Artykuły z kategorii Nowości

„Izrael i Żydzi – to nasze nieszczęście”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na materiale video z Polski pokazane zostało tak zwane działanie wychowawcze, podczas którego dorośli ciągnęli przez całe miasto wypchaną kukłę Żyda, zbierali dzieci i pokazywali jak należy się z nim obchodzić – czyli bić kijem – i dzieci z przyjemnością to powtarzały.

Jak Pan skomentuje ten przykład, po tym jak w Polsce przyjęto ustawę antysemicką?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, jakie ustawy przyjmie Polska lub inny kraj. Nie chodzi o to, żeby przyjąć jakąś ustawę. Ona zostanie przyjęta, przegłosowana, dlatego że jest to korzystne, wygodne, konieczne. Lecz nie ma to nic wspólnego z tym, co czują ludzie.

A Polacy czują, że Żydzi są tymi, którzy im przeszkadzają. I nie tylko Polacy. Ogólnie rzecz biorąc oni wyrażają opinię niemal całej ludzkości, która z dnia na dzień coraz bardziej jest tego świadoma. Mam nadzieję, że naprawdę uświadomią sobie do końca, tylko uświadomią sobie to poprawnie.

Faktem jest, że jeśli ludzie znów myślą o tym, jak pobić lub spalić prawdziwych Żydów, to ludzkość pogrąży się w bardzo poważny stan. Będzie gorszy okres niż druga wojna światowa. Druga wojna światowa plus atomowa. Faktycznie światowa, a nie gdzieś w Europie.

Mam nadzieję, że będzie to wyglądać trochę inaczej. Ale to zależy od uświadomienia tego, gdzie leży przyczyna. Wielu wskazuje na religię, jak na przykład Polacy, szczególnie katolicy. Wielu wskazuje na jakieś oszustwa bankowe, na wszystko, co dzieje się z przemysłem, i tak dalej. Wielu wskazuje na jakiś globalny spisek, na ekologię. W ogóle na wszystko, co możliwe. Żydzi są winni wszystkiemu.

I rzeczywiście tak jest! Oto, gdzie leży problem. Żydzi winni są temu, że nie potrafią wyjaśnić światu, co naprawdę się dzieje. Oni muszą to zrozumieć i tylko oni to mogą zrobić.

Nauka Kabały wyjaśnia nam, że w zasadzie klucz do szczęścia ludzkości znajduje się u Żydów. A ponieważ oni, nawet nieświadomie, ale wciąż nie ujawniają tego sekretu – w jaki sposób wszyscy możemy stać się szczęśliwi – to oczywiście są winni.

I nie ma znaczenia, czy to wiedzą, czy nie. Podobnie jak w izbie Papy Carlo, za kominkiem znajdują się złote drzwi, ale musisz się zorientować, musisz wiedzieć, musisz zdjąć zasłonę, znaleźć te drzwi, otworzyć je i wtedy wejdziesz do magicznego kraju. Właśnie tak musimy zrobić.

Ale niestety Żydzi tego nie wiedzą i nie chcą wiedzieć! I to jest problem.

Przeciw naturze antysemityzmu nic zrobić nie możemy. Jest silniejsza od nas, pochodzi z natury! I dlatego ludzie, którzy nienawidzą Żydów, czują, że ich nienawidzą. Możesz ich przekonywać jak chcesz, mimo wszystko to z nich wychodzi na wierzch. I z nich i z ich dzieci, i wnuków, z pokolenia na pokolenie już przez tysiące lat. Tak więc tutaj nie ma żadnych instrukcji, czy przeprosin, aby coś zrobić.

Ale Żydzi tego nie rozumieją. I bez względu na to jak bardzo starasz się im to wyjaśnić – zatykają uszy, nie chcą słyszeć!

Chociaż nauka Kabały jasno wyjaśnia, że jest to prawo natury i należy je odkryć, aby ludzie zrozumieli skąd ono pochodzi. I konieczne jest działanie przeciw temu prawu natury, dlatego że jedno prawo natury jest równoważone przez inne, a nie przez jakieś zakazy. Nie mogę unieważnić żadnego prawa natury. W żaden sposob!

Nienawiść do Żydów jest prawem natury i nie jestem w stanie go unieważnić. Tak jak niemożliwe jest anulowanie prawa grawitacji. Tak samo tutaj. Czasami przejawia się bardziej, czasem mniej, zależy od różnych okresów w historii ludzkości, ale mimo wszystko ono będzie trwać do momentu, dopóki Żydzi nie uświadomią sobie, że istnieje problem, który musimy rozwiązać.

Pytanie: To niesamowite, cały świat jakby krzyczy już: „Bierz go!” Jakie działania w tej chwili należy podjąć? Nie wiedzą ani ci, którzy krzyczą: „Bierz go!“, ani prześladowani. Co się stanie, jakiś cud…?

Odpowiedź: Ale oni nie chcą słuchać – to jest problem! My – kabaliści krzyczymy o tym wszędzie! Staramy się to wyjaśniać. Absolutnie żaden z Żydów nie chce słuchać.

Zamiast tego jadą odpocząć, dobrze się bawić. Są po prostu głusi, głuchoniemi, nie czują, nic nie słyszą! Wydaje im się, że to wszystko minie, że to wszystko jest nierealne, niepoważne. Nie rozumieją jak bardzo jest to poważne!

Poprzedni Holokaust niczego ich nie nauczył. To samo było w Niemczech 80 lat temu. Myśleli: „Ale jak to możliwe?! Przecież jesteśmy tak blisko z Niemcami, razem przez tak wiele stuleci. Ile zrobiliśmy dla siebie nawzajem! Wrośliśmy w ten kraj z muzyką, fizyką, kulturą, literaturą – ze wszystkim” . I rzeczywiście tak było. Ale co dalej?

Pytanie: Więc, co wyrwie ten korek z serca i uszu?

Odpowiedź: Nie wiem. Osobiście z jednej strony jestem po prostu zdesperowany. Z drugiej strony nie mogę zaprzestać swojej misji – próbować to wszystko wyjaśnić i opowiedzieć. Ale z dnia na dzień widzę jak antysemityzm rozpala się coraz bardziej i bardziej.

Komentarz: Niech więc zamiast miecza będzie jakiś pozytywny wpływ, który zwróci wszystkich ku sobie…

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, jaką formę przyjmie rozwiązanie, najważniejsze, żeby je mieć. Izraelczycy tutaj w Izraelu powinni szybko zrozumieć, że cały problem można rozwiązać w bardzo prosty sposób: muszą się zjednoczyć, przestać nienawidzić siebie nawzajem, przestać dzielić naród na części, klany, klasy i tak dalej, muszą być po prostu jedną całością.

I wtedy cały świat się uspokoi. Tylko to wystarczy, aby cały świat się uspokoił. Wyobraź sobie… Jak proste to się wydaje…

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 28.04.2019


Europa: odejść, zmienić się i powrócić

каббалист Михаэль ЛайтманOpina: Anglia cierpi z powodu „brexitu”, nie może zaakceptować faktu, że powinna wyjść z UE, cierpi. Na spotkaniu UE „Brexit” Wielkiej Brytanii został przełożony na 31 października.

Przewodniczący UE Donald Tusk powiedział: „Pragnę zaapelować do moich brytyjskich przyjaciół. Jest wystarczająco dużo czasu, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie. Proszę, nie marnujcie tego czasu na próżno”.

Mówi Pan, że jeśli chcą wyjść, to muszą się odłączyć. W najbliższym czasie nie będzie tam jedności.

Odpowiedź: Jestem za tym, żeby zadowolić egoizm na wszystkich jego poziomach i w żadnym wypadku nie zmuszać go. Odejdźcie i zacznijcie poprawnie, prawidłowo zbliżać się do siebie, nie zmuszając jeden drugiego. To wszystko już jest przeszłością.

Dzisiaj mogę mieszkać w dowolnym kraju. Mogę wyjść za mąż, ożenić się, nabyć dowolny paszport, zbudować swój dom, gdzie chcę. Nie ma już tych granic, które były wcześniej, uprzedzeń, kto gdzie mieszka. Traktujmy to inaczej, czyli zacznijmy się zbliżać, przyzwyczajać się do tego, że tak jest.

Potrzebna jest wspólna kultura. Istnieje własna specyficzna, narodowa kultura w każdym kraju, w każdej grupie, ale oprócz tego jest też wspólna. Właśnie tej wspólnej kultury nam brakuje.

Pytanie: Wspólna kultura zjednoczonego Europejczyka?

Odpowiedź: Tak. W tym kierunku nic się nie robi.

Pytanie: To znaczy, uważa Pan, że należy się rozdzielić dlatego, żeby się zbliżyć?

Odpowiedź: Należy rozejść się w dobry sposób, aby się zmienić i zgodnie ze swoimi zmianami zbliżyć się do siebie.

Zmiana siebie jest zmianą w stosunku do drugiego. Wiedzieć, poznawać, studiować itd., to znaczy zbliżać się do siebie nie poprzez przemoc.

Pytanie: Aby później pojawiło się w nich własne pragnienie, by się zjednoczyć?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. I tak będzie wszędzie.

Spójrzcie, co dzieje się w Hiszpanii z Katalonią, z Baskami. Barcelona jest największym i najpopularniejszym miastem w Hiszpanii. A Baskowie uważają, że generalnie to nie jest Hiszpania. „To nie jest Hiszpania, to jest Katalonia. My jesteśmy inni”. Oznacza to, że do tego należy dodać poważne wychowanie, miękkie zbliżenie.

Pytanie: Kto tym będzie się zajmował?

Odpowiedź: Na świecie są miliardy ludzi bez pracy. Zacznij się jednoczyć przy ich pomocy.

A spójrzcie jak walczą ze sobą w Afryce, dosłownie pożerają się nawzajem. I w ogóle wszędzie na świecie tak jest.

Wszędzie na świecie wszystko idzie w kierunku zaostrzenia rasowej, klasowej, narodowej walki.

Można to rozwiązać wyłącznie poprzez edukację.

Pytanie: Czy nie uda się to żadnymi prawami, żadnymi zakazami, niczym?

Odpowiedź: W żaden sposób. Chodzi o subtelne wzajemne relacje.

Pytanie: Czy, co do tego jest Pan optymistą, czy nie? Czy te subtelne relacje nadejdą? Czy będziemy w stanie je zrozumieć?

Odpowiedź: Tylko poprzez wspólny korzeń. Ponad wszystkimi religiami, które dzielą. Ponad wszystkimi mistykami. Ponad wszystkimi prawami. Ponad wszystkim.

We wspólnym korzeniu istnieje tylko jedno prawo. Aby to osiągnąć, musimy być wszyscy zjednoczeni dobrowolnie, pięknie. W takim stopniu, w jakim zjednoczymy się, poczujemy nasz wspólny wyższy korzeń i zaczniemy odczuwać Wyższy Świat.

Tak wygląda przyszłość świata. Ale przez ile etapów będziemy musieli jeszcze przejść, aby uświadomić to sobie – to jest pytanie.

Powodzenia nam życzę!

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 23.04.2019


Co jest niepodważalnym źródłem szczęścia?

Kabała jest metodą, która uczy jak stworzyć pozytywnie połączone społeczeństwo, składające się ze szczęśliwych jednostek żyjących w równowadze z naturą.

Thrive Global opublikował mój nowy artykuł: Co jest niepodważalnym źródłem szczęścia?

Każdy chce być szczęśliwy. Istnieją niezliczone interpretacje tego, czym jest szczęście i jak być szczęśliwym, jakie jest źródło szczęścia, i na pewno, gdybyśmy mogli zidentyfikować autentyczne, niepodważalne źródło szczęścia, odważnie ruszylibyśmy w jego kierunku.

W niniejszym poszukiwaniu niepodważalnego źródła szczęścia przyjrzymy się:

  • czy istnieje coś takiego jak niepodważalne źródło szczęścia,
  • czy szczęście jest subiektywne i relatywne dla każdego, czy też może być źródło szczęścia wspólne dla wszystkich,
  • rola jaką w naszym szczęściu odgrywa społeczeństwo i jego wartości,
  • co stoi na drodze do bycia szczęśliwym przez cały czas,
  • rola jaką pełni ludzka natura w naszym szczęściu,
  • określenie niepodważalnego źródła szczęścia i rodzaju transformacji potrzebnej do jego przeżycia.

CZY ISTNIEJE COŚ TAKIEGO JAK NIEPODWAŻALNE ŹRÓDŁO SZCZĘŚCIA?

Czy szczęście jest subiektywne i odnosi się do każdego z osobna, czy też może istnieje wspólne źródło szczęścia dla wszystkich?

Aby poszukać odpowiedzi na to pytanie, ważne jest, abyśmy widzieli siebie jako gatunek społeczny, postrzegając nasze życie w połączeniu z innymi, z uwzględnieniem, że jakość naszych powiązań wpływa na naszą perspektywę i odczuwanie szczęścia.

Fakt, że jesteśmy gatunkiem społecznym odróżnia nas od zwierząt. Jesteśmy kształtowani przez nasze otoczenie w każdym momencie naszego życia. Nasze miejsce urodzenia, gdzie się wychowaliśmy, nasze rodziny, szkoły, nauczyciele, przyjaciele, współpracownicy, a także nasza kultura i media, które wchłaniamy, i w które angażujemy się wpływają na to jak definiujemy bycie szczęśliwym, jak możemy osiągnąć szczęście, i to co robimy, aby je osiągnąć.

Wiele badań nad szczęściem potwierdza, że pozytywnie połączone i wspierające społeczeństwo stanowi podstawę zadowolenia jego członków. Obowiązek wzajemnej troski, jako podstawowej zasady społecznej – gdzie każdy otrzymuje tyle, ile jest mu potrzebne i pracuje na rzecz innych – jest optymalnym rozwiązaniem dla szczęścia każdej osoby.

CO KOLIDUJE Z NASZYM SZCZĘŚCIEM?

Problem polega na tym, że tam, gdzie jest społeczeństwo istnieją społeczne pragnienia, tj. pragnienie posiadania pieniędzy, honoru, szacunku, sławy, kontroli, władzy i wiedzy. Nasze indywidualne dążenia do spełnienia tych pragnień kosztem innych ludzi kolidują z naszym szczęściem. Na przykład, jeśli ktoś chce stać się bogatym, potężnym lub sławnym musi nieustannie walczyć o przewagę nad innymi, zakłócając lub niszcząc bogactwo, władzę lub sławę innych.

Co więcej, natura ludzka, która jest pragnieniem otrzymywania działa tak, że kiedy cieszymy się, nasze pragnienie odczuwania tej przyjemności gaśnie w chwili jej otrzymania, i w tym miejscu pojawia się nowe pragnienie. Ten modus operandi ludzkiej natury sprawia, że czujemy się stale niezaspokojeni i z nowymi pragnieniami.

Ta formuła, w której żyjemy – dążenie do szczęścia kosztem innych w połączeniu z ciągłym niezadowoleniem osadzonym w ludzkiej naturze – jest antytezą szczęścia. Można zatem stwierdzić, że jeśli nasze źródło szczęścia pozostanie indywidualnym poszukiwaniem przyjemności kosztem innych, nigdy nie doświadczymy trwałej, kwitnącej formy szczęścia. Będziemy nękani przez nasze nieustannie niezaspokojone pragnienia i będziemy odczuwać coraz większe niezadowolenie, w końcu ostatecznie doprowadzi nas to do rozpaczy z powodu prób funkcjonowania w społeczeństwie za pomocą konkurencyjnych, indywidualistycznych motywów.

Koniecznością jest, aby każdy naród był silnie zjednoczony w sobie, tak aby wszystkie jego jednostki były ze sobą związane przez instynktowną miłość. Co więcej, każda osoba powinna czuć, że szczęście narodu jest jej własnym szczęściem, a dekadencja narodu jest własną dekadencją … Oznacza to, że ludzie tego narodu, którzy wyczuwają tę harmonię, są tymi, którzy tworzą naród i miara szczęścia narodu i jego trwałość są mierzone ich jakością.

– Kabalista Yehuda Ashlag, The Nation

Opinia publiczna czci dziś rywalizację i indywidualne osiągnięcia. Innymi słowy, jeśli depczesz swoją konkurencję, aby odnieść sukces jako jednostka, patrzy się na ciebie z szacunkiem. Jest to spleciony symptom wartości indywidualistyczno-konkurencyjnych, w jakich jesteśmy wychowywani, również w naszych szkołach i uniwersytetach, poprzez filmy, muzykę, media, programy telewizyjne i dyskusje internetowe, w które angażujemy się regularnie. Dlatego, jeśli szukamy autentycznego źródła szczęścia, musimy najpierw uznać, że nic się nie zmieni, jeśli nasza egoistyczna natura ludzka będzie nadal absorbować wpływy społeczne, które żywią jej egoistyczne działania kosztem innych.

Nawet jeśli określimy autentyczne źródło szczęścia, które może zadowolić wszystkich – nieograniczoną formę przyjemności, która napełnia nas, gdy angażujemy się w dawanie i pozytywnie łączymy się z innymi – nadal nie doświadczymy trwałego szczęścia, jeśli społeczeństwo jako całość nie będzie traktować priorytetowo wartości dawania, dobroci, altruizmu i pozytywnego połączenia w stosunku do obowiązujących dzisiaj wartości konkurencyjno-indywidualistycznych.

CO ZWIĘKSZY ŚWIADOMOŚĆ AUTENTYCZNEGO ŹRÓDŁA SZCZĘŚCIA?

Wzrost nieszczęść i problemów w społeczeństwie ludzkim odegra swoją rolę w podnoszeniu świadomości, z jakiego powodu nie udaje nam się osiągnąć autentycznej i trwałej formy szczęścia. W nauce Kabały ten stan nazywany jest „rozpoznaniem zła”. Oznacza to, że problemy i kryzysy narastają, dopóki nie zobaczymy, że tak bardzo jak chcemy żyć szczęśliwym i harmonijnym życiem, nie robimy tego, a ponadto sytuacja pogarsza się. W końcu uświadomimy sobie, że rozwiązanie polega na zasadniczej zamianie naszych wartości – z wartości konkurencyjno – indywidualistyczno – egoistycznych na wartości  współpracujące – połączone – altruistyczne – i że instytucje edukacyjne i media przekazujące wartości do naszego życia, muszą odczuć spoczywającą na nich główną odpowiedzialność w tej transformacji.

Samo pojawienie się nauki o szczęściu i psychologii pozytywnej w czasach, gdy depresja stała się najbardziej powszechną chorobą na świecie, pokazuje wyraźnie jak w miarę nasilania się cierpienia, staramy się przeciwdziałać mu za pomocą antidotum.

To ta sama epoka, w której autorzy Księgi Zohar, a także najbardziej znany Kabalista XX wieku, Jehuda Aszlag (Baal HaSulam) stwierdził, że autentyczna mądrość Kabały zostanie ujawniona i dostępna dla wszystkich, jako metoda aby poprowadzić społeczeństwo do pozytywnych związków, które mogą sprawić, że wszyscy będą szczęśliwi.

Kabała jest metodą, która uczy tworzenia pozytywnie połączonego społeczeństwa, zbudowanego ze szczęśliwych jednostek, zbalansowanych z naturą. Dzieje się tak dzięki uczestniczeniu w procesie eksperymentowania w łączeniu się z innymi, aby przyciągnąć siłę połączenia, która mieszka w naturze, i która ma moc, by nas zmienić, abyśmy zaczęli brać pod uwagę innych ludzi. W ten sposób człowiek nauczy się dążyć nie tylko do spełnienia własnego szczęścia, ale także do szczęścia innych osób. Następnie zostanie zbudowane harmonijne społeczeństwo ludzkie, aby zapewnić szczęście każdej osobie.


W jaki sposób wady przekształcić w zalety?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Bardzo wielu ludzi cierpi z powodu swoich niedociągnięć. Jak powinni z tym pracować?

Odpowiedź: Pracować należy w bardzo prosty sposób: kochać innego człowieka tak, aby poprzez zewnętrzne wady (fizyczne, fizjologiczne) zobaczyć jego wewnętrzne bogactwo. A wtedy wszystkie te zewnętrzne niedociągnięcia, wręcz przeciwnie, będą pokrywały cieniem jego wewnętrzne bogactwo.

Pytanie: Jak postrzegać swoje niedociągnięcia jako pozytywne?

Odpowiedź: W sobie widzę wszystko pozytywne. 🙂 W taki sposób jesteśmy zbudowani. Nawet jeśli czasami, w niektórych bardzo złych chwilach życia, karcę siebie, krytykuję, to należy pomyśleć o tym, kogo krytykuję?

Natura stworzyła cię w ten sposób, lub nazwij to „Stwórcą”, co jest jednym i tym samym. Dlaczego karcisz to? Skąd wiesz, może potrzebujesz tych wszystkich niedociągnięć właśnie dlatego, aby podnieść się nad nimi i osiągnąć poziom Stwórcy? Ponieważ na tym polega nasze przeznaczenie.

Pytanie: Jak prawidłowo używać niedociągnięć, aby podnieść się na następny poziom rozwoju?

Odpowiedź: Kochać. Kochać to znaczy kochać w nich to, że poprzez wzniesienie się ponad nie, owijając je w zalety, osiągamy najwyższy poziom rozwoju. A bez tego nie byłoby dla nas możliwe podnieść się wyżej.

Pytanie: Kiedy człowiek zobaczy że, to z powodu czego ma kompleksy, można skutecznie wykorzystać?

Odpowiedź: Tak. Powinien studiować naukę Kabały. Musi otrzymywać właściwe przykłady z tej nauki i siły, z pomocą których może próbować zmienić się – domagać się, prosić i ostatecznie zmienić.

Pytanie: Jaką jakość lub właściwość, która wydawała się Panu niezbyt dobra, wykorzystał Pan dla rozwoju, dla wzniesienia na następny poziom?

Odpowiedź: Jestem bardzo zazdrosny. Jestem bardzo zawistny, chciałbym jeszcze więcej chciwości.

Jedyne, co mam, to ogromna pasja do odkrycia sensu życia. I ta ogromna pasja opiera się na ogromnym egoizmie: „Dlaczego tak po prostu istnieję? Nie mogę sobie na to pozwolić, ja tego nie chcę. Muszę zrozumieć, dlaczego istnieję, jak prawidłowo realizuję każdą chwilę mojego życia”. Pochodzi to z wielkiej chciwości, z wielkiego egoizmu!

Chociaż ta moja jakość jest bardzo zła, ale ogólnie jest dobra. Dzięki temu rozwijam się. I po dziś dzień jestem bardzo chciwy – chciwy na to, aby wiedzieć, rozumieć i poznać. Jeśli u kogoś widzę, dlaczego ja tego nie mogę? Nie z merkantylnych celów, a właśnie z duchowych, naukowych itd.

Jestem bardzo zazdrosny. Oglądam w telewizji, jak ktoś gra na skrzypcach, fortepianie, dyryguje orkiestrą lub śpiewa, a ja niczego z tego nie umiem.

Pytanie: I jak Pan to uosabia?

Odpowiedź: Chcę tego wszystkiego!

Pytanie: I co Pan robi w takiej sytuacji?

Odpowiedź: Nic. 🙂 Nie mogę się rozdwoić, pracuję w swojej dziedzinie. Postanowiłem sobie, że tylko to jest dla mnie największym bogactwem, tylko to muszę osiągnąć.

Jeśli na przykład miałbym kopalnie miedzi, cynku, cyny, żelaza i diamentów. To co bym wybrał? – Oczywiste że diamenty. Nie możesz nic z tym zrobić, musisz wybrać najcenniejszą rzecz.

Tak i w tym wypadku. Wybrałem dla siebie to, że najważniejszą rzeczą w życiu jest osiągnięcie korzenia swojego rozwoju, następnego poziomu egzystencji i dążę tylko do tego celu.

Pytanie: To jest najważniejsze – mieć cel?

Odpowiedź: Tak. Najważniejszą rzeczą jest motto żyj z błyskawicą”. „Płoń, płoń, gwiazdo moja!”

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 27.01.2019


Owady, nasze myśli i harmonia

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomości: Obecnie na świecie trwa masowe wymieranie owadów. Ich upadek może doprowadzić do katastrofalnego zjawiska grawitacyjnego kolapsu – ostrzegają ludzkość naukowcy. W ciągu dwóch dziesięcioleci zginęło ponad 40% gatunków. Znikając z powierzchni Ziemi, zabiorą ze sobą także inne zwierzęta.

Tak samo ucierpią ptaki, płazy, gady, ryby oraz człowiek. Wzrośnie liczba karaluchów, much – o czym oczywiście na ten temat nie pisze się.

Odpowiedź: Ziemia stopniowo wymiera.

Komentarz: Pszczoły znikają. To jest ostrzeżenie że będzie źle.

Odpowiedź: Oczywiście. Dlatego że pszczoły są niezbędne w procesie rozmnażania roślinnego świata. To jest wielki problem!

Pytanie: Czy można to zatrzymać metodami naukowymi, tak jak próbują to zrobić teraz naukowcy?

Odpowiedź: Nie, nie można tego tak zrobić. W żaden sposób. Jak stworzyć sztuczne pszczoły?

Pytanie: To znaczy że Pan nie wierzy w system „pszczoły-roboty”?

Odpowiedź: Ja nie wierzę w żadne sztuczki człowieka, w które inwestuje miliardy. Nie wierzę w to, że pieniądze mogą pomóc w powstrzymaniu moralnego upadku ludzkości, upadku ludzkości w jego wzajemnych stosunkach, relacjach do siebie nawzajem, tak aby pomóc ludzkości przetrwać. Ludzkość zmierza do stanu, kiedy sama siebie pogrzebie.

Wszystkie te naukowe sztuczki mają odwrotny skutek, wprowadzają nas tylko w błąd. Jeśliby ich nie było to może już dawno zadalibyśmy sobie pytanie: „Co powinniśmy zrobić?!”

Pytanie: To znaczy że dają nadzieję?

Odpowiedź: Tak. Zwalamy to wszystko na naukę, wierząc, że gdy zainwestujemy w nią jeszcze dodatkowe miliardy dolarów – to wszystko będzie normalnie. Że wymyślą dla nas wszystko, a my dalej będziemy spoczywać na laurach. To się nigdy nie uda.

Musimy zrozumieć, że tylko zmiana naszego stosunku do świata, do siebie, do stosunku między nami, sprawi że świat stanie się integralny. Odnowi się wszystko co jest potrzebne dla właściwego integralnego rozwoju natury. Natura – to zamknięty system, a jeśli my w tym systemie naruszymy jej integralność to nikt go nie wypełni.

Pytanie: Nawet jeśli naruszamy ją myślami, a nie tylko działaniem?

Odpowiedź: Oczywiście! Ale chodzi o to, że jeszcze mamy nadzieję, myślimy: „Będziemy budować szklarnie. Jedna szklarnia może zastąpić milion hektarów ziemi. I wtedy wszystko będzie dobrze. W szklarni nic nie jest potrzebne, będziemy je zapylać, starać się coś robić”.

Komentarz: Takie propozycje, nawiasem mówiąc istnieją …

Odpowiedź: Tak, oczywiście, ja to rozumiem. Ale to nie zadziała! Natura działa bardzo mądrze. Musi doprowadzić nas do pewnego stanu – abyśmy się zmienili. Abyśmy my ludzie się zmienili! A nie po prostu naprawiali to co zepsuliśmy – to „my‘‘ musimy się zmienić! A „my‘‘ tego nie chcemy.

Robimy wszystko, kontynuujemy osiedlanie się grup ludzi na całym świecie, próbując podbić naturę, próbując w jakiś sposób napełnić swoj egoizm a w rezultacie nikt nie jest szczęśliwy.

Komentarz: Cała ludzkość szanuje naukowców, laureatów Nagrody Nobla, profesorów, którzy przeprowadzają różne badania, wynajdują nowe wynalazki. Ale kiedy rozmawiam z Panem, zawsze mam takie wrażenie, że oni wszyscy są jak dzieci. Nie rozumieją najważniejszej rzeczy?

Odpowiedź: Ja popieram naukę tylko w takiej formie, w jakiej pozwala nam dostrzec integralność natury, gdzie wszystko jest zamknięte, wszystko jest współzależne. Uczucie integralności, harmonii natury – to jest bardzo ważne dla człowieka. Wychodząc z tego założenia człowiek sam zaczyna dążyć do harmonii, do integralności.

Dlatego o tym należy mówić wszystkim. Osiągnięcia oraz wnioski musimy wyciągnąć z nauki, aby w taki integracyjny, harmonijny sposób wprowadzać je w ludzkie społeczeństwo. W rezultacie wszystkie inne osiągnięcia naukowe nie przyniosą człowiekowi żadnego szczęścia.

Komentarz: A wszystkie wnioski do których można dojść za pomocą środków naukowych, nie doprowadzą do niczego?

Odpowiedź: Tak, do niczego! Tylko do nieszczęścia, które pomimo wszystko doprowadzi nas do stanu, kiedy będziemy zmuszeni zmienić się.

Pytanie: Co zrobić, aby owady nie zniknęły z Ziemi, aby ekologia była normalna?

Odpowiedź: Tylko i wyłącznie wytłumaczyć człowiekowi, że jest istotą integralną, dlatego zobowiązany jest doprowadzić siebie do właściwej interakcji z naturą. A wtedy zobaczymy jak napisano w Biblii, że absolutnie wszystkie zwierzęta, rośliny oraz natura nieożywiona przechodzą w harmonię, w ślad za człowiekiem. „I wilk będzie żył spokojnie z jagnięciem i mały chłopiec będzie ich pasał”.

Z programu TV „Nowosci z Michaelem Laitmanem”, 12.03.2019


„Mein Kampf“: nowa fala zainteresowania

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W warszawskim teatrze przedstawiono spektakl oparty na książce „Mein Kampf”.

Reżyser sztuki Jakub Skrzywanek wystąpił z oświadczeniem, że odkrył nowy sens w tekście. Aktorzy mieli cytować frazy z książki, nazywając Słowian, w tym Polaków, ludźmi trzeciej rasy.

Reżyser podkreśla, że nie aprobuje nazizmu i treści książki „Mein Kampf”, ale chce zrozumieć, dlaczego po wszystkich okropnościach II wojny światowej idee te wciąż jeszcze znajdują zwolenników.

Czego możemy się nauczyć, jaką korzyść możemy zaczerpnąć z treści tej książki?

Odpowiedź: Po pierwsze, nie z książki, a z zainteresowania nią. Korzeni należy szukać w tym, w jaki sposób jedne narody nienawidzą innych narodów. Nie mówię o antysemityzmie w odniesieniu do którego istnieje, że tak powiem ogólne zrozumienie i wspólna postawa wszystkich wobec niego.

Praktycznie każdy naród – to egoistyczne samokształtowanie się, grupa ludzi, która w naturalny sposób preferuje siebie wyżej od pozostałych. Są narody, u których przejawia się to bardziej, a u niektórych mniej. Są narody, które od wieków były wykorzystywane, upokarzane, i dlatego weszło to już w ich naturę.

Tutaj nie ma o czym szczególnie mówić. Wszystko to opiera się na wspólnym egoizmie, który praktycznie jest charakterystyczny dla wszystkich. Cała nieożywiona, roślinna, zwierzęca i ludzka natura opiera się na absolutnym egoizmie. Każdy troszczy się tylko o siebie i dalej według kręgu: ja, moi krewni, bliscy, potem naród i następnie już inne narody i tak dalej.

Tak więc w stosunku do siebie lub w stosunku do mojego narodu i innych narodów w charakterystyce porównawczej – egoizm gra pełną parą. Zawsze szukasz w sobie dobrych cech, a u innych złych. Można to dostrzec po zachowaniu i po pozycjonowaniu wszystkich ludzi na świecie.

Komentarz: Zwiększone zainteresowanie ideami nazizmu występuje w poszukiwaniu usprawiedliwienia dla swoich urazów, niezadowolenia z życia i w rezultacie agresji.

Odpowiedź: Zrozumiałe jest przecież to, że wszystko to gra egoizmu? I dlatego naturalnie jakaś porażka, jakieś odczucie siebie bycia ofiarą, pechowcem, w końcu wyłania się i zmusza aby dojść do nowej kalkulacji.

Pytanie: Broniąc swoich uczuć jako ofiary, jako pechowca wielu staje się agresorami. Jak wydostać się z tego błędnego koła i czy istnieje sposób, aby zmienić taki scenariusz?

Odpowiedź: Nie. Musimy podnieść się ponad to, nic więcej nie można zrobić. Należy podnieść się nad wszystkimi tymi problemami i zrozumieć, że nie są one rozwiązywane za pomocą tej samej broni, tej samej wojny lub czegoś innego. W zasadzie widzimy, że problemy można rozwiązać tylko na drodze pewnych ustępstw. Tylko tak!

Pytanie: Kiedy ludzie mają źle, dlaczego zawsze szukają przyczyny poza sobą, na zewnątrz, a nie w sobie?

Odpowiedź: Jak przyznać się przed sobą, że sam jestem winny za to, że jest mi źle? Egoizm nie pozwoli mi na to. Ponownie wracamy do naszej natury, która nie pozwala nam rozwiązywać problemów na prawdziwym, prawidłowym poziomie, aby więcej nie powróciły.

Pytanie: Jak więc pójść na ustępstwa, jeśli nie przyznasz się przed sobą w swojej pozycji?

Odpowiedź: W tym celu musimy podnieść się wyżej. A gdzie się tego uczy? Nigdzie. Weźmy jakąkolwiek współczesną szkołę. Weźmy przykłady wszystkich naszych liderów na świecie. Gdzie zobaczysz kogoś, kto dobrowolnie komukolwiek ustępowałby i pokazywalby tym swoje dobre, bezinteresowne zamiary? Taki człowiek ani minuty nie usiedzi na swoim stanowisku czy na tronie.

Komentarz: Jest to przeszkoda w wielu sytuacjach?

Odpowiedź: Oczywiście. Dlatego im wyżej dostanie się człowiek, tym bardziej groźny, bardziej surowy musi być. A na górze nie ma żadnych uczuć, tylko czyste kalkulacje: kto? komu? i jak można najmocniej uderzyć w twarz?

Pytanie: Ale co jest niezrozumiałe: człowiek nie zgadza się na przyznanie swojej początkowej pozycji – że jest obrażony, że jest ofiarą, że jest pokonany, że jest pechowcem. Od razu odwraca się w stronę oponenta i obrzuca go kamieniami – mentalnie, wewnętrznie. Jak on może określić ten punkt, przynajmniej dla siebie i podnieść się?

Odpowiedź: Nie może tego zrobić. Do tego konieczna jest edukacja. Konieczne są bardzo poważne systemy ochrony, systemy świadomości, obsługi swojego egoizmu, które mogłyby go zrównoważyć, dać człowiekowi w równowadze prawidłowo wszystko wyważyć.

Nie widzę wcale wokół nas takich ludzi. Tym bardziej wśród tych, którzy przedzierają się bliżej do władzy. Dla nich przecież nie istnieje żadne inne wyjście, inny cel, tylko osiągnąć władzę w jakikolwiek sposób. Jeśliby to było możliwe, to by wszystkich pozabijali, potruli, dokładnie zgodnie z makiaweliczną metodą.

Komentarz: Teraz poruszamy taki niebezpieczny punkt, gdy człowiek tłumi w sobie urazy, jakieś lęki, być może jakąś przemoc…

Odpowiedź: Tłumi po to, aby potem ta sprężyna wyprostowała się.

Komentarz: To jest niebezpieczne?

Odpowiedź: To nie jest niebezpieczne, ale tak właśnie to działa! On tylko czeka na taki moment, gdy będzie mógł to wszystko oddać z powrotem jednym ciosem.

Pytanie: Jakie jest wyjście z takiej sytuacji?

Odpowiedź: Wyjście jest – skorygować naturę człowieka. W przeciwnym razie nie będzie wyjścia. Za każdym razem będzie powtarzał się ten sam „Mein kampf“ w określonych odstępach czasu.

Pytanie: Jak odwrócić ludzi od zainteresowania okropnościami nazizmu?

Odpowiedź: Należy wyjaśniać, że wszystkie te okropności będą powtarzać się, dlatego że natury człowieka na razie nie zmienimy, okoliczności pozostają praktycznie takie same i nasz egoizm zderza nas głowami. A to powtarza się okresowo: kumuluje się – zderza się, kumuluje się – zderza się. Dlatego nie mamy innego wyjścia, jak rozpowszechniać na świecie metodę korektury egoizmu.

Istnieje taka metoda, która koryguje egoizm i pozwala człowiekowi ze swoim osobistym egoizmem doskonale pracować z innymi zewnętrznymi egoizmami, tj. innych ludzi. A przy tym może zrozumieć na tyle komfortowo, że może kontaktować się z nimi, że ich wspólne egoistyczne ciała – nie fizyczne, a egoistyczne – ostatecznie stworzą we właściwym egoistycznym związku między sobą właściwość wzajemnego obdarzania, wsparcia, a nawet miłości.

Egoizm może pracować w odwrotnym kierunku. Nie ma w tym niczego specjalnego, należy po prostu zrozumieć, jak to zrobić. Ponieważ każda matka kocha egoistycznie swoje dziecko. Musimy tylko zrozumieć, że jesteśmy bardzo bliscy dla siebie nawzajem, należymy do tej samej duszy i że jesteśmy na wieki połączeni ze sobą. A wtedy będzie nam łatwiej osiągnąć w połączeniu nowe wzajemne relacje.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 31.03.2019


Absolutna miłość albo jak znaleźć bratnią duszę

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Z punktu widzenia nauki, miłość którą człowiek odczuwa do drugiego, jest po prostu procesem chemicznym zachodzącym w jego organizmie.

Odpowiedź: Oczywiście to wszystko są – procesy chemiczne.

Pytanie: A co to jest miłość z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Jest to miłość na innym poziomie. Ale w rezultacie realizuje się w nas w tych samych fizycznych i chemicznych procesach. Tylko w Kabale studiowana jest z wyższego źródła, skąd się w nas pojawia.

W rzeczywistości wszystko jest określane, to co nazywa się pokrewieństwem duszy. Na ile nasze dusze, nasze duchowe komponenty, znajdują się w bliskim stanie do siebie nawzajem we wspólnym systemie wszystkich dusz na świecie. Zgodnie z tym przyciągamy się i odnajdujemy się nawzajem.

Wydaje się nam, że jest to przypadek, że są to jakieś okoliczności. Nic podobnego na świecie nie ma przypadków! Tylko wyższy korzeń wprowadza nas w jakiś ruch ku sobie nawzajem. To on zobowiązuje nas do zwracania na siebie wzajemnej uwagi i zbliżania się. A na jakim poziomie zbliżyć się, w jakim sensie zbliżyć się? – to już zależy od jakości naszych duchowych korzeni.

Pytanie: W jaki sposób zachodzi to duchowe zbliżenie?

Odpowiedź: Człowiek w naszym świecie tego nie wie. Tak jak się to mówi, „obwąchujemy” siebie nawzajem, badamy siebie nawzajem. Wydaje się nam, że odpowiadamy sobie albo nie. Wydaje nam się też, że do tego doprowadzają nas okoliczności, wszyscy nam mówią: „Jesteście tacy podobni” – i tak dalej. To wszystko jest światem kukiełek, światem gry. A w rzeczywistości wszystko determinują właśnie duchowe siły, duchowe korzenie.

Pytanie: Jak osiągnąć poszukiwanie partnera duchowego?

Odpowiedź: Ludzie tego nie mogą osiągnąć. Ludzie tego nie rozumieją. Studiujemy to w nauce Kabały i rozumiemy w jaki sposób to działa. Ale w naszym świecie na razie nie możemy tego realizować.

Pytanie: Miłość – to pokrewieństwo dusz?

Odpowiedź: Miłość – to przyciąganie pokrewnych dusz. Ale to jest właśnie duchowa, idealna miłość.

Pytanie: Co to jest „bratnia dusza“?

Odpowiedź: Bratnie dusze – to te, które znajdują się w bardzo bliskim połączeniu w świecie duchowym.

Istnieje jedna wspólna dusza. W niej – mnóstwo, miliardy indiwidualnych dusz które współistnieją ze sobą, w różnego rodzaju kombinacjach. Ich kombinatoryka determinuje właśnie zbliżenie, separacje, ruch w tym również fizyczny – ogólnie rzecz biorąc, wszystko to są ruchy prawa Browna między nami, w naszym świecie.

Pytanie: Czyli nazwa „moja druga połówka” oznacza bratnią duszę?

Odpowiedź: Tak w idealnym przypadku.

Pytanie: Co oznaczają cierpienia miłości?

Odpowiedź: Cierpienia miłości w naszym świecie – to czysto egoistyczne cierpienie przez to, że potrzebuję napełnienia i nie mogę go znaleźć. „Gdzie jest moja druga połówka która mnie napełni?” To tak samo jakby powiedzieć: „Gdzie jest mój obiad, który chcę zjeść bo mi się należy?” Absolutnie jest tak samo. I tak też jest z seksem i ze wszystkimi innymi napełnieniami.

Pytanie: Jaka powinna być zasada relacji w miłości z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Jest to obopólne zrozumienie, dążenie do wspólnego celu, w którym jednoczymy się razem w jedną całość. Ale tylko we wspólnym celu.

Pytanie: Czy ten cel może być jakikolwiek?

Odpowiedź: Nie. Powinien być tylko duchowy cel! Duchowy cel – to zjednoczenie naszych dusz. Jak napisał wielki angielski poeta Geoffrey Chaucer: „Osiągnąć połączenia dusz w spleceniu naszych ciał”. To znaczy śmiał się z tego – czego my chcemy.

Pytanie: Co to oznacza „cierpienie miłości” z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Cierpienie miłości – jest wtedy, kiedy chcę znaleźć swoją połówkę i w tym wszystkie inne dusze na świecie tak, aby w duchowym połączeniu między nami osiągnąć stan, kiedy sam oddaję wszystko i przez nich wszystkich oddaję Stwórcy. To właśnie nazywa się prawdziwą miłością. Wieczną.

Pytanie: A czy mogą istnieć rozstawania między bratnimi duszami, zerwanie więzi? I dlaczego one mają miejsce?

Odpowiedź: Nie zaobserwowałem takich skutków w naszym świecie. Jeszcze znajdujemy się w stanie, w którym nasz świat jest rozbitym światem. Nasz świat zaczyna swoje przybliżenie do duchowego, naprawionego świata.

Mam nadzieję że na pewno to osiągniemy, ale kiedy? – to jest pytanie. Osiągniemy taki stan, w którym będziemy równolegle wykonywać działania w naszym świecie na podstawie duchowych działań. I wtedy bedziemy zakochiwać się w duszy i jednoczyć się jak to mówią „dusza z duszą”. Wtedy wszystko będzie współistnieć w ten sposób.

Nie wyobrażam sobie, że w takim stanie możliwe jest rozstanie.

Pytanie: Wtedy separacji nie będzie?

Odpowiedź: Nie. To jest wieczna miłość!

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 28.02.2018


Departament Stanu USA ogłasza ofertę na walkę z antysemityzmem na całym świecie

каббалист Михаэль ЛайтманKomunikat: Sekretarz Stanu Mike Pompeo wystąpił przeciwko antysemityzmowi przed tłumem na dorocznej konferencji AIPAC w Waszyngtonie, D.C.

Ten fanatyzm przybiera podstępną nową formę pod pozorem antysyjonizmu. Inwestuje się go w kampusy uczelni w formie bojkotu, izolacji i ruchu sankcji. Jest to omawiane w naszych mediach. Jest wspierane przez niektórych członków Kongresu. Podejrzewam, że nikogo z nich tutaj dzisiaj nie ma“ – powiedział.

Nie zrozumcie mnie źle”, kontynuował, „krytyka polityki Izraela jest rzeczą akceptowalną dla demokracji. Ale krytyka samego prawa Izraela do istnienia jest niedopuszczalna. Antysyjonizm zaprzecza samej prawomocności państwa izraelskiego i narodu żydowskiego”.

(28 marca 2019 / JNS) Biuro Demokracji, Praw człowieka i Pracy Departamentu Stanu USA ogłosiło ofertę na dwa miliony dolarów na dwa projekty zwalczania antysemityzmu w Europie i Azji Środkowej.

Zgodnie z ogłoszeniem projekty będą wdrażane w krajach członkowskich Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie przy współudziale ze specjalnym wysłannikiem do monitorowania i walki z antysemityzmem w celu zwalczania „aktów przemocy fizycznej, profanacji objektów religijnych, dyskryminacji ze względu na wyznanie oraz stosowania nienawistnych lub podżegających przemówień w wystąpieniach publicznych, środkach masowej informacji i w Internecie“.

Biuro Departamentu Stanu „będzie wspierać jeden lub więcej projektów o zwalczaniu antysemityzmu poprzez zwiększenie ilości dokumentacji i zgłaszania w zakresie przestępstw na tle nienawiści, promowanie większego zaangażowania społeczności i podnoszenia świadomości społecznej na temat sposobów zwalczania nienawistnych i dyskryminujących wypowiedzi skierowanych przeciwko Żydom.

Wysiłki na rzecz zwiększenia sprawozdawczości powinny również obejmować szkolenie funkcjonariuszy organów ścigania w celu adekwatnego i holistycznego reagowania na przestępstwa na tle nienawiści z perspektywy prawnej, społecznej i wspólnotowej i dla bardziej efektywnego wyposażenia policji i prokuratorów dla skutecznej interakcji z lokalną ludnością żydowską”, – mówi się w oświadczeniu.

Nasze uzupełnienia:

1. Można ile się chce walczyć przeciwko antysemickim wystąpieniom, ale one nie ustaną, dopóki nie zrozumiemy natury antysemityzmu.

2. Antysemityzm przejawia się w człowieku jako ukryta nienawiść do właściwości Stwórcy – pragnienia obdarzać i kochać.

3. Kiedyś Żydzi byli w tej właściwości, ale potem ją stracili i dlatego sami siebie nienawidzą, chociaż nie wiedzą, za co dokładnie.

4. Narody świata zaczęły nienawidzić Żydów nie z czasów pojawienia się tej grupy (narodu) na świecie, w starożytnym Babilonie pod przywództwem Abrahama, a kiedy ta grupa straciła swoje przeznaczenie, dążenie do odkrycia Stwórcy, i zamiast prawdziwego judaizmu w postaci „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego” pojawiła się w narodzie zazdrość i nienawiść. Wtedy w miejsce judaizmu pojawiły się religie – wśród Żydów, chrześcijan i muzułmanów, którzy zastąpili nimi prawdziwą wiarę – obdarzanie, li szma.

5. W związku z powyższym niemożliwe jest zlikwidować antysemityzm, doprowadzić świat do pokoju, uspokoić narody i ludzkość jako całość jak tylko drogą odkrycia na świecie właściwości światła, która nas połączy i pojawi się możliwość istnienia nie w nienawiści, a w uzupełnianiu siebie nawzajem.

6. Wywołać wyższe światło naprawy natury człowieka można jedynie przez tworzenie małych grup ludzi, pożądane z 10 osób, tej samej płci, którzy starając się połączyć według metody Kabały, opisaną głównie w artykułach RABASZa, wywołują przez swoje wysiłki ukrytą właściwość natury – obdarzanie i miłość.

7. Komórka staje się odkrywcą wyższego światła z głębi materii naszego świata (wyższego światła), jego przewodnikiem do całej ludzkości, emiterem tego wyższego światła na całą nieożywioną, roślinną, zwierzęcą (w tym ludzi) naturę.

8. Wszyscy jesteśmy połączeni między sobą nie tylko za pośrednictwem mediów itd., ale także poprzez wewnętrzne związki natury – i dlatego ta tendencja będzie się szybko rozprzestrzeniała na świecie.

9. Tylko kiedy ludzie odkryją w sobie zalążki prawdziwie altruistycznych właściwości obdarzania i miłości do bliźniego, uświadomią sobie naturę judaizmu, dlaczego leży on u podstaw relacji człowieka do natury, religii, Stwórcy. I tylko wtedy antysemityzm zniknie i zamieni się w prawdziwy judaizm – dążenie do podobieństwa do Stwórcy.


Najlepsza samoobrona Żydów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W ostatnim czasie na świecie zewsząd słyszymy, że z jednej strony światowa społeczność zaczyna aktywnie wywierać presję na Izrael, a z drugiej strony najważniejszym zaleceniem dla narodu żydowskiego, by ocalić się od tej presji, i najlepszym sposobem samoobrony jest solidarność oraz zjednoczenie.

O tym, że to jest nasze zbawienie mówi się w Torze i Księdze Zohar. Ale też istnieją proroctwa, które mówią, że jeśli naród nie spełnia swoich funkcji, wówczas wszystkie narody buntują się przeciwko niemu, wypędzają go ze swojego kraju, a Stwórca jest na niego zły.

Niedawno list Einsteina poszedł pod młotek i został sprzedany za 24 tysiące dolarów. Autor napisał go w 1939 roku, gdy żył już w Ameryce, a nazistowski reżim, w tym samym czasie osiągnął już szczyt w Niemczech.

Napisał wtedy tak: „Wytrwałość, która pozwoliła Żydom przetrwać przez tysiąclecia, w dużej mierze opiera się na tradycji wzajemnej pomocy”. W XX wieku przed wojną wielu mędrców i uczonych opowiadało o tej misji narodu. Dlaczego o tym nie słychać?

Odpowiedź: O tym nie słyszało się nigdy. W całej historii narodu żydowskiego nigdy nie słyszano, że należy się zjednoczyć. We wszystkich pokoleniach mędrcy, a nawet całe grupy mędrców, wzywały naród żydowski do zjednoczenia, ale naród tego nie słyszał.

Ale mędrcy nie poddawali się, nadal przywoływali i próbowali na wszelkie możliwe sposoby doprowadzić naród do jakiejś jedności, przynajmniej w celu złagodzenia w jakiś sposób ciosów, które otrzymuje.

Ale teraz jest to naszą misją. Właśnie dzięki presji ze strony narodów świata, ale też dzięki własnym wysiłkom zjednoczenia, gdy zarówno narody świata jak i sam naród Izraela, z jednej strony poganiany przez narody świata, i z drugiej strony przez mędrców, ostatecznie musi dojść do takiej jedności,

To jest ostateczny cel naszego rozwoju – dojść do takiej jedności, aby być przykładem dla wszystkich narodów świata. Wtedy wszyscy zaczną się jednoczyć. W takim stopniu, w jakim naród Izraela będzie dążył do jedności, to w takim stopniu nieświadomie będzie służył, jako przykład a wtedy mimowolnie zmusi narody świata również do dążenia do jedności.

Komentarz: Ponad 100 lat temu tak napisał Theodor Herzl: „Minie dziesiątki lat zanim nauczymy się ważnej lekcji o potrzebie jedności. I znowu zostanie zapomniana, i znów będziemy zaniedbywać jedność i wzajemne poręczenie, i będziemy bardzo mocno karani”.

Odpowiedź: Tak właśnie nazywany jest „uparty naród“, tj. naród, który nie pamięta tego, co przeżył. Małe dzieci zapominają co zrobiły i powtarzają to samo nadeptując cały czas dokładnie na te same grabie.

Pytanie: Jak ten naród może powstać i tak jak Herkules rozerwać krępujące go łańcuchy?

Odpowiedź: Jeśli naród posłuchałby mędrców, jak to zrobić, i uczyniłby tak, i zjednoczyłby się, wtedy wszystkie narody świata zjednoczyłyby się za nim, prawie jednocześnie, w tym samym czasie. Czy wy rozumiecie, co oznacza powszechne zjednoczenie? To zbawienie od wszystkich problemów.

Pytanie: A co będzie tą „ostatnią kroplą”? Kiedy ludzie nie słyszą, nie słyszą, a potem nagle usłyszą?

Odpowiedź: To może być tylko ogromne, straszne zagrożenie. Gorsze nawet niż mieli ludzie zabrani do obozów koncentracyjnych. Dlatego, że ci, których zabrali do obozów koncentracyjnych, nie wiedzieli, nie rozumieli, i nie chcieli rozumieć, ani też nie dążyli do tego, aby zrozumieć.

Chcemy, żeby ludzie przynajmniej dzisiaj wiedzieli wcześniej, że jeśli się nie zjednoczą, to naprawdę znowu wywołają takie same problemy, nieszczęścia i cierpienia. Przynajmniej, żeby zrozumieli skąd przychodzą te cierpienia, jaka jest ich przyczyna.

Dzisiaj naszym zadaniem jest z wyprzedzeniem wyjaśnić ludziom przyczynę cierpień i zagrożeń, jeśli nie będą się jednoczyć. A potem już nic nie będzie potrzebne. Gdy tylko Żydzi zaczną się jednoczyć, pozostałe narody świata bezwarunkowo będą łączyć się w ślad za nimi automatycznie i świat dojdzie do ogólnego porozumienia.

Ten naród jest tak uparty i misja zjednoczenia dla niego jest tak ciężka, że nawet nie mogę sobie wyobrazić, jak to będzie możliwe. Dlatego, że ten naród jest zbieraniną 70 narodów świata, które kiedyś istniały w Starożytnym Babilonie. Abraham zgromadził przedstawicieli wszystkich 70-ciu narodów świata i zjednoczył ich pod takim „dachem” – „miłuj bliźniego swego jak siebie samego”. Wtedy ludzie zgodzili się na to.

Częściowo powtórzyło się to w czasach Pierwszej Świątyni i w znacznie mniejszym stopniu w czasach Drugiej Świątyni. Ale dzisiaj po wszystkich rozbiciach, upadkach z tego poziomu wzajemnej miłości, wzajemnego uczestnictwa, połączenia, kiedy przeszliśmy przez całe to wygnanie, przez te wszystkie cierpienia, to w człowieku rozwinął się jeden odruch – zamknąć się, ukryć, uchronić się za pomocą wiedzy, za pomocą pieniędzy, i to jest wszystko czego mu potrzeba. I w taki sposób żyć sobie samemu lub ze swoimi dziećmi, bardzo „krótkowzrocznie” patrzeć na świat i na życie.

Nawt trudno jest to opisać, jak poważna jest to przeszkoda, by dostać się do serca Żydów i zachęcić ich do wzajemnego połączonia.

Wszyscy mamy różne korzenie. Są to korzenie 70-ciu narodów w jednym małym narodzie. Zebrano tutaj kilka milionów ludzi ze wszystkich narodów świata, ale wszyscy oni są różni i nie mogą się zjednoczyć.

Komentarz: Przypomina to sytuację, kiedy wszystko już się dymi i pali i nagle nieoczekiwanie spada z nieba zbawienny deszcz, który gasi wszystko…

Odpowiedź: Ten deszcz w końcu spadnie, jeśli w egoistycznej egzystencji pojawi się rozczarowanie, a z nim dążenie do zjednoczenia. Wtedy z góry przyjdzie to zjednoczenie. Ale do tego czasu należy próbować osiagnąć je własnymi siłami.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 03.02.2018


Europa: kto jest winny i co robić?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: We wszystkich głównych gazetach Europy został opublikowany krzyk duszy prezydenta Francji Emmanuela Macrona. On wzywa do ratowania Unii Europejskiej argumentując, że Europa jest w ogromnym kryzysie i istnieje niebezpieczeństwo, że rozwalają ją ruchy narodowe.

Macron wezwał wszystkich obywateli, organizacje i przywódców duchowych do wysyłania pomysłów ratowania Unii Europejskiej.

Jakie są Pana pomysły ratowania Unii Europejskiej?

Odpowiedź: Już nie raz o tym mówiłem.

Świat znajduje się w kryzysie. Wreszcie to rozumieją, chociaż mówiliśmy o tym już dziesiątki lat temu. Nie ma tutaj żadnej złośliwości z mojej strony. Po prostu, kiedy zajmujesz się taką nauką, która mówi o wewnętrznej strukturze świata, to zrozumiałe jest, że wszystko wiadome jest z góry, zanim urzeczywistni się to w materii naszego świata.

Europa musi się przekonać, że głównym problemem jest nasz egoizm. Egoizm systemowy, egoizm indywidualny, egoizm narodowy, egoizm państwowy, egoizm elit, egoizm narodów i tak dalej.

To znaczy na wszystkich poziomach i we wszystkich rodzajach ludzkiej działalności panuje egoizm. I my musimy go jakoś naprawić. Nie po prostu ograniczać jak ograniczamy za pomocą wszelkich praw różnego rodzaju elementy przestępcze, a naprawić i używać go poprawnie.

Pytanie: Co powinna zrobić Europa?

Odpowiedź: W Europie istnieją ogromne zasoby, istnieje jeden rząd dla 30 państw. Europa rozumie, że w przeciwnym razie będzie zmierzała do upadku.

Pytanie: Ale egoistyczna podstawa jest bardzo źle rozumiana …

Odpowiedź: Oczywiście, nikt nie chce zrozumieć, ponieważ jest to skierowane zarówno przeciwko narodom jak i przeciwko indiwiduum, i przeciwko państwu, i przeciwko elitom, i przeciwko wszystkim!

Wszyscy muszą zacząć przechodzić integralną reedukację. To znaczy uczyć się, jak wychować człowieka integralnej przyszłości, dlatego że w przeciwnym razie nie będziemy w stanie kontynuować naszej egzystencji. To po pierwsze.

Po drugie. Kto może nauczać? Kto w ogóle rozumie, w jaki sposób to funkcjonuje? Tutaj przychodzi podpowiedź z samej natury, która przebudza nienawiść do Żydów.

I trzeba w końcu zapytać, a dlaczego tak jest; kiedy w ludzkości budzą się jakieś problemy, ona instynktownie zwraca się do Żydów? Kiedy nie było w Europie problemów, nie było problemów w Ameryce – nie przebudzał się antysemityzm ani tam, ani tutaj. A teraz będzie się przebudzał. I tak w każdym kraju.

Pytanie: Czy sugeruje Pan, że Żydzi powinni nauczać?

Odpowiedź: Tak. Żydzi muszą znaleźć ukrytą w nich metodę reedukacji człowieka z egoistycznego na altruistycznego.

Komentarz: Europa staje się coraz bardziej antyizraelska, antyżydowska i antysemicka. A Pan mówi, że Żydzi powinni czegoś nauczać…

Odpowiedź: Muszą pokazać, za co ich nienawidzą. Oni powinni to wszystko wyjaśnić.

Komentarz: Oni muszą sami zrozumieć, za co ich nienawidzą. Ale na razie nie rozumieją.

Odpowiedź: Tak, Żydzi muszą to zrozumieć. Jak nie po dobroci, to przez problemy, ale w końcu to zrozumieją.

Jeszcze zobaczymy jak antysemityzm zacznie pojawiać się w Chinach, chociaż tam w ogóle nie rozumieją, kto to jest Żyd, i nikt tego nie wie. A tak będzie! Będzie tak, dlatego że jest to wewnętrzny korzeń każdego narodu, każdego człowieka, ponieważ ta metoda jest założona w Żydach.

Jeśli ukrywamy ją przed sobą i przed innymi, nawet nieświadomie, nie rozumiejąc tego, to w ludziach podświadomie pojawia się nienawiść do nas.

Komentarz: Wszystkich dziwi i wielu oburza to, że nazywa Pan to centrum problemu.

Odpowiedź: Jest to najbardziej centralny, jedyny problem świata! Wszechświata! Światów!

Mówię to, co mówi nauka Kabały. To nie są moje słowa. Mam się, na czym opierać i skąd to brać. Ja niczego się nie boję, ponieważ już nie ma, czego się bać. Znajdujemy się w stanie, w którym jeśli ktoś jeszcze myśli, że może chować się po kątach, to to już nie pomoże.

Komentarz: To znaczy mówi Pan: uświadomienie narodu żydowskiego o jego roli jest centralnym problemem świata. I świat powinien sprowadzić Żydów do uświadomienia ich roli.

Odpowiedź: O tym mówił prorok Izajasz, że narody świata wezmą Żydów i zmuszą ich do poprowadzenia wszystkich narodów świata na górę Stwórcy. W tym jest praktycznie wszystko.

Dlatego dowolnymi sposobami musimy wyjaśnić Europejczykom, w tym Macronowi i wszystkim innym, że nie mamy innego wyjścia, i że właśnie na tej podświadomej nienawiści do Żydów natura wskazuje nam źródło swojej naprawy.

Pytanie: To znaczy, że narody świata nienawidzą tych, którzy nie dają im klucza do szczęścia?

Odpowiedź: Tak. Dlatego pojawia się w nich instynktowna naturalna niechęć, nienawiść do Żydów.

Pytanie: Co powinni uświadomić sobie Żydzi?

Odpowiedź: Żydzi muszą uświadomić sobie, że wewnątrz nich znajduje się metoda naprawy osiągnięcia warunku „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, aż do takiego stanu, o którym mówią wszystkie religie, wszystkie narody – co prawda rozumiejąc, że jest to coś nierealnego, nieosiągalnego. Ale musimy do tego zmierzać i dążyć. To wszystko tylko mówi o tym, że ludzkość musi stać się integralna.

Żydzi muszą uświadomić sobie, że sami muszą szybko nauczyć się być integralnie połączonymi. I wtedy nawet tym jednym wysiłkiem zbliżą inne narody do tego samego stanu.

Jak powiedziano w Torze – Żydzi muszą być światłem dla narodów świata. Oznacza to, że muszą wyjaśnić im, nauczać ich jak być integralnie poprawnie połączonymi.

Pytanie: A mogą nauczać tylko wtedy, gdy sami staną się takimi?

Odpowiedź: Naturalnie. Przekształcając się w altruistów już przyczyniają się do naprawy w naturze.

I narody świata instynktownie, od wewnątrz przez te same kanały, którymi dzisiaj przychodzi do nich nienawiść, antysemityzm, zaczną rozumieć, czego tak naprawdę oczekiwały od Żydów, i co Żydzi w rzeczywistości powinni dać światu jak powinni obsługiwać nasz świat napełniając go swoją szczególną wiedzą o integralnej naturze.

Pytanie: Czy to zrozumienie przemieni nienawiść narodów świata w miłość?

Odpowiedź: Oczywiście! Nic więcej nie jest potrzebne.

Pytanie: I nagle ci, którzy nienawidzą nas okropnie, zaczną nas kochać?

Odpowiedź: Oczywiście! Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Po prostu pokaż im, dlaczego nienawidzą i dlaczego ty tak postępujesz: daj im przykład tego, co przynosisz im od swojego narodu dla wszystkich narodów świata. Powinniśmy właśnie być światłem dla nich. Nie ukrywać się gdzieś w kącie –musimy zrozumieć naszą misję i zacząć ją realizować.

W przeciwnym razie w niedalekiej przyszłości spadnie na świat ogromna nienawiść jak czarna chmura skierowana przeciwko Żydom we wszystkich krajach, na całym świecie. A do tego jest już wystarczająco dużo organizacji i sił, by unicestwić lub zmusić Żydów do wypełnienia swojej funkcji.

Mamy nadzieję że jednak wyprzedzimy ten cios lekarstwem (naszą metodą).

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 12.03.2018