Artykuły z kategorii Modlitwa

Dlaczego potrzebna jest modlitwa?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest modlitwa i dlaczego jest potrzebna?

Odpowiedź: Modlitwa jest prośbą, wyrażeniem tego czego chcę. Nie jest konieczne aby wymawiać ją słowami, pisać, płakać czy szlochać. Człowiek musi sam zrozumieć swoją prośbę, czego tak naprawdę chce.

Modlitwa w języku hebrajskim nazywa się „tfila” z czasownika „lehitpalel”, oznacza to „sądzić samego siebie” tj. sprawdzać czego naprawdę chcę.

Takie sprawdzenie jest od czasu do czasu człowiekowi potrzebne po to aby wiedzieć, gdzie się znajduje w stosunku do Stwórcy. To jest właśnie modlitwa, a nie to że człowiek tak po prostu prosi Stwórcę, aby coś dla niego zrobił. Nie ma o co prosić.

Każdy sam musi sprawdzić czego chce, bo Stwórca czyta tylko z serca i zgodnie z tym realizuje modlitwę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 02.10.2019


Prosić Stwórcę o pomoc

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy można prosić Stwórcę o pomoc, wtedy gdy człowiek znajduje się w upadku, nie widzi wyjścia z sytuacji, nie wie co robić dalej, nie widzi sensu życia ?

Odpowiedź: A kiedy najlepiej prosić jeśli nie z takich właśnie stanów? Wręcz przeciwnie, są to najlepsze stany. Dlaczego Stwórca dał ci taki stan, w którym nie widzisz wyjścia, nie wiesz co robić, nie masz już siły, gdy wydaje się że wszystko przepadło, wszystko jest takie ciemne?

Ponieważ z innych stanów nie chciałeś zwracać się do Niego. Dlatego Stwórca zagonił cię w kąt, abyś z kąta krzyczał do Niego o pomoc.

Z lekcji w języku rosyjskim, 09.04.2019


Czym różni się prośba kabalisty od modlitwy wierzącego?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się prośba kabalisty od modlitwy zwykłego wierzącego człowieka?

Odpowiedź: Kabalista prosi o własną naprawę, aby dzięki temu naprawić świat, który w zasadzie znajduje się w nim. Każdy kabalista czuje się odpowiedzialny za świat. Ale naprawiać należy tylko siebie, a nie innych.

A zwykły wierzący prosi, by jemu było dobrze, by nie było kar, by Stwórca zlitował się nad nim, i aby on dostał się do raju. Wszystko to są absolutnie egoistyczne prośby.

Kabała zwykle nie zajmuje się porównywaniem. Poprostu taką możliwość daje się temu, kto odczuwa w sobie bezpośrednie dążenie do sensu życia, aby odkryć Stwórcę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.11.2018


Do kogo mam się zwracać?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do kogo lub czego powinienem zwracać się w czasie prośby?

Odpowiedź: Do Stwórcy. Stwórca – to wyższe światło, właściwość absolutnego dobra, miłości i obdarzania. Oprócz tej siły, nie ma nic na świecie, tylko ja i On. A wszystko pozostałe, co wydaje mi się, że istnieje, znajduje się między mną i Stwórcą.

Jak tylko zaczynam się naprawiać, to odpowiednio do tego następuje zmiana odległości, to znaczy zmiana właściwości między mną i Stwórcą. My jakby zaczynamy zbliżać się, aż do pełnego połączenia się z Nim (w Kabale nazywa się to „dwekut”).

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.11.2018


Od kogo szukać pomocy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Od kogo szukać pomocy – od Stwórcy czy od grupy, i w jaki sposób?

Odpowiedź: Tylko od grupy. I poprzez grupę zwrocić się do Stwórcy.

A jeszcze lepiej, jeśli cała grupa zwróci się do Stwórcy. Wtedy z pewnością będziesz w stanie bardzo szybko ulepszyć nie tylko swój, ale także ogólny stan grupy, ponieważ zaczniesz czuć, że otrzymane przez każdego z was negatywne wpływy nie są twoimi osobistymi. One przychodzą do ciebie także przez grupę, i jeśli poprzez grupę odpowiadasz na nie, to jest to najlepsza metoda naprawy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.10.2018


Przed absolutnym prawem Natury

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy przyjemności i dobra materialne też należy otrzymywać z intencją ze względu na Stwórcę, czy dotyczy to wyłącznie duchowego?

Odpowiedź: W zasadzie wszystko pożądane jest łączyć ze Stwórcą, każdą sekundę i odczucie, które zachodzi w naszym życiu.

Pytanie: Czy możliwe jest usprawiedliwianie działań Stwórcy?

Odpowiedź: Nie ma powodu Go usprawiedliwiać! Musisz po prostu zrozumieć, że znajdujesz się przed absolutnym prawem natury. Jeśli je wypełnię tak dobrze, jak tylko mogę, to otrzymam normalny stan. Nazywam to nagrodą, chociaż nikt mnie nie nagradza. Sam buduję ten stan. Jeśli nie spełnię warunków, w których znajduję się, sam sobie tworzę karę. Nikt mnie nie karze.

Pytanie: Skąd wobec tego wzięła się taka postawa w ludziach, w stosunku do Stwórcy?

Odpowiedź: Ludzie wymyślili to sobie, ponieważ chcą zobaczyć Stwórcę, jako króla, jako boski obraz.

Pytanie: Ale przecież to też pochodzi od Stwórcy? Czyli jest konieczne dla naszego rozwoju?

Odpowiedź: Jest to konieczne dla naszego rozwoju, dopóki nie zaczniemy rozumieć, że to wszystko nie funkcjonuje. Spójrzcie na to, co dzisiaj dzieje się w świecie, jaki przypływ religii! Jest to już ostatni rozbłysk, ich wymarcie, jak ogień rozbłyska zanim wygaśnie.

Komentarz: Okazuje się, że nie ma się do kogo modlić? Czy jest to prawo i należy je po prostu wypełniać?

Odpowiedź: Kiedy się modlisz – modlisz się do siebie. Prawdopodobnie to ci pomaga. A jeśli modlisz się do Stwórcy, to powinieneś pomyśleć o tym, o co prosisz, kogo prosisz.

Modlitwą nazywa się przejaw pragnienia. Jeśli uważasz, że musisz uporządkować swoje pragnienie – oznacza to, że musisz zorganizować modlitwę. Jeśli musisz skierować swoje pragnienie na określony cel – to znaczy, że musisz modlić się o pewien stan. A tak, nie masz po co się modlić.

Należy wyrazić swoje pragnienie, sformułować, zebrać, skomponować je i wtedy możesz z nim pracować. Wyższe światło skumulowanie będzie na nie wpływać.

Z lekcji w języku rosyjskim, 21.05.2017


Fragmenty z porannej lekcji 07.10.2018

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Wszystkie nasze działania na tym świecie musi poprzedzać prawidłowa intencja. Wszystko, co bym nie robił; sam, z przyjaciółmi, w domu, w pracy, każde swoje działanie i myśl, która jest nawet jeszcze ważniejsza niż fizyczne działanie, wewnętrzne czy zewnętrzne pobudki muszą być poprzedzone intencją, aby zawrócić mnie i całą ludzkość, wszystkie rozbite dusze do stanu jednej jedynej duszy.

W tym celu jest konieczne wzajemne poręczenie, wzajemna pomoc, kultywowanie tej intencji w grupie.

 * * *

Jeśli więcej myślę o Stwórcy, wykorzystując przyjaciela po to, żeby dać możliwość Stwórcy odkryć się i sprawić Mu zadowolenie, to przyjaciel jest dla mnie tylko środkiem. Jednak jest powiedziane, że od miłości do przyjaciela dochodzę do miłości do Stwórcy. To znaczy najpierw muszę pokochać przyjaciela, a dopiero potem Stwórcę. Okazuje się, że najpierw trzeba myśleć o przyjaciołach, a następnie o Stwórcy. Pomimo tego, że łatwiej mi jest myśleć o Stwórcy, a potem o przyjacielu.

Właśnie tutaj leży problem, cała trudność polega na nastawieniu. Nasze nastawienie na duchowy stan powinno być wielopłaszczyznowe, jak przy strojeniu instrumentu muzycznego, próbując jedną nutę, drugą, sprawdzając różnicę między nimi, następnie dźwięk akordu i całej gamy. Przeprowadza się wiele powtórzeń różnych ustawień.

Mówiąc krótko, stosunek do przyjaciela jest ważniejszy niż stosunek do Stwórcy, dlatego że w nim napotykamy na swój egoizm. A ze Stwórcą, każdy jest gotowy zaprzyjaźnić się i nie sprzeciwiać się miłości do Niego.

Jeśli tylko uważamy przyjaciela za pośrednika na drodze do Stwórcy, to jest to dość łatwe do zaakceptowania. Jednak jest powiedziane, że miłość do przyjaciół powinna być większa niż miłość do Stwórcy. Chociaż miłość do Stwórcy określa cel i kierunek, to znaczy finał drogi. Rzeczywiście, zmierzamy ku miłości do Stwórcy, jako do ostatecznego celu, ale trzymamy przed sobą cel, aby osiągnąć miłość do przyjaciół.

* * *

Słysząc pytanie, należy przełożyć je na uczucia i wtedy już słyszeć uczucia, a nie język: nie to, co brzmi w uszach, a to, co sformowało się w sercu, w pragnieniu. Nie ma dla mnie znaczenia, w jakim języku słyszę pytanie, najważniejsze jest, aby sformułować uczucie w sercu i pracować już z nim. To jest bardzo ważne.

Z porannej lekcji 07.10.2018


„Hoszana Raba” – prośba o zbawienie

каббалист Михаэль Лайтман„Hoszana” jest jak prośba o zbawienie. Człowiek prosi Stwórcę, aby go zbawił, i trzeba przejść przez wiele etapów, aby osiągnąć ten stan. Przychodząc studiować naukę Kabały, człowiek na początku nie wie dokładnie, czego szuka.

Stopniowo, w wyniku studiowania, otrzymuje nowe wartości w życiu i wtedy zaczyna rozumieć, o co należy prosić, kogo prosić, od czego chce zostać zbawiony. Musi przejść przez nieproste wewnętrzne wyjaśnienia, by przestać prosić o rozwiązanie swoich problemów życiowych i zbawienie od drobnych lub bardziej poważnych przeciwności.

Człowiek nie rozumie, do kogo ma się zwrócić: czym jest wyższa siła, Stwórca, inna natura? On zna tylko swoje materialne życie, ten świat. A ktoś inny wręcz przeciwnie wyobraża sobie, że Stwórca jakby karze go za złe uczynki i on prosi o pobłażliwość. Mija czas, aż człowiek zrozumie, kogo i o co należy prosić, dopiero po tym jak straci nadzieję we własne siły, by zrozumieć swoje życie, przeznaczenie, odkryć niebiosa.

Wtedy nagle opada na niego czarna chmura, a potem na odwrót, wszystko się przejaśnia, staje się przeźroczyste, zrozumiałe, przyjemne, łatwe. I znowu spada na niego olbrzymia ciężkość, otępienie w głowie i w sercu.

Tak przechodzimy przez wiele stanów, dopóki nie pojmiemy, że jesteśmy całkowicie kontrolowani z góry, ponieważ jesteśmy stworzeniami, które znajdują się we władzy wyższego zarządzania. Ogólna wyższa siła panuje indywidualnie nad każdym i nad wszystkimi razem, robiąc z nami wszystko, co chce. Człowiek zniechęca się do zmiany czegokolwiek, tracąc wszelką nadzieję na wpłynięcie na wyższą siłę.

Minie jeszcze sporo czasu, aż w końcu on uwierzy kabalistom, że jesteśmy w stanie zmienić nasze przeznaczenie. Ale niemożliwe jest zwrócić się samemu do wyższej siły, wszakże ona słyszy tylko doskonałą prośbę, to znaczy wspólną modlitwę od dziesięciu osób razem.

I być może zebraliśmy się razem w dziesięć osób, ale każdy prosi o coś własnego. Skąd możemy wiedzieć o najskrytszych aspiracjach czyjegoś serca, o których sam człowiek nawet może nie wiedzieć.

Nam jest potrzebne jedno pragnienie dla wszystkich dziesięciu ludzi, jedno wspólne serce i wtedy Stwórca stopniowo przeprowadzi działanie naprawy, abyśmy zrozumieli, co chcemy i co należy chcieć, i wtedy posuniemy się do stanu „Ja do Ukochanego, a Ukochany do mnie“.

W istocie na tym polega cała praca, z której powodu znajdujemy się w stanie zwanym „ten świat”, w całkowitym ukryciu, w wyimaginowanej rzeczywistości jak wyjaśniają kabaliści.

Wyobrażamy sobie siebie w jakimś świecie, na kuli Ziemskiej, podzielonych na różne narody, w ogromnym Wszechświecie. To wszystko jest iluzją. W rzeczywistości istnieje tylko wyższy świat. Ale gdzie on jest? Przecież my go nie czujemy.

Nie posiadamy takich organów percepcji, dzięki którym można poczuć, że materialne jest iluzoryczne, a duchowe istnieje. Do tego jeszcze musimy dojść, żeby zobaczyć, że nasza dzisiejsza „rzeczywistość” to tylko zasłona, która ukrywa prawdę, i aby odkryć ten prawdziwy świat w swoich nowych organach zmysłu. Wszystko to zależy od naszej naprawy.

Zamiast wzroku, słuchu, węchu, dotyku, smaku zdobywamy nowe organy percepcji: Keter, Hochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut. Wznosząc się ponad nasze pragnienie rozkoszowania się odkryjemy prawdziwą rzeczywistość w obdarzaniu ponad otrzymywaniem, w wierze ponad wiedzę.

Jednocześnie poczujemy się istniejącymi w dwóch światach: w tym świecie, w wyobrażonej rzeczywistości i także w prawdziwej rzeczywistości, w świecie duchowym. Jeden świat jest wyobrażany w pragnieniach rozkoszowania się, a drugi – w pragnieniach obdarzania.

Droga jest przed nami odkryta, nie ulega wątpliwości, że poruszamy się naprzód i Stwórca, wszystkie siły natury prowadzą i towarzyszą nam, organizują, zbierają razem, ochraniają, torują nam drogę.

Należy przyspieszyć ich wpływ na nas, ponieważ Izrael, to znaczy ludzie pragnący objawić Stwórcę mają moc, aby przyspieszyć czas. Jeśli będziemy pracować jak kanał przejściowy między Stwórcą i całą ludzkością, to staniemy się godni troski Stwórcy i przyspieszymy swój rozwój.

Noc „Hoszana Raba” – jest to wspólna wielka, doskonała prośba, ze wszystkimi siłami, wszystkimi koniecznymi naprawami. Światło powracające do źródła przenika do nas przez pokrycie sukki i naprawia pragnienie rozkoszować się, umieszczone pod ekranem.

Tak razem staniemy się godni, aby stać się jednym sojuszem. Najważniejsze jest, aby nie zapominać, że ostatecznym celem jest naprawienie całego świata i dostarczenie go do Stwórcy, aby On rozkoszował się swoimi stworzeniami. Więc postarajmy się i odniesiemy sukces.

Z lekcji na temat „Hoszana Raba”, 29.09.2018


Prawdziwa prośba do Stwórcy

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Wydaje nam się, że prośba do Stwórcy jest środkiem do naprawy kli / naczynia duszy, dopóki w wyniku naszej pracy nie zaczniemy odczuwać, że prośba do Stwórcy to kli samo w sobie, a nie środek do jego naprawy.

I jeśli moje zwrócenie się do Stwórcy, pragnienie, które ku Niemu wznoszę będzie prawdziwe, stałe i wzrastające w nieustannym dążeniu do Niego, to samo to zwrócenie będę odczuwać jak całkowitą naprawę.

A konkretnie, jakie są naprawy? – Podniesienie pragnienia, a nie odpowiedź na modlitwę napełni je. Wzniesienie pragnienia do Stwórcy jest już końcem pracy. Tym samym wyrażam swój stosunek do Niego. Czy otrzymuję coś od Niego? Może być tak, że nic nie otrzymuję. A co powinienem otrzymać, jeśli zwracam się do Niego? Tylko moje zwrócenie się do Stwórcy już jest samo w sobie wszystkim, nie potrzebuję niczego innego.

Jeśli nie znajduję się w kli, które otrzymuje dla siebie, to chcę być tylko w prośbie do Stwórcy. I jeśli w odpowiedzi nic nie słyszę, nie rozumiem, nie czuję, nie widzę – proszę, to jeszcze lepiej! I wtedy w moim dążeniu, w tej sile obdarzania czuję, jak bardzo podobny jestem do Stwórcy.

My jeszcze porozmawiamy o tym.

Z lekcji na temat „Praca z przeszkodami”, 05.12.2017


Fragmenty z porannej lekcji 29.06.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z przygotowania do lekcji

Jedynie poprzez modlitwę osiąga się wszystko. Tak należy reagować na wszystko, co się nam przydarza: jeśli nie ma nikogo oprócz Stwórcy, to należy zwracać się tylko do Niego i wymagać od Niego. Jest to jedyna poprawna reakcja.

A my przeprowadzamy wiele niepotrzebnych działań. W końcu one doprowadzą nas, ale bardzo długą drogą, do tego samego wniosku, że należy zwracać się tylko do Stwórcy.

A jeśli my tego nie robimy, poszukując wszelkiego rodzaju sztuczek i innych środków, to nie ma wyjścia, jak tylko dodawać nam z góry każdego dnia coraz więcej i więcej obciążeń serca we wszystkich możliwych formach.

Dopóki człowiek nie zakrzyczy: „Ratujcie!”, a grupa zacznie modlić się i prosić, zamiast niego. Oznacza to, że „przyjaciele ratują go przed uwięzieniem”, a on zobowiązuje ich do modlitwy. Ale wszystko jest rozwiązywane tylko przez modlitwę, należy pojąć to sercem.

Wszystko, co się nam przydarza pochodzi od Stwórcy i musimy natychmiast zwrócić się do Niego. W ten sposób cały czas pracujemy: „Ja do Umiłowanego, a Umiłowany do mnie”. Między jednym i drugim nie ma nic.

Bardzo trudno jest to zrobić, dlatego że egoizm nie pozwala nam zwrócić się do Stwórcy. Egoizm – to nasza „pomoc przeciwko Niemu” dana nam celowo, żebyśmy nad wszystkimi formami rozbicia odkryli, że Stwórca jest źródłem naprawy i On jest źródłem rozbicia. Istnieje tylko On, nic więcej nie ma.

W ten sposób budujemy wewnętrzny system, zwany także „Nie ma nikogo oprócz Niego”, łącząc wszystkie rozbite części tak, aby ustanowić połączenie ze Stwórcą. W tym celu nie są wymagane żadne pomocnicze działania, tylko na wierzchu całego odkrywającego się rozbicia, raz za razem, zebrać wspólny system i wszystko, co było jest i będzie, odnosić do Stwórcy.

Z porannej lekcji 29.06.2018