Artykuły z kategorii Intencja

Wektor

каббалист Михаэль Лайтман Istota działania jest mierzona i oceniana tylko zgodnie z jego intencją. Chęć obdarzania bardziej  zbliża człowieka do Stwórcy – chęć otrzymywania bardziej odsuwa go od Stwórcy.

A pośrodku między intencją ze względu na obdarzanie a intencją ze względu na otrzymywanie znajduje się neutralny, zerowy punkt, z którego człowiek decyduje, gdzie być: w świecie duchowym czy w materialnym.

Cały świat duchowy działa w intencji obdarzania, a gdy tylko działamy egoistycznie, natychmiast odczuwamy świat materialny. Ile dawać, a ile otrzymywać, nie jest już tak ważne. Najważniejsze, co stawia nas po jednej lub drugiej stronie granicy między duchowością a materialnością, to nasza intencja.

Głównym testem jest to, do czego dana osoba dąży, a nie jak silne jest jej pragnienie. Zmiana intencji jest jak zmiana biegu w samochodzie, z jazdy do przodu na bieg wsteczny, w zależności od tego, czy jadę do przodu, w kierunku Stwórcy i stworzeń czy do tyłu.

Intencja zależy od tego, dokąd dąży moje serce: na zewnątrz, do innych, do przyjaciół, a przez nich do Stwórcy lub do siebie. To decyduje dokąd idę, pracuję dla Stwórcy lub dla siebie, zbliżam się do moich przyjaciół i przez nich do Stwórcy, czy zbliżam się do siebie. Wszystko to zależy od intencji, a dopiero potem od pragnienia, które jest jej posłuszne.

Aby sprawdzić intencję, należy odwrócić uwagę od samego działania, aby stało się nieistotne, a żeby było najważniejsze to: dla kogo to robię, i komu przynosi to korzyść. To decyduje o tym, czy jestem w świecie Stwórcy, czy we własnym świecie, w swojej skorupie.

Intencja skierowana na zewnątrz lub do wewnątrz, dzieli moją rzeczywistość na dwie części: część, która odnosi się do mnie, to znaczy „ja”, „moja” i część poza mną, to znaczy przyjaciele i Stwórca. Jeśli chcę istnieć w świecie Stwórcy, a nie w moim małym, zwierzęcym świecie, to muszę nieustannie sprawdzać kierunek swoich myśli.

Księga Zohar mówi, że ludzie z egoistycznymi intencjami mają oczy patrzące w głąb siebie i dlatego są całkowicie ślepi i nie widzą otaczającego ich rozległego świata. Nie potrafią sobie wyobrazić niczego poza tym światem, więc w nim żyją i umierają.

To życie jest dane, aby zmienić kierunek spojrzenia z siebie – na zewnątrz i odsłonić świat Stwórcy, który nazywany jest światem wyższym. A niższy świat to ten, który widzimy, kiedy patrzymy w siebie i staramy się dla siebie.

Muszę sprawdzać, dokąd kieruje się wektor moich myśli i pragnień: ku mnie, ku mojemu dobru czy też do innych, a przez nich do Stwórcy – czyli dokąd sięga moje serce.

Z porannej lekcji na temat artykułu Baal HaSulama „Miłość do Stwórcy i stworzeń”, 21.10.2020


Moje myśli na Twitterze, 22.10.20

Człowiek będzie wyleczony tylko wtedy, gdy pomoże przyjaciołom, gdy zależy mu na ich wyleczeniu, a nie na własnym. Wtedy naprawdę może pokonać każdy problem.

Istota działania mierzona jest intencją. Zamiar „dawania więcej” zbliża człowieka do Stwórcy, a intencja „otrzymywania więcej” oddala go od Stwórcy. Pośrodku znajduje się neutralny punkt zerowy, z którego człowiek decyduje, gdzie będzie: w świecie duchowym czy cielesnym.

Aby sprawdzić intencję, należy odwrócić uwagę od bezpośrednio wykonywanej czynności, aby stała się ona nieważna, a najważniejsze staje się to: dla kogo wykonuję tę czynność i komu przynosi to korzyści. To decyduje o tym, czy jestem w świecie Stwórcy, czy we własnym świecie, we własnej skorupie.

Troska o innych jest sprzeczna z moją egoistyczną naturą. Ale mogę to zmienić przezwyciężając poziom nieożywiony, wegetatywny, ożywiony i ludzki, dopóki nie zacznę ich wszystkich traktować z miłością. Odkryję, że to nie stworzenia, ale Stwórca był przede mną ukryty, abym zbudował właściwą intencję dla obdarzania.

Stwórca nie chce mi się od razu objawić, ale chowa się za różnymi obrazami tego świata. Jeśli dzięki nim nauczę się mieć dobry stosunek do innych, w rezultacie osiągnę obdarzanie Stwórcy. W rzeczywistości Stwórca nie jest za nimi, ale wewnątrz nich. Stworzenia pomagają mi osiągnąć intencję „ze względu na obdarzanie” dla Stwórcy.

Jeśli jestem naprawiony i patrzę nie z perspektywy egoizmu, ale z perspektywy woli obdarzania, to kocham stworzenia nie za ich ożywione cechy, ale za światło Stwórcy. Jeśli widzę, że przyjaciele zawierają w sobie część Stwórcy, wszyscy należą do jednego pola pobłogosławionego przez Stwórcę i wszyscy niosą w sobie Stwórcę.

@Michael_Laitman


Koronawirus to powód do zjednoczenia się wokół jednego problemu

каббалист Михаэль Лайтман Zawsze należy pamiętać, że wszystko, co dzieje się z nami, jest wysyłane przez Stwórcę i działa dla naszego dobra. Ale w ostatnich wydarzeniach z koronawirusem działanie ręki Stwórcy jest szczególnie wyraźne. Połączenie ze Stwórcą jest możliwe tylko pod warunkiem, że stworzenia poproszą Go o coś lub podziękują za to, co im uczynił. 

Jedna z dwóch rzeczy: albo prośba, albo wdzięczność. W przeciwnym razie w ogóle nie będzie związku stworzenia z Wyższą Siłą. Otrzymamy tylko minimalne podświetlenie, dające nam możliwość istnienia w stanie oczekiwania. Ale taki stan nie jest pożądany ani dla stworzeń, ani dla Stwórcy. 

Dlatego musimy zrozumieć, że Stwórca poprzez przebudzenie nas za pomocą koronawirusa pomaga nam zorganizować się i zwrócić do Niego. Teraz cała ludzkość zwraca się do Stwórcy, świadomie lub nieświadomie. 

Tak wzmacnia się związek między pragnieniem stworzenia do czerpania przyjemności i pragnieniem obdarzania Stwórcy. Od nas wymaga się, aby maksymalnie wzmocnić to połączenie, rozszerzyć je, pogłębić i najważniejsze, zrobić to razem zamieniając je we wspólną modlitwę. Taka modlitwa rozbija wszelkie bariery i otwiera właściwy i prawdziwy związek ze Stwórcą. 

Odkrywamy związek, który już wcześniej istniał, ale nie był odczuwany, jak w przypadku dziecka, które znajduje się na rękach matki i nie jest tego świadome. Na razie jest to nieświadome, naturalne połączenie. Ale, gdy dziecko dorasta, to zaczyna wzmacniać to połączenie rozumiejąc, że może się przerwać. Tak ono rośnie. 

Cały nasz rozwój i wzniesienie po duchowych stopniach, zbliżenie między sobą, polega na tym, że coraz bardziej organizujemy się do modlitwy, zwrócenia się i wdzięczności Stwórcy. Tak wzmacniamy nasze połączenie, które staje się dla nas rzeczą najważniejszą. 

Całe moje życie jest determinowane tylko tym, jak bardzo jestem związany ze Stwórcą: mniej lub bardziej, jak bardzo trzymam się Jego. Ja cały czas kręcę się wokół tego jednego parametru, jako najdroższego w moim życiu. 

Kabaliści wszystkich pokoleń powiedzieli, że „wszystko osiąga się tylko dzięki mocy modlitwy” i „byłoby dobrze, gdyby człowiek modlił się przez cały dzień”. Wszakże oni odkryli, jak ważne jest, abyśmy zwracali się do Stwórcy z naszego połączenia świadomie i ze zrozumieniem. Wszystkie nasze działania muszą być rozważone odpowiednio do tego, w jakim stopniu pomaga nam to zwrócić się do Stwórcy. Jest to jedyna konsekwencja naszej pracy. 

Istnieją tylko dwie siły: Stwórca i stworzenia. I stworzenia cały czas, z całej siły powinny dążyć do Stwórcy, zwracać się do Niego, prosić, dziękować. 

Teraz Stwórca budzi koronawirusa, wysyłając władcom świata myśli i pragnienie, aby nas zamknąć, zatrzymać, zmusić nas, abyśmy siedzieli cicho w domu, abyśmy coraz bardziej koncentrowali się na naszym zwróceniu się do Stwórcy. 

Jest to najbardziej centralny punkt stworzenia, który musimy rozszerzać coraz bardziej, dopóki cała rzeczywistość, wszystkie światy nie zmieszczą się w tym punkcie zwrócenia się stworzeń, jak jednego człowieka do jednego Stwórcy. Dopiero wtedy możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy między nami połączenie. 

Najważniejsze, na co czeka Stwórca, to nasze wspólna prośba. Jeśli miliard ludzi, każdy indywidualnie apeluje do Stwórcy lub ten miliard jednoczy się między sobą i zwraca się do Stwórcy, to różnica między tymi dwiema prośbami jest jak ten świat i przyszły świat ostatecznej naprawy. Najważniejsze, aby modlitwa była wspólna. 

I dlatego dają nam z góry powód, aby zjednoczyć się wokół jednego problemu, aby z niego zwrócić się do Stwórcy. To już pozwala nam połączyć się ze sobą i ze Stwórcą dzięki przebudzeniu z góry. Chociaż to połączenie nie powstało ze strony samych stworzeń, ale ono również brane jest pod uwagę i włącza się w ogólną naprawę. 

Z lekcji według artykułu Rabasza, 29.03.2020 


Po co potrzebna jest modlitwa?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Naszą podstawową pracę przeprowadzamy w dziesiątce. Praca ta uważana jest za główne narzędzie do poznania Stwórcy. Dlaczego więc potrzebna jest modlitwa?

Odpowiedź: W dziesiątce sam nic nie możesz zrobić. Powinniście spróbować zebrać się razem, sprawdzić swoje postępy i przekonać się, że w niczym nie możecie odnieść sukcesu. I wtedy zwracacie się do Stwórcy.

Pokazujecie Mu: „Popatrz, my w dziesiątce próbujemy się zebrać, ale nic nam nie wychodzi”, i Stwórca wam pomaga. To znaczy, że dziesiątka jest wam potrzebna do modlitwy, do prośby do Stwórcy, żeby pomógł wam i razem jednocząc się dochodzicie z Nim do połączenia.

Ale musicie przedstawić Mu tę dziesiątkę, mówiąc: „Zrobiliśmy wszystko, ale widzimy, że bez Ciebie nic nam nie wychodzi”. A wtedy On spełni waszą prośbę. Tak to działa.

Z lekcji w języku rosyjskim, 12.01.2020


Wdzięczność za przeszłość przygotowuje do przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Charkowie. Warsztat nr 7

Patrząc na swoją historię, kilkadziesiąt lat przeżytego życia, człowiek widzi, w jaki sposób Stwórca prowadził go do dzisiejszego stanu, stopniowo przybliżając go do Siebie, prowadząc przez wiele – wydawałoby się zupełnie niepotrzebnych, absurdalnych i całkowicie bezcelowych sytuacji, przez takie okresy życia, w których wydawałoby się nie były wcale potrzebne.

W rzeczywistości, kiedy człowiek zgadza się ze wszystkim nawet, jeśli narazie jeszcze nie rozumie, dlaczego przez to wszystko przeszedł, wdzięczność za to, że Stwórca w ten sposób doprowadził go do dzisiejszego stanu, do tego, że choćby znajduje się na samym początku odkrycia Stwórcy, – wdzięczność, gdy usprawiedliwia przeszłość, to doprowadza go do właściwej intencji, do prawidłowego stanu w teraźniejszości.

W „Szamati“ artykuł 26, tak mówi się o tym: „Człowieka przyszłość zależy od jego wdzięczności za przeszłość”. Niemożliwe jest prawidłowe odniesienie się do przyszłości, jeśli nie usprawiedliwiasz swoich stanów z przeszłości, w pełni akceptując, że wszystko to pochodzi od „nie ma nikogo oprócz Niego”. Jeśli miało to miejsce znaczy, tak powinno było być do danej chwili, i w żaden sposób nie powinno się przeżywać tego, że tak było.

Dopiero od tego momentu, gdy zakończone zostały wcześniejsze kalkulacje, człowiek może zacząć  zawczasu dziękować za przyszłość, być w stanie swobodnego obdarzania, swobodnego poruszania się do Stwórcy, kiedy nie ma nic negatywnego w ich relacjach z przeszłości. Taką naprawą swojego stosunku do przeszłości on przygotowuje się do przyszłości.

Stwórca specjalnie prowadzi nas przez wszelkiego rodzaju perypetie, metamorfozy i zachowuje o nich negatywną pamięć w nas. A pozytywnych momentów praktycznie nie pamiętamy – pamiętamy tylko negatywne, dlatego że egoizm pamięta, kiedy nie otrzymał, kiedy został oszukany, kiedy mógł wygrać, ale przegrał itd. I jeśli usprawiedliwiam zarządzanie Stwórcy w przeszłości, robię to nie za przeszłość, ale przekładam to na przyszłość. Buduję w ten sposób w sobie kli / naczynie, właściwy stosunek do przyszłości, i w ten sposób jestem gotów iść naprzód.

Dlatego niemożliwe jest zacząć z danego momentu, po prostu wykreślając przeszłość. Ona została nam dana, dlatego by teraz, w danym momencie prawidłowo patrzeć w przyszłość, poprawnie odnosić się do Stwórcy.

Jeśli jestem całkowicie uspokojony i wszystko, co mi się przydarzyło wcześniej, wszystko, co było negatywnego w stosunku do mnie, do świata, do bliskich, do dalekich, w stosunku do Stwórcy i wszystkiego, co On ze mną zrobił, przyjmuję z wdzięcznością rozumiejąc, że w ten sposób przeszedłem swoją drogę i teraz właśnie dzięki wzniesieniu ponad nią, wbrew swojemu egoizmowi, swojej egoistycznej krytyce, wszystkich swoich przeszłych odczuć mogę przełożyć je w stan wdzięczności, połączenia ze Stwórcą – nie tylko wybaczam Mu, a właśnie rozumiem, uświadamiam sobie, czuję, że dało mi to teraz możliwość bycia na początku zjednoczenia z Nim, wtedy jestem gotowy rozpocząć Jego odkrywanie.

Dlatego człowieka przyszłość zależy od jego wdzięczności za przeszłość. Jeśli naprawimy swój stosunek do przeszłości, z krytyki na wdzięczność, z żalu, z rozczarowania na szczęście, w ten sposób stworzymy prawidłowe kli / naczynie do odkrycia Stwórcy.

Z 7 warsztatu kongresu w Charkowie, 19.08.2012


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 24.11.2019

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mam pięciu braci i pięć sióstr. Teraz w naszej rodzinie zaczęli chorować wszyscy chłopcy. Jeden z nich jest w stanie krytycznym. Oczywiście zawsze modlę się, ponieważ znam tę siłę. Czy moje modlitwy pomogą im, czy oni sami powinni też to zrobić?

Odpowiedź: Konieczne jest jedno i drugie. I wasze modlitwy i ich modlitwy.

Pytanie: Pan naucza, że należy czuć świat w sobie i na zewnątrz. Studiujemy, że właściwie wszystko jest we mnie. Jaka jest różnica między „we mnie” i „na zewnątrz”?

Odpowiedź: Oczywiście czujemy wszystko w sobie. Ale to odczucie samo dzieli się na wewnętrzne i zewnętrzne. Dlatego czujemy, że istniejemy w jakiejś przestrzeni, objętości: my i ta objętość.

Pytanie: Czy stan bezbożności jest duchowym osiągnięciem czy pewną wadą?

Odpowiedź: To nie ma nic wspólnego z Kabałą. Kabała nie ma nic wspólnego z religią.

Pytanie: Czy wymagane są od nas jakieś działania po tym, jak pojawia się w nas pragnienie do ustalenia, że wszystko pochodzi od Stwórcy?

Odpowiedź: Tak są wymagane. Jeśli naprawdę staramy się ustalić, że wszystko pochodzi od Stwórcy, to musimy stopniowo postępować w taki sposób, aby być połączonymi z przyjaciółmi w grupie, w świecie itd.

Pytanie: Czy Stwórca wymaga, abym aktywnie uczestniczył w procesie zarządzania stworzeniem, czy wystarczy tylko zgodzić się i być wdzięcznym obserwatorem Jego dzieła?

Odpowiedź: Nie, istnieje potrzeba aktywności, gdy staram się we wszystkich moich działaniach, myślach, uczuciach, w czymkolwiek, by to nie było – odkryć, że to pochodzi od Stwórcy, wtedy On kieruje mnie tak, bym był z Nim połączony.

Pytanie: W jaki sposób świadomość, że tylko Stwórca zarządza wszystkim, pomoże mi uzyskać właściwość obdarzania?

Odpowiedź: Chodzi o to, że gdy przyciągasz na siebie siłę Stwórcy, to ona działa na ciebie i daje właściwość obdarzania.

Pytanie: Patrząc na ważność dążenia innych ludzi, czy powinienem pragnąć tego samego, do czego oni przywiązują wagę?

Odpowiedź: Jeśli chcesz szybko wyjść ze swojego stanu, to powinieneś preferować wszystko, co robią twoi przyjaciele, jako najważniejsze.

Pytanie: Co my kobiety powinnyśmy zrobić, aby ujawnić w grupie, że wszystko pochodzi od Stwórcy i żebyśmy zapomniały o sobie?

Odpowiedź: Studiujcie więcej artykuły z książki „Szamati” (Usłyszane), bądźcie z nami na lekcjach i troszczcie się nie tylko o kobiety, ale także o mężczyzn ze swojej grupy.

Pytanie: Jaki jest związek między człowiekiem, Stwórcą i Szatanem?

Odpowiedź: Szatan – to siła, która znajduje się w każdym człowieku, i która nie chce odkryć Stwórcy. Szatan nie ma żadnych zewnętrznych obrazów.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.11.2019


Fragmenty z porannej lekcji 19.11.2018 

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji według artykułu Baala HaSulama „Istota religii i jej cel” 

Zaczynając studiować Kabałę, człowiek odkrywa, że nie posiada ani jednej dobrej myśli. Dobra myśl lub zła mierzona jest według tego czy myślę o samym sobie, czy o innych, dlatego że dobro i zło zależą tylko od tego, czy znajduję się w podobieństwie do Stwórcy, czy nie. 

Stwórca nie myśli o sobie a tylko o innych. Jednak ja myślę tylko o samym sobie i o nikim więcej. Tak jest to zrobione przez Stwórcę, który stworzył moją egoistyczną naturę. On tak mówi: „Ja stworzyłem zły początek”.

Natura stworzenia zmusza nas, aby nieustannie troszczyć się o siebie. Z tego kręgu można wyjść tylko pod jednym warunkiem, że zrobię to nie ze względu na siebie, a ze względu na troskę o bliźniego. Okazuje się, że Stwórca zepsuł rzeczywistość i ja ją naprawiam.

W tym celu muszę poprosić Stwórcę o siłę zmiany mojej intencji we wszystkich działaniach tak, aby była ona dla dobra bliźniego. Nieważne, jakie są działania, ważna jest tylko intencja. My nie możemy zmienić działania. Być może człowiek bierze w rękę nóż i tnie drugiego, ale on robi to, by go uratować i dlatego uważa się to nie za przestępstwo, a za przykazanie.

Przynieść dobro innemu możliwe jest tylko pod warunkiem dobrej intencji, działanie nie jest brane w ogóle pod uwagę. Charakter działania jest sprawdzany tylko według intencji. Nie można ocenić czynności według samego działania: być może kradzież lub morderstwo były użytecznym działaniem, z korzyścią dla wszystkich. Tu przede wszystkim ważna jest intencja.

I wtedy okazuje się, że istnieją dwa światy: świat działań – na dole, w którym wszyscy sądzimy według postrzeganych przez nas czynności i drugi, duchowa rzeczywistość, wyższy świat, gdzie o człowieku sądzą tylko według jego intencji, a nie według działania. Te dwie rzeczywistości mogą być całkowicie przeciwstawne sobie.

Są to dwie zupełnie różne percepcje. W świecie duchowym nie patrzymy na działania człowieka, tak jakby on był za zasłoną i nie obchodzi nas, co on tam robi. Chcemy tylko przez tą zasłonę poznać jego intencje.

A kiedy widzimy intencje wszystkich ludzi, jakby odzwierciedlone na ekranie, to nazywa się właśnie wyższym światem. A jeśli widzimy ekran, na którym przedstawiono działania, nazywa się to niższym, materialnym światem.

Z porannej lekcji 19.11.2018 


Bez wiary w Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego źle jest żyć bez wiary w Stwórcę?

Odpowiedź: Kabała nie naucza o tym, że to jest złe. Nie zmusza też ludzi do wiary w Stwórcę, ani do modlitwy.

Tylko jeśli człowiek odczuwa taką potrzebę, jeśli widzi, że nie ma niczego innego jak tylko odkryć Stwórcę dla siebie, przylgnąć do Niego, wtedy zaczyna działać.

Istnieje absolutna wolna wola. Jak powiedziano: nie ma przymusu w duchowości. W żaden sposób! Jeśli do grupy, do nas, przychodzi człowiek, to jeśli chce – pozostaje, a jeśli nie chce – odchodzi, ale w żadnym przypadku nie jest nikomu i w niczym zobowiązany.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.12.2019


Fragmenty z porannej lekcji 13.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Wzajemne poręczenie”

Im więcej przeciwieństw możemy w sobie zjednoczyć, tym wyższy jest nasz duchowy poziom. To tak jak w komputerze, gdzie jest tylko „0” i „1”, ale z połączenia wielu zer i jedynek tworzy się możliwość przepracowania nieskończonej liczby stanów.

Duchowość nie jest zbudowana z indywidualnej jakości, a z ilości połączeń, do których każdy jest zdolny. Ilość przechodzi w jakość.

* * *

Wszystkie modlitwy ułożone dla nas przez mędrców Wielkiego Zgromadzenia jeszcze przed zniszczeniem Świątyni, wymawiane są w liczbie mnogiej, a nie są ułożone przez kogoś osobiście. To znaczy, zawsze tylko „my-my-my”, dlatego że nikt nie jest winien sam osobiście przed innymi, a wszyscy są odpowiedzialni za wszystkich. Dlatego nie ma znaczenia, kto dokładnie dopuścił się przewinienia, z góry jesteśmy traktowani tak, jakby między nami działało wzajemne poręczenie, wzajemna odpowiedzialność.

Dlatego nie tylko ten, kto dopuścił się przewinienia, odpowiada i otrzymuje karę, ale również my wszyscy. Jakby wiercił dziurę we wspólnej łodzi. Dlatego z góry dają nam tylko zbiorową karę lub zbiorową nagrodę.

Każdy powinien zrozumieć, że jeśli w jakiś sposób popełnia przestępstwo, to znaczy, że nie wkłada wystarczająco dużo miłości w swoich przyjaciół, szkodzi to wszystkim, całemu wspólnemu kli, które teraz musi iść naprzód. To nie jest jego osobista krzywda, ponieważ w duchowym nie ma nic osobistego – wszystko jest jednym systemem.

Dlatego, każdy przynosi każdemu albo wielką nagrodę, albo surową karę, przecież z góry uważani jesteśmy za jeden system.

* * *

Nikt z nas nie ponosi winy, wszystkie defekty są ujawniane odgórnie. Nie jesteśmy winni tego, że ujawniło się zepsucie, a tego, że nie poprosiliśmy o jego naprawę. Jeśli odkryło się coś złego, kłamstwo, grubiaństwo, to należy zwracać uwagę tylko na to, aby natychmiast zidentyfikować miejsce uszkodzonego między nami połączenia i poprosić Stwórcę, by je naprawił.

Tym radykalnie różni się duchowa, prawdziwa Tora od Tory dla mas: w niej jest zupełnie inne zrozumienie niedoskonałości, kary i nagrody. O tym powiedziane jest, że „Opinia Tory jest przeciwieństwem opinii przeciętnego człowieka”. Przeciętny człowiek troszczy się o samego siebie, o swój dom, a kabalista troszczy się – o opinię Tory, która jest poza nami, w połączeniu między nami, w miłości do bliźniego jak do siebie samego.

* * *

Nie obchodzą nas osobiste cechy każdego, naprawiamy tylko połączenia między nami. Same właściwości nie są ważne – ważne jest jak zachowuje się każdy w stosunku do pozostałych, jak bardzo chce odkryć nasze powiązania. Niech przyjaciel pozostanie tym, kim jest, ze wszystkimi jego naturalnymi, wrodzonymi cechami.

Nie należy ich niszczyć, a trzeba zrobić na nie skrócenie, ekran, odbite światło, uderzeniową fuzję ze światłem i w ten sposób zbudujemy połączenie między nami. Stanie się to naszym wspólnym skróceniem, wspólnym połączonym ekranem i odbitym światłem, w którym odkryje się Stwórca.

A wewnątrz każdy pozostanie takim, jakim uczynił go Stwórca, o czym powiedziano: „Zwrócie się do mistrza, który mnie stworzył”, to nie jest moja sprawa.

Z porannej lekcji 13.11.2018


Zjednoczyć się w prawdziwej miłości

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 0

W „Zbiorze praw” jest powiedziane, że najważniejsza prośba tkwi w społeczeństwie, a nie w jednostce, żeby nikt nie był odosobniony, ponieważ to jest przeciwieństwo duchowości. 

Trzeba tylko zjednoczyć całe społeczeństwo a stanie się jednością. I ta modlitwa jest w społeczeństwie, kiedy spotykają się razem i pragną zjednoczyć dusze, wtedy właśnie jest doskonałą modlitwą.

Teraz znajdujemy się w takiej sytuacji, że możemy osiągnąć połączenie naszych pragnień, tworzących wspólne pragnienie, zwane modlitwą.

Tu nie chodzi o taką modlitwę, którą ludzie wznoszą w świątyniach. Modlitwą nazywa się wspólne pragnienie wbrew egoistycznemu oddaleniu, kiedy wznosimy się ponad nim i staramy się połączyć nasze dążenia do Stwórcy, aby razem, właśnie razem, między nami, we wspólnym pragnieniu, w którym nie istnieje już każdy z nas – odkryć Stwórcę.

Dlatego zbieramy się na takie wydarzenia jak kongres. Jego podstawową istotą jest stworzenie dla nas takich warunków, abyśmy mogli razem prosić. A wszystko inne możemy otrzymać bez przyjeżdżania na takie spotkania.

Konieczne jest prawidłowe wykorzystanie każdej okazji, jaką nam dano: w każdej sekundzie życia wznosić się ponad wszystkimi przeszkodami prowadzącymi do połączenia między sobą, i w tym połączeniu przejawiać prośbę do Stwórcy, aby On odkrył się w nas, jako właściwość obdarzania.

Moje odczuwanie innych i troska o nich przy użyciu wszystkich swoich naturalnych danych, nazywa się właśnie „kochaj bliźniego jak siebie samego”.

Dlatego Baal HaSulam napisał: „Odrzućcie swoje wymyślone zajęcia i myślcie tylko o tym, jak zjednoczyć wasze serca w jedno serce”. Wtedy znajdziecie się w miłości, która pokrywa wszystkie wady.

Bardzo was proszę, zróbcie to. Zacznijcie jednoczyć się w prawdziwej miłości i odkryjecie w sobie smaki („taamim”), to znaczy światła, które wchodzą w was.

Z lekcji nr. 0 kongresu w Mołdawii, 05.09.2019