Artykuły z kategorii Izrael dzisiaj

Kto przebudzi świt?

каббалист Михаэль ЛайтманW Dniu Pamięci, Stwórca odkrywa nam naszą rozbitą duszę (kli). Rozbicie nastąpiło jeszcze podczas grzechu Adama Riszona z Drzewem Poznania, to znaczy Stwórca sam przygotował to rozbite pragnienie. Ale jednocześnie Stwórca dał nam „Torę i przykazania.

Tora” – to światło, które powraca do źródła, a „przykazania” – to korektury egoistycznych pragnień, które musimy zamienić na obdarzanie. Jeśli nasze pragnienia staną się obdarzające, to będą mogły zjednoczyć się, i w swoim zjednoczeniu odkryć Stwórcę, tak jak jest powiedziane: „Od miłości do stworzeń do miłości do Stwórcy”. Stwórca napełni te pragnienia i zacznie w nich świecić.

To jest program Stwórcy i dlatego odkrywamy rozbicie. Ale dana jest nam metoda Kabały, aby zachowywać się właściwie i wcześniej odkryć rozbite pragnienia, łącząc się ponad rozbiciem. To może być przykład starca, idzie pochyla się i szuka zgubionych rzeczy, które zagubił wcześniej, Podobnie szukamy naszych rozbitych pragnień, aby szybciej dojść do ogólnej korekty.

Ale jeśli nie jesteśmy gotowi do korekty i nawet tego nie chcemy, to odkrywa się nam ogromna boleść jak w Dzień Pamięci lub Dzień Holokaustu. Te dni przypominają o tym, że nie byliśmy w stanie przyjąć ujawnionego rozbicia, przygotowanego przez Stwórcę, tak aby połączyć się ponad nim.

Należy zrozumieć, że wszystko to wydarzyło się dlatego, że nie wypełniliśmy naszej pracy. To nie jest okrucieństwo Stwórcy, ale konsekwencja naszego nieprzygotowania. Dlatego aby uniknąć w przyszłości takich konsekwencji, musimy sami przygotować się do ujawnienia rozbicia i wcześniej to skorygować.

Wszystko zależy od tego, kto odkrywa rozbicie Adama Riszona, które cały czas przejawia się w taki sposób: że my sami odkrywamy poprzez nasze wysiłki, czy też Stwórca odkrywa je nam. Jeśli sami przebudzimy świt, a nie świt przebudzi nas, to odkrycie będzie dobre, w świetle Stwórcy. Dlatego ciemność będzie świecić jak światło, ponieważ my sami chcieliśmy ujawnić ciemność.

Ale jeśli nie chcemy ujawnić ciemności, to ona przejawia się sama za pomocą złych sił, poprzez naszych wrogów. I wtedy doświadczamy wojny, nieszczęścia, biedy, katastrofy. Wszystko zależy od naszego przygotowania.

Naród Izraela musi obudzić się i wyjawić braki, które muszą odkryć się jako następstwo rozbicia Adama Riszona. Ponieważ wcześniej czy później pomimo wszystko odkryją się i będą musiały zostać naprawione. Ale należy jak najprędzej dokonać tych korektur, ludzkość musi przebudzić świt, to znaczy ciemność, rozbicie. Sami jesteśmy zainteresowani ciemnością, przecież właśnie nad nią możemy odkryć światło Stwórcy.

Obecnie nadszedł czas na ogólną korektę całego świata i dlatego narody świata zaczynają odczuwać swoją zależność od narodu Izraela, co wylewa się w postaci antysemitymizmu.

Ale niestety naród Izraela nie chce słyszeć o swojej odpowiedzialności za naprawę siebie i świata. Nie chce słuchać o połączeniu w którym odkryje sie Stwórca. A to jest bardzo poważna kwestia której nie można uniknąć, i która decyduje nie tylko o przebiegu światowej historii, ale ogólnie o możliwości duchowego i wiecznego życia.

Z lekcji na temat Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości, 07.05.2019


Dzień Pamięci o Holokauście 2019

To czego możemy nauczyć się z Holokaustu, dlaczego jest ważniejsze niż żałoba po ofiarach Holokaustu?

Kolejny rok mija, kolejny Dzień Pamięci o Holokauście. W Izraelu atmosfera powagi rozpoczyna się w noc poprzedzającą, kiedy interesy zamyka się wcześniej niż zwykle, a ludzie mają zastanowić się nad 6 milionami Żydów zamordowanych na początku lat 40-tych ubiegłego wieku. Następnie, o godzinie 10:00 rano w Dniu Pamięci o Holokauście cały Izrael zatrzymuje się, by opłakiwać ofiary Holokaustu.

Moją nadzieją jest, że to wspominanie posłuży nam nie tylko do tego, by opłakiwać ofiary, ale co ważniejsze, aby myśleć o tym, czego możemy się nauczyć z tak przerażającego incydentu. Dlaczego ważniejsze jest zastanowienie się nad tym, czego możemy się nauczyć z takich wydarzeń? Ostatecznie ma to na celu zapobieżenie ich ponownemu wystąpieniu.

Szczególnie z uwagi na fakt, że w ostatnich latach nastąpił gwałtowny wzrost liczby przestępstw i gróźb antysemickich, powinniśmy podczas Dnia Pamięci o Holokauście wykorzystać okazję do rozważenia przyczyn nienawiści do Żydów i tego, co byłoby potrzebne, aby to zmienić.

3 PODOBIEŃSTWA MIĘDZY EUROPĄ SPRZED HOLOKAUSTU A ŚWIATEM DZIŚ

Rozważmy uderzające podobieństwa między Europą sprzed Holokaustu a dzisiejszym światem: z jednej strony podział społeczny staje się coraz bardziej odczuwalny, nazistowskie, faszystowskie i inne ekstremistyczne poglądy zyskują na popularności, a także coraz większa presja antysemicka wywierana jest na Żydach. Z drugiej strony, wciąż jest czas, by Żydzi zrobili krok w kierunku rozwiązania problemu w pozytywnym świetle.

Jeśli zrobimy krok w kierunku ustanowienia pozytywnego związku ponad nasilającym się podziałem społecznym, a zwłaszcza ponad podziałem wśród nas, Żydów, zgodnie z tym, co na początku uczyniło nas narodem żydowskim (hebrajskie słowo „Żyd” [Yehudi] pochodzi od słowa oznaczającego „zjednoczony” [yihudi] [Yaarot Devash, część 2, Drush nr 2]), wtedy odkręcimy kran w kierunku ludzkości pozwalający pozytywnej, łączącej sile natury przejść przez nas do świata. W ten sposób zapewnimy innowacyjne rozwiązanie naprawy podziału społecznego, a rosnące na świecie nastroje antysemickie obalą się: naród żydowski zjednoczony ponad swoimi różnicami będzie tętnił pozytywnie w całej ludzkości, a ludzie staną się wsparciem dla narodu żydowskiego w szerzeniu pozytywnej siły na całym świecie.

Jeśli nie uda nam się zrobić kroku w kierunku ustanowienia pozytywnego związku ponad nasilającym się podziałem społecznym, tj. jeśli nie zdołamy zrealizować naszej roli, zjednoczyć się („jak jeden człowiek z jednym sercem”, „wszyscy Izraelczycy są przyjaciółmi”, „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”) i być przewodnikiem dla siły jedności, aby rozprzestrzeniać ją na całym świecie (być „światłem dla narodów”), wówczas żądanie realizacji naszej roli w świecie – które ma formę antysemityzmu – osiągnie nowe ekstremum. Ponadto, ponieważ dzisiejsze nastroje antysemickie są globalne, proporcje wrogości wobec narodu żydowskiego może potencjalnie być znacznie bardziej ekstremalne niż Holokaust, który miał miejsce tylko w Europie.

CZY ŻYDZI MOGLI ZAPOBIEC HOLOKAUSTOWI W NAZISTOWSKICH NIEMCZECH W LATACH TRZYDZIESTYCH XX WIEKU?

Notorycznie pomija się fakt o przychylnym stosunku do żydowskiego syjonizmu panującym w nazistowskich Niemczech sprzed Holokaustu. Początkowo naziści promowali ideę przemieszczania się Żydów do Palestyny, jako rozwiązanie tego, co nazwali „kwestią żydowską”, a zatem popierali organizacje syjonistyczne hamując jednocześnie wszystkie podmioty asymilacyjne.

Syjonizm musi być mocno wspierany, aby określona liczba niemieckich Żydów była corocznie transportowana do Palestyny lub przynajmniej zmuszona do opuszczenia kraju”, napisał główny ideolog partii nazistowskiej Alfred Rosenberg. [1]

Na przykład od kwietnia 1933 r. w nazistowskich Niemczech syjoniści byli jedną z niewielu grup nie-nazistowskich, którym zezwolono na dalsze prowadzenie swoich publikacji, podczas gdy większość innych została zamknięta. Obejmowało to Juedische Rundschau („Jewish Magazine”) oraz kilka innych żydowskich publikacji. Ponadto Juedische Rundschau utrzymało względną wolność prasy, wypadając pod tym względem lepiej w porównaniu z publikacjami Nazistów [2].

W 1934 roku, główna nazistowska gazeta w Berlinie, Der Angriff, pod redakcją Josepha Goebbelsa, opublikowała serię artykułów „Nazistowskie podróże do Palestyny”, napisanych przez oficera SS i nazistowskiego dziennikarza Leopolda von Mildensteina, który w tym czasie kierował ministerstwem spraw żydowskich. Artykuły miały motywować niemieckich Żydów do osiedlenia się w Palestynie. Gazeta stworzyła także monetę dla zaznaczenia współpracy między Trzecią Rzeszą a przedsięwzięciem syjonistycznym: po jednej stronie monety znajdowała się swastyka, po drugiej Gwiazda Dawida. [3]

Coin Marking Collaboration between Nazi Germany and the Zionist Enterprise

Der Angriff

W 1935 r. Jedyny nie-nazistowski mundur, który został dopuszczony w Niemczech, był mundurem dla syjonistycznego korpusu młodzieżowego, a pod koniec 1935 r. Ustawy Norymberskie stanowiły, że Żydom zabrania się podnoszenia niemieckiej flagi, natomiast dozwolone jest podnoszenie syjonistycznej flagi z gwiazdą Dawida. [4]

Aby ułatwić Żydom emigrację do Palestyny, naziści podpisali nawet tzw. „Umowę transferową” z osadnictwem żydowskim w Palestynie, ułatwiając transfer osobistych funduszy imigrantów z Niemiec do Palestyny. Było to sprzeczne z ich polityką zabraniającą przenoszenia funduszy z Niemiec do innych krajów. Warto zauważyć, że Żydzi mogli wdrożyć umowę o przeniesieniu tylko wtedy, gdy wyemigrowali do Palestyny, a nie do żadnego innego kraju.

Takie przykłady wskazują, że na początku nazistowskie Niemcy próbowały rozwiązać kwestię żydowską przy użyciu względnie łagodnych środków, szanując i próbując zmotywować Żydów do wyprowadzki z Niemiec w celu utworzenia żydowsko-syjonistycznych osiedli w Palestynie. Kiedy jednak minął pewien czas i większość niemieckich Żydów nie podjęła tego kroku, środki stały się drastyczne, w końcu eskalując do Holokaustu.

CZEGO DZISIAJ TRZEBA NAUCZYĆ SIĘ Z PRZYKŁADÓW POKAZUJĄCYCH WSPARCIE DLA SYJONISTYCZNYCH ŻYDÓW W NAZISTOWSKICH NIEMCZECH WE WCZESNYCH LATACH TRZYDZIESTYCH XX WIEKU

Dzisiaj istnieje wiele sił sprzeciwiających się Izraelowi i narodowi żydowskiemu. Jednak, jak to miało miejsce we wczesnych nazistowskich Niemczech, to od samych Żydów zależy odwrócenie tych sił z negatywnych na pozytywne.

My Żydzi, musimy poważnie rozważyć naszą funkcję na świecie: musimy zjednoczyć się ponad naszymi różnicami, aby przynieść światu moc jedności. Jeśli to zrobimy, wtedy damy sobie i światu zdolność do ogarnięcia wszystkich negatywnych sił pojawiających się w świecie używając siły o wiele większej, potężniejszej i pozytywnej: jedności.

Przykłady tego, jak nazistowskie Niemcy ostro zmieniły swoje podejście do Żydów z pozytywnego na negatywne, pokazują nam, jak szybko i nagle stosunek do nas może się zmienić. Na początku, do połowy lat trzydziestych, nazistowskie Niemcy szanowały naród żydowski pod warunkiem, że przeniesie się do Palestyny i zbuduje syjonistyczne przedsiębiorstwo. Większość, która się nie zgodziła, spotkała się z Holokaustem.

Dlatego dzisiaj musimy poważnie przeanalizować czego się od nas wymaga i co musimy zrobić w kierunku ludzkości. Zegar tyka. Im szybciej zrozumiemy, że w grze o przechylenie nastrojów na świecie z negatywnych na pozytywne, tym szybciej będziemy mogli zrealizować naszą rolę, zjednoczyć się i stać się przewodnikiem pozytywnej siły jedności, aby przeszła przez nas do ludzkości. Piłka znajduje się po naszej stronie. A jeśli nie zdamy sobie sprawy z tego, co możemy zrobić, aby tym razem przechylić szalę, wówczas można się spodziewać, że obecnie panująca na świecie nagonka na nas, to tylko przedsmak czarnego scenariusza.

Referencje:

[1] Polkehn, Klaus, “The Secret Contacts: Zionism and Nazi Germany, 1933-1941,” Journal of Palestine Studies, Vol. 5, No. 3/4 (Spring – Summer, 1976), pp. 54-82, Published by: University of California Press on behalf of the Institute for Palestine Studies, https://www.jstor.org/stable/2536016.

[2] Edwin Black, The Transfer Agreement: The Dramatic Story of the Pact Between the Third Reich and Jewish Palestine, Dialog Press, November 30, 2012, USA, p. 174.

[3] Verbovszky, Joseph, Leopold Von Mildenstein and the Jewish Question, Case Western Reserve University, May 2013, p. 7-8.

[4] Edwin Black, The Transfer Agreement: The Dramatic Story of the Pact Between the Third Reich and Jewish Palestine, Dialog Press, November 30, 2012, USA, p. 174.


Dzień Pamięci i Dzień Niepodległości Izraela

каббалист Михаэль ЛайтманDlaczego Dzień Pamięci obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości? Wszystko pochodzi z wyższych korzeni, a w pracy duchowej nie można dojść do jedności, do duchowej dobrej siły, jeśli nie podniesie się nad siłą zła, przezwyciężając trudności, problemy, obciążenie serca.

Przewaga światła postrzegana jest tylko z ciemności. Jeśli chcemy dojść do prawdy, to musimy być gotowi do ujawnienia ciemności. Wtedy „będzie wieczór”, będzie noc, a po nich „będzie poranek – dzień pierwszy”.

Wieczór, noc, ciemność ze wszystkimi jej nieodłącznymi atrybutami, jest też nieodłączną częścią dnia. Dlatego Dzień Pamięci według tradycyji obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości Izraela.

Dzień Niepodległości symbolizuje nadejście światła i wielką korektę. Ale przed tym musimy odkryć ciemność w której znajdujemy się. Jesteśmy w środku zła i wojny, dlatego musimy walczyć i wygrać tę bitwę, aby dojść do Dnia Niepodległości.

Wszystkie przestępstwa pokryje miłość”. A ponieważ my “stworzenia‘‘ poznajemy wszystko tylko z przeciwieństwa, to przed Dniem Niepodległości powinien być Dzień Pamięci. Wszystko to co przechodzimy, zostało nam celowo wysłane z góry, a wszystkie cierpienia mają cel i wyjaśnienie, dlatego należy postrzegać je jako konieczność.

Ale jeśli za pomocą naszego zjednoczenia ujawnimy tę konieczność w pozytywny sposób, to nie będziemy musieli nawet cierpieć z powodu ciemności, nieszczęścia i kłopotów. Jeśli jesteśmy gotowi na ciemność to przyśpieszamy ją. Możemy przejść ciemność jako niezbędną część naszego rozwoju, tak aby wieczór i poranek były jednym dniem, to znaczy noc i ciemność były włączone w dzień, w światło.

Kabaliści pojmują to co dzieje się wokół nas, że wszystko jest częścią procesu rozwoju. Dlatego usprawiedliwiają wysłanie wyższej siły, bo to przynosi nam dobro w każdym stanie.

Jeśli postaramy się to odkryjemy, że istnieje tylko dobro i nie ma żadnego zła. Anioł Śmierci zamieni się w Świętego Anioła. Jeśli prawidłowo przygotujemy się, to możemy przejść przez wszystkie trudności ze zrozumieniem, zgodzić się z nimi. Ponieważ i w ciemności i w świetle odkryjemy dobry stosunek Stwórcy do nas.

Nie ma dni żałoby i smutnych stanów, wszystko połączy się ze sobą pod koniec korekty: cała ciemność, nieszczęścia i kłopoty wraz z odkrywajacym się nad nimi światłem będą w ogólnej jedności i miłości.

Jeśli jeszcze do tego przed tym, zanim jeszcze odkryły się problemy i nieszczęścia, sami szukamy braków, rozbitych pragnień jako niezbędnych instrumentów dla odkrycia Stwórcy, aby sprawić Mu tym zadowolenie, to radujemy się z odkrywających się grzeszników.

Ponieważ ukryci grzesznicy oczywiście istnieją w wyniku całkowitego rozbicia i dlatego cieszymy się ze wszystkich ujawionych braków i żałujemy, że jeszcze ich wszystkich nie ujawniliśmy.

Jeśli ujawnimy zło w świetle dnia, to wtedy „ciemność świeci jak światło”. Co oznacza, że nie ma ciemności a wszystko zależy od mojego stosunku.

Jeśli odkrywam niezgodność między mną i przyjacielem, dlatego aby wyeliminować tę rozbieżność, łącząc się ponad nią i pokrywając ją miłością, cieszę się z manifestacji braków nie mniej niż z ich korekty. Cała praca zależy od prawidlowego przygotowania w grupie.

* * *

Dzień Pamięci to smutny dzień. Ale z przeszłych gorzkich doświadczeń musimy zrozumieć, że można przygotować się do odkrycia zła tak, że nie ujrzymy zła! Zło odkryje się tylko na wewnętrznym poziomie jako brak naszego związku, a nie jako zło na tym świecie, wojna i nienawiść wrogów. Jak powiedziano: „Spójrz na nich a zamienią się w stos kości”.

* * *

Należy zrozumieć, że nasi wrogowie mają siłę. Mogą sprawić nam wiele przykrości. Przecież poprzez ich działania Stwórca popycha nas do korekty. Będziemy musieli znaleźć sposób na naprawę, a ona jest tylko w naszym zjednoczeniu w narodzie Izraela, poprzez które światło przeleje się na świat.

Więc spróbujmy zawrzeć chociażby na miesiac „rozejm” w państwie Izrael: nie będziemy się kłócić ze sobą, nie będziemy nienawidzić jeden drugiego, postaramy zbliżyć się do siebie nawzajem. Miłość Izraela uchroni nas przed wrogami.

Spróbujmy więc ustalić tę miłość między nami, przypomnijmy sobie co mówiła do nas kiedyś mama: „bądźcie dobrymi dziećmi, przestańcie się kłócić, przyjaźnijcie się ze sobą!”

Zobaczmy co stanie się w ciągu miesiąca takiego eksperymentu. Potem już nam będzie łatwiej to kontynuować, dlatego że nawyk stanie się drugą naturą. Spróbujmy, a wtedy zobaczmy jak zmieni się stosunek świata do Izraela, jak wzrosną nasze akcje na giełdzie, armia się wzmocni, nasze dzieci staną się lepsze, zmniejszy się liczba wypadków na drogach, rozwodów – wszystko zacznie się naprawiać.

Zadeklarujmy miesiąc jedności, a potem sprawdźmy statystykę: co dzieje się z narodem Izraela, wtedy gdy nie prowadzi żadnych sporów.

Z lekcji na temat Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości, 07.05.2019


Moje myśli na Twitterze, 08.05.19, cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманTwitter zakazał Izraelskiemu Ministerstwu Obrony aktualizacji wiadomości na swoim Twitterze o liczbie rakiet, wystrzelonych z Gazy – są to rzekomo „powtarzające się wiadomości”. Wkrótce zobaczymy rosnący antysemityzm, jako ograniczenie naszego udziału we wszystkich środkach masowej informacji, jako presję Stwórcy aby nas skorygował.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 09.08.18

каббалист Михаэль Лайтман O Żydach powiedzą, że zarządzamy Trumpem.

Świat chce anulować Izrael jako państwo, usunąć ze wszystkich międzynarodowych organizacji, zakazać handlu z nami, nie przyjmować samolotów.

Kabała: Tylko w ten sposób Stwórca może nas zmusić do naprawy.

W Izraelu sytuacja stanie się niebezpieczna. Trump nie pomoże, ale ją pogorszy.

Ponieważ jego ideologia ma na celu rozbicie systemu finansowego i handlu międzynarodowego. Cały świat i połowa Ameryki będzie przeciwko Trumpowi.

Niebezpieczny konflikt, a my jesteśmy otoczeni nienawiścią.

Świat nienawidzi coraz bardziej Izraela. Wkrótce poczujemy, że jesteśmy otoczeni i nie mamy dokąd uciec.

Kabała: tylko w naszych rękach jest nasze przeznaczenie.

W dążeniu do zjednoczenia jest nasze zbawienie.

„Kochaj bliźniego jak siebie samego” musi być zrealizowane, byśmy przetrwali!

@Michael Laitman


Marsz poparcia Izraela

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Opinia: W centrum Nowego Jorku odbyła się ogromna demonstracja na rzecz poparcia Izraela.. Na ulice wyszli Izraelczycy, Żydzi a nawet chrześcijanie, aby wspierać państwo z okazji 70 rocznicy jego powstania.

Wszystko przebiegło bardzo pięknie: grała muzyka, ludzie szli z izraelskimi flagami, był słoneczny dzień… Jak Pan się do tego odnosi?

Odpowiedź: Słoneczny dzień, piękna demonstracja przez centrum Nowego Jorku – to wszystko prawidłowo, dobrze. Ale, niestety muszę tu dodać „łyżkę smoły do beczki miodu” – a więc to tylko demonstracja. W rzeczywistości żyjemy w świecie, który walczy przeciwko nam – stale, systematycznie, każdego dnia z rosnącą pewnością siebie i wyrafinowaniem.

Dlatego musimy zastanowić się nad tym, w jaki sposób odpowiemy światu na jego pragnienie unicestwienia nas. Nie ma na świecie ani jednego państwa, ani jednego kraju, ani jednego narodu, który pragnąłby naszego istnienia. Chodzi o istnienie państwa Izrael i Żydów w ogóle!

Jeśli dziś nie mielibyśmy armii, nie byłoby określonych ustaw, jeśliby pozwolić światu, by zrobił z nami to, czego chce, to nie istnielibyśmy w jeden moment. Musimy to zrozumieć.

Możemy wbrew wszystkim innym, którzy patrzą na to z nienawiścią organizować demonstracje, możemy. W tym celu istnieje państwo, armia, policja itd., wszystko to można zorganizować.

Ale kiedy dojdziemy do takiego stanu, by nasze święto było odczuwane, jak święto wszystkich?

Musimy odkryć w sobie rzeczywiste, prawdziwe źródło nienawiści do nas. Ono jest w nas, ponieważ w nas istnieje metoda zjednoczenia, której tak potrzebuje świat. Musimy realizować ją na sobie, pokazać całemu światu, w jaki sposób ona działa, zaoferować światu tę realizację i nauczyć go.

Właśnie tego wymaga od nas świat i dlatego podświadomie nas nienawidzi. A my nie rozumiemy, czego on od nas chce. I tylko kabaliści, tylko nauka Kabały rozumie, że właśnie tego świat potrzebuje.

Co więcej, jeśli zaczniemy działać na rzecz zjednoczenia między sobą, w ten sposób bezpośrednio wpłyniemy na świat i on także zacznie się jednoczyć. To znaczy, świat znajduje się w pretensji wobec nas w zasadzie, dlatego że brak wewnętrznego zjednoczenia między nami, dzieli wszystkie kraje, państwa i narody.

Musimy to wszystko sobie uświadomić i jak można najszybciej naprawić. Jeśli to zrobimy, to cały świat wyjdzie na paradę, na cześć zjednoczenia, które przyniósł mu Izrael.

Z programu TV”Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 05.06.2018


„Niepodległość“ zgodnie z prawem miłości

каббалист Михаэль Лайтман Po czasach Ari’ego, który był Masziach Ben-Josef (Mesjasz, syn Józefa) już nadawaliśmy się do naprawy. Wielcy ludzie narodu żydowskiego, tacy jak Raw Kook, Baal HaSulam, Rabasz, wnieśli wielki wkład w postęp procesu naprawy i uważali, że znajdujemy się w ostatnim pokoleniu (ostatnim dla egoistycznego świata).

Dlatego tylko od nas zależy, jak będziemy postępować.

Musimy odtworzyć naród Izraela, przecież on był stworzony przez Abrahama na podstawie prawa „miłości do bliźniego”. Każdy wiedział, że trzeba stworzyć grupę, według zasady braterskiej miłości i pracować w niej, aby przekształcić ją w naród jak jedną dziesiątkę, w której może odkryć się wyższe światło, Stwórca.

Chociaż nie jest to łatwe, a po drodze trzeba przejść przez wygnanie i wiele bitew, ale na tym polega nasza praca, dopóki się nie zjednoczymy. Izrael nie może się zjednoczyć dopóki, choć w minimalnym stopniu nie wypełni zasady miłości do bliźniego jak do siebie samego.

Przecież, to nie jest naród w materialnym sensie, on nie podlega żadnym definicjom charakterystycznym dla zwyczajnego narodu. On nie pochodzi z jednego klanu-plemienia, od jednego ojca i matki, jak wszystkie inne narody.

Naród Izraela zjednoczył się na podstawie idei. I jeśli istnieje wspólna ideologia, istnieje cel, jeśli sztucznie pracujemy nad naszym połączeniem, które nie jest naturalne, genetyczne, a ideologiczne, to wtedy przekształcamy się w grupę lub naród. A jeśli nie pracujemy nad tym to, jak pisze Baal HaSulam, widzimy w Izraelu tylko miejsce geograficzne, które służy nam, jako schronienie i nic więcej.

Gdybyśmy nie odczuwali żadnego zagrożenia z zewnątrz, to dawno już rozproszylibyśmy się stąd w różnych kierunkach i w ogóle nie powracalibyśmy tutaj. Jeśli szczerze spojrzeć prawdzie w oczy, to zobaczymy, że nie ma żadnych podstaw, które łączyłyby nasz naród.

Dlatego musimy specjalnie pracować nad naszym połączeniem. Jeśli osiągniemy przynajmniej minimalny poziom jedności: Nefesz de-Nafesz de-Nafesz de-Asija – pierwszy duchowy stopień, to  już będziemy mogli nazwać się narodem.

A do tego czasu nie jesteśmy narodem i utrzymujemy się tutaj tylko przez najwyższe miłosierdzie, które pozwala nam istnieć na ziemi Izraela i nie rozproszyć się w różnych kierunkach. To jest na razie tylko potencjalna możliwość, jak pisze Baal HaSulam.

Dlatego chociaż świętujemy już 70- ta rocznicę ustanowienia państwa Izrael, ale tak naprawdę to nie jest jeszcze państwo i nie naród. Otrzymaliśmy tylko możliwość zbudowania narodu i państwa.

Naród Izraela nie odczuwa takiej biologicznej więzi między sobą, jaką w naturalny sposób odczuwają inne narody. Nie rozumiemy ich odczuć. My nie przynależymy do jednego narodu, my jesteśmy po prostu braćmi w nieszczęściu.

Ale to nie jest ta podstawa, na której może istnieć naród Izraela. Przecież wychodzi na to, że kiedy jest nam dobrze, rozłączamy się, i tylko wtedy, kiedy jest nam źle – jednoczymy się. Nasz sojusz nie opiera się na radosnej sile, a tylko na strachu.

Dlatego tak potrzebujemy Dnia Pamięci, abyśmy pamiętali skąd pochodzimy, co jest podstawą naszego narodu, który jest czysto ideologiczny: powrót do poziomu Stwórcy. W przeciwnym razie nie jesteśmy narodem i dlatego cały świat nie zgadza się z naszym istnieniem, przecież instynktownie czuje, że nasza osnowa nie jest tym, co dzisiaj robimy.

W Dniu Pamięci należy pamiętać skąd pochodzimy, i odnowić naszą osnowę, czyli wiarę, miłość do bliźniego. Jeśli dojdziemy do choćby minimalnej miłości do bliźniego, wówczas dzięki temu staniemy się narodem, a bez tego nie będzie żadnego zjednoczenia, którego nauczał Abraham, kiedy wszystkie przestępstwa pokrywa miłość.

Przestępstwa są to różnice, które istnieją w ludziach, którzy przybyli do Abrahama z różnych społeczności, z siedemdziesięciu małych narodów, które zamieszkiwały wtedy Starożytny Babilon. Abraham powiedział: „Miłuj bliźniego jak siebie samego i pokryj miłością wszystkie przestępstwa między nami. To uczyni nas silnym narodem: niech będzie i lewa linia, i prawa, a my wzmocnimy je środkową linią“.

Dlatego niepodległość nie polega na potężnej broni. Świat mimo wszystko nie zgodzi się z naszym istnieniem, wkrótce zabrzmi to otwarcie i jawnie ze wszystkich stron świata. Stwórca zorganizuje wszystko tak, że nikt nie zechce być po naszej stronie, wszyscy będą unikać nas jak trędowatych. Musimy zrozumieć, że nasza niezależność znajduje się w rękach wyższej siły. Wszak nie jesteśmy zwykłym narodem i nie należy się oszukiwać.

Nie należy udawać, że jesteśmy tacy jak wszyscy i przekonywać, żeby nas przyjęli. Nikt nas nie zaakceptuje, ponieważ wszyscy czują, że jesteśmy inni. Wręcz przeciwnie, narody świata są gotowe zaakceptować nas ponad wszystko, ale nie na równych warunkach jak wszystkich.

My nieprawidłowo rozumiemy „Dzień Niepodległości”, jakby to była niezależność od wszystkich innych. Wręcz przeciwnie, ja zależę od wszystkich i cały świat zależy ode mnie. Kabała zupełnie inaczej rozumie niezależność.

Niezależność nie oznacza, że nie jestem z nikim związany. My według swojej natury jesteśmy zależni od wszystkich i wszyscy zależą od nas. Jeśli to zrozumiemy, odkryjemy i wyjaśnimy wszystkim, to wypełnimy ten warunek i uzyskamy niezależność. Ta niezależność polega na wzniesieniu się nad swoją egoistyczną naturę, co oznacza uwolnienie się od niej, a nawet przekształcenie jej w duchową naturę, w miłość.

Z lekcji poświęconej Dniu Pamięci i Dniu Niepodległości, 19.04.2018


Izrael ma 70 lat!

70 lat – dla kraju to nie wiek. A jednak jest to czas, kiedy można podsumować jakieś wyniki. Bardzo się cieszę, że w naszą siedemdziesiątą rocznicę mamy, z czego być dumni. Dzisiejszy Izrael jest rozwiniętym krajem. Nauka, high-tech, medycyna, technologia wojskowa, rolnictwo… – w wielu dziedzinach jesteśmy uznawani za światowych liderów.

2018-04-19_den-nezavisimosti_fb

Jednak przede wszystkim jestem zadowolony z jeszcze jednego osiągnięcia Izraela – z faktu, że dziś coraz bardziej odkrywa się nauka Kabały. I możemy otwarcie o niej mówić, rozpowszechniać jej wiedzę, i ludzie przysłuchują się nam. Rozumieją już, że Kabała – to nie jest mistycyzm, nie magia, a nauka budująca trwałe mosty miłości między wszystkimi ludźmi, niezależnie od ich rasy i miejsca zamieszkania.

Widzimy jak na nasze kongresy w Izraelu zjeżdżają się ludzie z wielu krajów. Na ostatnim kongresie byli przedstawiciele 75 krajów. Oni przyjeżdżają na wezwanie duszy i spójrzcie jak ciepło mówią o naszym kraju, z jakim uznaniem i miłością!

I to na tle wyjątkowo negatywnego stosunku do nas ze strony wielu krajów. To ich nie powstrzymuje. Oni czują, że miłość do bliźniego, która leży u podstawy naszego narodu, jest jedynym prawdziwym kierunkiem w życiu. I innego nie ma.

Wszystkiego najlepszego, drodzy przyjaciele!


Czy to jest ta niezależność, za którą gotowi jesteśmy płacić życiem naszych bliskich?

Było to w 1982 r. podczas operacji „Pokój dla Galilei”. Rabasz jak zwykle prowadził nocne lekcje na temat Kabały. Ale co godzinę przerywał i wychodził z pokoju, aby wysłuchać wiadomości. I jeden z uczniów zapytał go: „Czyżby wiadomości były dla Pana ważniejsze niż czytanie Księgi Zohar?” A mój Nauczyciel odpowiedział: „Tam są moje dzieci”.

2018-04-18_rachael-cerrotti-flash90

W tym czasie jego synowie nie znajdowali się na froncie. RABASZ mówił o żołnierzach, którzy walczyli o nasze prawo do życia w pokoju. Odczuwał cały naród, jak jeden organizm i martwił się o żołnierzy tak, jakby byli jego własnymi dziećmi. I jego słowa na całe życie wryły się w moją pamięć.

Obchodzimy jeden po drugim, Dzień Pamięci poległych na wojnach Izraela i ofiar terroru i Dzień Niepodległości. Te pamiętne dwa dni są bliskie sobie jak bracia. I słusznie. Nie powinniśmy zapominać, jak wysoką cenę płacimy za naszą niezależność. Ale zapytajmy sobie: czy jest to ta niezależność, do której dążyliśmy i za którą gotowi jesteśmy zapłacić życiem naszych bliskich?

Widzimy, że ani dni pamięci, ani liczne ofiary nie przybliżają nas do zakończenia wojny i upragnionej niepodległości. Wręcz przeciwnie, każdego dnia nasze poczucie stabilności i bezpieczeństwa coraz bardziej znika. I dopóki w końcu nie zniknie ostatecznie, musimy znaleźć rozwiązanie, które położy kres licznym ofiarom.

Przecież poświęcanie życia nie jest konieczne. W ofierze należy przynieść swój własny egoizm. Porzucić swoją własną dumę, nienawiść i obojętność wobec innych i poczuć ich bliskimi sobie. Właśnie naprawa przyjacielskich relacji stworzy nam poczucie bezpieczeństwa, z którym nie będzie straszne żadne zagrożenie.

„Gdy w narodzie Izraela panuje miłość, jedność i przyjaźń, omijają go nieszczęścia.” („Maor wa Szemesz”)

Wspólny ból jednoczy nas w Dniu pamięci poległych. I niestety, jedynym czynnikiem, który jest w stanie nas dziś zjednoczyć jest zewnętrzne zagrożenie. Wszyscy dobrze znamy to zjawisko: słysząc sygnał syreny, budzi się w nas poczucie bycia jednym narodem. I wtedy wspólne przeważa nad osobistym i wszyscy jesteśmy gotowi pomagać sobie nawzajem.

Ale jak tylko zagrożenie znika, ponownie jakby wpadamy w śpiączkę. Tymczasową jedność  ponownie wypierają pogarda, arogancja a nawet nienawiść. Naszą największą słabością jest w naszych sercach lód. Rozbicie, dzięki któremu wzmacniają się nasi wrogowie.

W Kabale mówi się, że naród Izraela i narody świata są to dwie przeciwstawne części jednego systemu. One równoważą się między sobą jak na wadze. Kiedy naród Izraela osiąga jedności, on „wznosi się” – zaczyna przewodzić światło Stwórcy do świata. I wtedy narody świata nie mają do niego żadnych pretensji.

Ale jak tylko zapomnimy o naszej misji niesienia światła narodom świata, one natychmiast przypominają nam o tym. Wojnami, pogromami, oskarżeniami antysemickimi… Dlatego, czy zapanuje pokój na Ziemi, czy wybuchnie wojna – zależy to od naszych wysiłków na rzecz zjednoczenia.


Dzień Pamięci jest nierozerwalnie związany z Dniem Niepodległości

каббалист Михаэль Лайтман Dzień Pamięci i Dzień Niepodległości są ze sobą nierozerwalnie związane, dlatego że Dzień Pamięci mówi o tym, kim jesteśmy i skąd wziął się ten szczególny naród. Powiedziano, że naród Izraela nie odnosi się do wszystkich innych narodów, które powstały w naturalny sposób, a stworzony jest z grupy, którą zebrał jeden człowiek – praojciec Abraham.

Są to ludzie, między którymi nie ma żadnego innego związku, z wyjątkiem ich gotowości do zjednoczenia się ze względu na wspólną duchową ideę.

Ta idea jest jakby abstrakcyjna, niematerialna, nienależąca do tego świata, ale widzimy, że ona utrzymuje razem naród Izraela i nie daje mu się rozpuścić wśród innych narodów. A z drugiej strony przeciwstawia mu wszystkie narody świata i trzyma go silniej niż jakikolwiek inny naród.

Idea ta jest na tyle silna, że daje podstawę kultury, oświecenia, duchowości, moralności, całej ludzkości – taki silny wpływ, jakiego nie był w stanie wywrzeć ani jeden najliczniejszy naród.

Wpływ narodu Izraela trwa do dziś i kto wie, na ile ważniejszy stanie się on jeszcze w przyszłości. Zjawisko to wydaje się bardzo dziwne i unikalne. I rzeczywiście, sam naród Izraela, a tym bardziej narody świata nie wiedzą, z czym naprawdę mają do czynienia.

Dzień Pamięci to nie tylko pamięć o ludziach, którzy oddali swoje życie za powstanie państwa Izrael w naszych czasach. Jest on również poświęcony temu, skąd pochodzi ten naród i państwo, co jest podstawą jego niezależności, dlaczego on nazywa się narodem, chociaż nie ma zwyczajnej biologicznej podstawy, jak wszystkie inne narody.

Konieczne jest zbadanie swoich korzeni na podstawie tej wiedzy, uświadomienie sobie całej naszej historii a składając hołd pamięci całej naszej drodze może zrozumiemy, co się dzieje z nami dzisiaj i dokąd zmierzamy.

Rambam pisze w książce „Jad hazaka”: „W wieku czterdziestu lat Abraham poznał Stwórcę i zaczął głosić całemu narodowi, że istnieje jeden Stwórca dla całego świata i w imię Niego warto jest pracować. I chodził on i zbierał ludzi od miasta do miasta, od państwa do państwa, dopóki nie dotarł do Erec Kanaan…

I oznajmiał on każdemu z nich, dopóki nie powrócili oni na ścieżkę prawdy i nie zebrały się wokół niego dziesiątki tysięcy. I są to ludzie domu Abrahama. I włożył on w ich serca tę wielką zasadę i napisał o tym książki… I powstał na świecie naród, który poznał Stwórcę“.

Widzimy, że miało miejsce szczególne wydarzenie: jeden człowiek, w wieku „czterdziestu lat” odkrył duchowe przesłanie, rozpowszechnił je wzywając do siebie wszystkich, którzy chcieli się do niego przyłączyć niezależnie od płci, rasy, narodowości. Każdy, kto usłyszał i przyjął tę ideę, przyłączył się do grupy Abrahama i tak „utworzył się na świecie naród, który poznał Stwórcę”.

W tym jest zawarta cała istota tej idei: zebrać razem ludzi, którzy dążą do poznania Stwórcy świata. Z tego musimy zrozumieć nasze korzenie, nasze przeznaczenie, siłę, która utrzymuje nas razem. Właśnie na tej podstawie jednoczymy się, jako naród.

A bez poznania Stwórcy, jako celu naszego istnienia nie ma żadnej potrzeby, aby istniał naród Izraela. W takim przypadku nie otrzymamy ani możliwości z dołu, w świecie materialnym, ani pozwolenia i siły z góry, by istnieć, i sami nie znajdziemy żadnej przyczyny, aby być razem.

Początkowo naród Izraela był utworzony na duchowej osnowie, a nie na biologicznej społeczności, jak wszystkie inne narody pochodzące z jednego klanu, jednej wioski, jednego terytorium. W narodzie Izraela jednoczą się całkowicie różni, przeciwstawni ludzie. Tak było zawsze i tak będzie na końcu pokoleń, kiedy wszyscy dołączą do tego jednego celu, jakim jest odkrycie Stwórcy.

Te „dziwne”, niezwykłe warunki odnoszące się do narodu Izraela, nie przypominają żadnych warunków, na których istnieje dowolny naród. Jest oczywiste, że nasza historia, prawo, przeznaczenie, działające na nas siły muszą całkowicie odróżniać się od wszystkich innych narodów. Z tego można zrozumieć, jaka jest przyczyna pojawienia się narodu Izraela, w czym jest jego misja, podstawa, jakie siły działają na nas i w czym jest nasze przeznaczenie.

Z lekcji poświęconej Dniu Pamięci i Dniu Niepodległości, 18.04.2018