Wpisy w kategorii 'Kongresy'

Nie ma takiej rzeczy jak „ostatnia lekcja”

Opublikowany 09.12.2011 w oparciu o 8 lekcję na międzynarodowym kongresie o wzajemnej gwarancji.

Podczas trzech dni konferencji zrobiliśmy ogromne przygotowanie, byliśmy w oczekiwaniu i w nadziei tak wielkiej , w cudownym objęciu, i to wszystko ciągnęło się, i będzie się ciągnąć.

I mimo wszystko są wśród nas ludzie myślący, że ta lekcja jest ostatnia. Ale jutro przecież kontynuujemy nasze spotkania na codziennych naszych lekcjach! Więc nie ma czegoś takiego jak ostatnia lub pierwsza lekcja, ale po prostu jest łańcuch nieprzerwany naszego rozwoju.

Tylko jeżeli osiągamy powiązanie większe w naszych spotkaniach, to musimy pilnować tego połączenia, które osiągnęliśmy, aby nie rozproszyć tego ciepła istniejącego miedzy nami, pragnąć odczucia większego rozpłynięcia się w obłoku ciepła, wzajemności, połączenia, objęcia całkowitego i kontynuować to dalej w życiu.

I czym więcej pojawi się upadków, przyłączymy je do tego objęcia i zrobimy go mocniejszym niż na kongresie. Bo w porodzie duchowym muszą być dwie siły: siła powstrzymująca i siła popychająca nas na nowy świat. I bez potyczki tych sił w nas nie urodzimy się. I dlatego musimy się przyzwyczaić do odczucia miłości i odwrotności. Zbliżenie i oddalenie, odkrywające się w nas jednocześnie. I pomiędzy tym odczujemy ten poród duchowy.

JESTEŚMY DLA ŚWIATA – KONGRES KABALISTYCZNY

Świat czeka! Dołącz do nas w Toronto 16 -18 wrzesień 2011

Świat czeka!


Czy nie zastanawiałeś się nad tym, co dzieje się na świecie? Czy nie masz wewnętrznego odczucia, że wszystko powinno być jakoś inaczej?

Masz rację i znalazłeś się w odpowiednim miejscu!

Celem Kongresu Kabalistycznego 2011 „Jesteśmy dla świata” jest zgromadzenie się takich ludzi, którzy są gotowi do życia w integralnym i zjednoczonym świecie, gdzie rządzi miłość i emanacja. Zbieramy się w poczuciu pilnej konieczności rozpoczęcia przechylania świata ku harmonii i dobroci. Wiemy, że zupełnie inna rzeczywistość jest tuż za rogiem. Wiemy też, że aby postrzegać świat prawidłowo, najpierw musimy się połączyć.

Dlatego uczestnictwo w kongresie kabalistycznym „Jesteśmy dla świata” w Toronto nigdy nie było ważniejsze. Czekamy na Ciebie!

ZAPISZ SIĘ: kabbalah.info

Życzę wam…

Właśnie zakończyliśmy bardzo ważny kongres, był on dobry w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
Są kongresy, które po prostu przechodzą serdecznie i przyjemnie, pozostawiając po sobie ciepłą plamkę Światła, jak gorący ślad. Lecz na tym kongresie stworzyliśmy coś większego. Było to spotkanie ludzi, którzy odczuli Światło i ciepło w swoich wspólnych działaniach. Oczywiście będziemy jeszcze organizować wiele takich kongresów, będziemy pracować od jednego do następnego i zobaczymy, jak wiele się zmienimy.

Ale jeżeli chcemy naprawdę pójść do przodu, musimy szukać kolejnego, lepszego stanu zamiast tylko próbować utrzymać uniesienia z tego poziomu, to odczucie, osiągnięcie. Nie możemy patrzeć wstecz, ponieważ byłoby to jak z żoną Lota, która zamieniła się w słup soli. Nie możemy brać przykładu z przeszłości. Musimy patrzeć w przód. Mam nadzieję, że wspólnie tego dokonamy.

Jestem pewny, że duchowe naczynie, kli rośnie wewnątrz każdego z was. Poczułem to. Lecz te małe naczynia muszą się jednoczyć i osiągać niezbędne połączenie między sobą tak, żeby znaleźć się na minimalnym ze 125 poziomów, tworząc jedność. Co oznacza zjednoczenie się na pierwszym 125 stopniu. Ciągle jeszcze brakuje nam tego, ale jesteśmy blisko i na pewno to osiągniemy.

Dlatego, chociaż teraz rozjeżdżamy się już do swoich domów, powinniśmy zrozumieć, że wszystko co istnieje w naszym świecie, we współrzędnych czasu, przestrzeni i działania - jest po to, aby doprowadzić nas do celu.
Dlatego musimy zrozumieć, ze wszystkie te warunki są nam potrzebne do zbliżenia. A jeżeli dodamy do wszystkich tych warunków nasze zjednoczenie i wzajemną gwarancję, wówczas okoliczności te będą wystarczające.

To jest to, czego wam życzę.

Z 7 lekcji kongresu w Moskwie 12.06. 201
1

Prawidłowa stymulacja

Nauka kabały ma interesującą część dotyczącą sposobu postrzegania wszechświata oraz tego jak człowiek widzi świat, w którym żyje. Dlaczego odczuwamy świat właśnie w ten sposób? Czy nasz świat rzeczywiście jest taki, jakim go postrzegamy, czy też jest zupełnie inny? Faktem jest, że po przejściu przez nasze pięć zmysłów, nabiera on specyficznej formy naszej percepcji. I my postrzegamy właśnie taki obraz, zamiast bezpośredniego i obiektywnego rzeczywistego świata.

Obecnie naukowcy badają, jak świat widziany jest przez motyle, pszczoły, węże i psy. Każda istota widzi go na swój sposób, w różnych zakresach, poprzez diagram kolorów, zapachów, itd. Każde stworzenie ma swój własny sposób orientacji w świecie i widzi swój własny obraz, który różni się od tego co widzą inni.

Dlaczego w takim razie obraz ten właśnie w taki sposób widzą nasze oczy? Czy istnieje naprawdę coś takiego jak obiektywny punkt widzenia? Czy tak naprawdę jesteśmy w stanie osiągnąć obiektywny światopogląd? O tym właśnie jest ta część kabały, którą nazywamy „percepcja rzeczywistości”. [Czytaj więcej →]

Robienie ze swoich pragnień szaszłyka

Pytanie: Mam pytanie dotyczące stawania się odłączonym od tego życia. Jak to się dzieje, że dążenie do Stwórcy oddala człowieka od cielesności? Wygląda to tak, jakbym zmuszała siebie by kochać swoje dziecko, męża, rodzinę czy chodzenie do pracy, ponieważ tak powinnam. Odczuwam to, jak jakąś grę.

Dla kobiety są to niekończące się męki, oznaczające, że wewnętrznie jest ona w stanie pragnień duchowych, natomiast żyjąc w tym świecie jest w poczuciu jakby grała w jakąś grę.

Odpowiedź: To rzeczywiście tak jest. Człowiek nie może się rozerwać na dwa, trzy lub pięć pragnień, ponieważ pragnienie może być tylko jedno. Jakie w takim razie istnieje rozwiązanie?

Słyszałem to samo pytanie zarówno od mężczyzn, jak i od kobiet: „Jak iść dalej tą drogą nie tracąc pragnienia w stosunku do tego świata, mojej pracy, rodziny itp.? W jaki sposób mogę nadążyć za tym wszystkim, jeżeli większe pragnienie pochłania, naciska i stwierdza nieważność mniejszego?”

Dzieje się tak, jeżeli nie łączysz i nie przyjmujesz wszystkich tych pragnień jako pochodzących z tego samego źródła. Musisz je zebrać, połączyć i zrobić z nich taką mieszankę, że zatrą się całkowicie wszystkie różnice. Pragnienia dotyczące dziecka, męża, Stwórcy, grupy, rodziców i samego celu stworzenia muszą zostać połączone. Powinien to być „ciąg” pragnień, jak składniki nanizane na patyk szaszłyka.

Jeżeli tak nie zrobisz, to twoja praca nie jest prawidłowa i twoje pragnienia nie są właściwe.

Otrzymaliśmy taką rozmaitość pragnień w tym świecie, że musimy je złożyć w całość i ustosunkowywać się do nich jak do jednego wspólnego pragnienia.

Z 7 lekcji Moscow Convention 10.06.2011r.

Narodziny duchowego stopnia

Pytanie: Co oznacza prawidłowe środowisko dla kobiet i jak możemy je wykorzystać, gdy trudno jest pracować z radością i entuzjazmem?

Moja odpowiedź: Prawidłowe żeńskie środowisko ułatwia kobiecie dążenie do spokojnej oraz ciągłej analizy i syntezy właściwego pragnienia. Powinno to być jak w rodzinie: męska i żeńska część łączy się i rodzi duchowy stopień.

Tworzymy to między sobą, łącząc się z sobą w prawidłowy sposób. Nasz poprawny kontakt rodzi następny stopień. Tak właśnie kobiety powinny myśleć przede wszystkim. Wtedy mężczyźni będą postrzegać wszystko w prawidłowy sposób i zaczną działać.

Z 2 lekcji kongresu w Moskwie 10.06.2011r.

Odzyskanie przytomności

Mądrość kabały nie ujawnia się sama, ponieważ to ludzie ujawniają ją podczas swojego rozwoju. Określa ona, że zgodnie ze strukturą wszechświata musimy ponownie dojść do punktu, z którego rozpoczęliśmy naszą wędrówkę.

Na początku zostało stworzone jedno pragnienie i ten pierwszy stan nazywany jest światem nieskończoności. W tym stanie pragnienie i Światło, które utworzyło to pragnienie, istnieją w absolutnym podobieństwie, połączeniu i wzajemnym uzupełnieniu. Pragnienie jest tutaj wypełnione Światłem, ale jest to tylko stan poczęcia przyszłego stworzenia, które jeszcze niczego nie odczuwa.

Dlatego na początku musi się ono stać przeciwne wobec Stwórcy – Światła. Aby odłączyć się całkowicie od źródła, stworzenie przechodzi przez pięć specjalnych etapów rozwoju nazywanych światami. A zatem następuje zejście pragnienia, aż do całkowitego oddalenia się od swego stanu pierwotnego.

Pierwszy świat nazywa się Adam Kadmon. „Adam” jest prototypem przyszłego człowieka. Potem ukazuje się świat Acilut, świat stworzenia; następnie Brija, świat emanacji; Jecira, świat tworzenia i Asija, świat działania. Jest to pięć światów, pięć kolejnych zejść, ograniczeń, ukrycia i odejścia Światła od pragnienia, które wypełnia. Każdy następny stopień jest taki, jak świat nieskończoności, z wyjątkiem tego, że istniejące tam Światło ma bardziej ukrytą formę.

Nawet teraz jesteśmy w świecie nieskończoności, ponieważ nie ma niczego innego. Tylko że stan ten jest przed nami ukryty za wieloma wewnętrznymi ekranami. Musimy otworzyć je, rozerwać i wtedy stopniowo zaczniemy odczuwać siebie w rzeczywistej formie.

Jest to podobne do stanu człowieka, który leży nieprzytomny. To nasz stan numer dwa, tu na tym świecie. Jesteśmy tu w stanie całkowitego ukrycia, jakbyśmy stracili przytomność i znajdujemy się w jakiejś wewnętrznej oscylacji, coś nam się wydaje.

Jeżeli w tej szczególnej drodze będziemy dokładali starań i odzyskamy przytomność, wzniesiemy się do naszego pierwotnego stanu. Jest to nazywane trzecim stanem lub światem nieskończoności. Docieramy do niego przez wznoszenie się tą samą drogą światów, którą przeszliśmy podczas naszego zejścia, kiedy traciliśmy poczucie doskonałości, całkowitej obecności Światła. W stopniowej wspinaczce po tych samych stopniach, doświadczamy realizacji, przejścia z nieświadomości do stanu świadomego.

Pierwsze wyjście ze stanu nieświadomego do świadomości nazywane jest barierą, machsom. Najważniejszą rzeczą dla nas jest przekroczenie machsom, wejście w stan całkowitej niezależności postrzegania kwestii natury globalnej.

W obecnej chwili odczuwamy naturę tylko w formie naszego świata i nie postrzegamy jej poprzez duchowe pragnienia. Doświadczamy świata pozostając w stanie całkowitego odłączenia, nie korzystając z narzędzi, które mamy do naszej pełnej dyspozycji. [Czytaj więcej →]

Spotkanie w Kamerunie

Radośnie witamy naszą grupę z Kamerunu, której członkowie zgromadzili się z różnych miast kraju na spotkanie z przyjaciółmi.

Nasza siła leży w naszej słabości

Światowy WE! Kongres, New Jersey, 3 lekcja

Pytanie: Jak kobiety mogą połączyć swoje pragnienia, aby „wywrzeć nacisk” na mężczyzn?

Moja odpowiedź: Nie powinno wywierać się na mężczyzn jawnego nacisku. Czy chcecie tego, żebyśmy pouciekali? W domu kobieta wykonuje na mężczyznę „nacisk” bez słów, w spokoju i on robi wszystko, co jest od niego wymagane. Kobiety potrafią tak działać w sposób naturalny.

Jest to charakterystyczna “słabość” mężczyzn: chcą oni być bohaterami w oczach kobiet. I to daje kobietom siłę, aby bawić się tą męską słabością i ukierunkować ją w prawidłowy sposób, tak aby mężczyzna spełnił pragnienie kobiety. Są to naturalne rzeczy, które psychologowie bardzo dobrze znają.

Jesteśmy dorosłymi ludźmi, którzy bardzo dobrze rozumieją swoją naturę. Mamy cel, który znajduje się powyżej naszej natury i musimy tylko nauczyć się wykorzystać wszystkie właściwości, jakie posiadamy, w odpowiedni sposób.

Jeśli mogę zbliżyć się do celu dzięki temu, że moja żona zachęca mnie w każdy możliwy sposób chwaląc mnie, bo wstaję każdego ranka na lekcje i jest ze mnie dumna z mojego postępu, rozwoju duchowego, to oczywiście, że mi to pomoże! Ponieważ mężczyzna jest jak mały chłopiec obok swojej matki.

Kobiety muszą połączyć swoje pragnienie duchowości w jedno wielkie silne pragnienie i wywrzeć nacisk na “jednego”, “wielkiego”, “globalnego” mężczyznę. My, mężczyźni mamy wielką nadzieję, że poczujemy to pragnienie od was!

Fragment z 3 lekcji WE! Kongresu w New Jersey, 01.04.2011

Dwa światy, dwa bieguny

Światowy Kongres w Moskwie, Lekcja 2

Pytanie: Czym różni się wpływ kabalistycznych źródeł na kobietę i na mężczyznę?

Moja odpowiedź: Źródło wpływa na każdego człowieka odpowiednio do korzenia jego duszy. Nie ma absolutnie identycznych mężczyzn czy kobiet.

Źródło wywiera na każdego człowieka różny wpływ. Każdy postrzega Stwórcę na swój własny sposób, ponieważ odkrywam Go w moim naprawionym pragnieniu. Dlatego też jest On w każdym z nas inny i nie możemy Go porównywać.

Jeśli nasze pragnienia połączą się ze sobą i pragnienie każdego z nas będzie wspólnym pragnieniem, tzn. że każdy postrzeże tylko jedno jedyne wspólne pragnienie, wówczas Stwórca, to wspólne Światło, będzie dla wszystkich Jedyny. Ale do tego czasu nasze interpretacje różnią się od siebie i każdy odbiera Światło w inny sposób, ponieważ nie możemy i nie musimy też porównywać naszych odczuć.

To samo dotyczy mężczyzn i kobiet – oni oboje odczuwają inaczej. Przecież ten świat jest postrzegany przez mężczyznę i kobietę zupełnie odmiennie. Nie rozumiemy się nawzajem, jesteśmy z różnych światów. Myślimy inaczej, postrzegamy wszystko w różny sposób. Nauczyliśmy się po prostu rekompensować te stany i żyć obok siebie. W rzeczywistości jesteśmy bardzo różni.
Podobnie jest również w świecie duchowym, aż do całkowitej naprawy i połączenia, zlania się wszystkich odczuć, dusz i pragnień w jedną całość, aż do tej chwili każdy z nas, a szczególnie męska i żeńska część przedstawia, reprezentuje sobą dwa bieguny.

Fragment z drugiej lekcji kongresu w Moskwie, 10.06.2011