Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Antysemityzm: pauza z powodu koronawirusa zakończona

Zanim COVID-19 szturmem opanował świat, gazety bardzo często skupiały się na temacie globalnego szerzenia się antysemityzmu. Koronawirus wprowadza ludzi w tryb przetrwania, a kiedy jesteś zajęty ratowaniem swojego życia i swoich bliskich, nie starcza sił na nienawiść.

Ale teraz wydaje się, że przerwa w antysemityzmie prawie się skończyła i wraca nienawiść do Żydów. Od samego początku oczywiste było, że Żydzi nie powinni pokładać nadziei w wirusach, że oszczędzą im gniewu narodów, ale widok powrotu antysemityzmu jeszcze przed szczytem pandemii jest z pewnością powodem do niepokoju.

Zgodnie z oceną ekspertów i ekologów badających sytuację w dzień i w noc na całym świecie, wybuch jest produktem naszego egoizmu. Nasza chciwość, poszukiwanie profitów i wykorzystywanie przyrody oraz siebie nawzajem wyczerpały zasoby Ziemi, wypędziły zwierzęta z ich naturalnych środowisk w stronę niezdrowej bliskości z ludźmi, a także zepchnęły dziesiątki milionów ludzi poniżej progu dochodów, który pozwala utrzymać właściwe zdrowie. Jest to wylęgarnia wszelkiego rodzaju zarazków, biologiczna bomba czekająca na wybuch.

Mówiąc prościej, nasze ego wyczerpało planetę, wytrąciło ją z równowagi, a teraz planeta odzyskuje ster i przywraca równowagę naszym kosztem. To nie jest zemsta, ale akt przywracania równowagi.

Wina po stronie CEO

Jeśli koronawirus czegoś nas nauczył, to tego, że nie możemy tańczyć tylko do melodii naszych ego; musimy to zrównoważyć. Jak to zrobimy?

Odpowiedź na to pytanie rozwinąłem dokładnie w moich książkach Like a Bundle of Reeds: Why Unity and Mutual Guarantee Are Today’s Call of the Hour and in my latest publication, The Jewish Choice: Unity or Anti-Semitism: Historical facts on anti-Semitism as a reflection of Jewish social discord. Krótko mówiąc, antysemici obwiniają nas o wszystko, co jest nie tak ze światem, ponieważ czują, że mamy kontrolę, więc wszystko, co jest z nim nie tak, spowodowane jest przez nas. W ten sam sposób, jak obwiniasz prezesa firmy, gdy nie działa ona dobrze, antysemici obwiniają Żydów, gdy świat dobrze sobie nie radzi. Dzisiaj według ADL i wielu innych organizacji pozarządowych monitorujących nienawiść do Żydów, ogromna i wciąż rosnąca liczba ludzi na świecie jest antysemicka. Połącz to z faktem, że świat rzucił pandemię na ludzkość, i już powstaje burza będąca poważnym zagrożeniem dla Żydów na całym świecie.

Pojedyncze głosy wrzeszczące z pogranicza Lewicy i Prawicy, że Żydzi są winni za wszystko, to krople, które przychodzą przed deszczem. Ale na bardzo bliskim horyzoncie chmury są ciemne, ciężkie i naprawdę groźne.

Znalezienie schronienia w sobie

Żydzi mają jeszcze czas. Przerwa jeszcze się nie skończyła. Ich schronienie jest jak zawsze w jedności. To znaczy jedność, zawsze była i zawsze będzie ich baldachimem, ich schronieniem przed burzą. Każdy żydowski przywódca od czasów Abrahama, Izaaka i Jakuba wzywał Żydów do zjednoczenia się w celu uniknięcia nieszczęścia.

Jednak szczególnie dzisiaj, nasza jedność nie może być tylko dla nas samych. Nie tylko my potrzebujemy jedności; cały świat tego potrzebuje. My, Izrael jesteśmy obwiniani za zniszczenie świata przez egoizm; dlatego jesteśmy tymi, którzy muszą wskazać drogę wyjścia, jednocząc się ponad naszym własnym ego. Jeśli zjednoczymy się i staniemy się wzorem do naśladowania w jedności, będziemy nowoczesną wersją „światła dla narodów”, wzorem, którego potrzebuje dziś świat.

Z powodu zniewolenia świata przez egoizm, kto lepiej od nas może pokazać drogę do wolności w czasie Paschy? Jeśli jednoczymy się, aby wzajemnie pomóc sobie wznieść się ponad nasze ego, jest to jedyny przykład, który świat musi zobaczyć. Oto, dlaczego jedność jest dla nas tak cenna i dlatego jest naszą jedyną nadzieją.

Źródło: https://bit.ly/3f3wyEI


Narodzie Izraela, zjednoczcie się, zanim będzie za późno

Każdy okres przed wyborami jest okropny, tak też jest w przypadku Izraela – w marcu Izraelczycy udadzą się do urn, aby wybrać premiera. Rozłam osiągnął najwyższy dotąd poziom, celebrowana jest wzajemna pogarda, wszyscy zmierzają w przeciwnych kierunkach, mając tylko jeden wspólny cel – oczernić przeciwnika. Różnica między nami a innymi narodami polega na tym, że samo istnienie Izraela zależy od jego jedności, w ten sposób może obronić się przed wszystkimi złymi siłami, które chcą go unicestwić, w tym siły pochodzące z Ameryki.

Jedynym okresem, do którego można porównać to co się teraz dzieje, aby częściowo odczuć mroczność sytuacji, jest czas przed zniszczeniem Drugiej Świątyni – dni niepohamowanej nienawiści, dni wstrętu i odrzucenia, dni, które przyciągają negatywne siły do budowania podziałów między naszymi ludźmi.

Tak długo, jak nie uda nam się wspólnie, z całej siły skręcić kierownicy na właściwy tor, pogłębiające się podziały sprowadzą nas po śliskim zboczu do prawdziwej katastrofy, nie mniejszej niż zniszczenie naszego społeczeństwa. Za obecną administracją USA stoją ekstremistyczne siły, których ambicją jest zniszczenie Izraela, chcą zmieść nas z powierzchni ziemi i narzucić ideały przeciwne tradycji judeo-chrześcijańskiej. Będzie się roić od sługusów tych sił, będą z radością podpisywać się w imieniu władzy, aby unieważnić podstawy prawne Państwa Izrael – będą składać podpisy nie jedną, ale obiema rękami!

Dlatego, jeśli nie opamiętamy się i nie zdamy sobie sprawy, jak pogrążeni jesteśmy w społecznym szlamie i ego, które zachęca nas do chorego zła – sytuacja ulegnie pogorszeniu i zostaną ujawnione niszczące siły. W najlepszym przypadku kilku Izraelczyków będzie mogło uciec stąd z biletem w jedną stronę.

W tej administracji jest twardy wewnętrzny rdzeń, który jest pewny swojej pozycji i silnej woli, a ponadto jest on wspierany przez wielu amerykańskich Żydów, którzy niczego nie nauczyli się z najciemniejszego okresu narodu żydowskiego. Historia się powtarza.

Ale gdy to zagrożenie się rozwija, również rozwiązanie częściowo się ujawnia. Nasz przyszły los zależy od tego, czy umiemy właściwie skupić najpotężniejszą, utajoną siłę narodu żydowskiego: połączyć się jako jeden człowiek z jednym sercem, ponad siłami podziałów i konfliktów między nami. Znalezienie się nagle twarzą w twarz z groźnymi siłami, które zbliżają się do nas, może nas pobudzić i wzmocnić do zbudowania i umocnienia więzi miłości między nami, ponad wszelką nienawiścią, która nas dzieli.

Połączenie między nami uratuje nas i cały świat. Zgodnie z przełomową starożytną księgą Kabały, Księgą Zohar, która wyjaśnia tajemnice Tory: „Izrael jest sercem całego świata, tak jak organy ciała nie mogłyby istnieć na świecie nawet przez chwilę bez serca, tak narody nie mogą istnieć na świecie bez Izraela”. Dlatego lud Izraela musi funkcjonować jak serce, które przestrzega prawa miłosnej więzi i przekazuje ją światu – innymi słowy, działa jak światło dla narodów.

Izraelska miłość braterska wywołuje pozytywną siłę – najwyższą siłę ponad wszystkimi naszymi małymi indywidualnymi siłami – ze zdolnością neutralizowania wszelkiego zła. Ta moc koryguje, prostuje, porządkuje i organizuje rzeczywistość w sposób integralny i akceptowalny dla każdego. Tylko Jemu możemy ufać, tylko na Nim możemy się oprzeć; to jest krótka i dobra droga. Długą i potworną drogą byłoby zignorowanie znaków ostrzegawczych i wezwania do jedności między nami – pochodzących od siły, która jest fundamentem narodu Izraela od niepamiętnych czasów – i pozwolenie, by nienawiść niszczyła naszą spójność aż do załamania naszego fundamentu.

Trump zakończył swoją kadencję prezydenta. Rozpieścił naród Izraela, dał nam miliardy na podpisanie umów z państwami Zatoki Perskiej i nie tylko, ale użyliśmy tych darów, aby wzmocnić naszą dumę, usprawiedliwiając się, że musimy się jej trzymać. Z drugiej strony Biden, a za nim Obama działają według sztywnej linii. Z pomocą Iranu i pozostałych wrogich krajów na Bliskim Wschodzie, ich nacisk rzeczywiście uczyni nasze życie gorzkim.

W czasach Trumpa była szansa, abyśmy się obudzili, doszli do siebie, pozytywnie wpłynęli na siebie nawzajem bez potrzeby ciosów, by doprowadzić nas do jedności, ale straciliśmy szansę aby to zrobić oddziałując delikatnie. Teraz, wraz z nową administracją, pole sił się zmieniło, a wyzwania będą rosły. Jak jest napisane: „Niszczycielowi udzielono pozwolenia”.

Odtąd nawet miliony zaprzysiężonych proizraelskich Amerykanów, którzy głosowali na Trumpa, będą stopniowo gromadzić się w głównym nurcie, dołączać do przeciwnej linii i porzucać poparcie dla Izraela. Ci ludzie są z natury nie mniej antysemiccy niż inni, a teraz, kiedy nie muszą walczyć o swoją partię, nie będą też walczyć o nas. Dlatego izraelska linia musi być ostra i bezkompromisowa: odniesiemy sukces tylko wtedy, gdy połączymy się ponad naszymi różnicami, obejmując wszystkie sektory i włączając małe strumienie w naszym społeczeństwie. Osiągniemy sukces tylko wtedy, gdy miłością pokryjemy wszystkie zbrodnie – bez wyjątku – z oddaniem. Tylko w ten sposób będziemy w stanie pokonać tych, którzy chcą nas zniszczyć.

Właśnie teraz, gdy wszystko wokół nas pęka, rozpada się i jest na skraju zniszczenia, nadszedł czas i konieczność na nasze połączenie i zjednoczenie, ponieważ objawienie zła musi poprzedzać objawienie dobra. Z najgorszego miejsca, w którym znalezienie wspólnej płaszczyzny wydaje się niemożliwe, wyrośnie dobro.

Wszelkie siły zła przeciwko Izraelowi można odwrócić na lepsze, a odwrócenie zależy tylko od jedności między nami. Jeśli wiemy, jak zjednoczyć się i być jednością, sprzymierzymy się z siłą wspomagającą, która pomoże nam na naszej drodze do pozbawienia mocy wroga i wypełnienia naszego przeznaczenia na świecie.

Źródło: https://bit.ly/3anqpTY


Moje myśli na Twitterze, 04.02.2021, cz. 1

Fakt, że euro-szczepionka nie działa, zwłaszcza w Izraelu, stawia Izrael przeciwko UE – i szybko pomoże uświadomić sobie, że rozwiązanie problemu jest w Żydach, jako nosicielach metody naprawy człowieka-społeczeństwa-świata. Teraz wszystko, co się dzieje, ma na celu zidentyfikowanie EGO jako istoty problemu…

Ponieważ celem pandemii jest popchnięcie świata do skorygowania egoizmu, wirus nie zniknie. Żydzi będą cierpieć najbardziej, dopóki nie uświadomią sobie swojej misji – dać światu przykład zjednoczenia na sobie. Tylko wtedy problemy świata odejdą, nadejdzie era Wybawiciela (od ego) i spełnią się proroctwa.

@Michael_Laitman


Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu nie spełnia swojego celu

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, który przypada 27 stycznia, jest zawsze dobrą okazją do przewidywań i podsumowań dotyczących trendów antysemityzmu na świecie i ten rok nie jest wyjątkiem. W tegorocznym raporcie, opublikowanym przez Izraelskie Ministerstwo ds. Diaspory, podkreślono pozytywny fakt, że poza Izraelem nie dokonano żadnych śmiertelnych ataków na Żydów, choć głównie dlatego, że ataki zostały udaremnione lub zostały przeprowadzone, ale zakończyły się urazami, czasami bardzo poważnymi, ale nie ofiarami śmiertelnymi. Jednocześnie raport podkreśla, że ​​żydowskie życie w Europie utrudniają zakazy koszernego uboju i innych żydowskich zwyczajów. W istocie, kraje europejskie mówią Żydom, że są tam niechciani. W Stanach Zjednoczonych społeczność żydowska przyzwyczaja się do atmosfery podobnej do tej panującej w Europie, a dziewięciu na dziesięciu Żydów jest zaniepokojonych rosnącym tam antysemityzmem. Ale być może przede wszystkim antysemityzm internetowy stał się wszechobecny, a teorie spiskowe przeciwko Żydom rozprzestrzeniały się jak ogień, gdy pojawiają się negatywne wydarzenia, a rok 2020 miał ich mnóstwo.

Jest to bardzo szczegółowy raport, obejmujący ponad 140 stron. Ale wszystkie szczegóły w nim zawarte nie ukryją faktu, że jest to bez znaczenia. Niczego nie rozwiązuje, niczego nie zmienia i nie służy nikomu innemu niż ludziom, którzy go napisali. A ponieważ ten raport niczego nie zmienia, jego autorzy mogą być pewni, że w przyszłym roku będą mieli pracę przy opracowaniu kolejnego takiego „niepokojącego” raportu, który będzie równie (nie) skuteczny.

Przez ostatnie dwa tysiąclecia, od zrujnowania Drugiej Świątyni, winiliśmy świat za nasze nieszczęścia, podczas gdy sami nie zrobiliśmy nic, aby je rozwiązać. Zamiast tego liczymy, ile razy byliśmy torturowani, wydalani i eksterminowani. Ale przez ostatnie dwa tysiąclecia dokumentowanie okrucieństwa narodów wobec nas nie przyniosło żadnego efektu, aby to okrucieństwo osłabić.

Nasi przodkowie tacy nie byli. Nie obwiniali Nabuchodonozora, króla Babilonu, za upadek Pierwszej Świątyni, chociaż to on był najeźdźcą, który ją zniszczył. Podobnie nasi przodkowie nie zrzucili winy na Tytusa, dowódcy legionu rzymskiego w Jerozolimie, za ruinę Drugiej Świątyni. Winę za obydwa zniszczenia – z których drugie pod wieloma względami było równie przerażająca jak Holokaust – wzięli na siebie i własne przewinienia względem siebie nawzajem.

Chociaż nasi przodkowie wiedzieli, że Tytus naruszył mury Jerozolimy i wygnał ludzi, napisali, że Świątynia została zrujnowana z powodu nieuzasadnionej nienawiści, ponieważ nienawidziliśmy się bez powodu. Nawet kilka lat później wielki Rabin Akiwa, którego uczniowie napisali Misznę i Księgę Zohar, nauczał, że „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” jest istotą Tory. Niemniej jednak od tego czasu kultywujemy opowieść o byciu ofiarą, że to nie nasza wina, że ​​jesteśmy dręczeni, wyrzucani i mordowani. Dlaczego narracja jest inna? Czy Nabuchodonozor i Tytus nie wypędzili nas i nie zamordowali? Z całą pewnością tak, więc dlaczego nasi przodkowie zrzucili winę na nas, a nie na nich?

Podstawowa różnica między dzisiejszymi Żydami a ówczesnymi Żydami polega na tym, że nasi przodkowie, zarówno przywódcy, jak i zwykli ludzie, wiedzieli, dlaczego należeli do narodu żydowskiego. Wiedzieli, że bycie Żydem nie oznacza powierzchownego przestrzegania zwyczajów, ale raczej przysięgę, zobowiązanie do bycia wzorem do naśladowania. Wiedzieli, że bycie Żydem oznacza dążenie do kochania bliźniego jak siebie samego, wpojenia wzajemnej odpowiedzialności wewnątrz narodu i dawanie światu przykładu jedności ponad podziałami. Wtedy także dzieliły nas niezliczone spory, tak jak dziś. Ale wtedy wiedzieliśmy, że musimy utrzymać jedność naszego narodu ponad rozpadlinami.

Nasi przodkowie wiedzieli, że musimy projektować jedność, a jeśli tego nie zrobimy, obcy władcy przyjdą i nas ukarzą. My natomiast nie zastanawiamy się nad jednością, a kiedy przychodzą obcy władcy i nas karzą, obwiniamy się nawzajem za to, nie zdając sobie sprawy, że czyniąc to, wzmacniamy i ośmielamy naszych ciemiężców.

Nic się nie zmieniło od czasu powstania naszego narodu. Wciąż dostajemy baty, gdy walczymy ze sobą i odnosimy sukces, gdy się jednoczymy. Dopóki nie nauczymy się tej lekcji, organizacje i urzędy będą nadal publikować bezsensowne raporty, o które nikt nie dba, oprócz ludzi, którzy zarabiają na życie, pisząc je. Te raporty nie zapobiegną następnemu kataklizmowi, ale nasza jedność tak. Wybór, jak zawsze, należy do nas.

Źródło: https://bit.ly/3oWXA4V


Czego świat oczekuje od Żydów?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Rozumiemy, że Żydzi są wyjątkowym narodem, jest im dana wielka siła. A dlaczego została im ona dana?

Odpowiedź: Żydzi nie są narodem, ale zgromadzeniem wszystkich narodów świata. Przecież do Abrahama, który żył w Starożytnym Babilonie dołączyli przedstawiciele każdego z 70-ciu narodów, którzy zamieszkiwali na tej części ziemi.

Wszyscy oni zgodzili się w zjednoczeniu odkryć Stwórcę i wyjść z kryzysu, który powstał w wyniku nienawiści, która wybuchła między wszystkimi małymi narodami.

Dlatego Żydzi są zbiorem 70-ciu narodów świata, które zjednoczyły się między sobą. I jeśli one dzisiaj będą mogły ponownie się zjednoczyć i ujawnić w sobie właściwość Stwórcy, to tym przekażą możliwość całemu światu.

A na razie cały świat instynktownie nienawidzi ich za to, że posiadają metodę zjednoczenia, ale jej nie realizują. Narody świata podświadomie czują, że Żydzi mają jakąś tajemnicę, którą ukrywają. Jest to bardzo przydatna i potrzebna wszystkim rzecz i oni to mają.

Z programu „Zapytaj kabalistę”, 20.03.2019


2021 – decydujący rok dla Europy

Rok 2021 będzie decydujący dla Europy. Stary Kontynent stał się szambem podziałów między krajami, frakcjami, ruchami i ludźmi. Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Bałkany, Włochy, Hiszpania, wszystko jest tak podzielone i rozproszone, że jeśli Europejczycy nie zaczną w niedługim czasie myśleć o sobie jak o jednym bycie – będą strasznie cierpieć. Z pewnością nie będzie to łatwe – jedyną drogą wyjścia z udręki jest tożsamość ogólnoeuropejska.

Europa jest pod wieloma względami kolebką ludzkiego rozwoju. W związku z tym świat będzie się jej przyglądał i uczył się od niej, zatem powinna ona pokazać, jak może wyglądać przyszłość dla świata. Musi pokazać, że pomimo wszystkich kolorów, ras, narodowości i ich wojennej historii mogą wznieść się ponad to i zbudować siebie jako jedną rodzinę, naprawdę jedną rodzinę. W przeciwnym razie wszyscy po prostu będą się wzajemnie konsumować. Jeśli się nie połączą, nie widzę dla nich przyszłości.

Oprócz wewnętrznych tarć, Chiny, Rosja i Stany Zjednoczone będą rywalizować o kontrolę w Europie i nic nie pozostanie ze „Starej Damy”. Nawet Afryka dołączy do tego ruchu, jak to już się dzieje w przypadku migracji uchodźców jak również w inny sposób.

Kiedy patrzysz na mapę świata, ciekawie jest dostrzec wyjątkową rolę, jaką każde miejsce odgrywa w doprowadzaniu świata do lepszego stanu. Stany Zjednoczone są przykładem narodu podzielonego na niezliczone frakcje, które wciąż stanowią jeden naród. Europa jest przykładem wielu krajów, które muszą funkcjonować jak jeden naród. Każdy z nich musi dawać przykład jedności ponad różnicami, za którymi może podążać świat. Jeśli którekolwiek z nich nie spełni swojej roli, będą cierpieć. Nie mogę powiedzieć, kto będzie cierpieć bardziej, jeśli nie wywiąże się z narzuconej unii, ale obydwa kontynenty z pewnością będą cierpieć.

Izrael również ma swoją wyjątkową rolę. W rzeczywistości rola Izraela jest być może najważniejsza w procesie jednoczenia świata. Izrael musi zapewnić filozofię, teorię oraz ideologiczną infrastrukturę dla jedności: skąd ona pochodzi, dlaczego jedność jest niezbędna i według jakich zasad i przepisów mamy ją zorganizować.

Obecna Unia Europejska nie osiągnie tych celów. W rzeczywistości jestem za jej rozpadem i cieszę się, że Wielka Brytania wystąpiła z grupy krajów członkowskich. Obecna UE nie została zbudowana w celu zjednoczenia Europy. Została utworzona w celu wzmocnienia banków, przemysłowców i miliarderów, ale nie w celu zjednoczenia Europy. Można było jeździć z jednego końca Europy na drugi zanim utworzono UE, więc nie ma żadnych korzyści w postaci otwartych granic. Zwykły człowiek nic nie zyskuje na życiu w tak zwanej zjednoczonej Europie.

Jak powiedziałem na początku, Unia Europejska powinna być unią serc, w której czują, że są ze sobą głęboko związani. A im bardziej się różnią, tym ściślej będą się łączyć, zgodnie ze swoimi wysiłkami. Ci, którzy są teraz najdalej, będą najbliżej, gdy się zjednoczą.

Unia ta musi być całkowicie niezwiązana z istniejącymi instytucjami UE. Musi to być odrębny podmiot, który funkcjonuje niezależnie od tego, czy obecna UE przetrwa nadchodzące wstrząsy, czy nie. Ten związek serc jest związkiem, którego poszukiwano przez ostatnie trzydzieści lat, od założenia UE.

A jeśli chodzi o Izrael i ideologię, którą Izrael ma zapewnić, to poziom nienawiści Europejczyków do Izraela zależy od poziomu ich nienawiści do połączenia. Jeśli Izrael zaoferuje sposób na połączenie – co nie jest obecną sytuacją, ale załóżmy – i Europejczycy to odrzucą, ponieważ nie chcą się łączyć, to nie będą mieli innego wyboru, jak tylko przyjąć więcej ciosów ze strony innych krajów lub ze strony natury, dopóki nie ustąpią i nie staną się otwarci na budowanie połączenia.

A mówiąc o antysemityzmie, uważamy, że jest on odporny na rozumne uzasadnienie i być może tak jest, podobnie jak wszystkie nienawiści. Jednak antysemityzm nie jest odporny na model jedności wychodzący z Izraela. Nawet Henry Ford, którego antysemicką ideologię podziwiał Hitler, napisał w swojej zapamiętałej kompozycji pt. Międzynarodowy Żyd – Podstawowy Problem Globalny: „Pojawienie się kwestii żydowskiej jest częścią kulminacji przeznaczenia, które nas spotkało, nie po to, by szkodzić, ale ku dobremu. … Uzasadnienie dyskusji na temat kwestii żydowskiej jest dla dobra Żydów, a największą przeszkodą dla tego dobra są sami Żydzi. Nadszedł czas, kiedy sami to zobaczą”.

Innymi słowy, antysemityzm niekoniecznie jest wyrokiem, ale czymś, co Izrael może przezwyciężyć, wypełniając swoją rolę a narody przyjmując wysiłek włożony przez Izrael w ideologię jedności. Przyszłość Europy wisi na włosku; jeśli Europejczycy szybko pokonają istniejące podziały, odniosą zwycięstwo. Jeśli nie, to gorzko przegrają. Izrael ze swej strony musi wypełnić swój obowiązek uzdrowienia, rozpowszechniając ideologię jedności ponad różnicami i dając przykład.

Źródło: https://bit.ly/35ZysDO


Chanuka, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман W dążeniu do zjednoczenia

Pytanie: W II wieku p.n.e. Grecy zdobyli Świątynię pod przywództwem Antiocha IV.

Wśród Żydów nastąpił podział na zhellenizowanych Żydów, którzy popierali Greków-Seleucydów, i ortodoksów, na czele z Machabeuszami, którzy przewodzili powstaniu. Wypędzili Seleucydów ze zdobytej i zbezczeszczonej przez nich świątyni.

Kiedy Machabeusze weszli do Świątyni, zobaczyli, że czysty olej do świec menory może wystarczyć tylko na jeden dzień. Ale zdarzył się cud i olej płonął przez osiem dni. Oto wydarzenia historyczne, które miały miejsce ponad dwa tysiące lat temu. Co one oznaczają z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Wychodząc z Egiptu naród izraelski otrzymał metodę zjednoczenia (poręczenie, „arvut”), rozwijała się ona na przełomie 40 lat wędrówki po pustyni. Stopniowo jednoczyli się miedzy sobą coraz bardziej, zgodnie z metodą otrzymaną od Jitro, ojca żony Mojżesza. Jitro nie był Żydem, jak i jego córka, ale, jak powiedziano w Torze, w pełni do nich dołączył.

Pojęcie „Tora” pochodzi od słowa „światło” („ora”). Światło Tory, które człowiek otrzymuje z góry, jest konieczne dlatego, aby zbliżyć ludzi między sobą i uczynić z nich jedną całość.

Pomimo tego, że są egoistycznie oddaleni, przeciwstawni do sobie i każdy chce rządzić innymi, ale z pomocą odpowiedniego środowiska i Wyższego Światła każdy może podporządkować się społeczeństwu i zrobić tak, aby wszyscy ludzie byli w nim skierowani do centrum społeczeństwa, do zjednoczenia między sobą.

Tym Żydzi zajmowali się przez 40 lat na pustyni. Po tym, jak osiągnęli stan jedności, pustynia zamieniła się dla nich w kwitnącą ziemię – w to, co nazywa się „Ziemią Izraela”. Ziemia – od słowa „pragnienie” („racon”). Oznacza, że ich pragnienie zaczęło kwitnąć i przynosić owoce.

Zbudowali Świątynię, która odzwierciedla wynik ich wysiłków, pochodzący z połączenia między nimi. Przez Świątynię rozumiemy, nie coś zmaterializowanego, nie kamienie i drzewa, a połączenie ich pragnień.

Tak właśnie żyli – kłócili się, godzili się, nieustannie wybierając nowe warunki zjednoczenia. Zmieniali się, ponieważ cały czas pojawiały się w nich nowe egoistyczne pragnienia. Dlatego musieli coraz bardziej przyciągać do siebie Wyższe Światło, zwane „Torą”, zjednoczyć się i w ten sposób posuwać się do przodu.

Ale nie udało im się w tym wytrwać, na jakiś czas wpadli w niewolę egoizmu, zwaną wygnaniem babilońskim za czasów Nabuchodonozora. A potem z pomocą królowej Estery wyszli z wygnania i ponownie zasiedlali Ziemię Izraela, tzn. pragnienie mające na celu pragnienie jedności i połączenia ze Stwórcą.

W taki sposób szli dalej, aż osiągnęli stan budowy Drugiej Świątyni – połączenia we wspólne naczynie, w którym odkryli Stwórcę. Ale to nie trwało długo, dlatego że między nimi znowu powstał ogromny rozrywający ich egoizm. Dlatego została zniszczona Druga Świątynia, tj. nastąpiło rozbicie wspólnego naczynia – wspólnych pragnień i intencji we wzajemnej miłości, pozwalających odkryć w sobie Stwórcę.

To w tym czasie rabin Akiva, wzywając Żydów do zjednoczenia krzyczał, że trzeba „kochać bliźniego, jak siebie samego”, ale oni nie mogli już go usłyszeć. W takim stanie właśnie teraz znajduje się naród Izraela – ludzie, którzy z jednej strony rozumieją, że trzeba się zjednoczyć, a z drugiej strony nie są w stanie zmusić się do zjednoczenia.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 16.12.2019


Moje myśli na Twitterze, 07.11.20

Koronawirus jest jak powódź, która skłania nas do zbudowania arki na ziemi – dobrych relacji, które nas otaczają i chronią. Każdy traktuje innych życzliwie, nie próbując ich pożreć. Wszyscy wchodzą do jednej arki i rozumieją, że nie mogą krzywdzić siebie nawzajem. Panuje życzliwość.

Wszędzie, gdzie tylko pojawi się problem, możemy wejść na „arkę”, czyli stopień Biny i tam znaleźć schronienie. Nikt nie będzie w stanie nas skrzywdzić, ponieważ stopień Biny jest jak dziecko w łonie matki, chronione ze wszystkich stron. To najbezpieczniejsze miejsce.

W arce razem możemy schronić się ze wszystkimi naszymi egoistycznymi pragnieniami: nieożywionymi, wegetatywnymi, ożywionymi i ludzkimi, zamykając się wewnątrz arki, aby być we wspólnej jedności. Nawet jeśli chcemy zniszczyć drugiego, arka działa na nas swoją mocą obdarzania. W ten sposób bezpiecznie przejdziemy przez „powódź” COVID-19.

W trakcie swojego rozwoju, ego cały czas rośnie – rozbieżność między prawą a lewą stroną nie zmniejsza się. Coraz bardziej oddalają się od siebie, narastają konflikty i kłótnie między nimi. Jest to widoczne w Ameryce, lewica i prawica nie mogą dojść do wspólnego mianownika. To poróżnienie istnieje nawet w rodzinach.

Natura nie pomaga ludziom się zjednoczyć, wręcz przeciwnie, dzieli ich na dwa równe obozy, jak to teraz widzimy w USA. Społeczeństwo podzieliło się na pół, z milionami ludzi po jednej stronie i milionami po drugiej. Tylko garstka przechyla szalę, aby zdecydować, kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Linia środkowa nie istnieje – dostaniemy ją z góry. Tak zbudowany jest świat i przyroda. Grupy kabalistyczne, które pracują nad przybliżeniem się do Wyższej Siły, do celu stworzenia – Izrael – skierowane „prosto na Stwórcę”, będą w centrum świata i będą przedmiotem uwagi wszystkich. Muszą zapewniać połączenie między lewą a prawą linią.

Cały świat podzieli się na prawicę i lewicę. „Izrael” będzie odpowiedzialny za to, że miliardy ludzi z jednej strony i miliardy z drugiej strony nie będą w stanie połączyć się ze sobą. Musimy nauczyć się środkowej linii, którą ustanawia Wyższa Siła: „Ten, który czyni pokój w niebiosach, uczyni pokój między nami”

Jest tylko jedna szansa: ujawnienie Wyższej Siły, która połączy ze sobą obydwa obozy. Objawienie Wyższej Siły i jedności wszystkich – to nasza praca, jako kabalistów. Wkrótce będzie to jasne i musimy być na to przygotowani. Świat będzie tego chciał, przyjdzie i poprosi o to.

@Michael_Laitman


Teoria antysemityzmu, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Źródło dobra i zła 

Pytanie: Przez tysiące lat do zniszczenia Drugiej Świątyni, Żydzi posiadali metodę zjednoczenia, i przebywali w tej jedności z różnym powodzeniem. 

Ale stopniowo ją utracili, ponieważ egoizm rósł, naruszając ich jedność. Naród zapomniał o metodzie, którą kiedyś osiągnął, i zaczął nawet nienawidzieć siebie nawzajem. Skąd pojawiła się w nich ta nienawiść?

Odpowiedź: Nienawiść pochodzi z natury. To nie zależy od tego, czy ludzie uświadamiają sobie, skąd ona pochodzi, czy nie.

Żydzi nie rozumieją, dlaczego są Żydami i czego się od nich wymaga. A narody świata nie rozumieją, czego potrzebują od Żydów. Ale wewnętrznie, narody świata czują, że w Żydach znajduje się źródło ich dobrego istnienia i nie zapewniają im tego. Jakby okradają narody świata.

Szczególnie dobrze widoczne jest to w ostatnich czasach. Przez ostatnie stulecie do dziś Żydzi odnoszą sukcesy w nauce, sztuce, kulturze, finansach, przemyśle, i tym, jakby okradają wszystkie narody świata.

Pytanie: Co to znaczy „okradają”?

Odpowiedź: Jeśli odnoszą sukcesy, to znaczy zajmują czyjeś miejsce i zarabiają dla siebie te miliardy, które mogliby zarobić inni.

Komentarz: Ale oni robią to uczciwie.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Zazdroszczę człowiekowi, który uczciwie zarobił, ale sam tego nie mam.

Ciąg dalszy nastąpi… 

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 22.07.2019 


Metoda pochodząca od Mojżesza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Istnieje kilka etapów nauki metody zjednoczenia.

Pierwszy etap ma charakter wyjaśniający, kiedy człowiek musi otrzymać informacje o aktualnej sytuacji, o kryzysie, który ogarnął wszystkie sfery życia.

Drugi etap ma charakter edukacyjny: człowiek zaczyna rozumieć swoją egoistyczną naturę, w czym ma wolność wyboru, jakie jest prawidłowe postrzeganie rzeczywistości, i ogólny cel natury, który musi osiągnąć itd.

Trzeci etap jest edukacyjny, zmysłowy, tu ludzie studiujący metodę zjednoczenia powinni być podzieleni na małe grupy – dziesiątki, w których praktycznie będą mogli poczuć wszystko, co próbowano im wyjaśnić.

Czwarty etap – to wyjście w świat, praca nie tylko w małej grupie, ale także z całą ludzkością.

Czy mógłby Pan coś do tego dodać?

Odpowiedź: Mogę powiedzieć tylko tyle, że nic nowego do tego nie dodam. Moje wyjaśnienia o tym, że ludzkość powinna zostać podzielona na dziesiątki i w nich się naprawić we wspólnej jedności, a następnie w bardziej rozszerzonej formie – pochodzi jeszcze od Mojżesza, który po otrzymaniu Tory natychmiast zaczął zajmować się połączeniem ludu.

Chodzi o to, że próbując zjednoczyć się ponad egoizmem, zaczynamy odczuwać wspólną siłę natury, która nazywa się Stwórcą. Odkrycie tej siły w nas prowadzi do duchowego wzniesienia. Zaczynamy odczuwać cały wszechświat, całą naturę, światy duchowe, system zarządzania nami.

W taki sposób wznosimy się ze zwierzęcego poziomu, który jest zarządzany z góry, na poziom „człowieka” (Adam). Adam – od słowa „podobny” do Stwórcy. Wstępujemy na równy Mu poziom. Musimy wznieść się do stanu całkowitego podobieństwa do Stwórcy.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 09.12.2019