Artykuły z kategorii Kabała i religia

Kabała, religie i wierzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pewnego razu, studiując „Nowy Testament“ i „Ewangelię“ zauważyłem, że istnieje tam wiele zbieżności z książkami kabalistycznymi.

Czy dobrze rozumiem, że Jezus posiadał również wiedzę o Kabale? Uczył miłości do bliźniego, obdarzania, służenia: „Bądźcie doskonali jak wasz Ojciec niebiański…”. I za to, że posiadał tę wiedzę, został ukrzyżowany jak kabalista?

Odpowiedź: Nic nie mogę powiedzieć odnośnie tej wiedzy. Zgodnie z posiadanymi przeze mnie informacjami Jezus rzeczywiście uczył się w Sanhedrynie, w tym i Kabały.

W tym czasie Sanhedryn był najwyższym duchowym organem Jerozolimy. Wówczas pojawił się tam problem z uczniami, którzy zostali usunięci z Sanhedrynu.

Zostali jak to się dzisiaj nazywa wydaleni, w taki sposób jak dzisiaj wydala się studentów z uniwersytetu. Ale ci uczniowie nadal głosili miłość i wzajemne połączenie ludzi.

W zasadzie taka postawa pochodzi jeszcze od Abrahama. Wszystkie religie abrahamiczne – żydowska, chrześcijańska i muzułmańska – zbudowane są na jego naukach. Dlatego widzimy podobne nurty również na Wschodzie.

Niedawno byłem w Bombaju i tam spotkałem się z jednym z największych indyjskich guru. W naszych rozmowach znaleźliśmy wzajemne zrozumienie w bardzo wyraźnych konkretnych kwestiach. I nie było to pierwsze spotkanie z nim i z sufitami. Sufizm to muzułmańska Kabała. Podobne kierunki istnieją w wielu wierzeniach. Nie ma w tym nic szczególnego.

Wiemy, że jeszcze 3000 lat temu za czasów proroków – najwyższych mędrców tamtych czasów – kabaliści, którzy byli na bardzo wysokim poziomie, przyjmowali przedstawicieli wszystkich narodów świata na swoich uczniów. Kto chciał się uczyć – temu nie broniono.

Nie ma tu nic zabronionego. Kabała to nauka o miłości do bliźniego. Dlaczego miałaby być ukryta, ograniczona? Kabała nigdy nie ukrywała się. Ukrywali ją i ograniczali tylko ci, którzy nie chcieli jej ujawnienia. A sama Kabała zawsze była za tym, by ją wszędzie rozpowszechniać.

Średniowieczni filozofowie, w szczególności wielki niemiecki filozof Reichlin, napisali że filozofia, którą otrzymali starożytni Grecy, została zaczerpnięta przez nich z Kabały, kiedy uczyli się u proroków.

Można o tym przeczytać nie tylko w naszych oryginalnych źródłach, ale także w starożytnych germańskich i innych.

W zasadzie, mówimy nawet nie tyle o religiach i wierzeniach, ale o ich wspólnej istocie – o tym, aby połączyć wszystkie narody w jedną całość. A to jest powyżej wszystkich religii, wierzeń i podziałów. O tym jest nauka Kabały.

Jeśli myślisz że jesteś ważniejszy, ponad innymi albo masz absolutną rację, to znaczy, że już nie jesteś w Kabale a nawet nie we właściwej religii, a w ich niewłaściwej interpretacji. Dlatego, że w istocie, one wszystkie mówią wyłącznie o dobrym połączeniu między ludźmi.

Oczywiste jest, że wiele zmieniło się w ciągu ostatnich tysiecy lat, i wszystko co zostało przyjęte i ujawnione w starożytnym Babilonie, uległo wielkim zmianom. Dziś widzimy jak religie, wiary i ludzie walczą między sobą, ponieważ na ludzkie społeczeństwo nawarstwił się ogromny egoizm.

Dlatego spokojnie studiujcie Kabałę, a potem zobaczycie w jakim stopniu możecie zastosować ją do zrozumienia wszystkiego, co jest w innych wiarach, religiach. Niczego nikomu nie zabraniam. Wręcz przeciwnie, sami zrozumiecie jak bardzo jest to wszystko uniwersalne.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.10.2019


Czy istnieje kabalistyczna astrologia?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieje kabalistyczna astrologia?

Odpowiedź: Nie! Żadna kabalistyczna astrologia nie istnieje. Istnieje tylko Kabała.

W Kabale nie ma żadnego wróżenia z gwiazd. Nie próbuj z Kabałą wiązać żadnych czerwonych nici, wody święconej, kart tarota, mistycyzmu, medytacji. Chociaż można znaleźć wiele pseudo – literatury na ten temat.

Duchowość jest tym, co rozwija się wewnątrz człowieka bez żadnych powiązań z atrybutami naszego świata. To znaczy, ani z gwiazdami, ani z tym, co jest wokół mnie – a tylko z tym, co jest we mnie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.03.2019


Fragmenty z porannej lekcji 01.11.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji według artykułu „Szamati” nr 164 „Różnica między materialnym a duchowym”

W materialnym świecie nie robi się niczego, dopóki nie ma się siły, aby to zrobić. W duchowym konieczne jest, aby rozpocząć pracę jeszcze do czasu uzyskania sił” (Szamati 164).

Stąd wypływają nasze problemy na duchowej drodze. Nie bardzo rozumiemy, dlaczego nie można po prostu iść do przodu w zwykły sposób. Posiadamy siłę, wiedzę oraz rozum. Więc dlaczego nie możemy poruszać się do przodu, opierajac się właśnie na tym bagażu?

Chodzi o to, że duchowość wymaga od nas działań zanim ją zrozumiemy i zdobędziemy siły dla jej realizacji. Nie możemy się połączyć – ale musimy bardzo się starać. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć czegoś a pomimo to musimy działać tak, jakbyśmy rozumieli. Tylko w ten sposób możemy rozwijać się.

Jest to naprawdę duża przeszkoda – pracować bez siły, bez rozumu, bez duchowego zrozumienia i odczucia. Jednak musimy to robić. W zasadzie z naszej natury wynika że nie jesteśmy gotowi przyjąć i wypełniać tego co wykracza poza ramy naszego zrozumienia, naszych możliwości. Nie ma potrzeby wszystkiego wykonywać – należy tylko starać się.

Zobaczymy wtedy, że nie jesteśmy zdolni do tego aby zjednoczyć pragnienia – musimy zwrócić się o pomoc, poprosić o siłę, zrozumienie, odczucie.

A jeszcze dokładniej poprosić o realizację pracy: „Nie potrzebuję niczego tylko tyle, aby wypełnić to co jest mi powierzone”. Nie ma znaczenia jak, ale tylko o to proszę: „Zabezpiecz mnie proszę, daj mi to czego potrzebuję dla realizacji pracy“.

Tutaj właśnie leży problem. Ponieważ musimy pracować przeciwko swojemu zrozumieniu i uczuciom. Powinniśmy wznieść się ponad nimi. Odczuwamy nienawiść do swoich przyjaciół – a jednak musimy się z nimi połączyć. Rozum podpowiada, że trzeba postapić przeciwnie do słów nauczyciela. Jednak staramy się robić to co on zaleca. Tak jak dziecko które instynktownie słucha dorosłych.

Ta droga jest sprzeczna z naszym rozumem, prowadzi przez „wiarę ponad wiedzę”. W przeciwieństwie do materialnego – w duchowości nie mamy żadnej możliwości wzięcia pod uwagę naszej opinii, naszego odczucia.

Wręcz przeciwnie, powinniśmy być zadowoleni z tego, że możemy postepować powyżej rozumu i swoich odczuć. Dlatego że jeśli pracujemy w rozumie i uczuciu oraz w zgodzie z nimi, jest to materialne podejście z którego nigdy żaden pęnd nie wyrośnie.

Spróbujmy zrozumieć tę podstawową zasadę. W duchowym nie mamy siły dla realizacji i jednocześnie musimy dołożyć wszelkich starań. Wtedy zobaczymy, dowiemy się dokładnie, ile i jakiej siły brakuje, dlaczego i po co? To zrodzi w nas prośbę (MAN) którą będziemy mogli podnieść na wyższy poziom, ustanawiając tym samym połączenie ze Stwórcą.

W istocie jest to właśnie cel duchowej rzeczywistości: nasze działanie poprzedza pozyskiwanie sił. Zaczynamy działać bez siły, bez znajomej podstawy, bez pociągu, bez porywu. Tak rodzi się wzniesienie ponad sobą.

* * *

W naszym świecie człowiek posiada najsilniejszy środek dla duchowej samorealizacji. Stwórca doprowadza go „do dobrego losu” – do grupy ludzi o podobnych poglądach, takich którzy jednoczą się na razie na „ziemskim” poziomie.

A poza tym grupa ma nauczyciela. Przewodnika po ścieżce duchowej. Nauczyciel zadaje nie bardzo przyjemne ćwiczenia, wywołują one w człowieku naturalne oburzenie. Ponieważ te zadania są skierowane przeciwko rozumowi i odczuciu, przeciwko logice. Nie należy poddawać ich racjonalnej lub zmysłowej analizie – ważne jest to aby wyrazić swoje niezadowolenie, niezrozumienie. Człowiek wtedy widzi że nie jest nastrojony z nauczycielem, nie nadaje na tej samej fali.

Tak działa duchowy instruktor. Po pierwsze kieruje przyjaciól na zjednoczenie w grupie. Po drugie kieruje tę jedność na Stwórcę. Po trzecie stwarza warunki do pracy „ponad wiedzą” ponad rozumem i odczuciami. Po zapoznaniu się z tym, prawdziwy uczeń powinien być zadowolony z tego, że posiada prawdziwego nauczyciela, prowadzącego grupę tą drogą którą opisali w swoich pismach wielcy kabaliści.

Ostatecznie nauczyciel podobnie jak kelner w restauracji, podaje nam danie za daniem – a my musimy je zjeść. Czasem wydają się nam one niesmaczne, niedogotowane, podane w niewłaściwym czasie, niestrawne – ale dzieje się tak z powodu „skrzywionego lustra” naszej percepcji.

Pewnego dnia wy też staniecie się nauczycielami. Wtedy zobaczycie sami, że w książkach jest wszystko opisane – należy tylko brać z nich potrzebne rzeczy, dostosowując je dla grupy.

* * *

Należy szukać bliskości nie tyle z nauczycielem, co z grupą. Łącząc się coraz bardziej z grupą pojawiają się pytania. Jak mamy pracować z przyjaciółmi? Wtedy zaczynamy naprawdę słyszeć słowa nauczyciela.

Można porównać tę sytuację z uszkodzonym samochodem: przede wszystkim należy znaleźć w nim usterkę – a następnie zwrócić się do specjalisty w celu konsultacji.

Jeśli człowiek nie jest związany z grupą w której powinien realizować swoją pracę, to nie usłyszy niczego z ust nauczycieli.

* * *

W Kabale jest takie pojęcie „wiara poniżej wiedzy”. Generalnie chodzi o religię – o takie podejście które nie wymaga ode mnie krytycznej analizy. Po prostu żyję tak jak mi powiedziano, zgodnie z tym co zaobserwowałem w dzieciństwie. Od najmłodszych lat uczono mnie pewnej rutyny którą realizuję z przyzwyczajenia, bez jakiejkolwiek logiki, działam „automatycznie”.

To nie jest wiedza, a właśnie wiara w to, że w taki sposób robię coś dobrego i prawidłowego, chociaż nie ma w tym nic racjonalnego. Wierzę „poniżej wiedzy” – niczego nie sprawdzam, nie odkrywam.

Ale istnieje też „wiara ponad wiedzą”.

Różnica polega na intencji. Dwie osoby mogą przeprowadzić to samo działanie na dwa sposoby:

– jeden człowiek poprzez „wiarę poniżej wiedzy‘‘ dlatego że kiedyś tak mu powiedziano. A z czasem nawyk ten stał się jego drugą naturą;

– drugi człowiek poprzez „wiarę ponad wiedzą‘‘ nie wie dlaczego i po co? Nie liczy na przyszły świat, nie ma nadziei na nagrodę. Ale tylko dlatego że otrzymał energię od grupy i ma nadzieję sprawić zadowolenie Stwórcy.

W drugim przypadku człowiek nie potrzebuje niczego dla siebie. Pozostaje bez zrozumienia, bez poznania, bez przyszłego i bez obecnego świata. Ale nie wie jak to zrealizować? Po rzetelnym sprawdzeniu dochodzi do wniosku, że nie ma siły na coś podobnego. I właśnie wtedy prosi o pomoc: „Daj mi możliwość, daj mi siłę by wykonać takie działanie, które nie da mi żadnej korzyści“.

W odpowiedzi Stwórca daje siłę, rozum, uczucie i zdolność do realizacji. Jest niezmiernie szczęśliwy z tego powodu, że zwierzęca natura nie bierze udziału w rezultatach tego działania. Jest czysty.

* * *

Duchowe zawsze buduje się ponad materialnym sprzeciwem. Jeśli jestem zadowolony, to znaczy że taszczę niewłaściwą walizkę. W moim materialnym postrzeganiu musi być ciężka taka nie do podniesienia – ale ja używam siły grupy, zwracam się do Stwórcy i otrzymuję od Niego siłę. A wtedy poczuję że walizka staje się lekka. Przecież otrzymałem z góry siłę Biny i mogę działać ze względu na obdarzanie.

A do tego czasu to nie jest duchowa praca – tylko przygotowanie do niej.

* * *

Moim zadaniem jest przylgnąć do Wyższego i działać zgodnie z jego pragnieniem. Gdzie przy tym jestem ja sam? Nie odczuwam swojego ciała, swoich organów, swojego umysłu i uczuć – całkowicie i w pełni podążam za rozumem i uczuciem Wyższego. W ten sposób nabywany jest następny poziom duchowy.

***

Poznajemy Stwórcę w miarę tego jak On obłócza się w nas. Innymi słowy daję Mu miejsce, aby napełnił mnie i w tej mierze poznaję Go.

„Stwórca” (Bore) oznacza „przyjdź i zobacz” (bo-re). Gdzie mogę Go zobaczyć? – W swoim nowym zmyśle i nowym rozumie, które formuję zgodnie z przeciwstawnymi mi właściwościami obdarzania. Tak ponad moim egoizmem budowana jest „wiara ponad wiedzą‘‘ – właściwości Stwórcy.

Człowiek który kroczy „wiarą ponad wiedzę‘‘ podnosi się nad sobą, staje się coraz mądrzejszy – jego naczynia percepcji rozszerzają się za każdym razem. A ten który idzie „poniżej wiedzy‘‘ bez krytycznej analizy, pozostaje w końcu jedynie ze swoimi wspomnieniami…

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Wzajemne poręczenie”

Tylko zasada wzajemnego poręczenia pozwoli nam osiągnąć cel – odkryć Stwórcę stworzeniu w tym świecie. Musimy zapewnić każdemu przyjacielowi poczucie poręczenia, w którym gasną wszelkie lęki, obawy, wątpliwości i przeszkody. To uczucie odkrywa człowiekowi grupę jako pełne, doskonałe kli, w którym jest integralną częścią.

Nie można oceniać siebie samego – moje kalkulacje zawsze opierają się na dziesiątce. W naszej jedności, we wzajemnym poręczeniu. Wkraczamy wtedy w nową rzeczywistość. Takim powinien stać się obraz istnienia każdego z nas.

* * *

Przyjaciele, grupa, nauczyciel, Stwórca – jak posortować ich według stopni ważności?

To zależy od mojego obecnego stanu. Doświadczam stanów zachwiania, wzlotów i upadków. Jeśli przy tym brakuje mi siły od grupy to chcę lepiej podłączyć się do niej – dlatego zwracam się do Stwórcy o pomoc we wzajemnym poręczeniu.

Jeśli od samego początku naceluję się na Stwórcę, to wtedy zwracam się do przyjaciół. Otrzymuję od nich siłę, impuls, świadomość Jego ważności – a następnie zwracam się do Niego.

Jeśli chodzi o nauczyciela – to jest on pośrednikiem między grupą i Stwórcą.

Bez grupy nie ma nauczyciela, pozostaje tylko „uniwersytecki wykładowca”.

Naukę Kabały można studiować tylko w grupie i dlatego właśnie w niej, w stosunku do niej przejawia się prawdziwy nauczyciel – mentor. A grupa przejawia się – w stosunku do niego.

Nauczyciel nie może brać pod uwagę nikogo indywidualnie – ponieważ nie ma czegoś takiego w duchowym. Ucznia można trochę „podciągnąć” ale tylko dlatego, żeby włączył się w grupę. Ponieważ tylko w miarę tego włączenia nauczyciel jest w stanie rozwijać ucznia.

* * *

„Tora” – jest to uniwersalna metoda, nauka o jedności. Wszystkie inne nauki w swojej istocie są tylko jej częściami. Ponieważ wszystkie one pochodzą z jedności i separacji. Nie ma nic więcej w całej naturze – tylko jedność i oddzielenie, zaczynając od elementarnych cząstek i tak dalej.

W podstawie Tory leży zasada wzajemnego poręczenia. Wyjaśnia w jaki sposób cząstki lub części powinny połączyć się między sobą tak aby stać się zgodne w równowadze z ogólną Siłą natury pod nazwą „Stwórca”. Można zdefiniować Go jako Siłę pełnego, idealnego, uniwersalnego połączenia wszystkich części wszechświata we wzajemnej harmonii i wzajemnej równowadze.

Dlatego rozpoczynając swoją drogę ze strony materii, musimy wypełnić warunek wzajemnego poręczenia tak aby odkryć Stwórcę. Tam gdzie przynajmniej częściowo przejawiamy wzajemne poręczenie, On może odkryć się – w tej samej mierze, w ten sam sposób.

„Stwórca” – to Siła odkrywająca się we wzajemnym poręczeniu między rozbitymi częściami stworzenia. O tym mówi cała nauka Kabały i wszystkie nauki świata, badające nieożywioną, roślinną, zwierzęcą i ludzką naturę. Wszędzie mamy do czynienia z miarą wzajemnego poręczenia lub jego braku. Tylko w tym diapazonie żyjemy i go odczuwamy. Rozbite części nie mają nic więcej do zrobienia – tylko realizować wzajemne poręczenie między sobą.

W nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej naturze warunek wzajemnego poręczenia jest względnie przestrzegany podtrzymując nasze istnienie. Bez niego nie byłoby mojego ciała i otaczającego nas środowiska.

Wszystko to funkcjonuje dzięki sile wzajemnego poręczenia, działającego w określonym czasie, na określonym poziomie. Kiedy wzajemne poręczenie rozpada się, rozsypuje się – czujemy się źle. Kiedy realizuje się – jest nam dobrze. Wewnątrz i na zewnątrz wszystko zależy od wzajemnego poręczenia we wzajemnym połączeniu między częściami stworzenia.

Jednak nauka Kabały nie mówi tylko o nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej naturze. Całe ich istnienie zależy całkowicie od ludzkiego stopnia, od tego jak bardzo jest on zgodny ze Stwórcą. W tym samym stopniu, Wyższa siła poprzez ludzkie wzajemne poręczenie wpływa na całą naturę.

A zatem rozwijając się nieprawidłowo, człowiek niewłaściwie wpływa na pozostale poziomy. One wznoszą się i opuszczają wraz z nim, zgodnie z tym jak my wypełniamy lub naruszamy warunek wzajemnego poręczenia w rodzaju ludzkim.

Z porannej lekcji 01.11.2018


Źródło wierzeń i nauk

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Jednak po tym, jak rozproszyli się po świecie robotnicy Stwórcy, ich ateistyczni potomkowie stali się idealistami. (Baal HaSulam, „Ostatnie pokolenie”)

Nauka Kabały mówi o tym, że ludzie łącząc się muszą osiągnąć taką jedność, w której rozkryje się jedyna siła natury według zasady podobieństwa właściwości. W naturze ta siła schodzi do naszego świata z góry w dół, a my musimy stać się do niej podobni podnosząc się z dołu do góry.

Jeśli zrobimy z siebie jeden system pragnień, dążeń, wzajemnej pomocy, to zaczniemy odczuwać wyższą siłę.

A jeśli po prostu wykorzystujemy samą ideę prawidłowego zjednoczenia ludzi, nie związując jej z wyższą siłą – braterska wzajemna pomoc, „człowiek człowiekowi przyjacielem, towarzyszem i bratem” itp. – to natychmiast staczamy się ku komunizmowi, socjalizmowi i innym „izmom”.

W zasadzie wszystkie filozofie powstały z Kabały. O tym piszą i filozofowie średniowiecza, i Mirandola, a także niemieccy filozofowie itp.

Ponadto z Kabały wyszły wszystkie tak zwane „religie” i wszelkiego rodzaju ruchy. Z idei konsolidacji ludzi, zbudowania prawidłowej społeczności powstała społeczna psychologia, metoda zjednoczenia itd.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 03.07.2017


Dążyć do prawdy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Znam ludzi, którzy za pomocą praktyk duchowych i rezygnacji z pragnień żyją dla dobra boskości i świetnie przechodzą do świata duchowego. Ale żaden z nich nie zajmuje się Kabałą. Dlaczego twierdzi Pan, że tylko za pomocą Kabały możliwe jest poznanie Stwórcy?

Odpowiedź: Ja nic nie twierdzę i z nikim się nie spieram. Posiadam swoją wiedzę. Jeśli ktoś chce ją opanować, może uczyć się z tego materiału, który umieściliśmy w Internecie. A spierać się, jaką metodą lepiej jest się zajmować i jak ją opanować – nie chcę.

Dlaczego miałbym przekonywać kogoś, czy ma rację, czy nie? W takim stopniu, w jakim człowiek dąży do prawdy, on znajduje swoją metodę, porusza się dalej i idzie naprzód.

Najważniejsze to nie zatrzymywać się. Dlatego, czym byś się nie zajmował, radzę ci tylko jedno: kontynuuj zagłębianie się, rozszerzanie się i nie bój się niczego.

Tora/Kabała nie popiera rezygnacji z egoizmu, dlatego że on jest naszą materią. Im bardziej go używamy, tym bardziej mamy możliwość podnieść się.

W odróżnieniu od religii i większości duchowych praktyk Kabała używa egoizm, przy czym radośnie, jak prezent od Stwórcy. Wszakże właśnie egoizmem człowiek i całe stworzenie różni się od Stwórcy. A jeśli zechcemy zniszczyć ego albo anulować pragnienie samo w sobie to, co z nas pozostanie?

Z lekcji w języku rosyjskim, 18.03.2018


Wierzę – nie wierzę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy kabalistą może być muzułmanin, chrześcijanin, buddysta, czy inny wierzący?

Odpowiedź: To nie jest kwestia wiary. Rzecz w tym, że człowiek, który coś powiedział lub przeczytał, albo w jakiś sposób otrzymał informację, przyjmuje to za pewnik, wiarę, to znaczy używa jej, jako prawdy, jak fakt. W takim przypadku on się nazywa wierzącym.

Kabała nie jest wiarą a nauką, która bada to, co dla zwykłego człowieka jest nieosiągalne. Ale każdy człowiek może to osiągnąć i odkryć dla siebie nowe przestrzenie, nowe formy – to, o czym dzisiaj mówi fizyka.

Ona potwierdza, że istnieje nieodczuwalna przez nas materia, nieodczuwalna przez nas energia, nieodczuwalne przestrzenie, obszary, przemieszczanie się ponad wiedzą, ponad światłem, ponad czasem, poza czasem i przestrzenią.

To znaczy, nauka jakby zaczyna o tym mówić, chociaż człowiek sam nie wchodzi w to zmysłowo, on wyobraża sobie wszystko, tylko czysto spekulacyjnie. Podczas, gdy nauka Kabały pomaga nam rozwinąć w sobie takie organy zmysłów, które są w stanie poczuć przestrzenie poza czasem, materią, wymiarami, istnieć w nich. To właśnie te przestrzenie nazywają się duchowymi.

Pytanie: Czy muszę Panu wierzyć?

Odpowiedź: Możesz mi w to nie wierzyć, że to istnieje, tak jak możesz nie wierzyć fizykom, którzy mówią, że światło gdzieś znika, że istnieją białe i czerwone karły, inne wszechświaty, oprócz naszego, i tak dalej.

Możesz nie wierzyć ani im, ani mnie. Wszystko zależy tylko od tego, czy sam chcesz to poznać, czy uważasz, że jest to dla ciebie ważne. Jeśli jest to ważne, to jesteś zaproszony w podróż w „pozaziemski“ świat. A jeśli nie, to pozostań w tym świecie. Powodzenia!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 20.03.2018


Moje myśli na Twitterze, 21.06.18, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Różnica między Kabałą i religią polega na tym, że Kabała uczy zjednoczenia ludzi, aby w swojej jedności, w miłości do bliźniego mogli odkryć właściwość zwaną Stwórca. „Od miłości do bliźniego – do miłości do Stwórcy“, co jest celem rozwoju i naprawy człowieka.

Zachowanie Trumpa nie jest kwestią charakteru, ale ekonomii. Globalna gospodarka utknęła w ślepy zaułeku. W każdym razie nastąpi podział rynków. Kto zamknie swój rynek przed importem, jak Trump, wygrywa w zapewnieniu roboczych miejsc pracy dla swoich ludzi. To lepsze, niż wojna.

@Michael Laitman


Czy jest szczęśliwy ten, kto niczego nie potrzebuje?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Niektóre metody mówią: „Szczęśliwy jest ten, kto niczego nie potrzebuje”. Czy tak jest?

Odpowiedź: Ogólnie rzecz biorąc, tak. Na poziomie ziemskim, jeśli niczego nie potrzebuję, jeśli wszystkie moje pragnienia są powyżej poziomu materialnego, są skierowane na obdarzanie i miłość, poza mną, to oczywiście jest to szczęście.

Pytanie: Istnieją takie metody, które niwelują pragnienie. Czy jeśliby tak postępować, to człowiek będzie szczęśliwy?

Odpowiedź: Człowiek, który niweluje swoje pragnienia, obniża się do poziomu nieżywego stworzenia.

Jeśli on nie przeciwstawia się, nie krytykuje, nie obwinia nikogo i niczego, on jest szczęśliwy, ale to szczęście jest bez emocji, jak u kamienia. W ten sposób maksymalnie chroni siebie, aby nie cierpieć. Ale rzecz w tym, że będąc razem z resztą ludzkości, on nie może uchronić się od problemów. One mimo wszystko przedrą się. Oprócz tego, w nim nieuchronnie pojawią się pragnienia, aby stać się kimś więcej.

Pytanie: Wielki kabalista Baal HaSulam pisze, że jeśli człowiek dokonałby kalkulacji: wziąłby swoje życie i popatrzył, ile cierpi i ile rozkoszuje się, to natychmiast skończyłby ze sobą. Oznacza to, że ilość cierpienia jest znacznie większa niż ilość przyjemności. Dlaczego ta kalkulacja jest ukryta przed człowiekiem? Przecież jesteśmy egoistami, ciągle robimy kalkulacje.

Odpowiedź: Jest to potrzebne po to, by odbywał się w nas proces kumulacji, i aby w jego wyniku udało nam się zgromadzić wiele stanów zła, goryczy, problemów, depresji i na tyle rozczarować się w życiu, żeby zechcieć wznieść się nad nim. Nie uśmiercić się, a naprawdę wznieść się – znaleźć odpowiedź na pytanie: dlaczego cierpimy, w imię czego?!

Z lekcji w języku rosyjskim, 17.12.2017


Korzeń duchowy ziemskiej wiary

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Każde zjawisko ma swój duchowy korzeń. Jaki jest duchowy korzeń zwykłej ziemskiej wiary, która jest niżej wiedzy, bez potwierdzenia w wiedzy?

Odpowiedź: Duchowym korzeniem zwykłej ziemskiej wiary – jest strach przed śmiercią, przed zniknięciem.

Pytanie: Jeśli nie byłoby śmierci, to nie byłoby różnych wierzeń?

Odpowiedź: Oczywiście. Skąd one pochodzą? Jeśli buduje się wiarę tylko na tym, co jest złe lub dobre w tym życiu, to wierzenia istniałyby w innej formie. Największą stratą jest utrata życia. Małe straty w trakcie życia zrodziłyby kilka innych wierzeń i religii.

Pytanie: Okazuje się, że jeśli człowiek tak boi się śmierci, to zgadza się żyć wiecznie?

Odpowiedź: Jeśli dałbyś człowiekowi możliwość żyć wiecznie i obserwowałbyś go, zobaczyłbyś, co poczułby on za kilkaset lat. To jest okropny stan, gorszy od śmierci – każdy dzień byłby taki sam jak pozostałe.

Z lekcji w języku rosyjskim, 17.12.2017


Przyszła pora odkryć prawdę

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Baal HaSulama „Służąca, która dziedziczy po swojej Pani”: Mędrcy każdego pokolenia wykorzystywali każdą okazję, aby zniechęcić ludzi, nawet od chęci po prostu dotknięcia ukrytej nauki – z obawy, by ta mądrość nie dostała się w ręce tych, którzy zajmują się bałwochwalstwem.

Zrozumiałe jest, jakim entuzjazmem jest przepełniony człowiek, kiedy znajdzie sens i swego rodzaju mądrość w teologii, której cała podstawa jest niczym innym, jak zbiorem wiedzy skradzionej z naszej tajnej mądrości i przyprawionej literackimi ozdobnikami.

Istnieje wiele pytań: jak ujawnić naukę Kabały, ile i na jakim poziomie, komu ją ujawnić a komu nie? Czy są jakieś ograniczenia dotyczące jej ujawnienia? Rzeczywiście, istnieje pewne niebezpieczeństwo, że „Służąca może odziedziczyć po swojej Pani”.

W miarę odkrycia kabalistycznej wiedzy, świat istniejący w swoim egoistycznym pragnieniu, przekształca je w wygodne, przyjemne i zrozumiałe dla jego egoizmu pojęcia. Tak i z nauki Kabały powstały religie, wierzenia, wszelkiego rodzaju mistyczne nauki, filozofia. Można powiedzieć, że wszystko wyszło z nauki Kabały. Przecież jest to nauka o ogólnej naturze, dlatego ludzie mogli grać w nią, jak im się podobało.

Wraz z większym odkryciem Kabały, ludzie mieliby więcej możliwości do tworzenia z niej mistycyzmu, religii i wierzeń twierdząc, że są prawdziwe. I nikt nie odkryje prawdy, ponieważ, aby sprawdzić kabalistę należy znajdować się na jego duchowym poziomie.

Dobrze, że kiedyś istniał Sanhedryn i mędrcy, którzy sprawdzili i powiedzieli, że jest przed nimi nie oszust Szmadaj, a wielki kabalista Salomon i należy przysłuchiwać się jego słowom.

Jednak w naszych czasach nie ma takich kabalistów, którzy rozumieliby tę naukę i mogliby powiedzieć, czy człowiek jest w objawieniu Stwórcy. I dlatego „każdy sądzi według własnego zepsucia” i egoizm wywraca wszystko na lewą stronę, wymyślając wiele argumentów przeciwko Kabale. To właśnie nazywa się władzą faraona, który panuje nad rozumem i sercem.

A poza tym narody świata rządzą Izraelem – tymi, którzy powinni dążyć „bezpośrednio do Stwórcy”.

Teologowie zapożyczyli od nauki Kabały jej terminy do określenia duchowych właściwości: „duchy”, „nieczysta siła”, „dobra siła” itp. i zrobili z tego nową naukę wewnątrz egoistycznej sieci – nie ponad egoizmem, a wewnątrz niego.

Z tego wyszła teologia – korzeń wszystkich religii. Oni nie mogli słyszeć, jak nauka Kabały mówi o wzniesieniu ponad ludzką naturę, a opuścili wszystko, co się dzieje wewnątrz natury, w przejrzystej formie dla egoizmu, czyniąc to zrozumiałe dla wszystkich. I dlatego takie nauki mogły rozprzestrzeniać się wśród mas.

Ale w naszych czasach świat osiągnął stan krytyczny, kiedy wszystko w nim, od początku i do końca, zbudowane jest na egoistycznym kłamstwie. Teraz ludzie muszą odkryć potrzebę prawdziwej zmiany.

Dlatego w naszych czasach nie ma już zakazu ukrywania Kabały. Stan wygnania jest całkowicie dojrzały i nie ma gdzie już dodawać więcej teorii, metod, mistyk, wierzeń. Wszystkie możliwe fikcje zostały już wymyślone, pozostaje tylko ujawnić prawdę.

A po ujawnieniu prawdy nic już nie będzie można zrobić, przecież egoistyczna siła (klipa) w pełni się objawia tworząc wszystkie możliwe formy przeciwko nauce Kabały. Dlatego nadszedł czas, aby naprawić ten stan, stopniowo odkrywając ludzkości właściwą drogę zbawienia od katastrofy. Właśnie, dlatego w naszych czasach nie tylko nie ma zakazu, ale istnieje także obowiązek rozpowszechniania Kabały.

Metoda Kabały daje możliwość pozbycia się wszystkich problemów. Rzecz tylko w tym, że człowiek nie zgadza się z lekarstwem, które polega na połączeniu, z tym, że miłość do bliźniego jak siebie samego – to główne prawo Tory, zasada wszystkich napraw. Uzdrowienie jest możliwe tylko poprzez połączenie między ludźmi – więc uporządkujmy nasz świat i wspólny świat dla wszystkich.

Z lekcji do artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej Pani”, 08.01.2018