiekiem z jednym sercem.

Kiedy staniemy się jednym człowiekiem z jednym sercem, nie będzie między nami żadnej różnicy – będzie tylko jedno wielkie pragnienie. Nie pozostaną żadne choroby ani wirusy. Wirus faktycznie okaże się zdrowotny, ponieważ doprowadził nas do tego stanu, do światowego uścisku.

Potrzebujemy pomocy Wyższej Siły, która jest ukryta w naturze. Ta siła jest źródłem życia. Stworzyła ona wszystkie cząstki stworzenia i rozwija je, aż dojdą do odczuwania życia. Potrzebujemy tej siły, która łączy plusy i minusy na wszystkich stopniach, aby pomogła nam również na naszym stopniu.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 20.10.20

Jeśli pozwalam, aby zła myśl o innych wyszła na zewnątrz i została wypowiedziana i usłyszana, pozwalam jej zamanifestować się. Chociaż są one we mnie, wciąż mogę je stłumić, uniemożliwić tym myślom wyjście na zewnątrz, to znaczy ograniczyć moją pierwotną egoistyczną naturę.

Żyjemy w świecie myśli. Myśl to działanie. Pozwalając, by wyszły ze mnie nieżyczliwe myśli, działam złośliwie. Cały nasz świat, każdy człowiek będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie: jaki wpływ wywiera na innych swoimi myślami. Każda osoba będzie musiała podjąć głęboką wewnętrzną pracę i wysiłki.

Zmieniając moje myśli z negatywnych na pozytywne, uwolnimy się od koronawirusa, nie dojdzie do kolejnych epidemii i innych problemów. Doprowadzimy do równowagi z naturą, tak aby jej części: nieożywiona, wegetatywna, ożywiona i ludzka pozostawały w harmonii, w dobrych myślach, uzupełniając się.

Jeśli pozwolimy, aby egoistyczne myśli rządziły nami, nie osiągniemy jedności – a koronavirus będzie się coraz bardziej rozprzestrzeniał. Na tę chorobę nie będzie lekarstwa, ponieważ koronawirus jest przejawem naszych złych relacji. Tyle że nazwaliśmy to wirusem.

Kiedy wady ujawniają się w postaci wirusów, można je naprawić za pomocą siły, która jest nad nimi – jest nią myśl. Wirusy są nośnikami, które przekazują myśli i informacje do różnych części ciała i do mózgu. Myśli i pragnienia działają na najwyższym poziomie egoistycznym i manifestują się jako niebezpieczne wirusy.

Metoda nauki Kabały pozwala zwalczyć wirusy i przywrócić równowagę. Musimy zrównoważyć wszystkie siły, które aktywują wirusy, aby podlegały ograniczeniom i działaniu ekranu. Wtedy wszystkie wirusy, które wywołują dziś chorobę, zmienią się w pożyteczne.

Poprzez pracę w grupie, można zmienić egoistyczne podejście do innych na pozytywne, przyciągając dobrą siłę drzemiącą w naturze i domagając się jej ujawnienia. Żądamy, aby ta siła dobroci, dobrych relacji, jedności ujawniła się między nami w grupie.

Cały świat, na wszystkich etapach, począwszy od przedszkola, musi przejść integralną edukację. Zobaczymy, jak natura natychmiast zacznie nam pomagać. Wszystkie choroby znikną, ponieważ ludzie staną się tak blisko siebie, że połączenia między nimi zaczną ujawniać inny stopień istnienia, świat, na który czekamy.

Świat, na który czekamy, jest światem zbudowanym na wzajemnym obdarzaniu, wewnątrz którego odkrywamy Stwórcę między nami. Zamiast żyć w polu nienawiści, będziemy żyć w polu miłości. Ta miłość to Stwórcą między nami. Ludzkość osiąga nowy poziom egzystencji. To jest źródło rozwiązania wszystkich problemów.

Musimy naprawić nasz stosunek do innych, nikomu źle nie życzyć. Nie jest to łatwe, ponieważ kiedy ujawnia się nasza natura, widzimy, że nieświadomie szukamy sposobów, by szkodzić sobie nawzajem. Jesteśmy jak karaluchy, które roją się i szukają sposobów gryzienia, kopania, a nawet pożerania się nawzajem.

Dobre myśli mogą zneutralizować wirusy i stłumić tajfuny. Myśl jest podstawowym elementem pola sił, które na nas oddziałuje. Jest napisane, że „wszystko jest rozwiązane w myśli”. Z myśli schodzi do niższych stopni, aż dociera do wirusów, które są nośnikami informacji.

Swoimi myślami możemy wywierać wpływ na cały wszechświat, wszystkie światy. A kiedy nasze myśli łączą się ze sobą, osiągają Wyższą Siłę i czujemy, że w ten sposób aktywujemy całą naturę, nieskończenie i bezgranicznie. Jesteśmy zobowiązani to osiągnąć, nie odgrodzimy się od celu stworzenia.

@Michael_Laitman


Postrzeganie rzeczywistości. Krótko o Kabale – 6


Co istnieje poza materią?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W Kabale istnieją dwa podstawowe pojęcia: Stwórca i stworzenie. Co to znaczy?

Odpowiedź: Początkowo istnieje bezcielesna, bezimienna siła bez jakichkolwiek właściwości, która mogłaby być w jakiś sposób określona. Ona jest nieokreślona i nas nie dotyczy.

Ta siła nazywa się „Acmuto”, co w przekładzie z hebrajskiego oznacza „istniejąca sama w sobie” tj. to, czego absolutnie nie dotykamy i nie możemy zbadać.

Pytanie: I nigdy nie poznamy?

Odpowiedź: Tego nie możemy powiedzieć, ponieważ zajmujemy się tylko naszą naprawą. Nie wiemy, co zaczniemy odkrywać i poznawać po tym, jak naprawimy siebie.

Acmuto generuje właściwość obdarzania i miłości. Właśnie tę właściwość nazywamy Stwórcą. Można ją określić tylko w odniesieniu do stworzenia. Nie może być Stwórcy bez stworzenia i stworzenia bez Stwórcy. One pojawiają się z Acmuto jednocześnie: światło i pragnienie w nim.

Pragnienie nazywa się stworzeniem, światło – Stwórcą.

Pragnienie Stwórcy – to obdarzać, napełniać, kochać. Pragnienie stworzenia – otrzymywać, być kochanym, wchłaniać.

Stopniowo te dwie wzajemnie przeciwstawne siły zaczynają się rozwijać według czterech stadiów prostego światła, z którego powstaje pragnienie otrzymywać, które kończy swoje formowanie w ostatnim, czwartym stadium – Malchut.

Z niego już rozprzestrzeniają się światy: Adam Kadmon (prototyp przyszłego człowieka), Acilut, Brija, Jecira, Asija. Celem ich stworzenia jest stopniowe osłabienie światła i równoczesny rozwój pragnienia: im mniej światła, tym większe pragnienie. Pragnienie, absorbując światło rozwija się dzięki niemu, aż do naszego świata.

W procesie rozwoju pragnienia realizuje się wiele różnych działań. Osiągając nasz poziom, pragnienie rozbija się, pochłania w siebie światło i zaczyna rozwijać się na podobieństwo światła. To jest właśnie to, co dzieje się z nami.

Chodzi o to, że materialnie – w tej formie, w jakiej postrzegamy teraz siebie – nie istniejemy. Nasz świat i my sami, to złudzenie naszych doznań. Postrzegamy wszystko tylko w sobie.

Pytanie: Jeśli nas nie ma, to dlaczego odczuwamy świat i siebie wzajemnie?

Odpowiedź: Dlatego, że mamy zdolność współodczuwania, dzięki któremu kontaktujemy się między sobą.

Bardzo często nie rozumiemy siebie nawzajem, ponieważ oprócz współodczuwania posiadamy jeszcze indywidualne pragnienia i myśli. Dlatego różnie interpretujemy to, co postrzegamy. Ale w doznaniach się nie różnimy.

Na przykład mamy wspólne odczucie, że przed nami stoi stół. Te naturalne zgody zostały w nas założone od początku, ponieważ wszyscy jesteśmy zbudowani zgodnie z tą samą zasadą.

Pytanie: Jeśli nie ma materialnej rzeczywistości, to co jest?

Odpowiedź: Cały nasz Wszechświat, wszystko co znajduje się wokół nas i my sami, jest to zbiór fal. Z tym już zgadzają się naukowcy-fizycy.

Pytanie: Fizycy wiedzą, że jeśli patrzymy na elektrony, to widzimy je, jako cząstki materialne. Ale jeśli człowiek nie patrzy na nie, one zachowują się jak fale. Dlaczego?

Odpowiedź: Dlatego, że fale poza nami – to także my. Wszystko jest mówione i odczuwane w stosunku do nas. Nie ma czegoś, co odczuwalibyśmy poza sobą.

Pytanie: Dlaczego nie naucza się tego w szkołach? Ludzie w zupełnie inny sposób odnosiliby się do siebie i traktowali by się inaczej.

Odpowiedź: Kiedy byłem dzieckiem uczyliśmy się, że Wszechświat istnieje wiecznie i według swoich rozmiarów jest nieskończonej wielkości. Dziś nauka to obala twierdząc, że Wszechświat istnieje czternaście miliardów lat i ma pewne wymiary. Oznacza to, że ciągle się rozwijamy.

Ale ta wiedza nie zmieni relacji między ludźmi. Jaka to różnica dla człowieka, co mówią naukowcy? Człowiek przede wszystkim myśli o swoim pożywieniu, o zdrowiu, o rozrywce. Człowiek – to zwykły zwierzęcy organizm, który pragnie „chleba i igrzysk”.

Z lekcji w języku rosyjskim, 10.12.2017


Poznać samych siebie i Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Ewolucja odbywa się na styku wzajemnej interakcji dwóch sił: pozytywnej i negatywnej. Naukowcy mówią, że eksplozja małej wiązki energii, która była mniejsza niż atom, doprowadziła do powstania tego, co widzimy wokół siebie. Moim zdaniem, trudniej jest w to uwierzyć, niż w to, że Bóg stworzył wszystko za pomocą jednego działania.

Odpowiedź: Tak, rzeczywiście. To wydaje się fantastyką.

Pamiętam czasy, kiedy teoria Wielkiego Wybuchu nie została jeszcze zaakceptowana. Uważano, że wszechświat istnieje bez końca i nie jest ograniczony w swoich rozmiarach. Tak nam wyjaśniali to w szkole. Dlaczego? – Tak i koniec. Bez żadnego związku z człowiekiem.

A człowiek – to jakby przypadkowe zrodzone życie na Ziemi w wyniku zbieżności jakichś właściwości. Tak się rozwijamy, tak żyjemy, na tym polega życie. To znaczy, uznano teorię czysto mechaniczną. 

Równolegle z tym istniała oczywiście tak zwana boska teoria (kreacjonizm), która głosiła, że istnieje Wyższa Siła, która stworzyła to wszystko, dlatego że tak zechciała itd.

Pytanie: A co mówi Kabała?

Odpowiedź: Kabała mówi, że ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Po prostu należy zrozumieć, co dzieje się z naszym światem, w oparciu o to, co odkrywa się człowiekowi, który studiuje Kabałę.

A on odkrywa, że istnieje program stworzenia, w osnowie którego znajduje się pozytywna Wyższa siła, która rozwija wszystko i zarządza tym programem. Można nazwać tę siłę Stworzyciel, Stwórca, Bóg – nieważne jak.

Ta siła napędza wszystko. W niej istnieje program, cel z góry ustalony, i rozwijamy się na tej drodze, czy tego chcemy, czy nie. Nikt nas o to w ogóle nie pyta. 

Punkt początkowy naszego rozwoju i jego koniec są ustalone, byśmy przeszli całą tą drogę, rozwijali się i poznali samych siebie. I wychodząc z tego, osiągnęli nasze Źródło – Stwórcę, Wyższą Siłę Natury. Przy czym do tego stopnia, by absolutnie całkowicie solidaryzować się, zjednoczyć się, połączyć się z tą siłą.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 11.03.2019


Co dyktują nam nasze właściwości?

каббалист Михаэль Лайтман W naszym świecie uważamy, że wszystko zmienia się na zewnątrz. Na przykład pogoda: słońce, śnieg, deszcz – i ja postrzegam to jak zwalające mi się na głowę.

W rzeczywistości tak nie jest, wszystko zależy od moich właściwości. Aż do tego stopnia, że nawet takie zewnętrzne przejawy, jak śnieg, deszcz, słońce, wszelkiego rodzaju problemy, postrzeganie tego świata, trzęsienia ziemi, nie ważne, co powinienem stopniowo zacząć odczuwać nie, jako wpływ Stwórcy na mnie, ale jako moje właściwości.

Moje właściwości dyktują wszystkie przejawy świata względem mnie, a ja odczuwam je, jak rzekomo dobry lub zły stosunek natury, Stwórcy wobec mnie. A w rzeczywistości to ja w ten sposób wszystko postrzegam, a Stwórca się nie zmienia. Jego właściwość – to absolutnie dobry wpływ na mnie.

Wyobrażacie sobie, jak różnimy się od Stwórcy, że odczuwamy nasze życie, jako ciągłą zmianę ze złej na jeszcze gorszą, i na mniej złą, do jeszcze gorszej, i znowu na mniej złą i tak cały czas. Ciągle jesteśmy z Niego niezadowoleni.

W naszym podejściu do Stwórcy istnieją dwie możliwości. Z jednej strony odnosić się do Niego. Ale należy zrozumieć, że nie możemy odnosić się do Niego Samego, ponieważ jest to Źródło absolutnego dobra. I bez względu na to, co byśmy do Niego odnosili, niczego nie można zmienić, przecież On jest po prostu Źródłem światła.  

Jedyne, co może pomóc, to właściwy stosunek do pochodzącego od Niego światła. Nie do Źródła, ale do światła.

Aby odnosić się do światła w prawidłowy sposób, konieczne jest zrozumieć, w jaki sposób ono do nas przychodzi, co niesie i jak możemy znajdować się z nim w kontakcie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.12.2019