Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Samemu stworzyć swoją przyszłość!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego natura ukrywa przed nami informacje o przyszłości?

Odpowiedź: Człowiek musi sam stworzyć przyszłość, a nie rysować jej sobie z jakichś źródeł i czekać.

Musisz przekonać się, że nawet twoją teraźniejszość, w której teraz żyjesz, też tworzysz sam.

W tym, w czym teraz istniejemy, nie ma nic prawdziwego. Teraźniejszość nie polega na tym, że jest czasem teraźniejszym, lecz na tym, że nie ma w tym żadnej prawdy, ale zależy to tylko od ciebie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.12.2021


W ataku na ukrycie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Mam nadzieję, że mieliście czas, aby przygotować się do kongresu by poczuć siebie bardziej niezależnymi. Postaramy się przeprowadzić go w taki sposób, aby naprawdę poczuć to kli (naczynie), które musimy wspólnie stworzyć, aby ujawnić w nim Stwórcę. To jest najważniejsze.

Nazwa kongresu mówi sama za siebie – „Wzniesienie się ponad siebie”. To w zasadzie jest to, co powinien zrobić każdy i wszyscy razem we wzajemnej pomocy. Wtedy poczujemy ten świat, w którym w rzeczywistości znajdujemy się i który stale istnieje – nie w naszych rozbitych uczuciach, percepcji – ale świat stworzony przez Stwórcę, w którym naprawdę istniejemy.

Tak naprawdę nic nie zostało rozbite, wszystko istnieje tylko w naszych odczuciach. Jeśli je naprawimy, to poczujemy prawdziwe, wieczne, jednolite stworzenie.

Nieożywiona, roślinna i zwierzęca, ludzka natura jest wszystkim, co dzisiaj postrzegamy w naszych rozbitych doznaniach. Nie możemy nigdzie od tego uciec. To jest wszystko, co jest w nas, i my jesteśmy tym. Nasze doznania dzielą nasz świat na każdego z nas i na pozostałych.

Ale wiemy z nauki Kabały, że w rzeczywistości nic nie zostało rozbite, wszystko istnieje w integralnej formie, a rozbicie istnieje tylko w nas. To jest pierwszy, podstawowy punkt, z którego musimy wyjść: wszystko, co istnieje – istnieje we mnie.

Jeśli naprawię swój światopogląd, to poczuję inny świat. To zależy tylko ode mnie. Dlatego nasza metoda nazywana jest „nauką Kabały” – jak otrzymywać, postrzegać, czuć siebie i wszystko dookoła.

Kabaliści – to ludzie, którzy opanowali tę szczególną właściwość percepcji, która nie została zakłócona naszymi egoistycznymi właściwościami – mówią, że można postrzegać świat takim, jakim on jest w rzeczywistości, a nie taki, jakim nam się wydaje i odzwierciedla się w naszych organach zmysłów.

Możemy nastroić nasze organy zmysłów na to, aby czuć świat w inny sposób, stopniowo ulepszając naszą percepcję bez ingerencji w niego egoistycznych przeszkód. Wtedy będziemy postrzegać świat jako jedną, jedyną, dobrą wyższą siłę, którą w stosunku do nas nazywamy Stwórcą.

Świat („olam”) od słowa „alama” – to ukrycie. To znaczy, że nasz świat – to ukrycie. Dlatego naszym zadaniem jest nastrojenie nas tak między sobą, abyśmy postrzegali zamiast tego świata, który teraz odczuwamy, to, co się za nim kryje – samego Stwórcę.

Jak możemy to zrobić – nastroić siebie na to, w jaki sposób nastroić siebie na to? Usunąć przeszkody. Istnieje tylko jedna przeszkoda – my sami.

Dlatego musimy być w ataku na ukrycie Stwórcy lub w ataku na nasz egoizm, który nas dzieli, fragmentuje całą naszą percepcję na kawałki, na oddzielne części, na poziomy – bliższe, dalsze i tak dalej.

Musimy zrobić tak, abyśmy postrzegali świat jako całość, a nie rozdarty naszymi egoistycznymi organami zmysłów.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Znaki zodiaku i zamysł stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W starożytnej księdze „Wielki komentarz” („Midrasz Raba”) jest napisane, że Abraham wychodził w nocy, aby popatrzeć na gwiazdy, i zadawał sobie pytanie: „Czy znajduje się pod ich władzą, czy też istnieje jakaś Wyższa Siła, która jest wyższa od nich? Jeśli znajduję się pod ich władzą, to muszę je czcić, a jeśli istnieje siła, która jest wyższa niż gwiazdy, to muszę ją dla siebie odkryć.

Czy znajdujemy się pod władzą gwiazd, czy też istnieje jakaś siła, która zarządza wszystkim?

Odpowiedź: Gwiazdy – to znaki. One i tak nazywają się „znakami zodiaku”. A znaki z reguły towarzyszą jakimś wydarzeniom.

Początkowo ludzie to rozumieli, ale ponieważ znaki te rzeczywiście towarzyszą różnym wydarzeniom, to stopniowo ludzie zaczęli traktować je jako coś samodzielnie istniejącego, determinującego, zarządzającego. Tak jak w naszym życiu, wokół mnie istnieje ogromna liczba różnego rodzaju źródeł wpływu na mnie, ale wszystkie one są sterowane z zewnątrz przez jakieś wyższe siły.

Jeśli właściwie orientuję się w tym świecie, to zwracam uwagę nie na to, jak świat mnie traktuje, a na stosunek tego wyższego źródła do mnie, Wyższej Siły, stojącej za tym całym obrazem, przez którą otrzymuję pozytywne i negatywne wpływy. Ale w zasadzie jest to jedyna siła, która działa na mnie wybiórczo zgodnie z jakimś znanym tylko jej planem. Dlatego nie powinienem zajmować się rozgrywkami z ludźmi, wydarzeniami, różnymi ekscesami, klęskami żywiołowymi czy czymś innym, co stale pojawia się w życiu i  przechodzi nad nami.

Zamiast tego, żeby urządzać te rozgrywki z otaczającym społeczeństwem, ze światem, a nawet ze sobą – z pojawiającymi się we mnie pragnieniami i myślami, powinienem wszystko odnieść do Wyższej Siły, która powoduje wszelkiego rodzaju procesy we mnie i w otoczeniu, i zadać sobie pytanie: „Dlaczego ona to wszystko robi? Czego ode mnie chce?”

Zasadniczo ją pytam o sens życia: „Czy ma ono jakiś cel? Czy istnieje rozsądny początek i proces, który jest ustalony i prowadzi mnie do jakiegoś celu? Czy ten proces jest zarządzany z góry? Czy muszę to wiedzieć i co mi to da?”

Często wierzący mówią: „Bóg istnieje, On wie, co robi. Zostaw to, daj Jemu pracować”. Dlatego ja zamykam oczy i wykonuję swoje małe czynności. Powiedzieli mi, że On chce, żebym zrobił to i tamto – ja to będę wykonywał, a resztę niech robi On. Czy wystarczy, żebyśmy byli tak małymi prymitywnymi stworzeniami? Czy tego wymaga od nas  Wyższa Siła, czy ona chce nas rozwijać?

Pojawia się we mnie potrzeba poznania, dlaczego żyję: „Co się w ogóle dzieje? Gdzie jest zarządzanie nade mną i całym światem? Czy są to znaki zodiaku, czy jest to Wyższa Siła?”

Całe moje życie zobowiązuje mnie do poznania Wyższej Siły, zmusza, żeby ją ujawnić. Ta siła, Stwórca, przez swój specjalnie negatywny wpływ na mnie zmusza mnie do zwracania uwagi na Niego.

Dlatego musimy podnieść się ponad znaki zodiaku, ponad wszelkiego rodzaju omeny i wydarzenia w naszym życiu. Nie należy brać na serio wszystkiego, co postrzegam wewnątrz siebie i na zewnątrz, a tylko jako demonstrację stosunku Wyższej Siły do mnie. A dlaczego, po co, na co – nie wiem.

Może być, że On nie robi dla mnie zbyt przyjemnych rzeczy, jak rodzice, którzy karzą dzieci, aby one w końcu zaczęły zachowywać się poprawnie. A dobre rzeczy możliwe On robi po to, abym odnosił się do Niego w inny sposób. Może On specjalnie zabawia się ze mną w taki sposób, żebym zrezygnował z tego, by Go poznać, i zajmował się tylko napełnieniem jakimiś przyjemnościami. I tak dalej.

To znaczy, muszę zrozumieć zamysł stworzenia: czego On ode mnie chce?

Pytanie: Oznacza to, że nawet jeśli będę wiedział, jakie wydarzenia będą miały miejsce w moim życiu, mimo wszystko nie będę mógł niczego zmienić?

Odpowiedź: Nigdy. Widzimy to we wszystkich lekcjach naszej historii.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Los i Księga Zohar”


Wznieść się ponad oznaki powodzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie, którzy przepowiadają przyszłe wydarzenia wcześniej od innych, czy pozostają pomimo wszystko na poziomie tego świata, tego życia?

Odpowiedź: Bez wątpienia. Co więcej, zatrzymują resztę w ich duchowym rozwoju. A to jest zabronione. Powiedziano: „Nie zajmujcie się magią i nie wróżcie”.

Zaczynasz uczyć się zewnętrznych przejawów gwiazd, znaków zodiaku i wszystkich innych rzeczy, zamiast zajmować się wyższą – siłą, która nimi zarządza. Te znaki są tylko demonstracją jakiś wydarzeń.

Ludzie praktykując, znaleźli powiązanie między wszelkiego rodzaju wydarzeniami. Jest to ogromna historyczna praktyka, która przyszła do nas jeszcze z czasów, gdy człowiek był blisko natury, mógł czuć różnego rodzaju znaki, związek między nimi i tym co się dzieje albo wydarzy.

Tak jak zwierzęta czują, że za kilka dni nastąpi trzęsienie ziemi lub tsunami i uciekają z tych miejsc, w taki sposób człowiek dawniej też odczuwał, a teraz już – nie.

Pytanie: Czy jest to ten poziom doznania, o którym mówią kabaliści: „Chcesz zarządzać swoim przeznaczeniem – podnieś się na jego poziom”?

Odpowiedź: Nie, oczywiście że nie! Przecież nie o to chodzi, żeby uciekać od tsunami. Wtedy należy z powrotem opuścić się do zwierzęcego poziomu.

Powinniśmy wznieść się ponad oznaki powodzenia. Powiedziano: „Człowiek zobowiązany jest wznieść się powyżej gwiazd”. Co oznacza „powyżej”? Powinien wznieść się do połączenia z siłą, która wszystkim zarządza, być jej równym. Wtedy będzie mógł zarządzać swoim losem.

Cała droga rozwoju od naszego stanu i wyżej – jest to droga stopniowego rozwoju w nas zdolności do zarządzania całym wszechświatem, podobnie jak Stwórca. To znaczy w takiej mierze, w jakiej wzrastam duchowo, zastępuję na tej pozycji Stwórcę.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Los i Księga Zohar”


Przedmiot badań – człowiek

каббалист Михаэль Лайтман Problem współczesnych nauk polega na tym, że osiągnęliśmy próg, kiedy możemy w naszych organach zmysłów odczuwać, uzupełniać i podejmować działania. Dlatego wszyscy naukowcy twierdzą, że nauka osiągnęła swój koniec.

A Kabała naucza, że w naszych pięciu organach zmysłów praktycznie osiągnęliśmy maksymalną granicę, za nią nie możemy już nic zobaczyć. Nie musimy wymyślać nowych urządzeń, które mogą tylko nieznacznie poszerzyć nasze narządy percepcji, ale poszerzyć same organy zmysłów.

Nauka nie może tego zrobić, ponieważ zajmuje się tylko mechanicznym dodatkiem do człowieka. Musimy zmienić samego człowieka, rozwinąć go trochę od wewnątrz. Tym właśnie zajmuje się Kabała.

Dlatego dochodzimy do wniosku, że Kabała powinna zastąpić nauki jako ich kontynuację i dać odpowiedź, jak poszerzyć granice naszego rozumienia i dojść do stanu, w którym możemy rozwijać człowieka, a z człowieka osiągnąć coraz większe głębie natury.

W Kabale przedmiotem badań jest sam człowiek. Człowiek może zmierzyć zmiany w swoich instrumentach, które są w nim, a nie poza nim.

Z rozmowy o nauce


Bardzo prosto o świecie duchowym

каббалист Михаэль Лайтман Często mnie pytają: czym jest świat duchowy, jak można go sobie wyobrazić? To jest bardzo proste. Ten świat – to nasze wewnętrzne odczucie, w którym wydaje nam się, że coś dzieje się na zewnątrz.

Ale tak naprawdę wszystko, co się dzieje, począwszy od ogromnego Wszechświata ze wszystkimi gwiazdami i do tego, co dzieje się na powierzchni kuli ziemskiej w nieożywionej naturze, roślinnym i zwierzęcym świecie oraz z ludźmi – wszystko to przedstawia mi się w moim pragnieniu rozkoszowania się. A jeśli bym mógł wyłączyć moje egoistyczne pragnienie, to nie czułbym ani siebie, ani zewnętrznego świata.

I cały ten obraz, który odkrywa mi się w moim pragnieniu czerpania przyjemności w jego pierwotnej postaci, stworzonej przez Stwórcę, bez mojej pracy i korektur, a tylko w wyniku pobudzenia z góry – nazywa się „tym światem”. Oczywiście cały czas odczuwamy zmiany, ale są to zmiany wewnątrz naszego pragnienia. I dlatego wydaje się nam, że świat się porusza. A w rzeczywistości nic się nie porusza, a po prostu zmienia się nasze wrażenie w pragnieniu otrzymywania przyjemności, tak jak zmienia się pragnienie.

Ale w przypadku świata duchowego tak nie jest. W świecie duchowym jestem nie tylko pod wrażeniem wyższego wpływu, ale jednocześnie i sam działam. Jeśli cały ten świat jest konsekwencją działania Wyższej Siły, to świat duchowy jest już wynikiem interakcji, związku między moim działaniem i działaniem Stwórcy. I im bardziej odpowiadam Stwórcy, tym bardziej odkrywam świat duchowy jako miarę mojego podobieństwa do Wyższej Siły.

Z lekcji według artykułu nr 59 z Księgi „Szamati”, 16.11.2021


Poczuć dwa światy jednocześnie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego kabaliście dana jest właściwość jednoczesnego odczuwania dwóch światów: materialnego i duchowego? Po co jest to potrzebne?

Odpowiedź: Taka możliwość jest u każdego człowieka: mężczyzny, kobiety, bez względu na narodowość, rasę, pochodzenie. Po prostu trzeba to w sobie rozwinąć.

Ludzie, którzy są popychani w tym kierunku, rozwijają w sobie właściwość obdarzania i miłości, a w miarę jej rozwoju zaczynają, zgodnie z prawem podobieństwa, odczuwać tę właściwość poza sobą. W taki sposób odkrywają Wyższy Świat, zewnętrzny wszechświat i czują, że istnieją jednocześnie w dwóch światach.

Pytanie: Dlaczego zatem potrzebujemy pięć materialnych organów zmysłów?

Odpowiedź: Materialne organy zmysłów pozostają istnieć do pełnego wyjścia człowieka do ogólnego wszechświata, dopóki nie rozwinie w sobie duchowych organów zmysłów. Kiedy całkowicie naprawi on wszystkie swoje egoistyczne właściwości na właściwość obdarzania, wówczas jego pięć ziemskich organów zmysłów znikną. One jakby znikną, ostatecznie przejdą we właściwość obdarzania.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Uniwersalne prawo“. 


Wszystko jest względne z punktu widzenia obserwatora

каббалист Михаэль Лайтман I dlatego w jego pokoleniu (pokoleniu RASZBIEGO) tajemnice Tory zostały odkryte, przecież on mówił, że wszyscy przyjaciele, którzy nie kochają siebie nawzajem, sami doprowadzają do tego, że nie podążają prostą drogą. I oprócz tego prowadzą do skazy w Torze (Księga Zohar).

Pytanie: Czy Tora jest obiektywną rzeczywistością, doskonałym obiektem?

Odpowiedź: Nie istnieje nic obiektywnego. Nawet Stwórca nie jest obiektywny. Wszystko to przejawia się w stosunku do nas.

Jeśli postrzegam cały wszechświat swoimi organami zmysłów, z poziomu swojego rozumu i serca, to co może być w tym obiektywnego? Jeśli Ja się zmienię, to wszystko też zmieni się względem mnie, ponieważ cały obraz jest subiektywny we mnie. Stwórca również jest we mnie. Tora też jest we mnie. Wszystko jest we mnie. Czy jest coś poza mną? Ja czuję, dostrzegam, oceniam.

Spójrzcie, jak ludzie, zmieniając się, zmieniają swoje zdanie o Stwórcy i Torze, o sobie i świecie, o wszystkim. A co oznacza „stały świat”, który jest poza nami? Nie znamy go, nie odczuwamy, dlatego nie możemy o tym mówić. Musimy jasno uświadomić sobie, że wszystko zależy tylko od obserwatora. Jak w fizyce kwantowej, zgodnie z teorią Einsteina. Tak więc nie ma niczego absolutnego.

Tora – to metoda naprawy. W takim stopniu, w jakim rozumiem, jak siebie naprawić, mam własną Torę.

Tora składa się z czterech części – PaRDeS. Zgodnie z egoizmem, który teraz naprawiam, znajduję się w stosowaniu i realizacji jednej z jej części. Stwórca ma poziomy. To właściwość obdarzania, właściwość połączenia całego wszechświata w jeden globalny system w takim stopniu, w jakim ja go postrzegam.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” №21


Życie bez bólu i cierpienia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Ból, który odczuwamy fizycznie, przechodzi drogę do świadomości poprzez mózg. Intensywność bólu zależy od mojego stosunku do niego.

Oddział oparzeń szpitala w Illinois korzysta z wirtualnej rzeczywistości np: podczas zmiany opatrunków, pacjentom zakłada się wirtualne okulary. Nie myślą o oparzeniach, ponieważ grają w śnieżki i wtedy ból im się zmniejsza.

Obecnie ludzkość znajduje się w bólach. To przechodzi w fizyczny ból. O czym powinien myśleć człowiek, aby zmniejszyć ten ból lub jakoś go anulować? Jakie „wirtualne okulary” powinien założyć?

Odpowiedź: Uważam, że najlepiej jest myśleć o tym, jak Natura prowadzi nas do świetlanej przyszłości.

Najpiękniejsze w naszych czasach jest to, że nie ma tu żadnych osobowości w historii, a sama Natura bierze i ugniata nas jak ciasto.

Pytanie: Co właściwie powinienem sobie uświadomić, żeby poradzić sobie z tym bólem?

Odpowiedź: Natura to robi, tylko to. Ona wiedzie nas zgodnie ze swoim planem. W taki sposób po raz pierwszy w historii ludzkości, Natura chwyta nas po prostu za ucho jak małego chłopczyka i prowadzi naprzód, tam gdzie należy pójść.

Pytanie: To znaczy, jeśli w momencie tego bólu, którego teraz doświadczam, zacznę budować rzeczywistość, myśleć że to natura prowadzi nas wszystkich do świetlanej przyszłości, do dobrych relacji, do świata światła, świata ciepła, to wtedy mój ból zacznie się zmniejszać?

Odpowiedź: Ustanie! Dlatego że ból zależy od tego, że ty nie widzisz przed sobą celu. A jeśli jest cel, to cel powinien wchłonąć ból.

Kiedy zajmujemy się jakimiś sprawami, one mogą być przyjemne lub nieprzyjemne. Jeśli będziemy badać nasz organizm, to zobaczymy, że nie ma różnicy między przyjemnością i cierpieniem. W odczuciu wewnątrz człowieka – nie ma. Tylko w jego wyobrażeniu o tym, do czego to prowadzi, co to jest.

Pytanie: Czy stąd zaczynają się cierpienia, że to wszystko prowadzi mnie do końca, przepadnę i będzie koniec?

Odpowiedź: Absolutnie, dokładnie tak.

Ale jeśli wyobrazisz sobie, że to prowadzi cię do ogromnej wygranej, do przyjemności, to jesteś gotowy nie tylko to znosić, ale także przedłużyć, a nawet rozkoszować się.

Dlaczego to mówię? Dlatego że wszystko zależy od tego, jak nastrajamy społeczeństwo. Mamy stosunkowo niewielki problem. Jeśli społeczeństwo będzie nastawione tak, że sama Natura prowadzi nas do dobrej przyszłości, do dobrego ustroju, do życia bez problemów, jeśli będziemy pokazywać filmy, takie obrazy przyszłości, to ludzie będą mogli przeżyć to wszystko w stosunkowo prosty sposób.

Pytanie: To znaczy, że wtedy ból ustanie i ludzie zaczną poruszać się w kierunku tej przyszłości?

Odpowiedź: Tak, przy czym my nie oszukujemy. Ludzie zawsze szli na wojny, na śmierć za przyszłość, ze względu na wyimaginowane wartości, które sami wymyślili. Ale teraz działa sama Natura.

To jest ruch w kierunku podobieństwa do Natury. W kierunku integralnej, powszechnej zależności, połączenia.

Oznacza to, że człowiek będzie istnieć w najbardziej komfortowym położeniu. Ono jest miliardy razy lepsze niż w łonie matki, dlatego że ty jesteś tego świadomy.

Cała natura, cała ludzkość, wszystko, co tylko jest w kosmosie i we wszystkich światach – otacza cię dobrą atmosferą.

Pytanie: Czy właśnie taki scenariusz należy budować?

Odpowiedź: W rzeczywistości zbliżamy się do niego, ale możemy przyspieszyć ten ruch.

Pytanie: Po to jest zadawany ból człowiekowi?

Odpowiedź: W przeciwnym razie on nie uświadomiłby sobie tego. Człowiek może pojąć tylko jedno albo drugie. Dlatego teraz czujemy zamieszanie, ból i tak dalej, po to, aby wznieść się ponad to i poczuć prawdziwe połączenie, miłość, doskonałość.

Pytanie: Czy to nazywamy podnieść się ponad ból?

Odpowiedź: Tak.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 29.10.2020


Trochę cierpliwości i wszystko samo się wyjaśni

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w New Jersey. Lekcja nr 1

Pytanie: Co daje człowiekowi odkrycie Stwórcy?

Odpowiedź: Odkrywając Stwórcę, człowiek poznaje jedyną Wyższą Siłę działającą w całym wszechświecie. Wszystko staje się dla niego jasne i zrozumiałe. Człowiek widzi całą rzeczywistość, w której nie ma początku i końca, a jest tylko jeden statyczny stan. Ten jeden stan wyjaśnia człowiekowi wszystko, osiąga wyższy wymiar i nie ma już żadnych pytań.

Żyje ponad czasem, ruchem, przestrzenią, nie ma dla niego podziału na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. To jest rzeczywistość, która istnieje poza naszym ciałem fizycznym.

Nasze ciało żyje, gdy bije w nim puls – w taki sposób postrzega rzeczywistość, czuje w czasie: w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Ale kiedy wychodzimy poza granice naszego ciała, to wszystko znika. I wtedy znajdujemy się w stanie Stwórcy.

Pytasz teraz: i co wtedy? Nie ma takiego pytania, dlatego ze wszystkie nasze pytania wynikają z braku, z chęci otrzymania przyjemności, którą staramy się napełnić. A kiedy włączamy się w pragnienie obdarzania, wszystkie pytania znikają. Łączymy się z jedną wspólną siłą. Należy to poczuć i to da ci odpowiedzi na wszystkie twoje pytania, słowami nie można tego wyrazić.

Kiedy wszedłem w duchowe doznanie, dostałem odpowiedź na wszystko. To pytanie nie wynika z pustej ciekawości, a z dobrego pragnienia. Odkryj duchowość i zobaczysz wszystko. Jest o tym napisane: „Skosztujcie i zobaczycie, jak dobry jest Stwórca”. A do tego jak zasmakujemy tego doznania, niemożliwe jest to żeby Go zobaczyć i nie można tego wytłumaczyć. Kiedy do niego dotrzemy, wszystko samo się wyjaśni.

Z 1 lekcji kongresu w New Jersey „Od Ja do My i razem do jedności”, 10.05.2013