Artykuły z kategorii Myśli na Twitterze

Moje myśli na Twitterze, 19.01.20

каббалист Михаэль Лайтман Nowojorski Departament Edukacji rozpoczyna kurs szkolny do walki z antysemityzmem: wiedzieć o trudnej drodze narodu żydowskiego, o ogólnej nienawiści i dyskryminacji wszystkich grup ludności. To są fakty i one nie naprawiają ludzi. Należy poznać naturę człowieka i to jak ją naprawić!

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 15.01.2015, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Narody twierdzą, że Żydzi rządzą światem i od nich pochodzi całe zło. Czują się w rękach Żydów, którzy są w stanie zmienić świat.

Po pierwsze Żydzi powinni zostać skorygowani. Przy pomocy Kabały zamienimy nienawiść w miłość i przekażemy ją światu. Tak zmienimy nasz los i los świata.

Naród żydowski powinien poczuć, że poprzez swoje zjednoczenie w dobry sposób zarządza ogromnym systemem świata. Ale, jeśli nie jednoczy się, wówczas sam system obraca się w stronę surowego ich zjednoczenia drogą cierpienia.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 06.01.20

каббалист Михаэль ЛайтманWłaśnie rozpowszechnianie metody zjednoczenia pośród narodów świata, powszechny ruch w kierunku wspólnego celu, wyjaśnienie istoty i przyczyny antysemityzmu, jako egoistycznej napędowej siły celu stworzenia – podzieli na dwie części wszystkich, którzy zajmują sie Kabałą…

Łącząc się przyciągamy światło, które powraca do źródła, Chasadim, które rozlewa się między nami – i jesteśmy jak w obłoku miłosierdzia. Wyższe Światło Chochma schodzi, aby nas kierować do przodu, nie wchodzi jak nóż, ponieważ obleka się w Chasadim, i w podobieństwie właściwości odkrywa się nam Stwórca.

Łącząc się przebudzamy miłosierdzie na świecie, światło Chasadim. Światło Chochma, które przychodzi, aby skierować Isra-El i całą ludzkość do naprawy, wchodzi w światło Chasadim, przygotowane przez nas z dołu. Chasadim pochodzi z dołu, a z góry pochodzi światło Chochma. Wszystko zależy od naszego połączenia.

Baal HaSulam wiedział, co się stanie w Niemczech, próbował ocalić Żydów. Oni nie pozwolili mu tego zrobić i zginęli. On nie mógł nic zmienić: daje się pewien czas na wolny wybór, na podjęcie decyzji. Kiedy decyzja zostaje podjęta, władzę przekazuje się sile naprawy drogą cierpień.

Izrael – to my, dążący do Stwórcy.

Tora – to całe wyższe światło, które prowadzi nas i całą ludzkość wokół nas.

Stwórca – to siła, która odkrywa się w centrum grupy, w centrum naszych wysiłków. Rezultat naprawy – to zjednoczenie wszystkich stworzeń i odkrycie w nich Stwórcy.

Znajdując się w środkowej linii, poprawnie obracamy ster statku, który zawsze powinien być zorientowany na centralny punkt: jedność Ja – My (dziesiątka, całe BB) – Ludzkość jako jedna całość. Wtedy w nas odkryje się jedna jedyna siła światła – Stwórca.

Sterować sterem – to dążyć do środkowej linii, aby „wszystkie przestępstwa” z lewej strony zostały „pokryte miłością” z prawej strony. Pośrodku utworzy się środkowa linia. Nie niszczymy lewej linii, tych, którzy są przeciwko. Patrzymy jak krytyka budzi tych, którzy są „za“, pomagając dokonać właściwych kalkulacji.

Statek ludzkości będzie przechylał się to na lewo, to na prawo.

I jeśli przy pomocy naszych wysiłków uda nam się obrócić sterem, to ten ogromny statek pójdzie w prawidłowym kierunku. Na tym polega nasza praca – należy poczuć odpowiedzialność i dowodzić procesem naprawy.

Nikt nie może zrealizować swojej naprawy i samodzielnie osiągnąć cel. Ale jeśli działamy razem, jak radzą Rabasz i Baal HaSulam, przed nami odkrywa się droga. Poruszając sie naprzód, jesteśmy rzucani to w lewą, to w prawą linię. Jednak musimy budować nasz postęp w środkowej linii.

Nikt nie ma protekcji z góry, ale istnieje przywilej – możliwość włączenia się w proces naprawy, wyjaśnienia wszystkich „za“ i „przeciw“ tego procesu, ale poruszać się świadomie, za własną zgodą. A zgoda zawsze pochodzi z niezgody, jak odkrycie światła z ciemności.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 27.12.19

каббалист Михаэль Лайтман Procesem budowania naszego kli jest warunek „dopóki nie krzykniesz, nie dostaniesz”. Te krzyki, wysiłki podejmowane razem z przyjaciółmi dla modlitwy, przekształcają się w nasze nowe duchowe naczynie. Nowe kli, ponad pragnieniem rozkoszowania się jest budowane dzięki kontaktowi ze Stwórcą, gdy On nam nie odpowiada.

Mamy już początkowy kontakt z Nim, jesteśmy bardzo blisko. Tylko Stwórca każdego dnia ustanawia coraz trudniejsze warunki, abyśmy osiągnęli prawdziwe żądanie, na które On może już odpowiedzieć.

Otulony odbitym światłem i pewny siebie w korzystaniu ze swojego pragnienia czerpania radości z obdarzania, mogę działać. Jesteśmy bardzo blisko tej realizacji. Konieczne jest trochę wysiłków, prośby, żądania. Jeśli nie odczuwamy reakcji, wtedy jak dziecko stajemy się żądajacy.

Ważne jest, abym to ja sam żądał siły, by zmniejszyć swój egoizm. Proszę daj mi siłę, by podnieść się nad swoją naturą. W ten sposób otulam się w izolację, a ta izolacja przechodzi w intencję obdarzania. Nie wiem co to jest, ale jeśli jest to natura Stwórcy, to niech On da mi takie właściwości.

Musimy rozbić przegrodę, stale prosić, żądać od Stwórcy rozumiejąc, że nie ma innego wyjścia. On rozkoszuje się naszymi prośbami, ale nie może pozwolić nam jawnie poczuć Jego reakcji, w przeciwnym razie zaczniemy wykorzystywać egoistycznie, żądając „daj- daj nam jeszcze większą wiedzę”.

Pragnienia wszystkich czasów i wszystkich stworzeń gromadzą się w nas a my doprowadzimy je do połączenia ze Stwórcą. Teraz realizujemy to żądanie za pomocą specjalnego połączenie między nami. W przeciwnym razie Stwórca nas nie usłyszy. Kiedyś w przeszłości słyszał kabalistów, którzy uczyli się indywidualnie, ale dzisiaj to nie działa.

Odkrywając brak możliwości zwrócenia się, modlitwy, bycia w kontakcie ze Stwórcą zrozumiemy jak bardzo potrzebujemy środowiska, grupy, połączenia, tylko w nim odkryjemy Stwórcę i razem możemy się do Niego zwrócić. W przeciwnym razie ani ja, ani przyjaciele nie dojdziemy do Stwórcy – jedynie wszyscy razem.

Duchowość osiąga się tylko dzięki modlitwie, ale Stwórca nie da nam tego zrobić. Zwykłemu człowiekowi łatwo jest zwrócić się do Stwórcy, ale my kabaliści nie możemy po prostu zwrócić się do Niego, ponieważ Stwórca pragnie od nas prawdziwego, poprawnego, wewnętrznego połączenia z Nim: dokładnego, mocnego i wzajemnego.

Istota prośby jest jedna: Prosimy Stwórcę o jedną rzecz – o zjednoczenie. Chcemy zjednoczyć się, a dzięki jedności zrozumiemy, że potrzebne jest jeszcze większe i silniejsze połączenie! Wszystko to musi uczynić Stwórca: „Tworzący pokój w niebiosach ustanowi pokój między nami”.

Stwórca nie słyszy jednego człowieka, musi być mimimum dwóch, jeśli są połączeni. Ale z pewnością usłyszy dziesiątkę, jeśli ona zwraca się do niego jak jeden człowiek. W świecie duchowym jeden – to dziesięć zjednoczonych jak jeden.

Im większy człowiek, tym większy jest jego egoizm. Pomimo rozczarowania musicie sobie nawzajem pomagać i znowu podnieść się, myśleć nie o swoich niepowodzeniach a o tym, jak przebudzić serce przyjaciół. I wtedy nie będzie problemów. Jeśli zatroszczę się o chorych przyjaciół, to zapomnę o własnej chorobie.

Stwórca stoi na granicy świata duchowego i musimy przekonać Go, aby nas wpuścił. On nie jest naszym wrogiem, ale nalega tylko na ten warunek: zjednoczenie, jedność, wzajemną pomoc. Cały czas trzeba przykładać do tego wysiłki, przebijać się, ciągle uderzać w jeden punkt.

Potrzebny jest atak tak jak podczas wojny, mobilizacja wszelkich środków i sił do ciągłej prośby do Stwórcy. Jednak nie możemy przestać odczuwać, że to właśnie On stoi na naszej drodze i nas nie wpuszcza. Siebie wzajemnie nie czujemy, ale możemy poczuć wspólny dla nas punkt – Stwórcę, który przeszkadza nam w naszym zjednoczeniu.

Stwórca celowo nam przeszkadza. Musimy Go ubłagać, krzyczeć, modlić się, aby spełniło się „Pokonali Mnie synowie moi”. Stoimy już na tym progu, pozostało tylko stworzyć wspólne przesłanie, aby przekonać Stwórcę. On pragnie i czeka, ale znosi cierpliwie i powstrzymuje nas, cierpiąc bardziej niż my.

Przejść do wspólnej modlitwy można tylko przy pomocy z góry. Pomoc z góry nie przyjdzie, dopóki nie poprosimy. Nasze kamienne serce nie chce czuć czegoś innego, nie jest zdolne ani gotowe na to. Przyczyną jest Stwórca, który stoi pomiędzy nami i nie daje nam zjednoczyć się, dopóki nie poprosimy w odpowiedni sposób – prawidłowo.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 25.12.19

каббалист Михаэль Лайтман Zamieniając anioła śmierci w świętego anioła, budujemy obraz Stwórcy. Całe zło, które Stwórca umieścił w nas, zamieniamy na Jego wizerunek.

Po Chanuce nie możliwe jest kontynuowanie pracy w starym stylu, ponieważ potrzebne są nowe siły, bo przychodzi nowe światło. Do Chanuki wzrastamy w oddajacych pragnieniach, w małym stanie, Galgalta we Ejnajim. Nie walczymy z naszym ego, ale podnosimy się nad nim.

Nie należy myśleć, że proste oddzielenie od egoizmu jest już końcem naprawy. W rzeczywistości jest to tylko przygotowanie do naprawy, która jeszcze się nie rozpoczęła.

Chanuka – to środek drogi: „zatrzymali się tutaj” (hanu-ko). Przed nami jeszcze wojna, wielka i wyjątkowa, ale teraz osiągnąwszy pragnienie obdarzania, otrzymujemy wytchnienie. Najpierw jest wojna o pragnienie obdarzania, wiarę ponad wiedzą, a następnie zaczynamy pracować z otrzymującymi pragnieniami ze względu na obdarzanie.

Musimy oderwać się od koryta, ponieważ nie przystoi człowiekowi spożywać z tego samego koryta, co osioł”. Oznacza to, że nie odnoszę się do rzeczywistości pragmatycznie, prymitywnie tak jak zwierzę, ale postrzegam w niej melodię Stwórcy.

Należy poczuć jak Stwórca gra na mnie, jak na skrzypcach. Należy być wrażliwym, gotowym i zaprosić Stwórcę. Świat to zwrócenie się Stwórcy do stworzeń w różnych formach, poprzez dźwięki, obrazy, kolory – taki jest język Stwórcy. Jeśli człowiek to rozumie, łączy się ze stworzeniem i ze Stwórcą.

Należy cieszyć się złem, tak samo jak dobrem, ponieważ tylko dobrem można zbudować mocne kli. Więc dorośnijmy i zacznijmy poprawnie budować siebie.

Musimy cieszyć się z powstałego konfliktu – odnosić się twórczo, do tego co robi z nami Stwórca. To cudownie, że On przebudza wrogość. Cała nienawiść pochodzi z rozbicia, z jamy rojącej się od węży, tylko to stopniowo się odkrywa, byśmy mogli zbudować nad tym jeszcze jedną warstwę połączenia.

Porzucamy wszystkie nasze spory i nieporozumienia i ponad tym zaczynamy jednoczyć się w dokładnie przeciwnej formie. To czego nienawidziłem – kocham, to co odpychałem – przyłączam, na kogo nie chciałem patrzeć – teraz nie mogę oderwać od niego oczu. Dokonuję takiego przezwyciężenia, budując jedno piętro nad drugim.

Musimy nauczyć się żyć na dwóch piętrach jednocześnie – między nienawiścią a miłością, które wspierają się nawzajem. Nienawiść – to żar, ogień coraz bardziej i bardziej rozpalający miłość. Nie istnieje plus bez minusa. Należy zrozumieć, w jaki sposób połączyć te dwa przeciwieństwa.

Oba piętra:

1. Egoizm – przeciwko połączeniu,

2. Połączenie ponad egoizmem.

Muszą pozostać w nas razem. Z niższego piętra przychodzi siła pragnienia (awijut), z wyższego piętra – siła intencji (zakut), z nich budujemy duchowe naczynie (kli) do odkrycia Stwórcy.

Jeśli jesteście w stanie zbudować w 10-tce relacje, kiedy na niższym piętrze jesteście gotowi „pozabijać się nawzajem”, a ponad tym dochodzicie do „miłości do przyjaciół“ – to nazywa się dziesiątka, jeśli nie możecie tego zbudować– dziesiątka jeszcze nie istnieje. Prosty warunek, tylko dwa piętra: wszystkie przestępstwa zostaną pokryte miłością.

Siła połączenia wewnątrz 10-ki mierzona jest tym, nad jakimi przeszkodami jesteśmy w stanie się połączyć. Odkrywa się egoizm oddzielący nas i rodzący nienawiść do siebie, a my ponad nim zaczynamy się jednoczyć. Ale wzajemne odrzucenie pozostaje w środku i pracujemy z tymi dwoma stanami.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 13.12.19

каббалист Михаэль Лайтман W miejsce antysemityzmu pojawi się znowu podziw i napełnienie, które rozprzestrzeni się przez naród żydowski na całą ludzkość, zmieniając nastroje antysemickie w ich przeciwieństwo: wsparcie, szacunek i wzajemny entuzjazm. 

Rolą narodu Izraela jest połączenie i przekazanie ludzkości metody połączenia. Brakuje im świadomości swojej szlachetnej roli i wysokości swojej odpowiedzialności wobec świata. Kiedy Żydzi zjednoczą się i będą rozpowszechniać jedność na całym świecie, antysemityzm, bojkoty i oskarżenia ustaną. 

W miarę wzrostu egoizmu rośnie napięcie między egoizmem i punktem w sercu, to znaczy w człowieku narasta wrogość i nienawiść do Żydów. Wewnętrzna relacja między punktem w sercu i sercem odbija się na zewnątrz w relacji między Izraelem a narodami świata. 

Iskra – „punkt w sercu” – jest w każdym człowieku na świecie i pochodzi od jednej duszy (Adama), ale bardziej widoczna jest wśród Żydów. Serce – to przejaw miłości własnej lub egoizm, a punkt w sercu – to iskra dążąca do miłości do innych.

Baal HaSulam pisze, że „w każdym człowieku, nawet świeckim istnieje pewna Iskra wymagająca jedności ze Stwórcą. Budzi ona człowieka do poznania Stwórcy lub Jego zaprzeczenia – i jak pisze Baal HaSulam, to jest jedno i to samo. 

– Dlaczego Żydzi w Izraelu i za granicą identyfikują się z tymi, którzy nie wyrażają zgody na ich dom?

– Żydzi próbują uwolnić się od spełnienia swego przeznaczenia bycia „światłem dla narodów”, szukając sposobów wymazania, ukrycia swoich korzeni. Jednak zgodnie z nauką Kabały ich duchowy korzeń jest wieczny.

– Jaka jest granica między krytyką Izraela a antysyjonizmem?

– Krytyka może być, ale nie szkodliwa. Należy zapewnić wszystkim, którzy wzywają do pokoju pełną swobodę wypowiedzi. Ale poprzez unicestwienie nie można osiągnąć pokoju a już na pewno nie poprzez antysemickie przesłania. 

@Michael_Laitman 


Moje myśli na Twitterze, 10.04.19, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Nie można podnieść się ponad środowisko. Dlatego jest zobowiązany swoimi wysiłkami otrzymywać od otoczenia, a wybierając lepsze środowisko, profituje z niego, szybciej osiągając cel. (Szamati 225)

Celem bycia w egoizmie jest osiągnięcie całkowitej nienawiści do władzy egoizmu nad sobą i pełnej bezsilności przed nim.

Właśnie w tym przypadku człowiek może zwrócić się do Stwórcy z prawdziwą prośbą, by wyzwolił go z egoizmu.

Stwórca czeka na taką prośbę – i natychmiast ją spełnia!

Całe światło nieskończoności gotowe jest świecić człowiekowi, ale człowiek nie ma pragnienia, kli, ekranu i OCh (Or Chochma) – które łączą człowieka ze Stwórcą. A jeśli nie ma OCh, nie czuje Stwórcy, tak jakby Go w ogóle nie było. I tylko w miarę połączenia z OCh postrzega i odkrywa Stwórcę.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 29.03.18, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Egoizm został stworzony przez Stwórcę, jako Jego przeciwieństwo, abyśmy rozwijając go, wykorzystywali wbrew niemu. Wewnątrz egoizmu znajduje się siła Stwórcy, która go rozwija, podczas gdy w nas jest iskra Stwórcy, która pozwala nam formować egoizm w postaci Stwórcy, aby stać się Adamem – podobnym do Stwórcy.

Kabała wyjaśnia, że istnieje tylko jeden sposób rozwoju – wzniesienie się ponad egoizm. On rozwija się, a my wbrew naturze nie działamy w zgodzie z nią. Dodajemy do naszego świata jedynie siłę Stwórcy, która połączy oddalone części egoizmu i doprowadzi wszystko do dobra i pokoju.

Zostaliśmy stworzeni, jako jedno pragnienie. Jednak po jego rozbiciu oddzieliśmy się i pojawiło się między nami odrzucenie, egoizm. Nie musimy niszczyć egoizmu, ale tylko zbudować taką więź, aby sam egoizm ją wzmacniał! Połączenie, które zostanie utworzone, będzie 613 razy większe niż to stworzone przez Stwórcę!

Duchowa praca nie kończy się na odrzuceniu ego. Ponieważ należy przerobić egoizm we właściwość obdarzania (biny), a nastepnie we właściwość keter (miłość) otrzymywania celem obdarzania. Dlatego nie należy tłumić egoizmu. Musimy go oswajać, aby pracował prawidłowo dla obdarzania.

Stwórca pokazuje mi moje ego – formy sobie przeciwne a ja kocham Stwórcę  ponad tymi przeciwnymi formami, przecież On jest właściwścią absolutnej miłości. Gdy wznoszę się ponad egoistycznymi kalkulacjami, dochodzę z Nim do połączenia. Ujrzę przeciwny świat we właściwości miłości, rzeczywistość napełnioną obdarzaniem i Stwórcą.

Powiedziano:„Im wyżej jest człowiek, tym większy jest jego egoizm”. Jeśli mój egoizm rośnie a ja za każdym razem go anuluję, to też rosnę. Równość – jest wtedy, kiedy każdy stara się podnieść nad swoim egoizmem. To właśnie czyni nas równymi, mimo że wszyscy jesteśmy różni w naszych egoizmach.

Duchowy świat znajduje się tutaj. Nie ma bariery między światami. Świat duchowy osiąga się we właściwości obdarzania, którą musimy w sobie rozwinąć ponad naszym egoizmem. Cała Kabała przeznaczona jest, by doprowadzić każdego do odkrycia Wyższego Świata.

Stwórca stworzył stworzenie z właściwością przeciwną sobie. To stworzenie nazywane jest pragnieniem rozkoszować się lub egoizmem. Dzięki egoizmowi podbijamy świat, ale jednocześnie doprowadzamy się do ślepego zaułka. Egoizm został specjalnie takim stworzony, abyśmy rozwinęli się wbrew niemu i wtedy odkryjemy Stwórcę.

Egoizmem w Kabale nazywa się to, co przeszkadza w osiągnięciu najwyższego celu – odkrycia Stwórcy. Jedynie naturalna siła człowieka, która jest przeciwna połączeniu z innymi, ponieważ troszczy się tylko o siebie, nazywa się egoistyczną. Naprawia ją tylko Kabała.

Pesach – od pa-sach, przeskok spod władzy egoizmu nad sobą, pod władzę altruizmu. Od tego zaczyna się odkrycie przez człowieka koncepacji ‚,Wyższego świata‘‘, Wyższej Siły składającej się na obraz Stwórcy.

@Michael_Laitman 


Moje myśli na Twitterze, 13.10.19

каббалист Михаэль Лайтман Matka troszczy się o swoje dziecko, ponieważ ze względu na swoją naturę czerpie z tego zadowolenie. Ale to nie jest to obdarzanie, o którym mówi nauka Kabały. Przy duchowym obdarzaniu nie otrzymuję żadnej korzyści, żadnego materialnego zadowolenia, a wszystko kieruję na tego, komu chcę oddawać.

Prawdziwe obdarzanie nie jest podobne do obdarzania w naszym świecie, ono może być nawet przeciwne swojemu pragnieniu, ze strachu lub według innych obliczeń. To nie nazywa się obdarzaniem. Obdarzanie – jest wtedy, gdy nie czerpię z tego żadnych osobistych korzyści lub zadowolenia.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 18.09.19

каббалист Михаэль Лайтман Wewnątrz mnie nie ma form, za pomocą których połączę się z innymi grupami w jedno kli. Jeśli mimo odrzucenia podejmujemy wysiłki i zwracamy się do Stwórcy – On kończy za nas tę pracę. Na tym polega przygotowanie do kongresu w Bułgarii, kiedy część kongresu stanie się modlitwą.

Na całym świecie chcemy przedstawiać grupy kabalistyczne, jako jedną grupę i zatroszczyć się o wszystkich na równych zasadach, wznosząc się do wspólnej duszy całej ludzkości, całego Babilonu po to, aby naprawić swoją percepcję i ujrzeć rzeczywistość oczami Stwórcy w integralnej, ogólnej formie.

Aby widzieć rzeczywistość oczami Stwórcy potrzebne są specjalne „okulary”, przez które możesz zobaczyć duszę w każdym i we wszystkich razem, jako jedną całość. Musimy starać się myśleć o wspólnej duszy, o wszystkich naszych grupach, aby przejść przez różnice między nami i naprawić rozbicie.

Cały czas dodajemy piksele do ogólnego obrazu zyskując nowe, wewnętrzne doznania. W wyniku pojawienia się w nas nowych wrażeń, obraz powiększa się cały czas. Każdy piksel jest połączeniem wewnątrz światowego kli, gdy zaczyna się bardziej manifestować forma dużego naczynia „człowieka” – Adama.

Musimy zbudować nowe kli. Przy każdym kontakcie musimy zrozumieć, że jesteśmy związani ze wspólnym kli określonym obszarem wspólnej duszy. Każde połączenie w dziesiątce jest połączeniem z całym światowym kli, tak jak z całością. Jednocząc się z Europą wpływamy na połączenie z Ameryką Południową.

Zwiększyć pragnienie dziesiątki do wielkości powierzchni odkrycia Stwórcy można tylko za pomocą wzajemnego połą­czenia. Cała powierzchnia rozbita jest na piksele, nie można ich zmienić. Można tylko pomnażać liczbę tych pikseli i dzięki temu uzyskać wyraźniejszy obraz.

Dodajemy maleńki prostokąt jeden po drugim. Ale tylko Stwórca pomaga nam wypełnić wszystkie prostokąty do gładkiej krzywej, zmierzyć całą powierzchnię, gdy nie mamy możliwości swoim „kwadratowym” myśleniem uzyskać prawdziwego, integralnego obrazu, dodając do tego jeszcze brakujące elementy.

Podobnie jak w przypadku obliczania całki, gdzie do sumy prostokątów dodaje się błąd w naszej pracy – to ten dodatek uzupełnia nieuwzględnione kąty, których nie mogliśmy pokryć przez nasze dyskretne rozbicie. To właśnie nazywa się: „Stwórca zakończy za nas tę pracę”.

Sieć połączeń nazywa się właśnie człowiekiem, Adamem. Im więcej połączeń mogą stworzyć między sobą oddzielne punkty, oderwane od siebie, im więcej utorować dróg, tym bardziej budują one wspólny system połączeń o nazwie Człowiek – Adam, to jest rezultat ich wysiłków.

Dzięki działaniu ujawniamy sieć więzi między nami, to znaczy wspólną duszę Adam Riszon, strukturę połączeń. Jakbym patrzył na mapę i widział schemat dróg łączących miasta. Takie połączenie istnieje między nami wszystkimi i nawet nie trójwymiarowe, a o nieskończonej liczbie wymiarów.

Stwórca celowo rozbił integralny obraz świata i uczynił z niego utajniony, abyśmy sami poprzez rozważne działania osiągnęli wspólną, kompletną formę. Nie jesteśmy w stanie dokonać takiego uogólnienia, ale każde nasze poszczególne działanie, przy całym swoim ograniczeniu, przybliża nas do pełnego obrazu.

Każdy szczegół istnieje tylko w celu wskazania na całość. Każda indywidualność jest potrzebna tylko w celu połączenia się z całością, lub wydostania się z niej i tym uczy nas jak postrzegać wspólną całość.

@Michael_Laitman