Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Czego świat oczekuje od Żydów?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Rozumiemy, że Żydzi są wyjątkowym narodem, jest im dana wielka siła. A dlaczego została im ona dana?

Odpowiedź: Żydzi nie są narodem, ale zgromadzeniem wszystkich narodów świata. Przecież do Abrahama, który żył w Starożytnym Babilonie dołączyli przedstawiciele każdego z 70-ciu narodów, którzy zamieszkiwali na tej części ziemi.

Wszyscy oni zgodzili się w zjednoczeniu odkryć Stwórcę i wyjść z kryzysu, który powstał w wyniku nienawiści, która wybuchła między wszystkimi małymi narodami.

Dlatego Żydzi są zbiorem 70-ciu narodów świata, które zjednoczyły się między sobą. I jeśli one dzisiaj będą mogły ponownie się zjednoczyć i ujawnić w sobie właściwość Stwórcy, to tym przekażą możliwość całemu światu.

A na razie cały świat instynktownie nienawidzi ich za to, że posiadają metodę zjednoczenia, ale jej nie realizują. Narody świata podświadomie czują, że Żydzi mają jakąś tajemnicę, którą ukrywają. Jest to bardzo przydatna i potrzebna wszystkim rzecz i oni to mają.

Z programu „Zapytaj kabalistę”, 20.03.2019


2021 – decydujący rok dla Europy

Rok 2021 będzie decydujący dla Europy. Stary Kontynent stał się szambem podziałów między krajami, frakcjami, ruchami i ludźmi. Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Bałkany, Włochy, Hiszpania, wszystko jest tak podzielone i rozproszone, że jeśli Europejczycy nie zaczną w niedługim czasie myśleć o sobie jak o jednym bycie – będą strasznie cierpieć. Z pewnością nie będzie to łatwe – jedyną drogą wyjścia z udręki jest tożsamość ogólnoeuropejska.

Europa jest pod wieloma względami kolebką ludzkiego rozwoju. W związku z tym świat będzie się jej przyglądał i uczył się od niej, zatem powinna ona pokazać, jak może wyglądać przyszłość dla świata. Musi pokazać, że pomimo wszystkich kolorów, ras, narodowości i ich wojennej historii mogą wznieść się ponad to i zbudować siebie jako jedną rodzinę, naprawdę jedną rodzinę. W przeciwnym razie wszyscy po prostu będą się wzajemnie konsumować. Jeśli się nie połączą, nie widzę dla nich przyszłości.

Oprócz wewnętrznych tarć, Chiny, Rosja i Stany Zjednoczone będą rywalizować o kontrolę w Europie i nic nie pozostanie ze „Starej Damy”. Nawet Afryka dołączy do tego ruchu, jak to już się dzieje w przypadku migracji uchodźców jak również w inny sposób.

Kiedy patrzysz na mapę świata, ciekawie jest dostrzec wyjątkową rolę, jaką każde miejsce odgrywa w doprowadzaniu świata do lepszego stanu. Stany Zjednoczone są przykładem narodu podzielonego na niezliczone frakcje, które wciąż stanowią jeden naród. Europa jest przykładem wielu krajów, które muszą funkcjonować jak jeden naród. Każdy z nich musi dawać przykład jedności ponad różnicami, za którymi może podążać świat. Jeśli którekolwiek z nich nie spełni swojej roli, będą cierpieć. Nie mogę powiedzieć, kto będzie cierpieć bardziej, jeśli nie wywiąże się z narzuconej unii, ale obydwa kontynenty z pewnością będą cierpieć.

Izrael również ma swoją wyjątkową rolę. W rzeczywistości rola Izraela jest być może najważniejsza w procesie jednoczenia świata. Izrael musi zapewnić filozofię, teorię oraz ideologiczną infrastrukturę dla jedności: skąd ona pochodzi, dlaczego jedność jest niezbędna i według jakich zasad i przepisów mamy ją zorganizować.

Obecna Unia Europejska nie osiągnie tych celów. W rzeczywistości jestem za jej rozpadem i cieszę się, że Wielka Brytania wystąpiła z grupy krajów członkowskich. Obecna UE nie została zbudowana w celu zjednoczenia Europy. Została utworzona w celu wzmocnienia banków, przemysłowców i miliarderów, ale nie w celu zjednoczenia Europy. Można było jeździć z jednego końca Europy na drugi zanim utworzono UE, więc nie ma żadnych korzyści w postaci otwartych granic. Zwykły człowiek nic nie zyskuje na życiu w tak zwanej zjednoczonej Europie.

Jak powiedziałem na początku, Unia Europejska powinna być unią serc, w której czują, że są ze sobą głęboko związani. A im bardziej się różnią, tym ściślej będą się łączyć, zgodnie ze swoimi wysiłkami. Ci, którzy są teraz najdalej, będą najbliżej, gdy się zjednoczą.

Unia ta musi być całkowicie niezwiązana z istniejącymi instytucjami UE. Musi to być odrębny podmiot, który funkcjonuje niezależnie od tego, czy obecna UE przetrwa nadchodzące wstrząsy, czy nie. Ten związek serc jest związkiem, którego poszukiwano przez ostatnie trzydzieści lat, od założenia UE.

A jeśli chodzi o Izrael i ideologię, którą Izrael ma zapewnić, to poziom nienawiści Europejczyków do Izraela zależy od poziomu ich nienawiści do połączenia. Jeśli Izrael zaoferuje sposób na połączenie – co nie jest obecną sytuacją, ale załóżmy – i Europejczycy to odrzucą, ponieważ nie chcą się łączyć, to nie będą mieli innego wyboru, jak tylko przyjąć więcej ciosów ze strony innych krajów lub ze strony natury, dopóki nie ustąpią i nie staną się otwarci na budowanie połączenia.

A mówiąc o antysemityzmie, uważamy, że jest on odporny na rozumne uzasadnienie i być może tak jest, podobnie jak wszystkie nienawiści. Jednak antysemityzm nie jest odporny na model jedności wychodzący z Izraela. Nawet Henry Ford, którego antysemicką ideologię podziwiał Hitler, napisał w swojej zapamiętałej kompozycji pt. Międzynarodowy Żyd – Podstawowy Problem Globalny: „Pojawienie się kwestii żydowskiej jest częścią kulminacji przeznaczenia, które nas spotkało, nie po to, by szkodzić, ale ku dobremu. … Uzasadnienie dyskusji na temat kwestii żydowskiej jest dla dobra Żydów, a największą przeszkodą dla tego dobra są sami Żydzi. Nadszedł czas, kiedy sami to zobaczą”.

Innymi słowy, antysemityzm niekoniecznie jest wyrokiem, ale czymś, co Izrael może przezwyciężyć, wypełniając swoją rolę a narody przyjmując wysiłek włożony przez Izrael w ideologię jedności. Przyszłość Europy wisi na włosku; jeśli Europejczycy szybko pokonają istniejące podziały, odniosą zwycięstwo. Jeśli nie, to gorzko przegrają. Izrael ze swej strony musi wypełnić swój obowiązek uzdrowienia, rozpowszechniając ideologię jedności ponad różnicami i dając przykład.

Źródło: https://bit.ly/35ZysDO


Chanuka, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман W dążeniu do zjednoczenia

Pytanie: W II wieku p.n.e. Grecy zdobyli Świątynię pod przywództwem Antiocha IV.

Wśród Żydów nastąpił podział na zhellenizowanych Żydów, którzy popierali Greków-Seleucydów, i ortodoksów, na czele z Machabeuszami, którzy przewodzili powstaniu. Wypędzili Seleucydów ze zdobytej i zbezczeszczonej przez nich świątyni.

Kiedy Machabeusze weszli do Świątyni, zobaczyli, że czysty olej do świec menory może wystarczyć tylko na jeden dzień. Ale zdarzył się cud i olej płonął przez osiem dni. Oto wydarzenia historyczne, które miały miejsce ponad dwa tysiące lat temu. Co one oznaczają z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Wychodząc z Egiptu naród izraelski otrzymał metodę zjednoczenia (poręczenie, „arvut”), rozwijała się ona na przełomie 40 lat wędrówki po pustyni. Stopniowo jednoczyli się miedzy sobą coraz bardziej, zgodnie z metodą otrzymaną od Jitro, ojca żony Mojżesza. Jitro nie był Żydem, jak i jego córka, ale, jak powiedziano w Torze, w pełni do nich dołączył.

Pojęcie „Tora” pochodzi od słowa „światło” („ora”). Światło Tory, które człowiek otrzymuje z góry, jest konieczne dlatego, aby zbliżyć ludzi między sobą i uczynić z nich jedną całość.

Pomimo tego, że są egoistycznie oddaleni, przeciwstawni do sobie i każdy chce rządzić innymi, ale z pomocą odpowiedniego środowiska i Wyższego Światła każdy może podporządkować się społeczeństwu i zrobić tak, aby wszyscy ludzie byli w nim skierowani do centrum społeczeństwa, do zjednoczenia między sobą.

Tym Żydzi zajmowali się przez 40 lat na pustyni. Po tym, jak osiągnęli stan jedności, pustynia zamieniła się dla nich w kwitnącą ziemię – w to, co nazywa się „Ziemią Izraela”. Ziemia – od słowa „pragnienie” („racon”). Oznacza, że ich pragnienie zaczęło kwitnąć i przynosić owoce.

Zbudowali Świątynię, która odzwierciedla wynik ich wysiłków, pochodzący z połączenia między nimi. Przez Świątynię rozumiemy, nie coś zmaterializowanego, nie kamienie i drzewa, a połączenie ich pragnień.

Tak właśnie żyli – kłócili się, godzili się, nieustannie wybierając nowe warunki zjednoczenia. Zmieniali się, ponieważ cały czas pojawiały się w nich nowe egoistyczne pragnienia. Dlatego musieli coraz bardziej przyciągać do siebie Wyższe Światło, zwane „Torą”, zjednoczyć się i w ten sposób posuwać się do przodu.

Ale nie udało im się w tym wytrwać, na jakiś czas wpadli w niewolę egoizmu, zwaną wygnaniem babilońskim za czasów Nabuchodonozora. A potem z pomocą królowej Estery wyszli z wygnania i ponownie zasiedlali Ziemię Izraela, tzn. pragnienie mające na celu pragnienie jedności i połączenia ze Stwórcą.

W taki sposób szli dalej, aż osiągnęli stan budowy Drugiej Świątyni – połączenia we wspólne naczynie, w którym odkryli Stwórcę. Ale to nie trwało długo, dlatego że między nimi znowu powstał ogromny rozrywający ich egoizm. Dlatego została zniszczona Druga Świątynia, tj. nastąpiło rozbicie wspólnego naczynia – wspólnych pragnień i intencji we wzajemnej miłości, pozwalających odkryć w sobie Stwórcę.

To w tym czasie rabin Akiva, wzywając Żydów do zjednoczenia krzyczał, że trzeba „kochać bliźniego, jak siebie samego”, ale oni nie mogli już go usłyszeć. W takim stanie właśnie teraz znajduje się naród Izraela – ludzie, którzy z jednej strony rozumieją, że trzeba się zjednoczyć, a z drugiej strony nie są w stanie zmusić się do zjednoczenia.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 16.12.2019


Moje myśli na Twitterze, 07.11.20

Koronawirus jest jak powódź, która skłania nas do zbudowania arki na ziemi – dobrych relacji, które nas otaczają i chronią. Każdy traktuje innych życzliwie, nie próbując ich pożreć. Wszyscy wchodzą do jednej arki i rozumieją, że nie mogą krzywdzić siebie nawzajem. Panuje życzliwość.

Wszędzie, gdzie tylko pojawi się problem, możemy wejść na „arkę”, czyli stopień Biny i tam znaleźć schronienie. Nikt nie będzie w stanie nas skrzywdzić, ponieważ stopień Biny jest jak dziecko w łonie matki, chronione ze wszystkich stron. To najbezpieczniejsze miejsce.

W arce razem możemy schronić się ze wszystkimi naszymi egoistycznymi pragnieniami: nieożywionymi, wegetatywnymi, ożywionymi i ludzkimi, zamykając się wewnątrz arki, aby być we wspólnej jedności. Nawet jeśli chcemy zniszczyć drugiego, arka działa na nas swoją mocą obdarzania. W ten sposób bezpiecznie przejdziemy przez „powódź” COVID-19.

W trakcie swojego rozwoju, ego cały czas rośnie – rozbieżność między prawą a lewą stroną nie zmniejsza się. Coraz bardziej oddalają się od siebie, narastają konflikty i kłótnie między nimi. Jest to widoczne w Ameryce, lewica i prawica nie mogą dojść do wspólnego mianownika. To poróżnienie istnieje nawet w rodzinach.

Natura nie pomaga ludziom się zjednoczyć, wręcz przeciwnie, dzieli ich na dwa równe obozy, jak to teraz widzimy w USA. Społeczeństwo podzieliło się na pół, z milionami ludzi po jednej stronie i milionami po drugiej. Tylko garstka przechyla szalę, aby zdecydować, kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Linia środkowa nie istnieje – dostaniemy ją z góry. Tak zbudowany jest świat i przyroda. Grupy kabalistyczne, które pracują nad przybliżeniem się do Wyższej Siły, do celu stworzenia – Izrael – skierowane „prosto na Stwórcę”, będą w centrum świata i będą przedmiotem uwagi wszystkich. Muszą zapewniać połączenie między lewą a prawą linią.

Cały świat podzieli się na prawicę i lewicę. „Izrael” będzie odpowiedzialny za to, że miliardy ludzi z jednej strony i miliardy z drugiej strony nie będą w stanie połączyć się ze sobą. Musimy nauczyć się środkowej linii, którą ustanawia Wyższa Siła: „Ten, który czyni pokój w niebiosach, uczyni pokój między nami”

Jest tylko jedna szansa: ujawnienie Wyższej Siły, która połączy ze sobą obydwa obozy. Objawienie Wyższej Siły i jedności wszystkich – to nasza praca, jako kabalistów. Wkrótce będzie to jasne i musimy być na to przygotowani. Świat będzie tego chciał, przyjdzie i poprosi o to.

@Michael_Laitman


Teoria antysemityzmu, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Źródło dobra i zła 

Pytanie: Przez tysiące lat do zniszczenia Drugiej Świątyni, Żydzi posiadali metodę zjednoczenia, i przebywali w tej jedności z różnym powodzeniem. 

Ale stopniowo ją utracili, ponieważ egoizm rósł, naruszając ich jedność. Naród zapomniał o metodzie, którą kiedyś osiągnął, i zaczął nawet nienawidzieć siebie nawzajem. Skąd pojawiła się w nich ta nienawiść?

Odpowiedź: Nienawiść pochodzi z natury. To nie zależy od tego, czy ludzie uświadamiają sobie, skąd ona pochodzi, czy nie.

Żydzi nie rozumieją, dlaczego są Żydami i czego się od nich wymaga. A narody świata nie rozumieją, czego potrzebują od Żydów. Ale wewnętrznie, narody świata czują, że w Żydach znajduje się źródło ich dobrego istnienia i nie zapewniają im tego. Jakby okradają narody świata.

Szczególnie dobrze widoczne jest to w ostatnich czasach. Przez ostatnie stulecie do dziś Żydzi odnoszą sukcesy w nauce, sztuce, kulturze, finansach, przemyśle, i tym, jakby okradają wszystkie narody świata.

Pytanie: Co to znaczy „okradają”?

Odpowiedź: Jeśli odnoszą sukcesy, to znaczy zajmują czyjeś miejsce i zarabiają dla siebie te miliardy, które mogliby zarobić inni.

Komentarz: Ale oni robią to uczciwie.

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Zazdroszczę człowiekowi, który uczciwie zarobił, ale sam tego nie mam.

Ciąg dalszy nastąpi… 

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 22.07.2019 


Metoda pochodząca od Mojżesza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Istnieje kilka etapów nauki metody zjednoczenia.

Pierwszy etap ma charakter wyjaśniający, kiedy człowiek musi otrzymać informacje o aktualnej sytuacji, o kryzysie, który ogarnął wszystkie sfery życia.

Drugi etap ma charakter edukacyjny: człowiek zaczyna rozumieć swoją egoistyczną naturę, w czym ma wolność wyboru, jakie jest prawidłowe postrzeganie rzeczywistości, i ogólny cel natury, który musi osiągnąć itd.

Trzeci etap jest edukacyjny, zmysłowy, tu ludzie studiujący metodę zjednoczenia powinni być podzieleni na małe grupy – dziesiątki, w których praktycznie będą mogli poczuć wszystko, co próbowano im wyjaśnić.

Czwarty etap – to wyjście w świat, praca nie tylko w małej grupie, ale także z całą ludzkością.

Czy mógłby Pan coś do tego dodać?

Odpowiedź: Mogę powiedzieć tylko tyle, że nic nowego do tego nie dodam. Moje wyjaśnienia o tym, że ludzkość powinna zostać podzielona na dziesiątki i w nich się naprawić we wspólnej jedności, a następnie w bardziej rozszerzonej formie – pochodzi jeszcze od Mojżesza, który po otrzymaniu Tory natychmiast zaczął zajmować się połączeniem ludu.

Chodzi o to, że próbując zjednoczyć się ponad egoizmem, zaczynamy odczuwać wspólną siłę natury, która nazywa się Stwórcą. Odkrycie tej siły w nas prowadzi do duchowego wzniesienia. Zaczynamy odczuwać cały wszechświat, całą naturę, światy duchowe, system zarządzania nami.

W taki sposób wznosimy się ze zwierzęcego poziomu, który jest zarządzany z góry, na poziom „człowieka” (Adam). Adam – od słowa „podobny” do Stwórcy. Wstępujemy na równy Mu poziom. Musimy wznieść się do stanu całkowitego podobieństwa do Stwórcy.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 09.12.2019


Niezgoda babilońska

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W pierwotnych źródłach, szczególnie w Torze, mówi się o tym, że w czasach starożytnych cały świat był, jak jedna rodzina. Ale wiemy, że ludzie walczyli i zabijali się w przeciągu całej historii. Co to znaczy jak jedna rodzina?

Odpowiedź: Odnosi się to do starożytnego Babilonu, zanim zaczął budzić się w nim poważny egoizm.

Ludzie mieszkali na obszarze między Tygrysem a Eufratem, na bardzo żyznych ziemiach. W rzekach pod dostatkiem było ryb, ziemia dawała obfite plony a mieszkańcom żyło się dostatnio. Dlatego stan, w jakim się znajdowali, był jak raj na ziemi.

Ponadto, początkowo ich niewielki egoizm sprawiał, że nie potrzebowali niczego więcej. Nie mieli pragnienia, aby podbijać inne kraje, podporządkowywać, uniżać i wykorzystywać siebie nawzajem. Żyli spokojnie na zwierzęcym poziomie. Nawet, według piramidy Maslowa widoczne jest, że ich egoizm znajdował się na podstawowym poziomie.

A więc Babilończycy przeżywali dość błogi okres.

Pytanie: Według legendy, ludzkość po światowym potopie była jednym narodem, mówiącym tym samym językiem. A po wybuchu egoizmu, kiedy Babilończycy postanowili zbudować wieżę do nieba, Stwórca pomieszał ich języki, a ludzie przestali rozumieć jeden drugiego. O czym jest mowa?

Odpowiedź: Mowa jest o Wieży Babel (zamęt babiloński). Należy zrozumieć, że główne teksty źródłowe piszą o tym alegorycznie.

Dopóki Babilończycy mieli małe ego, żyli między sobą w pokoju, wszyscy mieli wszystko i wszystkim wystarczało wszystkiego. A kiedy ich egoizm podskoczył wewnętrznym skokiem, to poczuli, że brakuje im miejsca, że przeszkadzają sobie wzajemnie. Zdali sobie sprawę, że nie da się dłużej tak żyć: „za ciasno jest mi z sąsiadem, musimy się rozejść”.

Ale zanim się rozeszli, postanowili zbudować Wieżę Babel, jak powiedziano: „Zbudujmy sobie miasto i wieżę, głowę do niebios i stwórzmy sobie imię”. To znaczy pomnik tego, że tu byliśmy, tutaj żyliśmy i stąd rozeszliśmy się po całej Ziemi.

Zrobili to, co trzeba, chcąc oddalić się od siebie, na taką odległość, aby egoizm im nie przeszkadzał. Ponieważ, jeśli się od siebie oddalą, to będą mogli znów żyć w pokoju i przyjaźni, jak kiedyś w starożytnym Babilonie. Tak właśnie zrobili.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Interpretacja tekstów kabalistycznych

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Gdy Abraham zrozumiał siłę natury, chciał podzielić się swoim odkryciem ze wszystkimi ludźmi. Oczywiście, wtedy pojawił się konflikt z królem Babilonu – Nimrodem, który obserwował wzrost egoizmu i powiedział, że Babilończycy muszą się rozproszyć.

Abraham uważał, że to nie pomoże, konieczne jest znalezienie metody wzniesienia się ponad brak jedności i zrównoważenie wszystkiego.

W rezultacie kilkadziesiąt tysięcy ludzi podążyło za Abrahamem, a reszta rozproszyła się po całej ziemi. Ci, którzy poszli za Abrahamem, zaczęli nazywać siebie „Israel” („Jaszar k-El”), tj. „dążący do Stwórcy”. Stąd powstała nazwa „Izrael”.

Okazuje się, że Izrael czy Israel, to nie pochodzenie etniczne, ale ukierunkowanie pragnienia, które pojawiło się w ludziach.

Odpowiedź: Jest to cel egzystencji człowieka. Jeśli człowiek w swoim życiu dąży do osiągnięcia Wyższej Siły, do poznania jej, by zbliżyć się do niej, wtedy nazywa się „Izra-el”.

Komentarz: W książce „Misznej Tora”, Rambam napisał: „Abraham głośno wzywał wszystkich ludzi opowiadając im, że na całym świecie jest jeden Bóg. Szedł z miasta do miasta, od królestwa do królestwa wzywając, gromadząc ludzi, dopóki nie przybył do kraju Kanaan”.

Odpowiedź: Co to znaczy „szedł“? Należy zrozumieć te opisy nieco głębiej. Na przykład, Abraham i jego ojciec Terach: ojciec – jest to poprzedni stan Abrahama; Abraham – następny stan za Terachem.

A jego synowie; Izaak, Jakub – to kolejne stopnie. Przecież mówimy o jednej duszy, o jednej sile, która się rozwija rozbijając wszelkiego rodzaju dawnych idoli. W taki sposób należy interpretować te teksty.

Pytanie: Rambam pisze dalej: „A kiedy ludzie schodzili się do niego i pytali o jego słowa, on opowiadał każdemu o swojej osobliwości, dopóki nie przywrócił go na prawdziwą ścieżkę, aż zgromadziły się wokół niego tysiące, dziesiątki tysięcy i nazywa się ich domem Abrahama. Zasiał w ich sercach tę wielką zasadę, i napisał o niej książki ”.

Co oznacza „wielka zasada”?

Odpowiedź: Oznacza to, że musimy ujawnić jedną Wyższą Siłę, a nie gubić się między wieloma małymi siłami, które w zasadzie nic nie dają. Poznając Wyższą Siłę, wzrastasz wraz z nią.

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.06.2019


Istota i korzeń połączenia, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Duchowe działania i „ziemskie“ określenia

Komentarz: Wielu kabalistów a nawet filozofów średniowiecza pisało o tym, że we wszystkich pierwotnych źródłach nie ma ani jednego słowa o naszym świecie, a jedynie o obiektach i zjawiskach, które znajdują się powyżej czasu, przestrzeni i prędkości. Ludzie wiedzieli nawet wtedy już o takich rzeczach.

Wielki kabalista XX wieku Baal HaSulam napisał w swojej pracy „Nauka dziesięciu Sfirot“: „Autorzy ksiąg kabalistycznych używają „ziemskich” terminów jedynie, jako symboli do opisania wyższych, duchowych korzeni”.

Odpowiedź: W rzeczywistości opowiadania kabalistów mogą wydawać się nam dziwne, ale oni opisują tylko duchowe wydarzenia i działania, a nie to co dzieje się w naszym świecie, choć używają ziemskich terminów, aby je opisać. Dlatego opowiadanie jest postrzegane tak, jak gdyby to rzeczywiście wydarzyło się w naszym świecie. Ale chodzi o to, że to mogło się wydarzyć albo nie musiało.

Pytanie: Czyli, że nie wszystkie stany duchowe opisane przez nich, przez które musi przejść człowiek i cała ludzkość, zmaterializowały się?

Odpowiedź: Te stany nie mogą zmaterializować się wszystkie. Ponieważ nie wszystko przez co przechodzi człowiek i ludzkość w swoim rozwoju duchowym, odzwierciedla się w naszym świecie.

Człowiek przeżywa szczególne wewnętrzne wydarzenia i walkę z samym sobą, z ogólnym i indywidualnym egoizmem, ale też połączenie i oddzielenie w grupie. W każdym razie wszystko to jest pracą wewnętrzną. Czy ma ona odzwierciedlenie w naszym świecie? – Zazwyczaj bardzo znikome.

Pytanie: I nawet wtedy odzwierciedlają się tylko te rzeczy, które nie są sprzeczne z naturalnymi prawami natury. Czy oznacza to, że niektóre nienaturalne rzeczy nie mogą się wydarzyć?

Odpowiedź: Nienaturalne – nie, ale można je opisać w taki sposób, że wyglądają bardzo nierealnie. Załóżmy, że opisane jest jak ktoś podskoczył na 500 metrów. W naszym świecie jest to niemożliwe, dlatego że na setki, a nawet tysiące metrów nikt nie może podskoczyć.

Chodzi o to, że tutaj mierzona jest wielkość pragnienia, nad którym człowiek się wzniósł. Dlatego należy dobrze zrozumieć, że analogiami naszego świata opisuje się działania duchowe.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 24.03.2019


Ludzkość – to elektrownia atomowa czy bomba?

каббалист Михаэль ЛайтманLudzkość znalazła się teraz w bardzo interesującym stanie. Z jednej strony koronawirus zrobił ogromne luki w naszym życiu, iż brakuje nam bardzo dużo do doskonałości. Ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko doskonałości, oddziela nas od niej cienka przegródka, coś na kształt papierowego parawanu.

Czujemy, że duchowa rzeczywistość znajduje się tuż przed nami, za cienką ścianą. Jesteśmy prawie w świecie duchowym, a to „prawie” znajduje się w naszym sercu. Jeśli połączę się z dziesiątką, to już znajdę się w duchowości. Wydaje mi się, że świat duchowy jest daleko, ale on jest bezpośrednio tutaj – tam, gdzie jest moja dziesiątka. Jeśli padam na ręce przyjaciół i przekazuje im siebie, to okazuje się, że wchodzę w duchowość. Jeśli skłaniam się przed nimi – dostaję się w duchowość.

Dzięki tym działaniom wchodzimy do świata duchowego, dlatego Stwórca stworzył takie warunki na tym świecie. I dzisiaj widzimy to przez koronawirusa, który popycha nas do duchowości. Obawiamy się, że wirus chce nas zabić, a on stawia przed nami duchowy świat.

Wydaje nam się, że wirus oddala nas od siebie nawzajem, zmuszając do pozostawania na dystans, ale to nie jest prawdą. Oddalenie – to konsekwencja naszego egoizmu, a dążenie do obdarzania siebie nawzajem zbliży nas. Gdybyśmy mogli teraz połączyć się w celu obdarzania, wzajemnej troski, to żaden wirus nie mógłby nam zaszkodzić. Nie wykrylibyśmy żadnych szkodliwych wirusów, wręcz przeciwnie, wirus uczyniłby nas zdrowszymi, uleczyłby ze wszystkich dolegliwości.

Koronawirus ujawnia zło naszego egoizmu, który zawsze istniał w naszym świecie. Po prostu teraz wyraźnie ujawnił się, abyśmy zrozumieli, jaką korektę należy wykonać.

Wszystko zależy tylko od naszej intencji. Jeśli zbieramy się i przy tym wszyscy się nienawidzimy, to między nami powstaje bomba atomowa. A jeśli chcemy połączyć się pomimo wszystkich różnic, to między nami nie ma bomby, a tworzy się reaktor jądrowy, który nie eksploduje, a wytwarza dla nas dobrą, użyteczną energię.

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób wykorzystujemy wewnętrzną energię pragnienia czerpania przyjemności, założoną w nas odgórnie. Egoizm musi istnieć, bez niego nie będziemy się odczuwać. Ale różnica jest w tym, w jaki sposób łączymy się ze sobą. Otóż w reaktorze jądrowym znajduje się paliwo jądrowe i grafitowe pręty hamujące reakcję łańcuchową. One nie pozwalają kolidować ze sobą elementom, stawiając między nimi ekran, aby pojawiało się odbite światło, tzn. budują prawidłowe połączenie.

W rezultacie wytwarza się użyteczna energia, którą możemy wykorzystać. I tak jest w całej naturze.

Ludzkość podniesie się na tyle, że będzie miała potrzebę wyjaśnić każdy szczegół swojego życia. Każdy człowiek musi sam wykonać jakąś część pracy, a o drugiej części tylko dowiedzieć się, aby mieć pojęcie o tym, jak działa cały system.

Izrael należy do głowy wspólnej duszy i dlatego jest odpowiedzialny za to, aby przekazywać światło od Stwórcy wszystkim narodom, które należą do ciała duszy i otrzymują światło. Ale wszystkie narody powinny zrozumieć zasadę pracy, w taki sposób jak kierowca samochodu, który umie go prowadzić i ma ogólne pojęcie o tym, jak on działa, ale on sam nie może zaprojektować i stworzyć nowego samochodu.

Cała ludzkość jest jak reaktor atomowy, a grupa Bnei Baruch w nim, to grafitowe pręty. I jeśli wykonamy naszą pracę, to możemy zatrzymać wybuch nuklearny, który już się szykuje, przybliżając świat do trzeciej i nawet czwartej wojny światowej. Miejmy nadzieję, że uda nam się powstrzymać tę katastrofę.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 19.06.2020