Wpisy w kategorii 'Kongresy'

Dwa światy, dwa bieguny

Światowy Kongres w Moskwie, Lekcja 2

Pytanie: Czym różni się wpływ kabalistycznych źródeł na kobietę i na mężczyznę?

Moja odpowiedź: Źródło wpływa na każdego człowieka odpowiednio do korzenia jego duszy. Nie ma absolutnie identycznych mężczyzn czy kobiet.

Źródło wywiera na każdego człowieka różny wpływ. Każdy postrzega Stwórcę na swój własny sposób, ponieważ odkrywam Go w moim naprawionym pragnieniu. Dlatego też jest On w każdym z nas inny i nie możemy Go porównywać.

Jeśli nasze pragnienia połączą się ze sobą i pragnienie każdego z nas będzie wspólnym pragnieniem, tzn. że każdy postrzeże tylko jedno jedyne wspólne pragnienie, wówczas Stwórca, to wspólne Światło, będzie dla wszystkich Jedyny. Ale do tego czasu nasze interpretacje różnią się od siebie i każdy odbiera Światło w inny sposób, ponieważ nie możemy i nie musimy też porównywać naszych odczuć.

To samo dotyczy mężczyzn i kobiet – oni oboje odczuwają inaczej. Przecież ten świat jest postrzegany przez mężczyznę i kobietę zupełnie odmiennie. Nie rozumiemy się nawzajem, jesteśmy z różnych światów. Myślimy inaczej, postrzegamy wszystko w różny sposób. Nauczyliśmy się po prostu rekompensować te stany i żyć obok siebie. W rzeczywistości jesteśmy bardzo różni.
Podobnie jest również w świecie duchowym, aż do całkowitej naprawy i połączenia, zlania się wszystkich odczuć, dusz i pragnień w jedną całość, aż do tej chwili każdy z nas, a szczególnie męska i żeńska część przedstawia, reprezentuje sobą dwa bieguny.

Fragment z drugiej lekcji kongresu w Moskwie, 10.06.2011

Zazdrość jest dobra!

Światowy Kongres w Moskwie, Lekcja 2

Pytanie: Kobiety mają wiele rożnych pragnień.

Jak rozpoznać i wyłonić pragnienie duchowości, tak żeby wznosiło się ponad wszystkie inne pragnienia?

Moja odpowiedź: W zasadzie jest to ogólnie ważne pytanie, dotyczące nie tylko kobiet, ale także mężczyzn. Wszyscy mamy mnóstwo pragnień. Jak możemy podkreślić, wznieść pragnienie duchowości, tak żeby w nas panowało, przeważało?

Jest to możliwe tylko wtedy, gdy znajduję się we właściwym otoczeniu, które mnie inspiruje i pozwoli stworzyć we mnie prawdziwy system wartości. Inni mnie inspirują i wzbudzają we mnie zazdrość. Zazdrość jest dobrą właściwością, gdyż nie ma złych właściwości - muszą być one tylko prawidłowo wykorzystywane.

Jeśli prawidłowo wykorzystam zazdrość, jeśli dążę do tego, by postrzegać o czym myśli grupa zjednoczonych kobiet, gdy spróbuję do nich dołączyć, aby przyjąć ich dążenie i ważność duchowości ponad wszystko inne, w konsekwencji otrzymam wzmocnienie mojego pragnienia.

Fragmenty z drugiej lekcji kongresu w Moskwie, 10.06.2011

Wieczny przepływ życia

Światowy kongres „UNIDOS”, Madryt, lekcja nr 2

Znane jest z nauki kabały, że jakaś siła w wyższym świecie, Światło, stworzyło pragnienie. Było to jedno pragnienie i jedno Światło. Stan ten nazywa się światem nieskończoności.

Następnie Światło celowo “rozsadziło” to pragnienie i rozbiło się ono na mnóstwo odłamków, które różnią się swoimi pragnieniami i dlatego doświadczają odrzucenie, czują się różne, obce sobie nawzajem. Te „odłamki” oddaliły się od siebie wewnętrznie, nie czują jeden drugiego, ponieważ każdy z nich kierowany jest przez inne pragnienie.

Te „iskry” spadły w nasz świat, gdzie zaczęły budować przestrzeń i materię. To dlatego nasz świat jest tak ogromny i składa się z dużej ilości różnorodnych, przeciwnych, dalekich od siebie części. Właśnie w takim stanie znajdujemy się obecnie. [Czytaj więcej →]

Rozpowszechnianie porównywalne jest z porodem w duchowości

Światowy Kongres w Moskwie, lekcja 2

Pytanie: Nie czuję, żeby mój postęp był zależny od mężczyzn. Jak mogłabym przyśpieszyć pojawienie się takiego odczucia?

Moja odpowiedź: Jest wiele kobiet, które są niezależne, samowystarczalne - biorą udział w rozpowszechnianiu, oglądają lekcje, są sercem i duszą z nami wszystkimi. Nie czują zależności od mężczyzn. To nie jest ważne. Niemniej jednak są włączone w nasze wspólne pragnienie, kli, są wciąż razem z nami.

Nawet jeśli kobieta oddaje się całkowicie konkretnej pracy- tłumaczeniom, opracowywaniu materiałów czy czemuś innemu - ten udział rekompensuje wszystko, ponieważ rozpowszechnianie jest praktycznie najważniejszą aplikacją, zastosowaniem żeńskiego pragnienia, jest ono porównywalne z porodem w naszym świecie.

Tak więc uczestnictwo kobiet w rozpowszechnianiu jest jej najlepszym działaniem w naprawie. Istnieje bardzo dużo kobiet, które żyją gdzieś osobno, bez kontaktu z innymi. Być może konieczny jest większy wirtualny kontakt. I jestem za tym, aby było dobre wirtualne połączenie. Jednak nawet jeśli kobieta jest sama i angażuje się w jakiś sposób w rozpowszechnianie, to jednak znajduje się we wspólnym dążeniu naprzód i odczuwa to bardzo dokładnie, poruszając się wraz z nami.

Mam na to wiele przykładów. Pracuję razem z wieloma kobietami nad blogiem, przy opracowywaniu materiałów, przy tłumaczeniach, przy publikacji książek, w rożnych zakresach, obszarach. I bardzo doceniam tą pracę. Są one bardzo wierne i lojalne. Są bardzo pomocne i widzę ich rozwój. Nawet jeśli grupa kobiet nie jest jeszcze dobrze zorganizowana, postępują jednak do przodu, a mianowicie bardzo dobrze razem z wszystkimi - bynajmniej razem z grupą mężczyzn.

Fragment z 2 lekcji Kongresu w Moskwie, 10.06.2011

Nastroić świat na jedność!

Poranna lekcja z Moskwy

Pytanie: Podczas przygotowań na Moskiewski kongres, niektórzy z nas nastroili się w myślach na to, że kongres już się rozpoczął. I naprawdę powstało uczucie, jak gdybyśmy rzeczywiście znajdowali się na kongresie. Czy może powinniśmy ciągle nastrajać się na kongresowy stan?

Moja odpowiedź: Jeżeli my sami nie będziemy postrzegać się na następnym, wyższym poziomie, to wtedy nie będziemy nigdy w stanie wznieść się na niego.

Powinniśmy brać przykład z małych dzieci. Jest to dla nas przykład, jak z płaszczyzny fizycznej możemy studiować płaszczyznę, poziom duchowy. Jeśli nie będziemy starali się być dorosłymi, wtedy nigdy nie urośniemy. Dlatego też jest to naturalnie pomocne, by wyobrażać sobie połączenie jako nigdy niekończący się, wciąż trwający kongres.

To samo jest w odniesieniu do grupy. Grupa w moim wyobrażeniu znajduje się zawsze w naprawionym stanie. Jedynym grzesznikiem, nienaprawionym egoistą jestem ja. Dlatego muszę dążyć do nich, muszę sobie wyobrazić, że jestem już umieszczony w nich i wyjaśnić, czego brakuje mi do tego połączenia.

Cały nasz świat jest wyobrażeniem. Jest on taki, jak sobie go wyobrażamy. Nie ma tu nic prawdziwego, realnego. To są tylko jedynie nasze wyobrażenia.

Uporządkuj wszystko! Daj wszystkiemu – grupie, człowiekowi właściwości – określoną wartość, określony poziom. I zobaczycie wtedy, że nastrajacie świat w stosunku do siebie, jak instrument muzyczny.

Wszystko zależy od tego, jak go nastroicie, co dla was będzie miało wyższy, a co niższy priorytet. I zgodnie z tym będziecie robić postępy - albo do zła, albo do dobra, albo do kradzieży, narkotyków, albo do obdarowywania i do miłości. Zależy to od was, jak będziecie stwarzać dla siebie rzeczywistość. Świat sam w sobie nie ma żadnej formy. Wszystko zależy tylko od tego, jak się nastroicie.

Fragment z lekcji do artykułu Rabasza, 16.06.2011

Sezamie otwórz się!

Światowy Kongres w Moskwie, Lekcja 2

Pytanie: Od czego zależy odkrycie dużego wspólnego żeńskiego pragnienia?

Moja odpowiedź: Zależy to od właściwej organizacji kobiecych grup na świecie. Kobiety muszą być miedzy sobą w kontakcie, mieć wirtualne czasopismo lub własną stronę internetowa w komunikacji miedzy sobą i pomóc innym kobietom zrozumieć, co to jest kabała, dokąd prowadzi, i co jest naszym wspólnym celem, a także rolą kobiety w tym procesie.

W zależności od tego, jak dobrze będziecie mogły się zorganizować, niezależnie od męskiej grupy, aby oprócz tej powstała jeszcze jedna niezależna, samodzielna duża międzynarodowa kobieca część światowej grupy, będzie zależeć wasze wspólne żeńskie pragnienie.

Ponieważ w świecie duchowym jesteśmy w zasadzie reprezentowani jako dwie zbiorowe uzupełniające się części - męska i żeńska.


Fragment z drugiej lekcji z kongresu w Moskwie, 10.06.2011

Iskra, która stworzyła nasz wszechświat

Światowy kongres „UNIDOS”, Madryt, lekcja nr 2

Nauka kabały opowiada nam o strukturze całej rzeczywistości, jej układzie. Mówi, że w wyniku „Wielkiego Wybuchu” powstał nasz wszechświat.

O tym samym mówią również naukowcy-fizycy. Oni twierdzą, że iskra jakiejś wyższej energii przebiła się w nasz świat z wyższego poziomu uniwersum i zrodziła w naszej przestrzeni całą materię, energię, nawet samą przestrzeń – miejsce naszego wszechświata, którego nie było wcześniej.

Brzmi to niemal mistycznie: jakaś iskra energii z wyższego wymiaru nagle przebiła się w nasz wymiar, stworzyła przestrzeń dla naszego wszechświata i zaczęła tam się rozprzestrzeniać! O tym już mówią naukowcy, którzy kiedyś uważali, że nasz wszechświat istniał zawsze! Lecz trzymają się obecnie innego poglądu, który jest zbliżony do wiedzy kabały.

Rzeczywiście, iskra Wyższego Światła przenikła przez dolną granicę wyższego świata, która w kabale nazywa się „machsom”, i „zeszła” (obniżyła swój poziom duchowy) do naszego świata. Ta iskra przebiła się w nasz świat i stworzyła dla niego jego miejsce i jego materię. Z tej pierwotnej materii („komórek macierzystych uniwersum”) rozwinęła się nieożywiona, roślinna, zwierzęca natura i człowiek.

W jakim celu był potrzebny taki stopniowy przyczynowo-skutkowy rozwój? – Po to, aby po jego zakończeniu, czyli po tym, gdy w naszym świecie rozwinie się „ludzki” poziom materii (pragnienia), zaczęlibyśmy swoimi właściwościami wznosić się „z dołu w górę”, do swojego korzenia – do świata wyższego – z którego wyszliśmy. Kabaliści już tysiące lat przed nami przewidywali, że ten proces naszego duchowego wznoszenia się rozpocznie się od 1995 roku.

A kto to jest “my”? – Ludzie. Jak możemy to dokonać ? – Tylko w coraz większej jedności między nami.

Chwalcie swoje przyjaciółki!

Światowy Kongres w Moskwie, Lekcja 2

Pytanie: Czy powinnam chwalić przyjaciółkę, której zazdroszczę, ale w pozytywny sposób? Jeśli tak, to w jaki sposób i w jakiej formie?

Moja odpowiedź: Myślę, że tak, ponieważ kobiety w odniesieniu do duchowego rozpoznania mogą jednak zbliżyć się do siebie, gdy zrozumieją, że to właśnie ich wspólne pragnienie do osiągnięcia wyższego poznania, odkrycia następnego stopnia, wyższego świata jest konieczne.

I jeśli istnieje ten trzeci komponent - następny wyższy stopień – wówczas zbliżenie kobiet między sobą jest możliwe. Jednakże na poziomie naszego świata nie jest to możliwe, lecz na następnym stopniu, na poziomie wyższego świata tak.

Fragment z 2 lekcji na kongresie w Moskwie, 10.06.2011

Kiedy wreszcie otworzy sie brama łez

Pytanie: Jakie siły powstrzymują moja modlitwę, by wzniosła się do bramy łez?

Moja odpowiedź: Po pierwsze, nie ma innego miejsca, gdzie możemy się zwrócić poza wspólną siłą grupy - tam właśnie znajduje się Stwórca. „ Brama łez” oznacza, iż rozbijamy nasz własny egoizm i jednoczymy się w jedna całość.

Stan ten jest nazywany jako „Brama łez”, bo gdy osiągamy go, to nie czujemy ani pragnienia, ani siły, ani zdolności, by się zjednoczyć. I wówczas (jeśli rzeczywiście osiągamy taki stan) otrzymujemy siłę, by prosić i płakać, ponieważ jesteśmy połączeni swoimi pragnieniami jako jedno naczynie (kli). Nasza słabość i bezsilność doprowadza nas do krzyku, który nazwany jest “łzami” i wówczas otwiera się “brama”.

Dzieje się tak tylko w połączeniu, a połączenie pochodzi z centrum grupy. Dlatego nie ma znaczenia gdzie się znajdujecie, czy w Detroit, czy w jakimś innym miejscu. Stan, kiedy pragniecie połączyć się razem, aby dojść do miłości, chociaż nie jesteście w stanie tego uczynić, jest określany jako „Brama łez”.

Z 8 lekcji WE! Kongresu, 04.03.2011

Rozjeżdżając się ciałami, nie rozjeżdżajcie się duszami!

Światowy Kongres w Moskwie, Lekcja 7

Pytanie: Daje nam Pan prawidłowe porady. Dlaczego nie słyszymy i nie przestrzegamy ich? Czy może nas Pan nauczyć, abyśmy przestrzegali Pana porad?

Moja odpowiedź: Nikt sam nie może tego uczynić, lecz tylko kilku, wielu ludzi razem, którzy postanowili między sobą, aby osiągać cel.

Zebraliśmy się tutaj, aby stworzyć grupę, która podąża metodą Baal ha-Sulama - Rabasz pisze o tym w swoim pierwszym artykule na temat grupy. – I my musimy iść naprzód zgodnie z tą metodą i pomagać sobie nawzajem, aby osiągnąć cel. I z pewnością osiągniemy cel - tylko w takiej mierze, w jakiej będziemy wspierać się nawzajem i będziemy we wzajemnym poręczycielstwie. Nie potrzebujemy niczego innego.

Pytanie: Co nie pozwala nam na to, aby to zrobić?

Moja odpowiedź: Musimy zacząć z tym - tu i teraz. I rozjeżdżając się ciałami, nie należy rozjeżdżać się od siebie duszami.

Mam wielką nadzieję, że uda nam się utrzymać i zwiększyć ten poważny potencjał, który zgromadziliśmy na tym kongresie i przed nim. Na tym polega nasza praca.

Fragment z 7. Lekcji z kongresu w Moskwie, 12.06.2011