Artykuły z kategorii Myśli na Twitterze

Moje myśli na Twitterze, 13.01.2021

To wielka radość widzieć, że większość ludzi jest przeciwna szczepieniom – nikomu nie wierzą. Wszystkie organizacje pokazały, że są skorumpowane i troszczą się tylko o siebie. To objawienie zła, egoizmu. I jest to bardzo cenne – to jest początek końca naszego społeczeństwa, bo ludzie sami zniszczą jego egoistyczną formę.

Nie ma i nie będzie więcej przełomów. Minął już czas wielkich odkryć. Następny przełom nastąpi dopiero poprzez zmianę w samym człowieku – w jego pracy z samym sobą, w zmianie z jego egoistycznego „ja” na altruizm. Ta zmiana pociągnie za sobą wszystkie odkrycia nowych czasów. W przeciwnym razie czeka nas stagnacja…

Stwórca wywrócił się na lewą stronę – stworzył w ten sposób coś, co jest Mu przeciwne – egoizm. Musimy zbudować siebie na nowo – przeciwnych teraz, do Stwórcy – aby się do Niego upodobnić. W ten sposób Stwórca pomaga nam, wydobywa w nas wartości przeciwne Jemu (Ego) w kolejności ich właściwej, stopniowej korekty.

2021rok. Staje się oczywiste, że jest praca tylko dla części ludzi. Reszta musi zbudować nowe społeczeństwo. Między sobą. Oznacza to, że uczenie tego i budowanie nowych relacji własnymi siłami oraz nowych ludzi z siebie samych – to najważniejsza rzecz, która wydarzy się, i zaczniemy ją w tym roku.

Pandemia oddzieliła wszystkich od wszystkich niezależnie od rodzaju połączenia. Ale właśnie dzięki temu potrzeba prawdziwego połączenia, między wszystkimi, stanie się oczywista. Po uświadomieniu sobie tego, ludzkość zacznie pracować nad sobą.

Ogłoszenie totalnej kwarantanny jest przyznaniem się do całkowitej porażki, totalnego chaosu w systemie podejmowania decyzji przez rząd. Wszyscy tak myślą! Tak będzie, dopóki ludzie nie zdadzą sobie sprawy, że rozwiązaniem jest jedność społeczna, a nie bezpośrednia wojna z wirusem.

2021 to rok, w którym świat przechodzi od gospodarki rynkowej i informacyjnej do bliskości społecznej i osobistej – dopóki ludzie nie zaczną zbliżać się do siebie ponad wszelkimi granicami. To nie są fantazje, ale prawdziwy krok naprzód w realizacji planu natury odnośnie rozwoju człowieka – w kierunku pełnego zjednoczenia z systemem ADAM.

Cieszę się z nieustannie pojawiających się niepokojów, bo właśnie nad nimi wciąż na nowo staram się o połączenie z przyjaciółmi, a przez nich – ze Stwórcą. Nie chcę, żeby egoizm się skończył. Cieszę się, że istnieje i ponad nim mogę pokazać swoje nastawienie, miłość do Stwórcy.

Covid” w Izraelu: kraj „upadł” w zły sposób – epidemia wyprzedza szczepienia. Tak powinno być – całe zło na świecie bierze się z rosnącego braku podobieństwa do Stwórcy. A podobieństwo zależy od aspiracji Żydów – a poprzez nich – do wszystkich ludzi na świecie. Badaliśmy to na początku pandemii. Losy świata zależą od Żydów!

Niedawne zachowanie mas mediów głównego nurtu, jest ewidentnie ukierunkowanym rządem Stwórcy. Ponieważ przez to zaczęto restrukturyzować społeczeństwo, z powodu objawienia zła i braku edukacji. Spowoduje to pojawienie się nowej generacji w świadomym wzniesieniu się ponad egoizm.

Rok 2021 obnaży koniec globalnego systemu finansowego. Nie ma się gdzie dalej rozwijać. Rozwój. Inwestowanie środków. Socjalizm powstanie na całym świecie – ale nie w stylu sowieckim – dyktatorskim, raczej w kierunku porządku społecznego opisanego przez Kabałę.

Problem ludzkości polega teraz na uświadomieniu sobie, że jedyne słuszne wyjście z kryzysu polega na poprawieniu relacji międzyludzkich z egoistycznych na altruistyczne. Powrót do relacji biznesowych bez poprawiania relacji międzyludzkich doprowadzi do ogromnego kryzysu!

https://twitter.com/LaitmanPolska


Moje myśli na Twitterze, 19.12.20

Celem koronawirusa jest wyczerpanie ludzi, aby zdali sobie sprawę ze swojej słabości i zaczęli poważnie rozważać powód takiego traktowania całej ludzkości przez naturę – i z czasem będziemy mogli to zrozumieć, że jest to reakcja natury na nasze zachowanie, które narusza integralność natury.

Jeśli rozwijam się duchowo, cieszę się gdy zazdroszczę przyjaciołom, ponieważ w ten sposób ujawniam w sobie siły, by iść do przodu. Ale jeśli nie chcę widzieć ich osiągnięć, unikać cierpienia, to znaczy, że nie obchodzi mnie duchowość! Muszę więc sprawdzić: czy odczuwam zazdrość, czy instynktownie ukrywam to, aby uniknąć cierpienia?

Miejsce ujawnienia Stwórcy pojawia się we mnie w miejscu, w którym odsuwam się na bok i wpuszczam przyjaciela. W tym miejscu jestem ograniczony, ale przyjaciel wchodzi. Wtedy mogę objawić Stwórcę właśnie w tym miejscu. Nazywa się to „od miłości do stworzeń do miłości do Stwórcy”.

https://twitter.com/laitman


Moje myśli na Twitterze, 10.12.20

Człowiek musi dołożyć wszelkich starań, aby spróbować ujawnić Stwórcę, który wypełnia cały wszechświat. Jest to możliwe tylko w dziesiątce, anulując się i rozpuszczając się w przyjaciołach, będąc pochłoniętym przez nich tak bardzo, że poczujesz, jak Stwórca stoi za wszystkimi przyjaciółmi, czekasz aż Go ujawnisz.

Najważniejsze jest to, aby zawsze dążyć do jedności, zachować jedność. Z góry założono że jesteśmy podzieleni, ale jednoczymy się. Na tym polega nasza wzajemna praca ze Stwórcą. Rozdziela nas – i łączymy się. Znowu nas rozdziela – i znowu się łączymy. Musimy być świadomi naszego związku ze Stwórcą w tej pracy.

Stwórca sam dokonuje zerwania – i prosimy Go o połączenie. We wszystkich tych działaniach czujemy Stwórcę, rozumiemy, co On chce powiedzieć za pomocą zakodowanego programu. Odczuwamy, jak poprzez wyjścia i wejścia światła, Stwórca uczy nas, jak zbliżać się do Niego, coraz bliżej.

https://twitter.com/laitman


Moje myśli na Twitterze, 09.12.20

Deklaracja o zwalczaniu antysemityzmu została jednogłośnie przyjęta przez państwa członkowskie UE. Ale deklaracja nie może zmienić negatywnego nastawienia narodów świata do Żydów. Powód jest taki, że tylko Żydzi mogą uświadomić sobie, a potem ujawnić światu program rozwoju ludzkości – wtedy świat się uspokoi!

Kiedy w pełni pokonamy opór egoizmu i osiągniemy jedność w dziesiątce, Stwórca ujawni się między nami. Przeciwieństwo światła i ciemności, fragmentacji i jedności, osiąga skrajność, gdy kontakt między ego a świętością jest wystarczający, aby ciemność świeciła jak światło. Jesteśmy na ścieżce światła.

Ciśnienie między fragmentacją a dążeniem do zjednoczenia osiąga wartość, jak w żarówce, która zapala się, gdy ciśnienie wynosi 220 woltów. Z ciemności wciągamy Stwórcę do naszej jedności. Musimy cenić mroczne stany, ponieważ jednoczą nas i przez to zapalam światło w mojej mrocznej duszy.

Nie czujemy, gdzie jesteśmy – podobnie jak ślepi i głuchoniemi nie czują prawdziwego świata. To jest naprawa. Stwórca stworzył ukrycie, abyśmy osiągnęli doskonałość. Z ukrycia możemy dojść do objawiania, ze zrozumienia wznieść się na poziom wiary ponad rozumem, z pragnienia otrzymywania do obdarzania.

Człowiekowi wydaje się, że odczuwa świat zewnętrzny. Jest zamknięty w sobie i czuje siebie od środka. Rzeczywistość jest w nas. To tak, jakbym spał i widział sny o tym, jak coś gdzieś robię. Kiedy się budzę, widzę, że prawdziwa rzeczywistość jest inna. Podobnie, ujawniając duchowość, rozumiemy, że byliśmy we śnie.

Wiara ponad rozumem to zrozumienie, że rzeczywistość nie jest taka, jaką sobie wyobrażam. Jestem wewnątrz Stwórcy – Siły Wyższej, która mną rządzi. Ogromny świat, który pojawia się przede mną, jest we mnie. Muszę przyciągnąć siłę Stwórcy, aby wypełniła cały mój świat i naprawiła wszystko.

https://twitter.com/LaitmanPolska


Moje myśli na Twitterze, 07.12.20

Nie ma innej siły poza Stwórcą – to znaczy, że człowiek też nie ma żadnej mocy, myli się myśląc, że wczoraj coś zrobił sam, tzn. nie wierzy, że tylko Stwórca kontroluje świat. Nie należy żałować, że Stwórca odłączył go od Siebie.

Należy zawsze starać się przylgnąć do Stwórcy: aby wszystkie myśli dotyczyły Stwórcy. Nawet w najgorszym stanie człowiek nie powinien opuszczać domeny Stwórcy myśląc, że istnieje inna moc, która powstrzymuje go przed podążaniem ścieżką Stwórcy – ponieważ wszystko pochodzi od Stwórcy

Człowiek widzi, że jego przyjaciele są bliżej Stwórcy. On sam nie tylko nie jest w sojuszu ze Stwórcą, lecz jest całkowicie od Niego oderwany. Nawet jeśli czasami otrzymuje przebudzenie dla Stwórcy, natychmiast odłącza się od jedności Stwórcy. Jednak zmusza go to aby domagać się rozwiązania w połączeniu ze Stwórcą.

Połączenie jest możliwe tylko w miarę wzniesienia się ponad egoizm. W przeciwnym razie rozpada się. Widzimy to we wszystkich związkach zawodowych na naszym świecie. Dlatego najpierw wznosimy się ponad nasze ego i w tym zakresie jednoczymy się w jedną całość. Co więcej, egoizm pozostaje między nami, ale odgrywa rolę wzmacniacza połączenia.

Indywidualne wrodzone cechy każdego człowieka są wielką zaletą i nie należy ich zmieniać ani niszczyć. Wręcz przeciwnie, musimy chronić każdą osobę na świecie, aby zachować jej naturalne cechy. Musimy współpracować, aby Stwórca zjednoczył nas wszystkich, aby przyciągnąć siłę obdarzania.

Stwórca jednoczy nas i czyni nas doskonałymi. Stworzył dla nas świat, abyśmy byli Jego partnerami: aby ujawnić nasze różnice i potrzebę mocy obdarzania, poprosić Stwórcę, aby przyszedł i wypełnił wszystkie pustki, połączył przeciwieństwa i pozwolił nam poczuć doskonałą jedność wszystkich plusów i minusów.

Jeśli przyjaciele wejdą do mojego serca, zobaczę, że Stwórca stoi za każdym z nich. Pojawiają się przede mną jako moje skorygowane cechy, ale w moim egoizmie widzę ich jako wadliwe. Jeśli spróbuję wpuścić je prosto do mojego serca, przejdę naprawę.

Jeśli dostroję się do dobrego stosunku do przyjaciół, a przez nich do Stwórcy, stroję się jak instrument muzyczny, jak struny gitary, dążąc do pełnej harmonii ich brzmienia. Strojąc się w ten sposób, brzmię w harmonii z grupą i zaczynamy grać jak jedna dusza.

Tylko nasze wewnętrzne wysiłki w dążeniu do zjednoczenia całego narodu i całego świata mogą przynieść światu pokój. W przeciwnym razie wybuchowe punkty i zbliżająca się wojna będą obecne wszędzie. Nie ma nic ważniejszego niż nasze wysiłki na rzecz zjednoczenia narodu. Problem jest w tym, że każdy uważa, że tylko on ma rację.

Musimy zmienić nasze podejście, więc nie określamy, jak dokładnie powinno być, ale każdy pomyśli, że jedność musi przede wszystkim zamieszkać w sercu. Następnie się to realizuje – nie ma znaczenia w jakiej formie. Nie stawiam żadnych warunków: liczy się dążenie do jedności.

Przestępstwa pomagają budować miłość. Miłością musimy pokrywać wszystkie rozbieżności. Jeśli będziemy się w ten sposób traktować, nie będzie żadnych konfliktów, ataków czy wrogości między ludźmi i stronami. Będziemy budować razem, obejmując naszą prawość i błędy innych, a wszystko to pokrywamy miłością.

Jeśli każda ze stron i każda osoba zaczną budować formę miłości, która opiera się na przeciwstawianiu się negatywnym, krytycznym odczuciom wobec innych, gdy w środku będzie nienawiść, a na zewnątrz miłość, to zobaczymy, że cały świat jest naprawiony i jesteśmy w najlepszym stanie

Ludzie chcą zniszczyć wszystko, co złe i mieć w życiu tylko dobre rzeczy. To jest złe podejście. Kabała uczy, jak połączyć razem wszystkie przeciwieństwa. Jedno nie tłumi drugiego. Dzięki odpowiedniej kombinacji i integracji rozumieją, że nie mogą się obejść bez siebie i osiągnąć doskonałości.

https://twitter.com/laitman


Moje myśli na Twitterze, 06.12.20

Pokój i doskonałość to przywileje Stwórcy. Tego brakuje człowiekowi. Stwórca stworzył nas ze złymi skłonnościami i dał nam trochę dobra, abyśmy szukali sposobów, by je połączyć. Kiedy rozpaczamy z powodu niemożności pogodzenia dwóch przeciwieństw…

Jeśli jesteśmy elastyczni wobec przyjaciół: wspieramy ich i wzmacniamy, to dzięki naszym wysiłkom czujemy, jak grupa jest lepiej formowana. Każdy, kto troszczy się o grupę, buduje siebie jako linię środkową, nakierunkowując się na Stwórcę i objawiając Go w sobie.

Każdy człowiek dochodzi do środkowej linii, gdy chce być w grupie, wspierać ją i prawidłowo postrzegać wszystkie jej pozytywne i negatywne stany. Przeciwieństwa nie powinny powodować zwarcia ani oddzielać się od siebie, ale zbliżać się, aby zbudować środkową linię.

Zbliżanie się do środkowej linii to uświadomienie sobie, że nic nie znaczę bez przyjaciół, bez grupy. Gdy przychodzę na przygotowanie do lekcji, czuję się martwy, pusty, niczego nie czuję, nie jestem gotowy. Kiedy słyszę, jak przyjaciele mówią, budząc się nawzajem, budzę się i ja. Jestem ożywiony dzięki ich przebudzeniu.


Moje myśli na Twitterze, 01.12.20

Objawienie Stwórcy odbywa się poprzez Jego naprzemienne ukrycia i objawienia, po to abyśmy odkryli, że poza Nim nie ma innej władzy. Nie ma przestrzeni wolnej od Niego. Jestem czarnym punktem, z którego można powyższe ujawnić, stan ten nazywa się adhezją – przyłączeniem, celem rozwoju.

Trudność w troszczeniu się nie o siebie, a tylko o Stwórcę polega na tym, że czuję, że opuszczam cały świat, ale w zamian nie czuję Stwórcy. Czując Stwórcę, byłbym gotów zostawić wszystko, by połączyć się z Nim, dlatego najważniejsze jest to, aby mieć poczucie, że Stwórca wypełnia cały świat.

Naszym zadaniem jest być między plusem a minusem, między egoistyczną naturą stworzoną przez Stwórcę (zła skłonność, początek w zepsuciu) a wyższym światłem, które przyciągamy naszymi wysiłkami (dobry początek). Istniejemy między złym i dobrym początkiem, wykonując swoją pracę.

Musimy nauczyć się nie polegać na emocjach, ale podążać za rozumem, to znaczy angażować się w naukę Kabały, naukę o połączeniu. W miarę jak pojawiają się w nas różne uczucia od plusa do minusa – najważniejsze jest, aby spróbować wyjść ponad te wszystkie emocje do pełnej jedności zwanej miłością.

Połączenie zaczyna się od bezpodstawnej nienawiści. Stamtąd trzeba dojść do miłości braterskiej jako jedna osoba z jednym sercem. Musimy zebrać system wspólnej duszy i osiągnąć pełne połączenie, w którym każdy dąży tylko do napełnienia innych. Tak działa wspólna dusza.

Pracując razem nad zmianą naszej natury, starając się przylgnąć do siebie, gromadzimy nasze wysiłki. Każdy chce dostosować się do innych, traktować siebie nawzajem z miłością, dlatego budujemy między nami mini-system Stwórcy, system oddanych połączeń, a później miłości.

Osoba, która jest w stanie całkowicie lub częściowo kontrolować swoje pragnienia, jest Kabalistą. Otrzymuje pragnienie od Stwórcy i prosi o moc zmiany tego pragnienia. Zawsze może zmienić świat, w którym żyje, rzeczywistość, od samego dołu duchowej drabiny do szczytu.

Stwórca zawsze daje mi pewne pragnienia: każda chwila to nowy świat, nowy stan. Z każdą sekundą staram się być bliżej Stwórcy, więcej dawać, mocniej łączyć się z moimi przyjaciółmi, a przez nich ze Stwórcą, kiedy stajemy się jednym człowiekiem pragnącym przylgnąć do Stwórcy.

Zmieniając nasze pragnienia, zmieniamy uczucia. Powinienem czuć radość, że otrzymałem jakieś uczucie od Stwórcy, bez względu na to, jakie, nawet najgorsze. Z pomocą grupy mogę wznieść się ponad to i zacząć zmieniać swoje podejście do tego, co się dzieje. „Moi synowie Mnie pokonali”.

Celem Stwórcy jest sprawienie, aby jego dzieła były przyjemnością. Dlatego należy wziąć pod uwagę fakt, że doświadczając przyjemności, człowiek sprawia przyjemność Stwórcy. W taki sposób człowiek stara się być w mocy Stwórcy, aby móc cieszyć się ze Stwórcą i sprawić Mu zadowolenie.

Należy uważać, aby pragnienie otrzymywania było korygowane przez intencję dla obdarzania. Tak, aby przyjemność i radość ujawniona w pragnieniu otrzymywania miała na celu sprawienie przyjemności Stwórcy – z tego, że człowiek doświadcza przyjemności.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 24.11.20

Praca z pragnieniem przyjemności przebiega w dwa etapy: 

1. Walczę ze swoim pragnieniem przyjemności poprzez przezwyciężanie go i wykonywanie działania obdarzania.

2. Walczę o pragnienie do duchowości, ponieważ ono znika. Staję się w stosunku do duchowości jakby martwy i nie chcę ani prosić, ani otrzymywać pomocy.

Chcę zdobyć pragnienie do duchowości, pragnienie dotarcia do Stwórcy i przylgnięcia do Niego, otrzymać potrzebę obdarzania. Przede mną leży „pusta ziemia”, którą chcę przekształcić w duchowe pole. Chcę wykopać egoistyczne pragnienie i ujawnić w nim pustkę, abym mógł z tej ziemi wznieść się do nieba, do świata duchowego.

Człowiek musi wyciągnąć ze swego pragnienia intencję dla siebie. Stwórca celowo umieścił w naszym pragnieniu egoistyczną intencję.

Nigdy nie anulujemy naszej wiedzy, naszego rozumu i nie opuszczamy się poniżej niego, jak to się dzieje w religiach, ale zawsze postępujemy wiarą ponad wiedzą. Wiara ponad wiedzą, którą otrzymujemy, zamienia się w wiedzę i ponownie musimy się wznieść ponad nią – w ten sposób wznosimy się po stopniach duchowych.

Aby zbliżyć się do Stwórcy i Go poczuć, potrzebuję właściwości obdarzania. Stwórca stworzył jednego człowieka, jedną duszę i podzielił ją na wiele części, aby te piksele same się ze sobą połączyły. Kiedy ponownie łączą się w jednego człowieka, bardziej odczuwamy Stwórcę.

Nasz świat jest fundamentem, stworzonym przez Stwórcę, z którego za każdym razem musimy się wznosić. Ten świat jest skarbnicą rozbitych naczyń. Upadamy do tego świata, by otrzymać niższe, rozbite pragnienie i wznosimy się, aby je naprawić i wypełnić. „wzniesienie i upadek” to ścieżka duchowa.

Im więcej pytań, intencji i myśli odkrywamy w sobie, myśli przeciwko duchowości, które obniżają znaczenie pracy duchowej, tym grubszy i mocniejszy staje się przez nie knot naszej świecy. My pokonujemy opór – a knot wchłania więcej oleju. Z góry przychodzi światło i zapala naszą świecę.

Odrzucenie od duchowości, nienawiść do siebie nawzajem i do Stwórcy trzeba poczuć i uświadomić sobie. Związek między materialnym i duchowym następuje poprzez odrzucenie od duchowości, jego przezwyciężenia i połączenia się ze Stwórcą. To jest lina, za którą się chwytamy, łącząc ten świat ze światem duchowym.

Nie mam nic poza moim pragnieniem. Przez całe życie kierowałem się racjonalną logiką i nagle mam się jej sprzeciwić? Nauka Kabały nie zachęca nas do robienia postępów bez umysłu i wiedzy, ale uczy nas wznosić się ponad nie. Wiedza i rozum pozostają – my ich nie wykluczamy, ale wznosimy się ponad nie i robimy na odwrót.

Im bardziej rośnie umysł i wiedza człowieka, tym wyżej wznosi się on, by na nowo działać w wierze ponad wiedzą, i staje się coraz mądrzejszym również w świecie materialnym i coraz dalej posuwa się naprzód w duchowym. On cały czas rośnie: w wiedzy i zatem ponad wiedzą.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 16.08.20, cz. 1

Odbyliśmy wspaniały kongres. Pokazuje to, na ile nasze wspólne podejście daje nam możliwość, aby zjednoczyć się w nowych warunkach. Będziemy się dalej tego uczyć! Jestem nieskończenie wdzięczny wszystkim i każdemu z uczestników osobno. Planujemy następny kongres – na wyższym poziomie, definiując sami jego stopień!

Obecnie, prawdopodobnie do zimy w handlu detalicznym, sektorze usług i innych niepotrzebnych i pokrewnych branżach rozpocznie się zamykanie i bankructwo – wszystko powinno być stopniowo redukowane tylko do wymaganej objętości. A ludzie i rządy mają obowiązek przyjąć to jako konieczność i wspomagać zachodzące zmiany.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 19.11.20

Każda osoba w dziesiątce powinna być najmniejsza i największa. Jeśli wszyscy w dziesiątce tak będą pracować, otrzymamy silnik z dziesięcioma cylindrami – wyobraź sobie tylko, jaka to moc! Wszystkie tłoki pompują naszą wspólną objętość, aż przepełnimy miarę i Stwórca zostanie odkryty w środku.

W pierwszym cyklu pracy tłoków topię się w dziesiątce i stamtąd czerpię pragnienia przyjaciół. W drugim cyklu zanoszę te pragnienia do Stwórcy. To wzniesienie nazywa się MAN, proszę dla wszystkich i otrzymuję siłę z góry. Z tą siłą schodzę w dół i przekazuję to przyjaciołom – otrzymuję od nich nowe pragnienie i wznoszę MAN.

Zawsze wznoszę się i opadam: MAN – MAD. W taki sposób każdy pracuje w grupie, wszystkie dziesięć naszych cylindrów. Absorbując pragnienie przyjaciół, chcę przybliżyć ich do Stwórcy. Od Niego otrzymuję siły, napełnienia, objawienia i przekazuję to przyjaciołom. Jestem przenośnikiem taśmowym w obu kierunkach.

Kabalista raduje się ze złego, tak samo jak z dobrego. Nie oznacza to jednak, że jest masochistą, ponieważ kabalista nie przypisuje cierpienia sobie, a jedynie egoizmowi, który został stworzony przez Stwórcę. Postrzega egoizm nie jako własną chęć czerpania radości, ale jako siłę pochodzącą od Stwórcy.

Kabalista patrzy na swoje ożywione ciało jak badacz. W ożywionym ujawnia się siła otrzymywania – egoizm, ale kabalista chce, aby ujawniła się w nim siła obdarzania. Czuje się całkowicie neutralnym badaczem, nie będącym częścią ani otrzymywania, ani obdarzania.

Im więcej sportowiec trenuje, tym staje się silniejszy, wzmacniając ego. Zawsze jest zadowolony ze swoich osiągnięć. Kabalista poprzez studia stara się osłabić ego, aby wznieść się ponad nie. Dla egoizmu ten stan wydaje się niefortunny, ale dla kabalisty jest to stan pożądany.

Jedność z pewnością jest lekarstwem na wirusa. Jest to zbawienny środek przeciwko wszystkim problemom, ponieważ stajemy się wtedy podobni do powszechnej, globalnej, integralnej natury. Jednocząc się w ten sposób, łączymy się bardziej z ogólną siłą natury, która odpowiednio uporządkuje wszystkie systemy naszego życia.

Widzimy, jak to jest w naturze, jeden zjada drugiego – to dlatego, że jesteśmy egoistyczni w stosunku do innych. Swoim ego wpływamy na wszystkie inne stopnie natury – nieożywioną, wegetatywną i ożywioną. Kiedy naprawimy ego – pragnienie – wilk będzie mieszkał w pokoju z barankiem, nikt nie będzie atakował drugiego.

@Michael_Laitman