Artykuły z kategorii Nowości

Jak pozbyć się depresji w pracy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Szwedzi „wypalają się” w pracy, pomimo rajskich warunków. Szwecja nie jest tym krajem, w którym ludzie są bardzo przeciążeni. Przeciwnie, żyją zrównoważonym życiem, mają wszystko: sport, odpoczynek, pracę, rodzinę.

Naukowcy twierdzą, że szwedzkie firmy przechodzą na czterodniowy tydzień pracy. Przy tym każdy ma zrównoważony sposób życia, ale ludzie zaczynają „wypalać się”. Szczególnie silny jest wzrost wśród młodych pracowników w wieku od 25 do 29 lat. W porównaniu do 2013 r. wzrost ten wzrósł o 144%.

Problem ludzi polega na tym, że nie mogą prawidłowo rozłożyć czasu. Szczególnie dotyczy to pracoholików. Jak wypełnić czas nie robiąc nic? Powstaje jakaś próżnia. Czym człowiek może ją wypełnić, aby nie cierpiał?

Odpowiedź: Sensem życia. Sensem życia – oto to, czym należy je wypełnić!

A nigdzie tego nie ma. Brak sensu zaczyna ostatecznie dusić człowieka! Widzi przed sobą całe życie, przecież mimo wszystko się rozwijamy. Człowiek widzi od czego ono się zaczyna, jak trwa i jak się kończy. A tutaj jeszcze 50-60 lat, życie stało się dwa razy dłuższe. Do czego jest mi to potrzebne?!

Pytanie: Jakie jest wyjście?

Odpowiedź: Odkryć prawdziwy sens życia, który daje nam natura. A to jest ponad naszym egoizmem, ponad naszym zrozumieniem. Do tego należy dorosnąć. Aby to zrobić, należy otworzyć sobie oczy, zobaczyć zupełnie inną naturę, system, w którym istniejemy a nie nasz egoistyczny system.

Zmień zasadę obserwacji wszechświata, zobaczysz, czego w rzeczywistości potrzebujesz i jaki świat możesz odkryć dla siebie. Naciśnij przycisk i zmień cały świat.

Pytanie: Gdzie jest ten przycisk? Gdzie go szukać?

Odpowiedź: W sercu człowieka. Oczywiście! Człowiek musi zrozumieć, że musi się zmienić i w ten sposób zmieni świat.

Komentarz: Powiedział Pan w jednym z programów, że nie można kupić chęci poszukiwania wyższego sensu życia. Oznacza to, że nie można go znaleźć i schować do kieszeni …

Odpowiedź: Tak, tak rzeczywiście, to jest niemożliwe. Jeśli człowiek ma potrzebę, by odkryć wyższy świat, sens życia – to tak, ale jeśli nie – to nie. Ale sądząc po obecnym stanie ludzkości, widzimy, że wszyscy tam wkraczamy.

Dzisiaj wielu poszukuje, mają nadzieję na znalezienie, co najmniej innego wszechświata. Inny wszechświat! To znaczy, chcę wyjść poza granice tej Ziemi, chcę zobaczyć coś jeszcze. Jeśli maluję sobie ten świat i jest on namalowany we mnie, to chcę go namalować w inny sposób. Ja chcę to namalować.

I tu pojawia się nauka Kabały i mówi: „Proszę, oto twoje pędzle, oto pusty arkusz dla ciebie – rysuj!” To właśnie tym człowiek powinien się zajmować.

Komentarz: Bardzo optymistyczny obraz. Z jednej strony, jakaś istota niszczy wszystkie domy z kartonu, które istnieją w człowieku, jakby ciągnęła go w nowy korytarz. Ale człowiek znajdując się w środku tego zniszczenia, nie widzi tego korytarza. Jakby istnieje jakaś przegroda.

Odpowiedź: To nasza wewnętrzna zgoda na uświadomienie sobie bezwartościowości naszego postrzegania, ograniczenia naszego odczucia. To minie. Życie uczy. Jestem wielkim optymistą.

Pytanie: Narysuj obraz nowej rzeczywistości. Powiedział Pan: „Naciskasz przycisk w swoim sercu i ta nowa rzeczywistość się odkryje”. Jak ona będzie wyglądać.

Odpowiedź: „Przycisk w sercu” – oznacza, że musisz nacisnąć na siebie, zacząć postrzegać otaczający cię świat i siebie w inny sposób. I wtedy zobaczysz, że faktycznie istniejesz w innej rzeczywistości. To naprawdę cud, ale ten cud przechodzi przez ciebie, kiedy zmieniasz siebie, wewnątrz zmieniasz swoje wartości i widzisz inny świat – odwrotny.

Tutaj musimy zrozumieć, że cała nasza natura, cały nasz wszechświat, cały nasz świat istnieje tylko w naszej wyobraźni. Ta wyobraźnia jest egoistyczna na dzień dzisiejszy. I jeśli zmienimy ją na altruistyczną, to zobaczymy inny świat. To właśnie będzie wyższy świat – świat altruizmu, świat miłości.

Pytanie: Będzie to ten sam świat, ale będziemy w nim widzieć coś innego?

Odpowiedź: I my także nie widzimy naszego świata. Widzimy go w nas samych, w naszych właściwościach. Jeśli nasze właściwości się zmienią, zobaczymy nowy świat.

Musimy zmienić tylko siebie. A cały ten otaczający świat – on nie istnieje. On jest w naszej świadomości. Tylko i wyłącznie w naszej świadomości! To jest w sercu. Tylko w moim sercu.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 17.10.2019


Koronawirus oraz wirus nienawiści wobec narodu żydowskiego

To była tylko kwestią czasu kiedy to koronawirus zostanie powiązany z antysemickimi teoriami spiskowymi. Powszechnie wiadomo, że kiedy na świecie dzieje się coś złego, Żydów uznaje się za winowajców, również w tym przypadku nie jest inaczej.

Po raz kolejny naród żydowski jest obwiniany o celowe rozprzestrzenianie wirusa w celu osiągnięcia korzyści dla siebie. Podobnie jak przypisuje mu się spowodowanie innych plag w historii ludzkości co tylko zachęca internetowych hejterów do żądania eksterminacji Żydów.

W końcu nauka znalazła lekarstwo na najbardziej zdradliwą chorobę naszych czasów…żydostwo“ tak brzmi jeden z ostatnich postów w mediach społecznościowych. Zemsta krwi rozprzestrzenia się jak wirus.

Setki lat temu kolejna epidemia wybuchła w Chinach. W połowie czternastego wieku, dżuma znana jako czarna śmierć pojawiła się w Azji. Z Mongolii przedostała się do Chin a stamtąd na bliski wschód, Afrykę i Europę. W ciągu pięciu lat niszczycielska epidemia zabiła prawie 50 milionów ludzi na całym świecie w tym zgładziła prawie połowę mieszkańców Europy.

Wtedy ta globalna katastrofa została przypisana Żydom, którzy mieli to zatruć studnie, celem ustanowienia miedzynarodowego rządu i sprawowania nad nim władzy. Średniowieczni chrześcijanie demonizowali Żydów w związku z czym ostatecznie doszło do ich zmasakrowania. W rezultacie ponad 200 społeczności żydowskich w europejskich miastach padło ofiarą czystek w latach 1348 – 1351.

Dowodem“ na to, że Żydów należało obwiniać za wybuch epidemii, była ogromna liczba ofiar wśród ogólnej populacji w porównaniu z niewielką liczbą zarażonych Żydów. Jednakże za powód niskiej śmiertelności wśród Żydów uznaje się nawyki związane z dbaniem o higienę osobistą wśród narodu żydowskiego pochodzące z ich tradycji- nawyki takie jak mycie rąk przed posiłkiem, zanurzenie w mykwie (kąpiel rytualna) przed i po relacjach osobistych, oraz solenie mięsa przed gotowaniem. Kolejnym czynnikiem obniżającym śmiertelność wśród Żydów była i ich izolacja od reszty społeczeństwa, zamieszkiwali oni zamknięte getta i oddzielone wsie.

W tym tygodniu, średniowieczne zniesławienie narodu żydowskiego przybrało nową formę- koronawirusa.

Ekstremiści zaczęli szerzyć w sieci swój antysemicki program oskarżając Żydów o celowe stworzenie wirusa, który ma na celu pomóc im kontrolować świat. Arabskie media również wsparły teorie spiskową przeciwko USA i Izraelowi twierdząc, że brak przypadków zachorowań w obu krajach to nie przypadek i że epidemia wirusa to część politycznego spisku mającego na celu pokonanie Chin.

Lekarstwo na wszystkie choroby

Rzeczywiście Izraelczycy posiadają cudowną szczepionkę głęboko zakorzenioną w żydowskim „DNA“: moc połączenia z wyższą siłą, które jest możliwe za pośrednictwem wspólnej modlitwy. Za czasów Świątyni, Żydzi żyli zjednoczeni w miłości a jedność była ich cnotą, rozumieli cel stworzenia i byli w stanie przyciągnąć siłę, która poprowadzi ludzkość do dobra. Jednakże jako wynik nieuzasdnionej nienawiści Świątynia została zburzona i od tej pory Żydzi muszą odbudować połączenie między wszystkimi państwami i narodami świata.

Ludzkość jest połączona w sposób niewidoczny, jak w sieci. Ludzkość podświadomie czuje, że naród żydowski ma nadaną rolę, aby utrzymać równowagę w tej sieci, ponieważ mają specjalne powiązanie z siłą wyższą, która kontroluje wszystko w naturze na każdym poziomie: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Innymi słowy dyskryminacja wobec Żydów, dla dobra bądź zła, jest rezultatem misji którą tylko oni mogą wypełnić, czego świat się od nich coraz bardziej domaga.

Misja narodu żydowskiego polega na zjednoczeniu jak „jeden człowiek z jednym sercem” i poprzez tą jedność, aktywowanie siły, która pomoże światu osiągnąć miłość i pokój ponad rosnącymi podziałami. Specjalna więź między Żydami a wyższą siłą otwiera przepływ dla obfitości i światła dla ludzkości. To jest właśnie zadanie narodu żydowskiego: bycie „światłem dla narodów świata“.

Nienawiść jako wynik rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa jest to kolejny wyraz braku połączenia pomiędzy narodem izraelskim. Kiedy Żydzi nie wypełniają swojej roli, pojawia się nienawiść, która zmusza ich do wzniesienia wspólnej modlitwy. Ta modlitwa to nie rytuał a wspólne pragnienie połączenia wypływające z głębi serc.

Osoba, która się modli to osoba, która stara się połączyć z innymi i która sprawdza siebie w zależności od stopnia połączenia i wysiłków podjętych celem zjednoczenia. Sprowadza się to do realizacji, błogosławieni są ci którzy są zjednoczeni. Kiedy zgodzimy się z tą zasadą, zrozumiemy, że jedyne co potrzebujemy, to prosić o pomoc siłę wyższą: aby zmieniła nasze egoistyczne podejście z widzenia wyłącznie nas samych, w dbających o innych.

Tylko wtedy modlitwa zostanie wysłuchana a zjednoczenie okaże się możliwe. W tym stanie idealnej harmonii, cała ludzkość będzie zdrowa i bezpieczna.

https://blogs.timesofisrael.com/coronavirus-and-the-virus-of-hatred-against-jews/


Spalające myśli

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Świat ogarnęły pożary. W Australii pożary nadal nie ustają. Spalone rośliny i zwierzęta liczone są w miliardach. Zginęło kilkadziesiąt osób. 

Pożary miały miejsce w Europie, w Kalifornii w Ameryce, w regionach arktycznych, na Syberii, w Afryce, w Amazonii. Na przykład w regionie Amazonki w 2019 r. spłonęło więcej lasów niż w przeciągu wszystkich lat, licząc od 2010 r. 

Nie jestem mistykiem, ale mam takie odczucie, że ludzkości jest przekazywane jakieś przesłanie. 

Odpowiedź: Oczywiście. Rozgrzewamy atmosferę nawet swoim nastawieniem. I wszystko płonie. Co więcej, mijają dziesiątki, jeśli nie setki lat, dopóki to wszystko zostanie przywrócone. 

Co dotyczy Australii, to pożary są tam jeszcze straszniejsze, dlatego że Australia jest największym dostawcą mięsa na świecie. Pali się bydło, pastwiska itd. W ogóle nie wiadomo, co będzie. W Amazonii – to tlen. Kiedy płoną drzewa i cała fauna, to po prostu koszmar! 

Czym to grozi? Jeśli ludzkość zagraża sobie nawzajem, natura kieruje się tą samą zasadą. Przecież ze wszystkich czterech części natury: nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej – jesteśmy najwyższą częścią. Jeśli dopuszczamy się niewłaściwych czynów, to naszą postawą rzutujemy na wszystkie części natury. I oto, co mamy. 

Pytanie: Powiedział Pan kluczowe słowo – „rozgrzewamy”. Okazuje się, że my sami podpalamy…? My jesteśmy podpalaczami?

Odpowiedź: Tak. Swoim egoizmem. Przecież z niczym się nie liczymy! Nasze relacje między sobą powodują pożary.

Komentarz: Ale my tego nie widzimy. Jeślibyśmy widzieli, zatrzymalibyśmy się. Dlaczego nam tego nie pokazują?

Odpowiedź: Jak to nie pokazują?! Czyżbyś nie widział, co dzieje się w społeczeństwie? Co dzieje się z ludźmi?! W XX wieku popatrz, co jest z ludzkością!

Komentarz: Ale człowiek mimo wszystko nie mówi, że dzieje się tak dlatego, że ludzie są egoistami, dlatego że ja jestem egoistą.

Odpowiedź: Bo nie chce tego widzieć. Ale znajdujemy się wewnątrz natury. Tak działamy, tak odnosimy się do wszystkiego.

Pytanie: Niech Pan powie, czy w ogniu jest coś szczególnego?

Odpowiedź: Tak, oczywiście! To mówiąc ogólnie, najbardziej egoistyczne wyrażenie siebie, kiedy nie liczę się z niczym, jestem gotów wszystko spalić. Dla mnie nie ma nic, co może istnieć. Dla mnie wszystko może zmienić się w proch. W popiół! Tak jak jest w rzeczywistości.

Pytanie: I nagle te słowa się materializują?

Odpowiedź: Tak. Nasze pragnienie, nasz stosunek materializuje się właśnie w ten sposób.

Pytanie: To nie są nawet huragany, trzęsienia ziemi, wulkany?

Odpowiedź: Tak, tam jest inne zachowanie żywiołu, niższe.

Pytanie: Jeśli teraz pokazuje się nam to i moglibyśmy to przetłumaczyć, to co nam to mówi?

Odpowiedź: Nasz egoizm osiągnął najwyższy poziom bezmyślnej postawy wobec naszego otoczenia, wobec sobie podobnym i nie chce się z niczym liczyć. Jest gotowy obrócić wszystko w proch i popiół. I to jest to, co będziemy widzieć ze strony natury.

Pokazują nam to, przy czym pokazują obecnie dość pasywnie, że Amazonka, Syberia, Australia płonie… A następnie zaczną się takie przejawy natury, które oglądamy o Ziemi w horrorach, o tym, co wydarzyło się na niej kilka milionów lat temu. Cała ziemia płonęła. Fale o wysokości 100-200 metrów zalewały ziemię. I znowu wszystko zacznie się od dinozaurów.

Nie mówię w przenośni, to prawda. Dlatego, że znajdujemy się w okrągłej naturze, która składa się z czterech poziomów: nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego, ludzkiego. Jeśli my – najwyższy poziom, nie możemy iść prawidłowo do przodu, to wszystko może zacząć się od początku. Natura ma czas.

Pytanie: Czy fakt, że praktycznie istniejemy na rozżarzonej kuli, która jest pokryta tylko skorupą, może też prowadzić do erupcji ognia? 

Odpowiedź: Oczywiście. Tam wewnątrz są takie temperatury, takie warunki, takie wgłębienia i wnęki. Kim my jesteśmy tutaj, na górze?

Problem polega na tym, że jesteśmy mali, ale bardzo wpływowi. Jednak nie dzięki naszym mózgom!

W każdym razie – sytuacja jest bardzo poważna.

Pytanie: Mówi Pan, że myśli człowieka przenikają wszystko dookoła, całą przestrzeń. Ale człowiek nie jest wolny w swoich myślach. On przecież jest słaby. Kiedy myślę, nie mogę zatrzymać tej myśli.

Odpowiedź: Poważnie?! Ludzkość ma metodę – w jaki sposób prawidłowo postępować, naprawić siebie, a przez to naprawić całą naturę, doprowadzić ją do całkowicie zrównoważonego stanu.

Pytanie: Dlaczego te myśli nie przenikają do człowieka?

Odpowiedź: Dlatego, że ludzie nie chcą tego słyszeć. Ile możemy o tym mówić?!

Pytanie: Dlaczego nie chcą?

Odpowiedź: Egoizm!

Komentarz: Tworzy się błędne koło.

Odpowiedź: Nie, to nie jest błędne koło. Ludzie muszą sami się przekonać. Po prostu muszą sobie wyobrazić, co jest przed nimi. Jeśli widziałbyś, jak lawa zbliża się do ciebie, coraz bliżej i bliżej, miałbyś inne podejście do tego, co się dzieje.

Pytanie: A jeśli związałbym to z moją myślą skierowaną przeciwko komuś? Lawa przybliża się, coraz bliżej i bliżej. Tak, rzeczywiście. Ale dlaczego w ten sposób nie pokazuje się człowiekowi tego?

Odpowiedź: Dlaczego nie jest to tak jawnie pokazane człowiekowi? Aby pozostawić mu wolną wolę. Aby on mimo wszystko postąpił po ludzku, nie jak zwierzę bojące się i robiące wszystko instynktownie, pod oczywistą presją. Ale, by pozostała jakaś wolna strefa.

Komentarz: Nie potrzebuję jej, wolnej woli! Niech wszystko już się skończy.

Odpowiedź: Nie! Znajdujesz się pośród podobnych do siebie i możecie dodać do waszego zachowania ludzki czynnik, gdy wzajemnie się przekonacie, gdy zgodzicie się przeciwstawić swojej naturze. Choć w czymś, chociażby troszeczkę! To może się wydarzyć.

To znaczy, powinniśmy podnieść się i wykonać ruch jak zwierzęta? Nie! Wyżej niż zwierzęta. Niewiele! Ale musimy wyciągnąć jakieś ludzkie wnioski. A to tylko wtedy, kiedy jesteś wolny i w zasadzie nic ci nie grozi, ale mimo wszystko chcesz wykonać prawidłowy postępek.

Komentarz: To znaczy, już rozumiesz, że twoje myśli wpływają na wszystko. I jeśli źle myślisz o innych, i jakby nienawidzisz ich, to…

Odpowiedź: Co więcej, nawet jeśli się nie ocalę i nic mi nie zagraża, mimo wszystko chcę być podobny do integralnej natury. Mimo wszystko chcę myśleć poprawnie o niej i o całej maleńkiej kuli ziemskiej. Chcę, żeby było dobrze. Dlaczego? Ponieważ jestem człowiekiem.

Komentarz: Dobrze, jeśli tak by było!

Odpowiedź: Chociażby trochę! Wyżej zwierzęcego instynktu.

Pytanie: Znaczy, nie uciekać od pożarów, а dążyć do dobrego. I już wszystko zacznie się zmieniać?

Odpowiedź: Oczywiście! Nawet zwierzęta w pewien sposób to rozumieją. Ale ludzie – nie.

Komentarz: W komentarzach piszą, że Pan jest idealistą. To jeszcze dobre słowo – idealista. Czyli człowiek nie może tak robić. Niech Pan przedstawi jakieś realne propozycje.

Odpowiedź: Ja, drodzy przyjaciele, jestem realistą! Niestety, realistą. Tylko jeszcze nie teraz, ale być może po jakimś krótkim czasie to wszystko stanie się rzeczywistością.

Przecież widzę, co się dzieje. To, o czym myślałem 20 lat temu, dzieje się dzisiaj. To, co mówię, że wydarzy się za pięć lat, będzie jutro.

Wszystkie prawa muszą być egzekwowane.

Pytanie: Jakie główne prawo musi być wdrożone? 

Odpowiedź: Ludzkość z własnej woli musi zdać sobie sprawę z właściwej, dobrowolnej interwencji w otaczającą naturę. Dodać do tej natury: nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej, swój faktor – ludzki, kiedy nie prawa fizyczne zmuszają mnie do wypełnienia, a moje wyższe prawa, humanistyczne prawa – to, co znajduje się ponad naszą naturą i odnosi się już do natury wyższego świata.

Oznacza to, że nie potrzebuję tego, ale życzę sobie tego, ponieważ jest to wyższa właściwość. Kiedy zechcemy, aby się ona odkryła, wtedy wyjdziemy z tego błędnego zdeprawowanego koła, w którym się znajdujemy.

Pytanie: Jaką właściwość chcemy ujawnić? 

Odpowiedź: Chcemy, aby została ujawniona właściwość obdarzania, miłości. Najprostsza  – to właściwość połączenia między nami. Dobrego połączenia. Jeśli zechcemy, aby tak było, w ten sposób natychmiast uspokoimy całą naturę. 

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 13.01.2020 


Media – największe zagrożenie w 2020 roku

каббалист Михаэль Лайтман Uważam, że naszym największym problemem są media. 

To ogromna zła siła świata! One nie chcą przekazywać informacji, ale dowodzić duszami i myślami ludzi poprzez to, jak i co przekazują. 

Pytanie: Czyli ktoś im za to płaci? 

Odpowiedź: Kto płaci, ten i zamawia, to zrozumiałe.

Pytanie: Czy uważa Pan, że ten system jest przekupny?

Odpowiedź: Absolutnie przekupny system.

Pytanie: Czyli żaden kodeks nie istnieje?

Odpowiedź: Jaki może istnieć kodeks, jeśli oni mogą oczernić dowolnego sędziego, dowolnego adwokata. Możesz wziąć dowolną osobę i tak oczernić ją w prasie, że nawet, jeśli nie jest ona na wybieranym przez wyborców stanowisku, nie będzie już zatrudniona do odpowiedzialnej pracy. Pójdzie pracować na ulicy, sprzątać chodniki.

To związek mediów z ogromnym bogactwem i kontrolą. I wszystkie te trzy czynniki rządzą ludźmi tak, jak oni decydują między sobą. Przy czym w takim stanie, w którym znajduje się dzisiaj świat, to jest bardzo niebezpieczne.

Pytanie: Czy uważa Pan, że w 2020 roku ich wpływ będzie się nasilał?

Odpowiedź: Tak, oczywiście.

Pytanie: Czy on się nie zmniejszy? 

Odpowiedź: Nie! Jak może się zmniejszyć? Nasz egoizm rośnie. I problem polega na tym, że chociaż on rośnie i odczuwa swoją jeszcze większą pustkę, ale żeby jakoś wypełnić tę pustkę, oni muszą wymyślać więcej ekscesów. 

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 30.12.2019 


Jak wpłynąć na ekologię w 2020 roku?

каббалист Михаэль Лайтман Na ekologię może wpłynąć tylko równowaga ludzkiej duszy.

Komentarz: To jest poważna sprawa!

Odpowiedź: Ale również sama ekologia to ważne pojęcie. Ponieważ chcemy Ziemię doprowadzić do porządku, atmosferę, ogólny stan Ziemi – wewnętrzny, zewnętrzny – przecież nie wiemy, co znajduje się pod naszymi stopami. Żyjemy na ogromnym wulkanie.

Jeśli chcemy to zrównoważyć, to wewnętrzna równowaga ludzi wpływa na Ziemię.

Pytanie: Co Pan rozumie przez pojęcie wewnętrznej równowagi ludzi?

Odpowiedź: Dobre myśli i uczucia. Poczucie wzajemności. Ale, jeśli tego nie osiągniemy, to Ziemia będzie burzyć się od wewnątrz, również w atmosferze i wszędzie. I nic nam nie pomoże.

Pytanie: Czyli ona czuje nasze wewnętrzne wibracje i wzajemną nienawiść?

Odpowiedź: Tak. Właśnie to!

Komentarz: Czy postrzega Pan Ziemię, jako żywy byt.

Odpowiedź: Oczywiście, że Ziemia – to żywy byt. Żyjemy na żywym bycie!

Pytanie: Czyli nasze istnienie wewnątrz natury – to istnienie wewnątrz jakiegoś żywego organizmu?

Odpowiedź: Naturalnie! Ona nas urodziła. Sami pochodzimy z głębin Ziemi.

Pytanie: To, że nazywamy Ziemię „naszą matką” – znaczy, że jest naszą matką?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: To znaczy, że nasze relacje, nasza nienawiść do siebie – to ogólnie mówiąc stosunek do matki? Okazuje się, że nienawidzimy swojej matki?

Odpowiedź: Tak. Tak jest właśnie powiedziane w Psalmach króla Dawida: „W głębinach Ziemi stworzony zostałem ja”.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 30.12.2019


Mądrość Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Prawdziwa mądrość jest prosta i skierowana do każdego z nas. Od niepamiętnych czasów przychodzą do nas głębokie myśli, które nie cichną. Są aktualne również dzisiaj. 

Czy może Pan skomentować niektóre z nich?

Jeśli nie ja dla siebie, to kto mnie? Jeśli ja tylko dla siebie to, kim jestem? Jeśli nie teraz to, kiedy?” 

Odpowiedź: Człowiek powinien postępować. „Jeśli nie ja dla siebie” – muszę wiedzieć, jak siebie naprawiać, aby być pożytecznym elementem świata, i nikt za mnie tego nie zrobi. 

Jestem zobowiązany to zrobić. 

Jeśli nie wypełniam swojego przeznaczenia dla wszystkich to, kim jestem? Jeśli nie wypełniam tego teraz, kiedy pojawia mi się możliwość to, kiedy mogę to wypełnić? Nikt nie wie, co będzie za tą chwilą. 

Wszystko to wzywa do prawidłowej, natychmiastowej realizacji swojego przeznaczenia. 

Pytanie: A na czym ono polega?

Odpowiedź: Na tym, aby naprawić siebie i w ten sposób przez siebie naprawić świat. Dlatego, że przez każdy naprawiony element naszego świata przechodzi wyższa, naprawiająca siła i rozprzestrzenia się po całym świecie.

Pytanie: A na czym polega naprawa?

Odpowiedź: Na tym, że elementy przeze mnie zaczynają się łączyć między sobą.

Pytanie: To znaczy, że muszę stać się przyczyną połączenia innych?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: „Ten, kto pewnie czuje się na tym świecie, jest obcym w niebiosach. I odwrotnie.”

Odpowiedź: Oczywiście. Rzecz w tym, że egoizm oddziela cię od świata. Nic światu nie dajesz, wręcz przeciwnie, okradasz go, dlatego że jesteś elementem tego świata.

Dlatego, jeśli czujesz się pewnie, przecież jesteś egoistą – egoiści czują się pewni siebie – to wtedy nie możesz przewodzić wyższej, prawidłowej, duchowej energii w ten świat, połączyć go. I odwrotnie, jeśli czujesz, że znajdujesz się pod władzą wyższej siły, to wtedy jesteś w stanie przewodzić ją do tego świata.

Pytanie: To znaczy człowiek powinien czuć się niepewnie? Nie być pewny siebie?

Odpowiedź: Tak. Pewność powinna polegać tylko na tym, że przyłączasz się do wyższej siły. A jak człowiek może być pewny siebie? To jest głupota. Jak można być pewnym siebie, jeśli nie wiesz, co stanie się z tobą w następnej chwili i kim się staniesz, i w ogóle, jakie będą twoje działania, czyny? Nic! To po prostu dziecinada.

Komentarz: Niemniej jednak cały Internet jest zapakowany tymi, którzy uczą pewności siebie, uczą jak żyć.

Odpowiedź: To naturalne, ponieważ wszyscy tego potrzebują. Ale nikt tego nie ma i dlatego wszyscy starają się uczyć innych.

Pytanie: A czy naprawdę człowiek czuje się pewny tylko wtedy, gdy przylgnie do wyższej siły, zależy od niej?

Odpowiedź: Tak, kiedy człowiek jest związany z wyższą siłą, pojawia się w nim absolutna pewność. Dlatego, że widzi, od czego to wszystko zależy, i może być spokojny. Mimo wszystko będzie wypełniać wszystko, co wyższa siła z nim zechce zrobić. On i tak to robi, ale wtedy będzie to już świadomie.

Komentarz: „Ten, kto publicznie zawstydza drugiego, nie ma udziału w przyszłym świecie”.

Odpowiedź: Tak. Bardzo ważne jest, aby postawić się niżej wszystkich, dlatego że w taki sposób możesz przewodzić przez siebie na nich wyższą energię, wyższą siłę.

Komentarz: Powiedzmy, że prosty człowiek to usłyszał i pyta: „Jak to, ja mam się postawić poniżej drugiego?!” Przecież jest to sprzeczne z ludzką naturą.

Odpowiedź: Właśnie, dlatego że jest to sprzeczne z naturą. Nie ma tu nic więcej. Naprawa nie może być inna.

Komentarz: Zasadniczo jest to nawet logiczne, – że jestem w stanie usłyszeć innego tylko wtedy, gdy stanę niżej a nie wyżej.

Odpowiedź: Oczywiście! Zawsze tak jest.

Kiedy codziennie wychodzę do uczniów, czy nie stawiam się niżej nich? Czyż nie robię wszystkiego po to, aby oni nauczyli się, stali się mądrzejsi i zrozumieli, połączyli się, zbliżyli się do Stwórcy?

Pytanie: To znaczy, kiedy wychodzi Pan do uczniów, musi Pan nawet zniżyć się przed nimi?

Odpowiedź: Oczywiście! Jestem jak kelner: roznoszę i podaję…

Komentarz: Gotowy służyć, jak to się nazywa.

Odpowiedź: Tak. Nie czuję się wyższy. Jeśli przejawiam taki stan, to tylko po to, aby zachęcić ich, dać im szansę zrozumienia, z czym mają do czynienia.

Komentarz: Istnieją takie trendy, teorie i praktyki duchowe, gdzie nauczyciel przywiązuje uczniów do siebie. To znaczy, gdzie on jest wyraźnie wyżej nich.

Odpowiedź: Ale, to nie w Kabale. W żadnym wypadku! W każdej chwili człowiek powinien czuć, że może spokojnie odejść. Bez pożegnania! Wziąć i odejść. A jak oni odchodzą? Sam widzisz – spokojnie.

Komentarz: Tak. Raz i wszystko. I nie ma go.

Odpowiedź: I potem mogą wrócić. Są tacy, którzy wracają. Nie mam w stosunku do nich żadnego szczególnego nastawienia. Przecież widzisz.

Komentarz: Widzę, tak. Przychodzi, usiadł, Pan popatrzył i kontynuuje swoje. Nie ma u Pana tego: „O! Wrócił!”

Odpowiedź: Po co? To nie moja sprawa. Moja sprawa – obsługiwać. Jak w restauracji: przychodzą goście, a ja jestem kelnerem.

Komentarz: Nakrywam stół…

Odpowiedź: Tak. Absolutnie tak.

Komentarz: „Oszczerstwo zabija trzech; mówiącego, wierzącego w powiedziane i tego, o którym się mówi”. To jest napisane w Talmudzie.

Odpowiedź: Tak, dlatego że w zasadzie oprócz człowieka nie ma nikogo, tylko Stwórca. I dlatego, jeśli ty mówisz źle o kimś innym niż ty, to jest absolutnie jasne, jednoznaczne i odnosi się to do Stwórcy.

Pytanie: Okazuje się, że kłamać o kimś – to źle mówić o Stwórcy?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Mimo, że źle mówisz o kimś innym…

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Ale jeśli ma to miejsce w pracy lub w domu – to nie jest to uważane za oszczerstwo. To się odnosi do oszczerstwa ideologicznego, wewnętrznego, duchowego. Tego nie można!

Komentarz: „Kochaj tych, którzy robią wyrzuty, i nienawidź tych, którzy chwalą, ponieważ ci doprowadzą cię do życia w przyszłym świecie, a ci wypędzą cię ze światła”.

Odpowiedź: To prawda! Absolutnie poprawnie. Człowiek musiałby płacić tym, którzy go besztają, którzy go karcą. I odwrotnie, oddalić się lub karcić tych, którzy go chwalą.

Komentarz: Ale to prawie niemożliwe.

Odpowiedź: Jeśli człowiek nastawia się prawidłowo na skrócenie i ekran, to właśnie to robi.

Pytanie: To znaczy, jeśli kieruje się na Stwórcę? To wtedy dziękuje temu, kto go karci?

Odpowiedź: W rzeczywistości w życiu tak sobie nie dziękujemy. Ale człowiek doświadcza ogromnej pomocy od Stwórcy, że nie słyszy pochwał od kogoś.

Pytanie: Nawet w „Szamati“ („Usłyszałem”) jest napisane, że kabaliście jest dobrze, kiedy go poniżają. Czy to nie jest masochizm – czuć się dobrze, kiedy ciebie poniżają?

Odpowiedź: Nie, przecież on się tym nie rozkoszuje. Rozkoszuje się tym, że przy pomocy, takiego jakby upokorzenia może zbliżyć się do Stwórcy. Jest to ogromna pomoc, gdy egoizm jest uniżany. Ale zwykle na zewnątrz pokazują zupełnie inny obraz.

Czyli, jeśli jest to prawdziwy kabalista, może być równocześnie oburzony i sprzeciwiać się.

Pytanie: Złościć się, a wewnętrznie dziękować?

Odpowiedź: Oczywiście.

Komentarz: „Kiedy twój wróg waha się – nie raduj się, i kiedy się potyka nie pozwól, by twoje serce się weseliło”.

Odpowiedź: Rzecz w tym, że powinieneś myśleć o ogólnej naprawie, dlatego taka właśnie postawa jest prawdziwa.

Pytanie: To znaczy, kiedy wróg upada, ty się nie ciesz?

Odpowiedź: Nie. Przecież w rzeczywistości on tak czynił, dlatego by przybliżyć cię do naprawy. Zatem nie raduj się z jego niepowodzeń. Przeciwnie, im więcej będzie miał sił i im bardziej będzie na ciebie naciskał, tym będzie lepiej tobie.

Komentarz: „Bać się grzechu – oznacza bać się grzechu, a nie kary”.

Co to znaczy? Czy należy bać się kary czy też należy bać się grzechu?

Odpowiedź: Należy bać się działania, które nazywa się grzechem, a nie kary za to działanie. Dlatego, że inaczej boisz się kary. A jeśliby nie było kary, robiłbyś to czy nie?

Komentarz: Cóż, to jest wystarczająco głębokie.

Odpowiedź: Dlatego należy bać się właśnie działania.

Pytanie: A człowiek w zasadzie najbardziej boi się kary?

Odpowiedź: Oczywiście. Jeśli mnie nie złapią

Komentarz: Wezmę wszystko. To znaczy ukradnę, jeśli mnie nie złapią?

Odpowiedź: Oczywiście, ukradnę.

Komentarz: Jeśliby człowiek wiedział, że nic mu się za to nie stanie, to w ogóle byłby całkowity chaos wokół…

Odpowiedź: Jednak zarządzanie Stwórcy utrzymuje nas w pewnych ramach, dopóki dobrowolnie nie wybierzemy własnej drogi.

Komentarz: Słynne powiedzenie króla Salomona: „To, co było, to i będzie. I to, co się wydarzyło, to i się stanie, i nie ma niczego nowego pod słońcem”.

Odpowiedź: Tak i wszystko powraca do punktu wyjścia, dlatego że wszystko to jest tylko jednym ciągłym globalnym egoizmem, który cały czas przechodzi przez etapy-etapy-etapy swojej naprawy. Cykle.

Pytanie: A po co to człowiekowi? On mówi: „To, co było, to i będzie. To, co się wydarzyło, to i się stanie i nie ma niczego nowego pod słońcem”.

Odpowiedź: To znaczy, że nie ma nowych praw. Oczywiście, są nowe działania. Zmieniają się okoliczności, zmienia się Ziemia, wszystko się zmienia, ale wszystko to idzie zgodnie z tymi samymi prawami, płynie w tym samym kierunku.

Pytanie: Król Salomon, jakby mówi, że tak naprawdę istnieje jedno prawo?

Odpowiedź: Jedno. Doprowadzić egoizm do absolutnego obdarzania. 

Pytanie: Czy dla człowieka oznacza to stać się obdarzającym i kochającym? Czy to jest cel życia i wszystko do tego zmierza?

Odpowiedź: Tak. Nad swoim egoizmem, właśnie dzięki niemu. 

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 19.11.2019 


Natura nas zmusi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do roku 2050, 90% największych miast zostanie zalane wodą, ucierpi z powodu wzrostu poziomu mórz. Miliony ludzi straci domy, infrastruktura miejska będzie zniszczona. 

Obecnie opracowana została koncepcja miasta o nazwie Oceanix City. Na kilku pływających platformach znajduje się 75 hektarów. 

Miasto zapewni sobie żywność dzięki rolnictwu z gruntami ułożonymi na platformach i tym, co będzie w oceanie. Co do zasady powstaje coraz więcej takich projektów. Ten projekt przeznaczony jest dla 10 000 osób. 

Jak Pan uważa, czy jest to realne? 

Odpowiedź: Nie sądzę, żeby to było realne. Nie uważam tego za konieczne, dlatego że na Ziemi jest tyle niezajętych przestrzeni, że tam zasiedlić można jeszcze kolejne 200 miliardów ludzi.

Jednak przyszłość ludzkości wydaje mi się bardziej uporządkowana. Ludzie zrozumieją, że równowaga z naturą leży przede wszystkim w ich mózgach i ich stosunku do natury. On musi być poprawny, zrównoważony, odpowiadający prawom natury a nie prawom ludzkiego egoizmu, który jest przeciwieństwem tego wszystkiego.

Pytanie: Mówi Pan, że morze zbliża się do nas a raczej woda podnosi się tylko, dlatego że mamy coś z mózgiem jak Pan powiedział. To znaczy, musimy tylko odwrócić coś w mózgu i morze się cofnie?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: To jest fantazja!

Odpowiedź: Dlaczego fantazja? Nie. Zaczniemy odnosić się do natury w inny sposób. Nasze myśli, nasze pragnienia – to najwyższy poziom wpływu na naturę.

Pytanie: Czy można to zmierzyć?

Odpowiedź: Nie, nie da się zmierzyć.

Pytanie: Czyli nie można tego udowodnić?

Odpowiedź: Wtedy to będzie dowód z przeciwieństwa – jak to się mówi.

Pytanie: Czyli z przeciwieństwa będzie można udowodnić, że w pewnym momencie, kiedy to będzie naprawdę uporczywie nadchodzić, człowiek odwróci swój mózg i morze się cofnie?

Odpowiedź: A mianowicie czy istnieje granica ludzkiej głupoty i uporu? Myślę, że istnieje. Dlatego, że jednocześnie człowiek jest bardzo dużym, głupim, upartym egoistą, i jest mimo wszystko czującym i wrażliwym elementem natury i kiedy zostaje ukłuty, krzyczy: „Oj!”

Wszystko zależy od tego jak mocno go ukłują. Kiedy wszystko mu zabiorą i życie stanie się takie, że lepiej gdyby go nie było, wtedy zaczyna się zastanawiać. Ale to są ogromne cierpienia! Ogromne! Z punktu widzenia Kabały są one praktycznie nie do zniesienia.

Natura w brutalny sposób, właśnie zgodnie ze swoimi prawami będzie naprawiać człowieka. W inny sposób nie może. Ale jest nam dana możliwość, by to zrobić z wyprzedzeniem, w dobry sposób. I nie rozwiążemy tego problemu w ten sposób, że uciekniemy z jednego zakątka kuli ziemskiej na drugi.

Należy po prostu słuchać naukowców we wszystkim, co dotyczy ekologii i naszej interakcji z naturą. Oni dostarczają eksperymentalne dane, którym nie można ani wierzyć, ani nie wierzyć. To tylko informacja i musimy postępować zgodnie z nią; co powinniśmy robić, aby tego nie było.

I wtedy dojdziemy do decyzji, że wszystko zależy od człowieka, od jego stosunku do innych ludzi i samej natury. I dlatego należy naprawiać naturę człowieka z egoistycznej – kiedy on nie czuje nic poza sobą – na altruistyczną. 

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 25.06.2019 


Deficyt kobiet prowadzi do wojny

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowcy biją na alarm: oceniają deficyt kobiet na skalę światową.

Odpowiedź: Zawsze mówiono, że kobiet jest więcej niż mężczyzn. A teraz nagle mówi się że jest mniej?

Komentarz: Tak. Deficyt kobiet szacowany jest na dwadzieścia trzy miliony, sto tysięcy kobiet.

Z drugiej strony naukowcy uważają, że brak równowagi na świecie prowadzi do zagrożenia atakiem nuklearnym a także prowadzi do wszystkich konfliktów. Deficyt wskazuje na brak kobiet w dowództwach, które podejmują decyzyje na najwyższych szczeblach.

Co wnoszą kobiety? Jakie składniki wnoszą do procesu negocjacji, do komunikacji?

Odpowiedź: Widzimy to na przykładzie z dzieciństwa, kiedy dziewczynki bawią się zabawkami, budują dom, gotują jedzenie na małych dziecinnych kuchenkach, a chłopcy bawią się w wojnę, rywalizują ze sobą itd. Dziewczynki bawią się lalkami, a chłopcy zawsze gdzieś gonią, biją się. Jest to naturalny upust energii wewnętrznej – męskiej i żeńskiej.

Dlatego naturalne jest to, że jeśli pozwolilibyśmy kobietom na większy udział w naszych organizacjach to oczywiście byłoby to znacznie bezpieczniejsze dla świata.

Pytanie: Naukowcy twierdzą, że skoro mężczyzni są ambitni, skłonni do zwycięstw, to w nich przeważa konkurencyjna postawa, dążenie do wygranej, a to prowadzi do konfliktów i ekscesów.

Według sondażu kobiet które pracują w parlamentach na wyższych stanowiskach, naukowcy zaprzeczają jakoby kobiety były gołębicami w porównaniu z wojowniczymi mężczyznami. Twierdzą, że kobiety wnoszą racjonalność i kreatywność, tworzą proces współpracy. Dlaczego tak się dzieje? Gdzie leży wyzwalacz, czynnik który sprawia że kobieta i mężczyzna są na równi egoistami?

Odpowiedź: Kobiety są większymi egoistkami. Dlatego skłonne są do wszelkiego rodzaju połączeń, kompromisów, ponieważ jest to lepsze niż jakakolwiek wojna. One bardzo trzeźwo rozważają wszystko, co się wokół dzieje. Mają dobry zapas zdrowego egoizmu, dokładnie kontrolują siebie i uważają że: „Tak należy to zrobić a jeśli nie, to sobie popłaczę”.

W dziewczynce egoizm przejawia się w postaci lalek, w chłopcu – w formie gier wojennych. Ale to jest egoizm i to jest egoizm. Który jest preferowany? Kobiecy, bo skłonny jest do tego, żeby zrobić wszystko łagodniej, tzn. osiągnąć przyjaźń, współpracę, robić wszystko aby nie doprowadzić do strasznych rzeczy, nieodwracalnych skutków i procesów.

Mężczyzna przeciwnie, jego egoistyczny składnik jest sztywny. Nie myśli o tym co wydarzy się jutro, gotowy jest dzisiaj wszystko zniszczyć. Ale obydwoje są egoistami!

Jeśli pytacie mnie na poziomie naszego świata, pożądane jest, aby kobiety rządziły światem, a mężczyźni pracowali pod ich kierownictwem. W taki sposób jak dziecko z mamą.

Pytanie: Co Kabała mówi o takiej interakcji?

Odpowiedź: Kabała nie mówi o tym, ponieważ nie zajmuje się mężczyzną i kobietą naszego świata. Dlatego że obydwoje są egoistami i są nienaprawieni. Co Kabała może o nich powiedzieć? Należy reedukować ich, a potem z nimi pracować.

Każdy powinien być tym kim jest, tylko naprawiać się faktycznie do poziomu Stwórcy. Nic poza tym.

Nie zamierzam mówić o tym kto jest lepszy a kto gorszy. Każdy powinien naprawić się dla dobra ludzkości. I w tych relacjach wszyscy zobaczą, jak bardzo uzupełniają się nawzajem i jak bardzo są potrzebni sobie nawzajem – zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

Pytanie: A co będzie z genderowym dysbalansem?…

Odpowiedź: Wtedy nie będzie żadnego dysbalansu. Ale w tym celu konieczne jest usunięcie całego egoistycznego składnika, u jednych i u drugich.

Pytanie: W jaki sposób to zrobić?

Odpowiedź: To jest bardzo proste – przy pomocy metody naprawy i edukacji. Inaczej jest to niemożliwe. Dlatego przychodźcie do nas na kursy.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 21.04.2019


Śmierć nie istnieje

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nauka obaliła teorię o śmierci. Według nauki życie ludzkie nie kończy się śmiercią. Naukowcy twierdzą że: „Również po śmierci utrzymuje się świadomość“.

Odpowiedź: Jak można to udowodnić, pokazać, dowiedzieć się, poczuć?

Komentarz: Naukowcy twierdzą, że kora mózgowa a raczej jej część odpowiadająca za myślenie, emituje fale jeszcze przez około 20 sekund od momentu śmierci.

Odpowiedź: To znaczy, że żyjemy jeszcze 20 sekund. O wielka rzecz!

Pytanie: Po co studiować doświadczenie śmierci, skoro wszystkie ścieżki i tak prowadzą do nikąd?

Odpowiedź: To bardzo ekscytujące. A może nagle znajdę coś, co potwierdzi, że jestem nieśmiertelny. Wtedy będę w zupełnie inny sposób patrzeć na swoje życie!

Pytanie: Czy w Kabale istnieje pojęcie śmierci?

Odpowiedź: Nie. W rzeczywistości nie ma żadnej śmierci. Nie ma czasu. Jak więc możemy mówić o śmierci? Istnieje zmiana stanów i nic więcej.

Pytanie: W jaki sposób w duchowym następuje zmiana z jednego stanu w następny? Czy to również przebiega według jakiegoś cyklu: życie-śmierć-życie?

Odpowiedź: W duchowości nie ma tego, co widzimy w naszym świecie! Żywa, zwierzęca materia nie ma nic wspólnego z duchowością. W naszych doznaniach może żyć lub umrzeć, ale to absolutnie nie jest duchowe. Nie odczuwamy materii duchowej i w żaden sposób nie jest ona związana z fizyczną. Czyżby śmierć lub życie ciała fizycznego mówiło coś o duchowości?!

Pytanie: Czy istnieje takie pojęcie jak „duchowo martwy człowiek”? Co to znaczy?

Odpowiedź: Człowiek jest duchowo martwy, dlatego że nie ma w nim ducha. Duchem nazywa się właściwość obdarzania od jednego do drugiego, a nie właściwość otrzymywania od jednego do drugiego. Nasze ziemskie życie jest pragnieniem otrzymywania w dowolnej formie od wszystkiego wokół nas: na poziomie nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim.

Życie duchowe ma miejsce wtedy, gdy nie otrzymujemy z zewnątrz, a dajemy od siebie, próbujemy obdarzać, rozpowszechniać, pomagać, dawać z siebie. To nazywa się życiem duchowym. Zamieńcie jedno życie na drugie a dowiecie się czym jest nieśmiertelność.

Komentarz: Fizycy twierdzą, że część ciebie będzie żyła jeszcze bardzo długo. I to jest twoja energia. Mówią, że zgodnie z pierwszą zasadą termodynamiki energia, która podtrzymuje życie, zostaje zachowana i nie może zostać zniszczona. Wspaniałe, prawda?

Odpowiedź: Bardzo, ale to wszystko w ogóle nie istnieje. Dlatego, że nasz świat nie istnieje, on znajduje się tylko w naszej wyobraźni. A zatem wszystko, co widzimy jako ciała, nasze życie, narodziny, rozwój, śmierć – to wszystko jest tylko w naszej wyobraźni – wewnątrz nas, a na zewnątrz nie ma nic. Wszystko, co widzimy wokół siebie – to tylko nasze wyobrażenie.

Pytanie: Ale gdzie w tym wszystkim jest człowiek?

Odpowiedź: Człowiek jest także.

To znaczy – wewnątrz nas istnieje takie urządzenie, które programujemy w specjalny sposób. Ono wyświetla i przewija nam obrazy naszego świata, w którym niby żyjemy. Tak samo jest, gdy śpisz i śnisz, to jakbyś coś przeżył. W ten sposób życie mija jak sen. I nagle budzisz się: „Ojej! Czy to naprawdę był sen, czy życie?” Nie, to było tak zwane życie, które w zasadzie było snem.

I nic więcej. Nasze obecne życie jest tylko stanem, z którego jeszcze nie obudziliśmy się.

Pytanie: Być może ludzie szukający wskazówki, co kryje się pod pojęciem śmierci, szukają prawdziwego życia?

Odpowiedź: Tak, szukają. Tylko nie wiedzą jak znaleźć odpowiedź. Ponieważ szukają nowych przygód w tym śnie.

Pytanie: A czym jest prawdziwe życie?

Odpowiedź: Przebudzeniem. A obudzić się możemy tylko wtedy, gdy zaczniemy wznosić się ponad swój egoizm. To jest właśnie nauka Kabały – metoda jak odkryć tajemnicę życia, jak obudzić się i naprawdę żyć.

Pytanie: Jaki jest zatem sekret nieśmiertelności? Nie fizycznego ciała, a duchowego?

Odpowiedź: Ciało fizyczne również nie istnieje. Ono istnieje tylko w naszej wyobraźni, tak jak cały ten świat. Dlatego świat nazywa się „olam” – od słowa „neelam”, „aalama” – ukrycie. Jest to taki zamglony stan. To jest to, co mamy dzisiaj.

Pytanie: W jaki więc sposób człowiek może przejść przez te „hologramy”, odkryć to życie i znaleźć się w nieśmiertelności?

Odpowiedź: Aby to zrobić musisz zajmować się metodą własnego odrodzenia. Gdy człowiek zaczyna postrzegać życie nie w sobie, a w innych – siebie w innych, w taki sposób budzi się.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 02.06.2019


Wędrówka Europy do Izraela

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Uchodźcy dalej napełniają Europę. W obozach dla uchodźców ich liczba staje się krytyczna.

Mówi Pan, że migracja ze Wschodu do Europy nie stanowi zagrożenia. Wręcz przeciwnie, to dobrze. Tak jest zaprogramowane, by zjednoczyć Europę i doprowadzić do korekty.

Jak skomentowałby Pan prawdziwą sytuację i to, co jest z góry określone?

Odpowiedź: W Księdze Zohar, która jest podstawową Księgą nauki Kabały, ponad 2000 lat temu powiedziano, że Europa zostanie ujarzmiona przez fundamentalny islam. Islamiści zapełnią Europę, zasiedlą ją i całkowicie podporządkują sobie. Razem z Europejczykami udadzą się do Ziemi Świętej i spróbują rozpętać tutaj wszelkiego rodzaju wojny.

Przepowiedziano, że tak się stanie, jeśli będziemy zachowywać się pasywnie jak teraz. Jednak, jeśli będziemy jednoczyć się, integrować i stanowić szczególną siłę, właśnie ona będzie w stanie zapobiec europejskiej kampanii przeciwko Izraelowi – jeśli można tak ją nazwać, dlatego że islam najpierw zwycięży Europę.

Wszystko zależy od tego, na ile naród Izraela wypełni swoje przeznaczenie. To znaczy, na ile osiągnie jedność między sobą i wtedy ta siła zjednoczenia, siła integracji przejdzie od niego na cały świat.

I nagle wszyscy ludzie na świecie uświadomią sobie od wewnątrz, że naprawa świata zależy od wzajemnego połączenia i zechcą to wypełnić. Dlatego, że Wyższa Siła, która będzie działać przez naród Izraela, po prostu zmusi ich do tego, by tak postąpić.

Właściwie jest to dobry scenariusz. Dość skomplikowany. W naturze nie ma nic prostego, dlatego że mimo wszystko ma miejsce walka przeciwieństw.

A zły scenariusz jest taki, jeśli ta wojna się przeciągnie, wędrówka Europy na czele z arabskim ruchem fundamentalistycznym odniesie sukces. Jak powiedziano w Księdze Zohar, oni podbiją Ziemię Świętą, będą tutaj rządzić przez pewien czas i po tym mimo wszystko doprowadzą do tego, że naród Izraela zjednoczy się.

To zjednoczenie spowoduje ich odejście stąd, zaczną po prostu uciekać ze strachu. W strachu – dlatego że poczują ogromną wewnętrzną siłę oporu, która ich stąd wypędzi. To wygląda trochę jak bajka, ale w rzeczywistości, w historii takie wydarzenia miały już miejsce.

Pisałem i mówiłem o tym już dawno. Nikt nigdzie tego nie przyjmował, w ogóle nie uważali tego za prawdziwe. Dziś jest to już rzeczywistość. Ale ludzie też nie chcą widzieć, też nie chcą myśleć i spokojnie, apatycznie poddają się temu ruchowi, tej islamskiej okupacji w Europie.

Arabowie działają bardzo mądrze i ładnie. Są to energiczni i mądrzy zdobywcy. Przychodzą do Europy po cichu, zapełniają ją. Korzystając z praw europejskich, wysyłają swoje dzieci na studia. Po uniwersytetach zdobywają specjalizacje, przenikają we wszystkie europejskie struktury.

W ciągu najbliższych 10-20 lat staną się liderami, będą rządzić w Europie. I stopniowo podporządkują sobie wszystkich tak, że zmuszą ich, by przyjęli ich religie i sposób życia.

Pytanie: Mówi Pan że, by podnieść się, najpierw należy dojść do całkowitego rozbicia. Więc na jakim etapie Europejczycy jednak zechcą się zjednoczyć?

Odpowiedź: Nie będą w stanie się zjednoczyć. Islam zjednoczy ich pod sobą.

Pytanie: Czy islam ich zjednoczy, czy zjednoczy ich Wyższa Siła?

Odpowiedź: Nie, tutaj nie będzie żadnej Wyższej Siły. To znaczy Wyższa Siła – to właśnie jest islam, który ich zjednoczy. Każda masa ludzi, każda religia, wszystko, co dzieje się, dzieje się pod wpływem Wyższej Siły.

Komentarz: Ale mówi Pan, że jeśli wszystkie narody zechcą zjednoczyć się z powodu beznadziejności…

Odpowiedź: Jeśli?! Oczywiste jest, że tak się nie stanie. Tutaj musi wydarzyć się konflikt, bardzo poważny stan opozycji między metodą zjednoczenia, którą posiada Izrael, a dokładniej kabaliści, a resztą świata, która praktycznie będzie biernie patrzeć jak fundamentaliści go zdobywają i podporządkowują sobie.

To przenikanie islamu do Europy, jak przewidziano właśnie w Księdze Zohar, jest celowo zaprogramowane w naturze. Księga Zohar mówiła o tym jeszcze kilka tysięcy lat wcześniej. I dokładnie według tego scenariusza tak właśnie się dzieje.

Oczywiście, istnieje kilka scenariuszy. Jeden z nich – to gdy Europejczycy zaczną rozumieć, że po prostu oddają swoją Europę, swoją ziemię, swoje życie, ideologię, kulturę.

Z drugiej strony istnieje wariant: jak wahadło się kołysze, tak i tutaj się stanie – jak zakołysze się w drugim kierunku, to Europejczycy zaczną rozumieć, że jeśli będą tak dalej robić, to naprawdę nic z nich nie pozostanie i zaczną poważnie się temu sprzeciwiać.

Pytanie: Co będzie tą dodatkową siłą, która pomoże zrzucić z siebie cały ten pancerz indywidualności, który jest w każdym narodzie, ich wyraźne granice, jasne zrozumienie swojego „ja”, by dążyć do siebie nawzajem, aby podnieść swoje istnienie nad tymi różnicami i podziałem?

Odpowiedź: Tylko strach przed utratą siebie, swojej osobowości, życia, kultury, swojej ziemi. Jeśli to jeszcze zostanie w Europejczykach i nie zostanie stłumione przez ich kulturę, ich zgodą na wszystko, poprawnością polityczną i tak dalej, jeśli wzniosą się ponad to i zaczną prawidłowo, bezpośrednio reagować, wówczas istnieje możliwość pewnych zmian.

A jeśli nie, to oczywiście ten trend ostatecznie doprowadzi do tego, że, jak i powiedziano w Księdze Zohar, w Kabale, islam zapełni Europę, wypełni ją, podporządkuje sobie i stanie na jej czele.

Pytanie: Mówił Pan, że z 70 narodów nagle wszyscy staną się jak jeden naród i będą mówić tym samym językiem. Co oznacza „jeden naród”, i jakim językiem będą mówić?

Odpowiedź: Nie miałem na myśli podboju Europy przez islam. Miałem na myśli to, że naprawdę ogromna liczba, powiedzmy 30 narodów w Europie, a nawet więcej, może zacząć jednoczyć się, a wtedy zjednoczeni staną się jak jeden naród.

Nie chodzi o zjednoczenie religii, zgodnie z jakąś ideologią, a związek serc, związek odczuć, wspólnych uczuć, wspólnoty, kultury, tradycji, kiedy ludzie zrozumieją, że są mieszkańcami tego samego kontynentu. W Europie kiedyś to było dość poważne i bardzo odczuwalne. Bycie Europejczykiem uważano za dumę, coś wyjątkowego. Ale dzisiaj nie ma takiego pojęcia, jak Europejczyk.

Pytanie: Co to znaczy, że wszyscy zaczną mówić tym samym językiem?

Odpowiedź: Jeden język – to język serca, kiedy każdy rozumie drugiego nie słowami, a zmysłowo, dlatego że jesteśmy ludźmi jednej Ziemi, jednej kultury, jednej aspiracji. Rozumiemy, dlaczego istniejemy, wszyscy dążymy do tego celu. I stopniowo nasz język między nami, gdy staramy się siebie zrozumieć, naprawdę przybiera taką nową formę, gdy staje się jednym językiem.

Przecież kiedyś istniał na ziemi jeden język. W starożytnym Babilonie język używany przez Babilończyków nazywał się „aramit”, język aramejski.

Oczywiście byłoby świetnie powrócić do jednego języka. Widzimy jak bardzo języki oddzielają ludzi. Następnie, z Babilonu, kiedy ludzie zaczęli się egoistycznie oddzielać od siebie, to egoizm właśnie wytworzył różnicę w językach, mentalności, w podejściu do świata, do życia.

Jeśli zaczniemy ograniczać nasz egoizm i budować nad nim mosty, takie połączenia, które będą ponadegoistyczne, to jakby ponownie zaczniemy mówić i rozumieć się wzajemnie w tym samym języku. Wróci do nas naturalnie.

Pytanie: Dlaczego potrzebne było to rozproszenie po świecie, rozwój narodów, krajów, państw? Aby teraz połączyć się i uzyskać wszechstronność, różnorodność smaków?

Odpowiedź: Aby poprzez rozbicie, podział, separację, oddalenie dojść do takiego stanu, kiedy znów zaczniemy odczuwać potrzebę zjednoczenia. Czyli zgadzamy się być podobni do Stwórcy – jako jedność, wszyscy razem. W tym przypadku jednoczymy się, zaczynamy rozumieć się instynktownie, wewnętrznie, i jak się to mówi, mówimy tym samym językiem.

Pytanie: A co dodatkowo zyskujemy dzięki temu, że mówimy tym samym językiem, że się rozumiemy?

Odpowiedź: Nabywamy wspólnotę uczuć, myśli, tj. serc i rozumu, taką wspólnotę, która pozwala nam poczuć Wyższą Siłę.

Nie chodzi o to, że jesteśmy inni, zaczynamy się jednoczyć i jakoś się rozumieć, zbliżamy się do tego.

Jeśli w zbliżeniu między nami, nad naszymi egoistycznymi sprzecznościami, podziałami, budujemy mosty i jednoczymy się, to w tych połączeniach nad sprzecznościami, gdzie mamy jakby dwa piętra: wewnętrznie – oddzielenie, sprzeczność, nienawiść i z góry, wręcz przeciwnie – połączenie i miłość, wtedy tworzymy specjalne warunki, by zacząć rozumieć Stwórcę.

Dokładnie między tymi dwiema sprzecznościami, przeciwstawnymi siłami, polami: na dole szorstka egoistyczna siła a nad nią – siła altruistyczna, połączenia – zaczynamy odczuwać Stwórcę, Wyższą Siłę, która tworzy obie te siły, polaryzuje je i w taki sposób pozycjonuje się, jako ich źródło.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 15.09.2019