Wpisy w kategorii 'Percepcja'

Iskra, która stworzyła nasz wszechświat

Światowy kongres „UNIDOS”, Madryt, lekcja nr 2

Nauka kabały opowiada nam o strukturze całej rzeczywistości, jej układzie. Mówi, że w wyniku „Wielkiego Wybuchu” powstał nasz wszechświat.

O tym samym mówią również naukowcy-fizycy. Oni twierdzą, że iskra jakiejś wyższej energii przebiła się w nasz świat z wyższego poziomu uniwersum i zrodziła w naszej przestrzeni całą materię, energię, nawet samą przestrzeń – miejsce naszego wszechświata, którego nie było wcześniej.

Brzmi to niemal mistycznie: jakaś iskra energii z wyższego wymiaru nagle przebiła się w nasz wymiar, stworzyła przestrzeń dla naszego wszechświata i zaczęła tam się rozprzestrzeniać! O tym już mówią naukowcy, którzy kiedyś uważali, że nasz wszechświat istniał zawsze! Lecz trzymają się obecnie innego poglądu, który jest zbliżony do wiedzy kabały.

Rzeczywiście, iskra Wyższego Światła przenikła przez dolną granicę wyższego świata, która w kabale nazywa się „machsom”, i „zeszła” (obniżyła swój poziom duchowy) do naszego świata. Ta iskra przebiła się w nasz świat i stworzyła dla niego jego miejsce i jego materię. Z tej pierwotnej materii („komórek macierzystych uniwersum”) rozwinęła się nieożywiona, roślinna, zwierzęca natura i człowiek.

W jakim celu był potrzebny taki stopniowy przyczynowo-skutkowy rozwój? – Po to, aby po jego zakończeniu, czyli po tym, gdy w naszym świecie rozwinie się „ludzki” poziom materii (pragnienia), zaczęlibyśmy swoimi właściwościami wznosić się „z dołu w górę”, do swojego korzenia – do świata wyższego – z którego wyszliśmy. Kabaliści już tysiące lat przed nami przewidywali, że ten proces naszego duchowego wznoszenia się rozpocznie się od 1995 roku.

A kto to jest “my”? – Ludzie. Jak możemy to dokonać ? – Tylko w coraz większej jedności między nami.

Zmiana jest niemożliwa bez Światła

Baal ha-Sulam, „Pokój”: Twardy, egoistyczny opór pomiędzy ludźmi, razem z pogorszaniem się stosunków międzynarodowych, wszystko to nie zaniknie na świecie za pomocą jakiegoś ludzkiego doradztwa czy taktyki, cokolwiek by to miało być.

Nie myśl, że świat będzie mógł naprawić się sam. Nawet jeśli ludzie zdadzą sobie sprawę, że egoizm jest złem tego świata, naprawa jest niemożliwa bez przyprawy, czyli bez metody Kabały. Musimy dać światu Światło, które reformuje, ale może to zostać osiągnięte tylko poprzez studiowanie mądrości kabały w takiej czy innej formie, stosownie do różnych rodzajów pragnień, tzn. ludzi na świecie.

W każdym przypadku musimy im dać Światło. Egoizm nie może być skorygowany w inny sposób. Nic innego tutaj nie pomoże, ani psychologia, ani socjologia, ani cudowne wysiłki czy kłopoty. Jedyną rzeczą, która nam coś da jest przyciągnięcie Światła, które reformuje. Bez niego nie mamy żadnych szans.

Faktycznie, w rzeczywistości Światło zawiera cel i sposób jego osiągnięcia, wszystkie etapy, przez które musimy przejść. Bez Światła jesteśmy jak zwierzęta, które nie mogą uczynić żadnego ruchu. Światło musi przyjść i oddziaływać na nie. Wtedy będziemy mogli zacząć się poruszać.

Dlaczego więc doświadczamy różnych problemów i wszelkich możliwych zmian? W rzeczywistości to nie są zmiany, lecz problemy, które będą narastać, aż my, przynajmniej jakaś część z nas, zacznie przyciągać Światło, choćby jego niewielką porcję.

Rozwój dokonuje się tylko poprzez Światło. Powinniśmy w pełni zdawać sobie z tego sprawę. Nie ma żadnej szansy, że egoistyczne pragnienie samo znajdzie ścieżkę rozwoju. Na przestrzeni wieków ta możliwość została odnaleziona poprzez Światło, które przyszło nie czekając na przywołanie i konsekwentnie popycha nas do przodu.

Obecnie przekroczyliśmy granicę, za którą musimy poprzedzić nadejście Światła za pomocą naszego pragnienia, skierowanego dokładnie do Światła. Od teraz wszystko zaczyna się naszą inicjatywą, modlitwą i dobrymi uczynkami. To stwierdzenie oznacza, że sami musimy chcieć rozwijać się nie w egoistycznym wyścigu za przyjemnościami, lecz ponad egoizmem. Przebudzenie, wzrastanie, musi przyjść z naszej strony.

Ponadto nie będziemy w stanie ewoluować, dopóki nie uformujemy w sobie zapotrzebowania, oczekując, że w zamian Światło przyjdzie i zacznie na nas oddziaływać, dając nam nowe właściwości jedności i miłości, abyśmy scalili się w globalną, integralną całość. Tylko Światło stwarza nasze przyszłe stany.

To wszystko; nie potrzebujemy żadnej specjalnej wiedzy. Nie wiem z wyprzedzeniem co na mnie czeka. Czasami dostrzegam coś nowego w moim umyśle i uczuciach, ujawniam nową, cienką warstwę w rozumowaniu i odczuwaniu. Wygląda to trochę jak efekt Światła, które budzi i naprawia nasze pragnienia. Nie powinniśmy mu przeszkadzać w pracy, lecz raczej przyśpieszać nasz rozwój, jak tylko jest to możliwe.

Światło nigdy nie będzie na nas oddziaływać, jeśli je o to nie poprosimy. Musimy pierwsi je o to poprosić. To jest od nas wymagane. To żądanie, ta potrzeba rozpoczynają duchowe działanie w sferze pragnienia. Dzięki temu, odkrywamy kim jesteśmy i kim jest Stwórca.

Na naszym niższym poziomie rozumiemy wyższy poziom przynajmniej w niewielkim stopniu, aby móc się z nim scalić. Nie rozumiemy go w całości, ale tylko w miejscu, w którym jesteśmy do niego przyłączeni. Aby móc przylgnąć do punktu w matczynym łonie, dziecko musi posiąść te same właściwości, co matka.

W ten sposób, stworzenia wykonują dużą pracę, pragnąc połączyć się z tym wyższym w malutkim fragmencie percepcji. Następnie chcą aby ten wyższy anulował je, napełniając je Światłem rozwoju. Tak jak embrion, prosimy o Światła, które niosą rozwój, a nie o te, które dostarczają przyjemności. W ten sposób osiągamy równorzędność, podobieństwo ze Stwórcą.

Z czwartej części codziennej lekcji kabały, ”Pokój”

Pierwsza książka kabalistyczna w j. gruzińskim na Targach Książki w Tbilisi

Od 26 do 29 maja w Tbilisi (Gruzja) odbyły się coroczne Targi Książki, na których po raz pierwszy brała udział grupa z Gruzji – około 30 osób.

Na sprzedaż wystawiono około 25 tytułów książek w języku rosyjskim, a także na razie jedyną książkę w języku gruzińskim pt. „Podróż do duszy człowieka”, która niedawno została wydana.

W ciągu czterech dni praktycznie bez przerwy rozdawano ulotki, a także gazety i bajki. Każdy, kto przejawiał zainteresowanie proponowaną tematyką, otrzymywał w prezencie książkę lub dysk. Na ogół sprzedano i dano w prezencie blisko 350 książek i tyle samo płyt. Wśród podarowanych książek była książka „Podróż do duszy człowieka”, którą otrzymał minister kultury Gruzji.

Warto podkreślić zainteresowanie, które wykazano przez odwiedzających w stosunku do nowego dla nich tematu. Przy stoisku z naszymi materiałami stale gromadzili się ludzie, co było tak inspirujące, że grupa, która na początku czuła się nieco niepewna w nowej sytuacji, stopniowo poczuła sie jak jednolity, wspólny, dobrze funkcjonujący organizm.

Do wydawnictwa, które wydało książkę w j. gruzińskim, zwrócili się przedstawiciele dużych sieci księgarskich z prośbą o przesłanie do nich tej książki na sprzedaż. Wyrazili również chęć organizacji „stoiska kabały” w swoich sklepach, jeżeli otrzymują na sprzedaż również inne książki na ten temat.

Grupa Tbilisi

Modlitwa za społeczeństwo jest modlitwą za siebie samego

Pytanie: Czy modlitwa za społeczeństwo zawsze jest prośbą o to, bym uzupełnił je sobą do stanu doskonałości?

Moja odpowiedź: Tak. Lecz tylko w swoich oczach musisz je uzupełnić. Społeczeństwu nie brakuje niczego, jest doskonałe.

Po za tobą wszyscy i wszystko jest naprawione. Każdy ocenia na miarę swojego zepsucia. Człowiek postrzega świat poprzez pryzmat swoich własnych braków. Gdybyś był naprawiony, to widziałbyś dokładnie, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, jest naprawione.

Dlatego modlitwa za społeczeństwo jest zawsze modlitwą za twoje środowisko, które znajduje się w tobie, za miejsce twojej Shiny – „miejsce”, w którym odkryjesz Stwórcę.

Dokładnie to jest twoim społeczeństwem, środowiskiem. Ponieważ nie widzisz nigdy nic poza tobą, ty widzisz wewnątrz twoich pragnień twoje rozbite naczynie - twoje pragnienie.

„Ja modlę się za społeczeństwo!” - poza tobą nikt nie potrzebuje twojej modlitwy i wszystkich tych ładnych słów, które wypowiadają twoje usta: „ja pracuję dla społeczeństwa!”. To wszystko jest tylko pozorną pracą.

Pojęcia nie masz, jak bardzo jesteś w sobie zamknięty i do naprawy masz tylko swoje wewnętrzne pragnienie. To nazywa się „społeczeństwo”, „świat” - to wszystko jest tylko w tobie, jak napisano: „Człowiek to mały świat”.

Fragment z lekcji Zohar 10.05.2011

Dwie strony Myśli Stworzenia

Pytanie: Jaka jest różnica pomiędzy Myślą Stworzenia i Stwórcą?

Moja odpowiedź: Wszystko, co mówimy odnosi się do nas. Nie wiemy nic oprócz tego, co dzieje się wewnątrz naszego pragnienia. I nawet wtedy, gdy odkrywamy istnienie Światła, istnienie z istnienia, które stworzyło pragnienie, istnienie z braku opieramy to także na pragnieniu, które ujawnia nam, co rzekomo zdarzyło się przed nami w ten sposób. Wszystkie nasze połączenia pochodzą z odczucia materii w naszym pragnieniu.

Z tego powodu, gdy mówimy o percepcji, odczuwaniu wewnątrz pragnienia, dzielimy naszą całkowitą percepcję na trzy składniki:

• ten , który postrzega (ja jestem odbiorcą),
• to, co jest postrzegane (co odbieram od Stwórcy),
• ten, od którego jest to postrzegane (źródło odczuwania, Stwórca).

Wraz z tym, jak uczę się umiejętności zmiany percepcji Stwórcy, którego odczuwam w sensie tego, czego On chce z połączenia się ze mną, zaczynam mieć połączenie z Nim i zmieniam relacje pomiędzy nami. Skąd wiem, co zmieniam? To przychodzi z moich odczuć. Skąd wiem, co On czuje i jak On równocześnie reaguje? To także pochodzi z moich odczuć.

Wszystko jest oparte tylko na moich odczuciach, wrażeniach; Nie mam żadnej innej właściwości percepcji. Wszystko istnieje tylko wewnątrz pragnienia.

To dlatego mówimy, że HaVaYaH (cztery litery imienia Stwórcy, Yod-Key-Vav-Key) są czterema fazami rozwoju pragnienia. Objawienie Stwórcy w człowieku (Stwórca lub Bo-Reh, co oznacza „chodź i zobacz”) następuje tylko po tym.

Światy także istnieją tylko wewnątrz naszego postrzegania w postaci objawień lub ukryć (świat lub Olam pochodzi od słowa Alama czyli ukrycie). Drabina duchowych poziomów także istnieje wewnątrz człowieka. Grupa, ludzkość, cała rzeczywistość, świat Nieskończoności, wszystko istnieje wewnątrz nas.

Ale co osiągam poprzez wszystkie moje wysiłki, aby dowiedzieć się kim i czym jestem, kim jest Stwórca, czego On chce ode mnie i jakie jest moje z Nim połączenie?

W rezultacie wszystkich tych wysiłków i długiej podróży, kiedy zdamy sobie sprawę ze z wszystkich danych nam możliwości, osiągamy pojedynczą percepcję, pojedyncze zrozumienie, pojedyncze wrażenie zwane „Myśl Stworzenia”, mająca przynosić zadowolenie, rozkosz istotom stworzonym.

Ten plan zawiera w sobie wszystko: Kim jest ten Jedyny, który dostarcza rozkoszy stworzeniom, jaki to rodzaj przyjemności, kim są te stworzenia, wszystko.

Stan, w którym osiągamy „Myśl Stworzenia” jest nazywany punktem przyłączenia lub kroplą przyłączenia, ponieważ w naszym postrzeganiu wszystko skupia się na jednym punkcie „Myśli Stworzenia”.

Osiągamy to poprzez nasze wysiłki w pragnieniu zjednoczenia się ze Stwórcą i dlatego nazywamy to kroplą przyłączenia.

Z trzeciej części codziennej lekcji kabały 25.05.2011, Talmud Eser Sfirot

Słuchaj wskazówek Stwórcy

Naszym problemem jest to, że nie słuchamy wskazówek Stwórcy. On łagodnie i stale nami kieruje, ale my nie czujemy tego. Człowiek ma czuć, że Stwórca ciągle szepcze mu do ucha. To nie jest psychologiczny problem i nie jest to zewnętrzny głos ani też przymusowa refleksja. Jest to nasze wewnętrzne odczucie, które musi się stawać coraz bardziej wrażliwe na słuchanie głosu Stwórcy.

Muszę czuć ten duchowy głos wewnątrz siebie - czy to pochodzi ode mnie czy od Niego? Lecz jeśli zacznę odbierać te wskazówki to one bardzo mi pomogą. Musisz odczuwać wewnątrz siebie jak On ciągle mówi do nas i poucza nas. To nie będzie przyjemne. Będę musiał powstrzymywać się i kierować siebie z dala od wielu słabości które posiadam, a ja czasami zachowuję się odwrotnie. Co możemy z Tym zrobić?

Człowiek ma znaleźć jakiś sposób na relaks. To są chwile kiedy człowiek staje się człowiekiem. Jednakże zasadność odczucia tego wewnętrznego głosu jak napisano: „Słyszałem głos” jest bardzo ważna. To nie jest schizofrenia. To jest prawdziwe dostrojenie się, podobne do muzycznego instrumentu który dostraja się do kamertonu, do brzmienia czystej nuty ,,A”. To jest to jak musisz czuć: Na jakiej częstotliwości mogę odbierać Stwórcę?

Pytanie: Jak możemy się nauczyć rozróżniać głos Stwórcy spośród wielu innych?

Moja odpowiedź: Tylko przez Twoje pragnienie. Nie ma innego sposobu żeby to zrobić. Nikt i nic ci nie pomoże. Na początku minionego wieku Kabalista Hazon napisał w swojej książce pod tytułem ,,Wiara i zaufanie” - ,,Cecha obdarowywania jest wspaniałym poruszeniem wrażliwej duszy”. Tak rozpoczął swoją książkę. Potrzebujemy precyzji do takiego doskonałego dostrojenia się do częstotliwości na jakiej nadaje Stwórca.

Pytanie: Czym jest ta siła, która pomaga nam ciągle utrzymywać to dostrojenie i rozpoznawać stan, w którym jestem? I czy to nie ma znaczenia czy czuję się dobrze, czy źle?

Moja odpowiedź: Co pozwala nam się dostroić do tej czystości duszy? Tylko ruch w kierunku innych, kiedy jestem połączony z nimi. Pomimo siebie i pomimo całego fałszu, wypaczeń i problemów próbuję się dostroić.

Wszystkie te zawirowania, zakręty i problemy są mi dawane celowo. One wskazują gdzie jestem ciągle nienaprawiony. One pokazują mi odchylenia od koniecznej częstotliwości. Wszystkie problemy, kłopoty i negatywne rzeczy są wyrażaniem jak bardzo jestem niezestrojony, że wciąż nie znalazłem prawidłowego brzmienia.

Jeśli ktoś odbiera wszystko co się wydarza w ten sposób, pomimo tego co przydarza się jemu, i jeśli ktoś nie traci myśli ,,Nie ma nikogo oprócz Niego” i także dostraja siebie do ,,Jeśli ja nie zrobię tego dla siebie, to kto to zrobi? – wtedy ma wszystko czego potrzebuje.

Pytanie: Ale gdzie czujesz ten głos wewnętrzny?

Moja odpowiedź: W ruchu skierowanym na zewnątrz. Zmysł, w którym Stwórca odczuwalny jest nowym miejscem wewnątrz Ciebie i zaczyna oddziaływać w relacji z innymi. Ten zmysł jest tym co musimy odczuć. To się nazywa ,,dusza”.

Z lekcji 21.04.2011

Jeden człowiek, jedna dusza, jedno stworzenie

Otrzymałem pytanie: Czy Zohar opowiada o naszej wspólnej duszy, czy o pojedynczych duszach?

Moja odpowiedź: Zohar opowiada o duszy jednego pojedynczego człowieka. Ponieważ w całej rzeczywistości nie ma nic innego: jeden człowiek, jedna dusza, jedno stworzenie, Malchut – i nie ważne, jak to się nazywa.

A jeżeli nam się wydaje, że jest wielu ludzi, wiele pragnień, pojedyncze i obce, to wynika to z braku prawidłowego postrzegania rzeczywistości.

Fragment z lekcji Zohar, 15.05.2011

Nie czyńcie sobie żadnych „bożków”

Podczas gdy czytamy artykuły kabalistyczne, powinniśmy się bardzo strzec przed tym, aby nie kojarzyć ich z pojęciami czasu i przestrzeni, by nie czynić sobie żadnych „bożków”.

Wszystko, co zostało napisane przez kabalistów, odnosi się tylko i wyłącznie do naszych pragnień, a nie do jakichkolwiek wydarzeń historycznych, które kiedyś miały miejsce.

Historia również należy do naszego wewnętrznego postrzegania rzeczywistości. Nie ma żadnego geograficznego miejsca, w którym to wszystko miało miejsce, “miejsce” oznacza nasze pragnienie.
Nie ma również żadnego czasu, “czas” oznacza zmianę stanów.

I gdy czytamy taki szczególny artykuł, jak dziś: “I nieszczęśliwi zbudowali miasta”, o niewolniczej pracy dla faraona - to wszystko napisane musimy odnieść tylko do siebie samych, do tego, co się z nami dzieje na naszej duchowej drodze.

Artykuł jest o tym, co muszę przejść w moim pragnieniu, mojej postawie w stosunku do siebie, grupy, do Stwórcy – o tych wszystkich środkach, które są mi dane w celu osiągnięcia połączenia, zlania się z wyższą siłą. Nie ma nikogo oprócz mnie i Niego. Wszystko inne są to jedynie środki do osiągnięcia połączenia między nami.

Wszystko, co jest napisane w artykule, ma odbyć się tylko we mnie, w mojej duszy – tak powinienem je rozumieć. Wówczas naprawdę będzie oznaczać to, że studiuje wewnętrzny sens materiału.

Fragment z lekcji do artykułu z Szamati, 11.04.2011

Trzy okna na moim ekranie

Naszą drogę można wyobrazić sobie jako ekran komputera, na którym otwarte są równocześnie trzy okna, trzy dokumenty.

Ostatnie okno, którego nie widzę, które jest ukryte, właśnie ono reprezentuje mnie w stanie ostatecznej naprawy, w jedności i połączeniu ze Stwórcą, w korzeniu mojej duszy.

Środkowe okno - to moja droga, mój postęp wzdłuż 125 stopni.

Pierwsze okno, które widzę teraz przede mną, to mój obecny stan.

Wszystkie trzy stany – są to stany mojej duszy, co ona czuje, bo „czego nie możemy rozpoznać, nie możemy nazwać, określić nazwą”.

Kabaliści przeszli tę drogę, odczuli te stany od początku do końca i wszyscy opowiadają nam o tym procesie, który przeszli.

Z lekcji do listu Baal ha-Sulama, 22.10.2010

Czas stoi w miejscu, kiedy ty stoisz w miejscu

Otrzymałem pytanie: Dlaczego wyjście z Egiptu miało miejsce w ciemności, późno w nocy? Czy nie jest on ograniczony czasem?

Moja odpowiedź: Jeśli czas mija, nie ma zmian w duchowości. Tylko zwierzęce ciało rośnie wraz z jego ziemskimi pragnieniami. Tymczasem w duchowości nie ma czasu. Jeśli nie wykonałeś żadnej czynności, czas stoi w miejscu.

W świecie duchowym nie ma osi czasu co oznacza, że jest oś naszych działań, które zostały zapisane. W duchowości czas jest sumą naszych działań, łańcuch przyczyn i skutków, które zostały zrealizowane.

Z pierwszej części codziennej lekcji, 10.04.2011, Pisma Rabasza