Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Antysemityzm nad naturą

каббалист Михаэль Лайтман Przez cały okres ostatniego wygnania, naród Izraela nie miał świadomości swojej duchowej misji. Nie widzimy takich znaków w wypowiedziach żydowskich filozofów i myślicieli.

Nauka Kabały była w wielkim ukryciu. To był okres przygotowawczy: to więcej, to mniej wewnętrznego czy otaczającego światła, i zgodnie z tym ludzkość ciągnęło to w jedną, to w drugą stronę.

Był to czas, kiedy musieliśmy wyjaśnić swój stosunek do religii, to było sprawdzenie tego, za ile jesteśmy gotowi sprzedać zwykły, ziemski judaizm i wyjść z naszej wiary. Dusza człowieka składa się z czterech poziomów: nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego, ludzkiego i wszystkie te stopnie również muszą zostać wyjaśnione.

I dlatego fakt nie dotarł do nauki Kabały i naszej odpowiedzialności wobec ludzkości ujawnienia faktu, że mamy misję wyższą niż zwykłe, tradycyjne wypełnianie przykazań.

Był to okres wyjaśnienia, który trwa do dziś. Do niedawna w Ameryce uważano, że współczesna emancypacja Żydów i asymilacja pomogą im stopić się w społeczeństwo amerykańskie. I naprawdę wydawało się, że udało się to zrobić: prawie nie było presji i jawnego antysemityzmu. Jeśli istniało jakieś odrzucenie, to było bardzo inteligentne i skryte.

Wielu Żydów w Ameryce, tak jak niegdyś w Niemczech myślało, że antysemityzm można wyeliminować poprzez jeszcze większą asymilację ze społeczeństwem amerykańskim, ponieważ problem był spowodowany tym, że Żydzi niewystarczająco stopili się z amerykanami.

Okazuje się, że trzy i pół tysiąca lat temu, w czasach Abrahama, naród Izraela wyszedł ze wszystkich narodów starożytnego Babilonu, a dziś będąc we współczesnym Babilonie, chcemy wrócić i zgubić się wśród wszystkich narodów. Ale to będzie nasz koniec.

Ale nie rozumiemy, że teraz wybór staje się bardziej duchowy. Rzeczywiście z materialnymi różnicami: tradycjami, filozofiami, judaizmem, edukacją nie ma dużych problemów. W dzisiejszym świecie wszyscy są ze sobą wymieszani.

Powstaje jednak pytanie: dlaczego współczesny antysemityzm tak rośnie i rozprzestrzenia się wszędzie, na całym świecie? Nie dotyczy to ani kultury, ani edukacji, ani państwowości – jest to całkowicie nielogiczne, irracjonalne, uniwersalne zjawisko, które jest powyżej natury.

Z porannej lekcji 09.01.2020


Afryka zamyka krąg wspólnej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Jestem pod wielkim wrażeniem minionego wirtualnego kongresu w Afryce. Ponieważ zwracamy się do szczególnego kontynentu, który tysiące lat oczekiwał na to, że kabaliści zwrócą się do niego i zaczną go przebudzać dołączając do Wyższej Siły.

Dlatego kongres w Afryce był wyjątkowym wydarzeniem, którym zamykamy krąg jednocząc całą ludzkość. Nasi przyjaciele z Afryki są najważniejszą częścią wspólnej duszy, to jak słodki deser pod koniec posiłku. I dlatego wszyscy jesteśmy tak podekscytowani i zainspirowani kongresem.

Oto lista afrykańskich grup, które wzięły udział w kongresie: Angola, Benin, Kamerun, Kongo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Etiopia, Ghana, Gwinea, Kenia, Malawi, Mali, Maroko, Nigeria, Senegal, Republika Południowej Afryki, Togo, Uganda. Dziś odkrywa się naczynie wspólnej światowej duszy i Afryka finalizuje jej zjednoczenie. Dlatego jest ona ważniejsza niż jakakolwiek inna część ziemi.

Jest to bardzo symboliczny kongres, mający ogromne znaczenie, który będzie służył ogólnemu postępowi. Fakt, że Afryka zaczęła budzić się do duchowości jest szczególnym znakiem, że już znajdujemy się w ostatnim pokoleniu przed końcem naprawy. Mam nadzieję, że razem pójdziemy do przodu i osiągniemy ogólną naprawę.

Wtedy kraje afrykańskie zobaczą, że tylko jednocząc się według metody Kabały możemy wznieść się ponad wszelkie niedociągnięcia, które istnieją w ludzkości. Kraje te nie muszą przechodzić długiej, krętej drogi jak Europa czy Ameryka – one mogą wznieść się bezpośrednio z dzisiejszego stanu do jedności i naprawy, unikając po drodze wszystkich cierpień i problemów.

Na świecie są cztery typy ludzi, cztery rasy: biała, czerwona, żółta i czarna, zgodnie z czterema duchowymi stopniami 1-2-3-4. Obserwujemy, że w naszych czasach duchowe przebudzenie doszło do 4-go poziomu odpowiadającemu czarnemu kolorowi.

Ponieważ ta część ludzkości zaczyna rozwijać się duchowo po wszystkich innych, dlatego ma możliwość otrzymania tego wszystkiego, co mają inni i natychmiast podnieść się na następny stopień.

Cała ludzkość dzieli się na Izrael i na narody świata. Izrael odnosi się do głowy duchowego parcufa, i dlatego, jako pierwszy dokonywał naprawy w trakcie 3,5 tysiąca lat, aż do dzisiejszego dnia.

A narody świata włączają się w proces naprawy dopiero teraz, w ciągu ostatnich dwustu lat pozostających do końca sześcio- tysięcznego okresu. Narody świata podzielone są w ciele wspólnej duszy na cztery warstwy, takie jak Chochma, Bina, Zeir Anpin i Malchut.

Afryka jest ostatnią częścią przebudzenia wspólnej duszy, a pod tym względem jest wyjątkowa, ponieważ może wykorzystać wszystko to, co przed nią zostało osiągnięte w tym procesie. Dlatego zobaczymy, jak Afryka uczestnicząc w procesie naprawy wykona wielki skok.

Ostatni wznosi się zwykle ponad wszystkich innych w oparciu o przygotowania, które zostały dokonane wcześniej. Dlatego zobaczymy, jaki sukces osiągną afrykańscy przyjaciele w postrzeganiu materiału i praktycznej realizacji nauki Kabały, bedąc w połączeniu.

Afryka jest bardzo niespokojnym kontynentem, rozdartym wewnętrznymi burzami i wojnami, mnóstwem problemów i konfliktów między państwami, narodami i plemionami. Jednak mam nadzieję, że kiedy nauka Kabały na dobre zakorzeni się w Afryce, to przyniesie tam spokój i jedność między wszystkimi.

Afryka jest ostatnią brakującą cząstką wspólnej duszy, która dopełnia cały system. I kiedy zacznie się włączać w ogólne połączenie poczujemy, że dzięki niej ogólny krąg zostaje zamknięty. Dlatego związek Izraela z afrykańskimi narodami i państwami powinien znacznie wzrosnąć, stając się większy niż z innymi narodami i kontynentami, wtedy będziemy mogli pociągnać Afrykę w przód.

Z 1 lekcji wirtualnego kongresu w Afryce, 18.01.2020


Nawet strach pomyśleć…

каббалист Михаэль Лайтман Nawet strach pomyśleć, co może stać się ze światem, jeśli nie uda nam się rozpowszechnić metody zjednoczenia.

Wtedy świat czeka nowa wojna światowa, po której minie jeszcze kilka stuleci, zanim ludzkość otrząśnie się ze skutków wojny i ponownie zacznie łaczyć się dla zrealizowania naprawy. Ale koniec naprawy obowiązkowo musi urzeczywistnić się tutaj na tym świecie, w materialnych ramach w których obecnie żyjemy.

Ten świat nie istnieje, ale forma duchowa która teraz pojawia się przed naszymi oczami jako świat materialny, musi być właśnie taka, aby w niej rozpoczął i zakończył się proces naprawy. A po tym jak zakończymy naprawę w obszarze tego świata wraz z duchowością, ten świat podniesie się na duchowy stopień.

Możemy uniknąć trzeciej i czwartej wojny światowej, narazie jest to jeszcze w naszych rękach. Ale wyznaczony czas powoli kończy się i dlatego musimy pospieszyć się aby zrealizować naszą misję.

Z porannej lekcji 09.01.2020


Wewnętrzne koło zamachowe historii

каббалист Михаэль Лайтман W całej historii działają te same siły, powodując te same reakcje. Nowa książka „Żydowski wybór: jedność lub antysemityzm”, pokazuje nam, że zawsze istnieją przyczyny i skutki powodują te same wydarzenia. 

Ta książka powinna zmienić nasze podejście i nauczyć nas postrzegać wszystkie procesy zachodzące w naszym świecie w świetle wyjaśnień Kabały. Problem polega na tym, że nasz naród nie rozumie, co się z nim dzieje. Studiujemy teksty napisane dwa tysiące lat temu, ale przy tym nie wiemy, co się wydarzyło przez te dwa tysiące lat i nie możemy wyciągnąć z tego właściwych wniosków. 

Książka „Żydowski wybór: jedność lub antysemityzm” nie opowiada nam tak po prostu historii antysemityzmu, ale daje podstawę ujawniając przyczynę tego, co się dzieje i wyjaśniając, w jaki sposób możemy zmienić ten proces u jego podstaw. 

Nie tylko naród Izraela, ale również cały świat powinien otrzymać tę wiedzę i otworzyć na toczące się wydarzenia. I dzisiejsze aktualne wydarzenia są spowodowane przez te same siły w narodzie Izraela i całej ludzkości, wewnątrz ogólnego integralnego systemu. 

Istnieje jedno źródło, które ciągnie nas do końca naprawy. Jeśli jesteśmy gotowi dążyć do niego, to poruszamy się „z przyspieszeniem czasu”, drogą światła a jeśli nie, to „w swoim czasie” drogą cierpienia.

To nie jest tak ważne, jacy pojawiają się bohaterowie, i jakie rozgrywają się wydarzenia na tej drodze – ważne jest, że możemy zmienić naturę tego procesu przenosząc go z drogi cierpienia na drogę światła, co będzie dobrem zarówno w oczach Stwórcy, jak i w oczach człowieka.

Istniejemy w naturze, a natura – to niezmienne prawa pochodzące z jednego źródła. W jednym źródle istnieje tylko jedno prawo i musimy je dobrze przestudiować. Wtedy nie będziemy mieli z tym żadnych trudności, tak jak w elektryczności lub matematyce, znając jedną główną zasadę, można wyciągnąć z niej tysiące konsekwencji.

Jedynie należy opanować podstawowe zasady:

1. Świat – to egoistyczne pragnienie.

2. Ale była grupa, która wzniosła się ponad egoizm i dlatego nazwała się „Izrael” (jaszar-kel) – „prosto do Stwórcy”, ponieważ chciała osiągnąć siłę obdarzania, to znaczy wyższą siłę. To determinuje całą historię narodu Izraela.

Antysemityzm ze strony narodów świata przejawia się, dlatego że one nie posiadały nigdy siły obdarzania. Ale również naród Izraela, który osiągnął kiedyś siłę obdarzania, a następnie upadł z tego poziomu i dlatego nienawidzi obdarzania jeszcze bardziej niż narody świata. To właśnie określa dzisiejszy stan.

Istnieje jednak jedna niewielka grupa Bnei Baruch, która próbuje wyjaśnić ludzkości to wszystko. Historia, z dnia na dzień rozgrywa się z ogromną prędkością i musimy nadążać za tym procesem, aby zrozumieć, co się z nami dzieje w tej historii, jakie siły w niej działają, jakie konsekwencje powinny wywołać, a także przekazać to wszystkim.

Od tego zależy nasze wspólne zbawienie, ponieważ świat znajduje się w bardzo niebezpiecznym stanie: i naród Izraela, i narody świata. Baal HaSulam ostrzegał przed możliwością wybuchu III wojny światowej i nie była to przesada. Musimy zdać sobie sprawę, że mamy możliwość uniknąć prawdziwej katastrofy.

* * *

Wszyscy uczyliśmy się historii w szkole i słyszeliśmy o minionych wydarzeniach. Ale teraz studiujemy ich wewnętrzną siłę napędową; dlaczego miało to miejsce, kto wprawiał historię w ruch i w jakim celu, i co możemy zrobić, aby iść razem z historią, z motorem natury, ze Stwórcą. Przecież katastrofy mają miejsce z powodu naszego nieprawidłowego uczestnictwa. To jest to, czego uczy nas historia.

Powiedziano, że „uczynki ojców są znakiem dla synów”, dlatego dzisiaj musimy zbadać, dlaczego postępowaliśmy niewłaściwie i jak moglibyśmy zmienić tę historię, gdybyśmy postąpili inaczej. Możemy zmienić nasze przeznaczenie z korzyścią dla nas, dla całej ludzkości i wyższej siły i dlatego uczymy się tego.

To nie jest takie studiowanie historii jak w szkole, ale zupełnie inne, pomagające zrozumieć, dlaczego zarządzanie w tej formie schodzi z góry i jak prawidłowo na nie reagować. Jeżeli dzisiaj od nas będzie pochodzić nowa, poprawna reakcja, do której zobowiązuje nas natura, to osiągniemy wszystko, co najlepsze.

Cały proces jest już ustalony od początku do końca – istnieje tylko jedna linia mająca na celu doprowadzić całe egoistyczne pragnienie, całą materialną naturę do duchowego, doskonałego, naprawionego poziomu. Z tego staje się już jasne wszystko, co się dzieje.

Jeśli spojrzeć na historyczne punkty zaznaczone na tej drodze, na to, co się wydarzyło, to zobaczymy jak w każdym przypadku niewłaściwa reakcja spowodowała dla nas katastrofalne konsekwencje. 

Wyższa siła natury obraca koło zamachowe historii i względem natury wszyscy jesteśmy równi, i każdy musi osiągnąć ten sam cel czy tego chcemy, czy nie. 

Z porannej lekcji 08.01.2020 


Fragmenty z porannej lekcji 18.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Praca w wiedzy i wierze ponad wiedzą”

Podstawa pracy powinna być jak najprostsza, żeby być absolutnie powyżej wiedzy, to jest w takiej pokorze, aby rozwijać się bez żadnego powodu, polegać tylko na swojej wierze nie potrzebując innego wsparcia.

To się wydaje całkowicie nierelane, że człowiek nie dąży do wywyższenia, zrozumienia. Jednak należy zrozumieć, że to jest rezultat wpływu światła, które powraca do źródła.

Zaczynając swoją drogę, człowiek chce otrzymać, zrozumieć, osiągnąć. Ale w trakcie drugiej połowy drogi, kiedy pod wpływem wyższego światła człowiek zaczyna naprawdę wchodzić w duchową pracę, przestaje tego wszystkiego chcieć, a pragnie tylko pracować i mieć pewność, że nie otrzyma nic za to.

Jest to wynik działania światła, które zmienia człowieka. Wystarcza mu najmniejsze poczucie, że pracuje dla dobra Stwórcy czyniąc to dobrze, i jest gotowy pozostać w tym stanie na zawsze. Oznacza to, że jego nagroda polega na umiejętności prawidłowej pracy.

Nie otrzyma niczego i nie chce nic otrzymać z wyjątkiem możliwości inwestowania kropla po kropli na rachunek Stwórcy, który o tym nawet nie będzie wiedział. Światło Chasadim daje człowiekowi taką zdolność i wtedy ten zaczyna rozumieć, czym jest prawdziwe obdarzanie.

* * *

Bardzo przydatne ćwiczenie, aby podczas warsztatów wszyscy mówili jednocześnie, jakby jeden nie słyszał drugiego. To uczy człowieka rozmawiać z samym sobą w trakcie całego dnia i znajdować się wewnątrz swoich myśli.

Kiedy słucham kogoś innego, to postrzegam to, co zostało powiedziane przez mój umysł i świadomie lub nieświadomie oceniam, by przyjąć lub odrzucić. Przepuszczam to przez swoj analityczny system i poddaję krytyce, zgadzając się lub nie.

A jeśli rozmawiam z samym sobą, to zmuszony jestem sprawdzać i krytykować samego siebie, być swoim sędzią i nauczyć się być w ciągłym wyjaśnieniu i analizie swoich myśli. Jest to bardzo ważne dla postępu.

Wydaje się, że w ten sposób nie włączamy się w siebie podczas warsztatu. Ale potem poczujemy, że właśnie w takiej formie, kiedy jeden nie słyszy drugiego, bardzo silnie przenikamy w siebie. To działa i przenika we mnie to, co zostało powiedziane przez przyjaciela, ale nie przez ucho i nie przez krytyczny system umysłu.

* * *

Im więcej wiedzy otrzymujemy, tym większa jest nasza mozliwość iść wiarą wyżej wiedzy.

* * *

„Siedziałem w cieniu Jego i Jego owoc był dla mnie słodki” (Pieśń nad pieśniami). Właśnie, kiedy człowiek znajduje się w cieniu może skosztować owocu. Smak można odczuć tylko w odbitym świetle, we właściwości obdarzania a nie we własciowości otrzymywania. W pragnieniu rozkoszować się można uchwycić tylko malutką iskrę, a przyjemność z obdarzania jest „620“ razy większa – światło NaRaNHaJ.

Im bardziej człowiek chce uniżyć się w nowych właściwościach obdarzania, tym większym się staje. W wyniku tego jego kli rośnie na podstawie odwrotnej zależności.

* * *

Dlatego, aby włączyć się w wyższy system, trzeba być gotowym do uniżenia się do pełnego zera. I to podczas największego pragnienia, by poznać Stwórcę, świat Nieskończoności, stać się gospodarzem całego wyższego systemu, zrozumieć go w najdrobniejszych szczegółach. Uwalniam się od swojego egoizmu, włączam się w wyższy system jak punkt i zaczynam wchłaniać go w siebie, pęczniejąc jego kosztem.

Coraz bardziej poznaję go i czuję, ale jest to system obdarzania a nie otrzymywania. To jest przejście, które musimy zrobić: uwolnić się od egoistycznej powłoki i zacząć wchłaniać system obdarzania.

Na wszystkich stopniach do samego końca korekty, tylko anulujemy i anulujemy się dążąc do zera-zera-zera. A ze względu na to, że cały czas robimy z siebie zero, rośniemy coraz bardziej i bardziej absorbując w siebie system całego wszechświata.

W każdym stanie należy starać się całkowicie anulować i stać się zarodkiem, i w ten sposób przejdziemy przez wszystkie etapy: zarodek, karmienie, dojrzewanie, wszystkie 125 stopni. Przy czym staraliśmy się stać zarodkiem, tylko cały czas anulując się w stosunku do wyższego. Ale ta samoanulowanie zapewniło nam pełne światło NaRaNHaJ we wszystkich światach, wzrost na wysokości całej duchowej drabiny.

Z porannej lekcji 18.11.2018


Fragmenty z lekcji 10.12.2019

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Warunek wzniesienia się ponad swoim kręgiem”

Należy cieszyć się z tego, że na tle dziesiątki widzimy swoje wady. Szukam, czym się różnię od dziesiątki, od przyjaciół i co muszę naprawić, aby zrównać się z nimi.

Cały czas wyjaśniam, czego mi brakuje, aby być jak jeden albo drugi przyjaciel. „Zazdrość mędrców zwiększa mądrość”, ponieważ jest cel, do którego należy dążyć i o to prosić. W ten sposób wszyscy pracujemy, dopóki nasze prośby nie zmienią się w prawdziwą modlitwę.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Wzajemne poręczenie“

Nadal nie możemy oderwać się od swojego pragnienia czerpania radości, nie rozpaczaliśmy i nie krzyknęliśmy z powodu tej pracy w niewoli u faraona. Musimy zobaczyć, że stoimy po stronie egoizmu, nad przepaścią. Po drugiej stronie jest – wolność od faraona, od myśli o sobie, od ciągłego poszukiwania własnych korzyści.

Ale kiedy zrozumiemy, że nie jesteśmy w stanie przeskoczyć tej przepaści, wtedy zakrzyczymy. Należy połączyć wszystkie nasze wysiłki, aby poczuć wspólną rozpacz.

Kiedy poczujemy, że wspólny egoizm trzyma nas w niewoli, nie dając nam wyjść i zechcemy przeskoczyć przez przepaść, uciec od faraona, aby stać się wolnymi ludźmi, a nie niewolnikami egoizmu, wtedy będziemy krzyczeć. A już sam krzyk jest właśnie wyzwoleniem.

* * *

Cała nasza światowa grupa Bnei Baruch należy do tej części wspólnej duszy, która obecnie otrzymuje przebudzenie od ogólnego oświetlenia świata. Dlatego zebraliśmy się i zorganizowaliśmy grupę, która pragnie odkryć Stwórcę. Stwórca prowadzi człowieka do grupy, kładzie jego rękę na dobry los, a następnie wybór należy do mnie: wybrać go czy nie, pójść drogą światła czy drogą cierpienia.

Wszyscy mamy jedno przeznaczenie, ponieważ poprzez nasze działania w grupie budzimy wspólne świecenie, które powinno odkryć się w połączeniu między nami, jako odczucie Wyższej Siły. To odczucie staje się coraz bliższe, ponieważ z każdym dniem coraz bardziej odpowiadamy warunkom niezbędnym do wspólnego odczucia Stwórcy.

To jest po prostu cud, co dzieje się obecnie z nami, ponieważ takiego stanu, takiej pracy nie było od tysięcy lat! I chociaż dokonujemy niewielkiej naprawy, poruszając się stopniowo małymi krokami, to jest ogólna naprawa u samej podstawy stworzenia, w przeciwieństwie do osobistej naprawy jednostki.

Bywają przypadki, kiedy pojedynczy ludzie zaczynają czuć trochę duchowość, ale to nie jest naprawa. Żyjemy w czasach Mesjasza i zgodnie z wymogami czasu musimy dokonać ogólnej naprawy, przekazując ją narodowi Izraela i całej ludzkości.

Jest to droga znacznie trudniejsza i bardziej stopniowa w porównaniu do osobistej pracy poprzednich pokoleń kabalistów, ale prowadzi do prawdziwej naprawy stworzenia Adama Riszona. W miarę postępów zobaczymy, jak realizujemy cel stworzenia.

* * *

Wzajemne poręczenie jest kluczem do sukcesu, nic więcej nie jest wymagane. To jedyna rzecz, której brakuje w systemie Adama Riszona po rozbiciu, aby połączyć go z powrotem. Są już wszystkie części duszy, zupełnie jak części silnika, które trzeba tylko zebrać razem.

Prawidłowa kolejność połączeń i relacji między nami nazywa się wzajemnym poręczeniem. Należy tylko zbliżyć wszystkie części do siebie i wprowadzić do ogólnej pracy. Z samym materiałem nie ma co robić, wymagana jest tylko naprawa połączeń wewnątrz niego.

Wszystko rozwiązuje się w myśli. Stwórca raz za razem daje nam poczuć nasze oddzielenie, coraz bardziej i bardziej, a my znów staramy się połączyć i osiągnąć jedność. W taki sposób stopniowo robimy postępy, aż osiągniemy pełną miarę.

Z porannej lekcji 10.12.2019


Fragmenty z porannej lekcji 16.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Praca w wiedzy i wierze ponad wiedzą“

Stworzenie nie może inaczej poznać rzeczywistości jak, tylko na podstawie kontrastu przeciwieństw. Koniecznie musimy poczuć siebie i to, co jest poza nami, bo tylko w taki sposób postrzegamy rzeczywistość.

Dlatego najpierw rozwijamy nasze egoistyczne postrzeganie rzeczywistości w pragnieniu rozkoszować się. I po kilku tysiącach lat rozwoju, po osiągnięciu pewnego poziomu egoistycznej percepcji gotowi jesteśmy przejść do percepcji prawdziwej rzeczywistości, takiej jaką ona faktycznie jest, nieograniczonej przez nasz egoizm i naszą naturę.

Ale nie jesteśmy Stwórcą, dla którego ta rzeczywistość jest naturalna, ale stworzeniem i dlatego odkrywamy prawdziwą rzeczywistość tylko na podstawie kontrastu z naszą egoistyczną rzeczywistością, w której wyrośliśmy. Każdy szczegół wyższej rzeczywistości, którą ujawniamy obejmuje dwa przeciwieństwa: jedną stronę, którą dostrzegamy i czujemy w naszym egoizmie, i drugą, którą postrzegamy ponad swoim egoizmem.

Podobnie jak świeca składająca się z oleju i palącego się knota, w której dwie przeciwności wspierają się. Tylko w takiej formie jesteśmy w stanie wychwycić i poczuć, studiować i zacząć żyć w rzeczywistości zwanej „Stwórcą“. Poznajemy ją tylko ze swojego przeciwstawnego stanu stworzenia na kontraście przeciwieństw.

Dlatego zawsze musimy trzymać się środkowej linii, nie zbaczając ani na prawo, gdzie wszystko jest ze względu na obdarzanie, ani na lewo, gdzie wszystko jest ze względu na otrzymywanie. Tylko pośrodku między tymi dwoma liniami możemy istnieć, jako stworzenia i uzyskać naturę Stwórcy.

Nie należy zniechęcać się tym, że jesteśmy rzucani z jednej skrajności w drugą, z absolutnie egoistycznego postrzegania rzeczywistości, w jakby „altruizm“. Właśnie połączenie dwóch takich przeciwieństw doprowadzi nas do prawdziwej rzeczywistości.

Należy być cierpliwym i przyzwyczaić się do takiego podziału, ponieważ jedna przeciwność wspiera drugą odkrywając przewagę światła nad ciemnością. Bez tego niemożliwe jest poczuć wyższą rzeczywistość.

Jeśli zgadzam się z ciemnością, zdając sobie sprawę, że jest to nierozerwalna i najważniejsza część mojego poczucia rzeczywistości, to patrzę na obie formy obiektywnie. Z jednej strony jestem zależny od obu, a z drugiej strony znajduję się między nimi.

Poprzez swój równy stosunek do światła i ciemności, do przyjemnych i nieprzyjemnych stanów, do dobra i zła, właściwie równoważę siebie i mogę pozostać niezależnym stworzeniem w środkowej linii zmierzając do celu stworzenia, czyli do połączenia się z Wyższą Siłą.

Z porannej lekcji 16.11.2018


Fragmenty lekcji z 12.12.2019

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji do artykulu Baal HaSulama „Przedmowa do księgi Zohar”

Cały wszechświat przypomina koncentryczne kręgi, poczynając od najbardziej wewnętrznego, w którym znajdują się ludzie, którzy zostali przebudzeni, aby zbliżyć się do Stwórcy. Ludzie zrozumieli już, że należy połączyć się między sobą, ponieważ tylko wewnątrz wspólnego pragnienia, wewnątrz naszego połączenia można odkryć Stwórcę i dlatego wszystko zbudowane jest na jedności.

Na początku do tego zjednoczenia przychodzą ludzie z „punktem w sercu”, dążący do ujawnienia Wyższej Siły, przejawiającej się wewnątrz połączenia. Potem jest jeszcze wiele innych zewnętrznych kręgów, warstw. Nasza grupa znajduje się w samym centrum, ponieważ otrzymała ogromny prezent z góry – dążenie zbliżenia się do Stwórcy. Naszym obowiązkiem jest przeprowadzenie tego działania, a także zbliżenie pozostałych kręgów.

Najbardziej wewnętrzny krąg musi dokonać naprawy, anulując swój egoizm, a pozostałe kręgi nie muszą zmieniać swojej natury. Wszystko zależy od wewnętrzenego kręgu, od jego poczucia obowiązku wypełniania swojej roli, biorąc pod uwagę dane mu dążenie do celu stworzenia. Tylko on otrzymał takie pragnienie, podczas gdy inni nie, i dlatego jest zobowiązany do wypełnienia swojej misji.

Nie możemy mieć pretensji do innych ludzi, innych kręgów, ponieważ każdy krąg działa według budzącego się w nim pragnienia. Dlatego jesteśmy zobowiązani realizować swoje wewnętrzne pragnienie w osiągnięciu Stwórcy, a także pomóc bardziej zewnętrznym kręgom, które nie mają takiego dążenia, łącząc je z celem całego stworzenia.

Te dwa ruchy: jeden – skierowany do wewnątrz, drugi – na zewnątrz, musimy wypełnić podczas dwóch nadchodzących kongresów: kongresie na pustyni i dużym kongresie w Tel Awiwie. Te dwa działania są zależne od siebie, ponieważ nasze połączenie musi zostać zbudowane w celu doprowadzenia całej ludzkości do połączenia ze Stwórcą.

Dlatego praca nad wewnętrznym zjednoczeniem, to jedynie przygotowanie, w wyniku którego później przechodzimy do połączenia z całym światem, ze wszystkimi ludźmi. Nie staramy się zarazić ich naszym pragnieniem, ale po prostu chcemy pokazać każdemu kręgowi w Izraelu i na całym świecie jak działamy i przebudzić ich trochę. Każdy krąg będzie działał zgodnie z budzącym się w nim pragnieniem.

Niech to pragnienie nie ma na celu bezpośredniego połączenia ze Stwórcą i osiągnięcia podobieństwa z Nim. Ale Stwórca przebudza kryzys na świecie, który w różny sposób jest odczuwany przez każdy krąg. Naszym zadaniem jest wyjaśnienie wszystkim kręgom jak można podnieść się nad ogólnym kryzysem światowym zgodnie ze szczególnym indywidualnym pragnieniem budzącym się w danym kręgu.

* * *

Do pewnego stopnia każdy człowiek powinien odnosić się do ogólnego ruchu ku Stwórcy, nie tylko ci, którzy zajmują się nauką Kabały zgodnie ze swoim wewnętrznym pragnieniem. To wystarczy, żeby ludzie którzy nie mają takiego wewnętrznego pragnienia, poczuli kryzys i zrozumieli, że jego przyczyną jest brak naszej jedności i połączenia z Wyższą Siłą. Takie uświadomienie jest już wystarczające do włączenia ich w ogólny proces.

Każdy krag jest zobowiązany w miarę swojego pragnienia uczestniczyć w zjednoczeniu całej ludzkości i jej związku z Wyższą Siłą. Zadaniem każdego kręgu jest realizacja swojego naturalnego pragnienia w życiu i nakierowania go na połączenie się z innymi kręgami i z Wyższą Siłą, która zarządza wszystkim.

Najbardziej wewnętrzny krąg wypełnia to zadanie z intencją, a zewnętrzne kręgi robią to w działaniu – każdy zgodnie z własnym pragnieniem. I nawet ci którzy protestują i sprzeciwiają się, również biorą udział w ogólnym procesie, wykonując określoną pracę, bez której niemożliwe byłoby osiągnięcie celu. Ponieważ swoim sprzeciwem pomagają dokładniej określić kierunek celu.

Z porannej lekcji 12.12.2019


Serce twardsze niż kamień

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano, że Stwórca jest bliski tym, których serce jest rozbite. A serce rozbija się, kiedy rozumiem, że nie jestem w stanie go rozbić. I w tym celu trzeba bardzo dużo pracować, aby zgodzić się, że moje serce jest naprawdę kamienne i tylko Stwórca jest w stanie je rozbić i tylko przez dziesiątkę, przez przyjaciół.

Z lekcji na temat „Wpływ środowiska”, 06.12.2019


Fragmenty z porannej lekcji 15.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Praca w wiedzy i powyższej wiedzy“

Praca w wiedzy i powyżej wiedzy jest dla nas centralnym tematem. To wzniesienie – najważniejsza praca którą musimy przejść za pomocą nauki Kabały.

Pracując w wiedzy, działam zgodnie z moim rozumowaniem, swoim egoistycznym pragnieniem, na miarę tego ile rozumiem, co czuję i jak jestem wykształcony. Jednym słowem używam wszystkiego co otrzymałem od natury, ale też tego co rozwinąłem w trakcie mojego życia.

Człowiek posługujący się tymi narzędziami poprawnie, rozumie, że jest ograniczony w odczuciach i racjonalnych zdolnościach do analizy danych z tych wrażeń. Nie dostrzega całej rzeczywistości. Nauka i życie potwierdzają nam codziennie, że wiemy bardzo mało. Istnieją zjawiska wykraczające poza granice naszej percepcji, których jeszcze nie znamy.

Zatem wiedza jest nam dana jako trampolina, aby wznieść się ponad nią. Ten kto jest mądry, ten rozumie, że należy patrzeć do przodu, zauważać to co powstaje, formować w sobie zdolność widzenia ponad swoimi odczuciami i naturalnymi ograniczeniami. To właśnie oznacza „powyżej wiedzy”.

Nawet z psychologii i historii wiemy, jak bardzo jesteśmy ograniczeni swoim egoizmem. On nie pozwala nam uciec od naszych własnych pragnień, zawęża nasze postrzeganie. Wszystko postrzegamy przez pryzmat korzyści i szkód dla siebie. Mój obraz świata przepuszczany przez egoizm, zniekształca się, zamienia się w fałsz. Nie widzę prawdy – tylko zniekształcony przez samolubstwo fragment, nic więcej.

I dlatego cały czas robimy błędy – ponieważ każdy działa w swoim egoistycznym pragnieniu, zgodnie ze swoim rozumowaniem, którego mechanizmy są w rzeczywistości również ukryte przed nami. Człowiek nie wie, jak podejmowane są decyzje w jego ego, w jaki sposób jest on zarządzany, jak zmieniają się w nim wszelkiego rodzaju właściwości, myśli, zasady i sądy.

To znaczy że przebywamy w wiedzy dlatego, aby zdecydować: że tak dalej żyć nie można. Konieczne jest aby wydostać się z egoizmu, podnieść się nad nim.

W końcu ludzkość musi dojść do tego, a niektórzy nawet żyjąc w tym świecie. Takich ludzi ciągnie do nauki Kabały – z góry kierują ich do tego środka w sposób intuicyjny, zgodnie z korzeniem duszy, aby wznieśli się ponad swoją ograniczoną egoistyczną wiedzą, do obiektywnej wiedzy Wyższej Siły, która odnosi się do obdarzania i leży ponad naszą samoświadomością.

Dlatego od nas wymaga się wiele działań. O nich w istocie mówi nauka Kabały. Istnieje aktualne postrzeganie rzeczywistości i istnieje percepcja autentycznej rzeczywistości. Kabała prowadzi nas do tego. Jeśli chcemy, to musimy wykonywać pewne czynności, ćwiczenia – i tak stopniowo nabierać nowych odczuć zwanych „powyżej wiedzy“.

Mówiąc inaczej, powinniśmy postępować zgodnie z Wyższą wiedzą, wiedzą Biny, a nie Malchut, wiedzą obdarzania, a nie otrzymywania. Tam też funkcjonują prawa – twarde, „żelazne“, ale tylko one są przeciwstawne egoizmowi. Powiedziane jest o tym: „Ja ujrzałem odwrócony świat“.

Drogę do tego świata wykonujemy za pomocą światła, które powraca do Źródła. Ono wpływa na nas zgodnie z naszą intencją w działaniu, mowie, myśli, modlitwie – we wszystkim. Wszystko, co robimy, ma na celu przyciągnięcie jak najwięcej światła.

Wtedy właśnie otrzymujemy uczucie i rozum, ukierunkowanie nie na wewnątrz, a na naszą korzyść. Niespodziewanie zaczynam myśleć o bliźnich, o Stwórcy, stają się dla mnie ważni – do tego stopnia, że nawet nie chcę myśleć o sobie i swoim egoistycznym otoczeniu. Bardzo chcę troszczyć się nie o moje własne dobro, a o dobro Stwórcy.

Skąd bierze się taka myśl, takie pragnienie, takie dążenie? Nie wiem. Jest to wynik wpływu światła, które powraca do Źródła.

Musimy już teraz wyobrażać sobie taką rzeczywistość – przynajmniej ze względu na przyczepność, aby zechciało się to, czego mi się nie chce. Taka „modlitwa przed modlitwą” pomaga nam przyśpieszyć ten proces.

* * *

Wiara powyżej wiedzy“ – jest wtedy, kiedy robię wszystko, aby sprawić zadowolenie Stwórcy, nie odczuwając, nie rozumiejąc, nie widząc Go. Nie mam z Nim bezpośredniego połączenia i wystrzegam się, żeby nie powstało. Bez żadnej wiedzy, odczucia, kontaktu, pragnę wszystko robić dla Jego dobra.

* * *

Człowiek woli iść powyżej wiedzy. Niech nic jemu nie świeci – działa z całą siłą, jak gdyby wszystko świeciło mu otwarcie”. (Rabasz, artykuł 6, 1991)

Skąd człowiek bierze siłę na tej drodze? Czym jest ta siła obdarzania, siła Biny, działająca nie na moje egoistyczne pragnienie, a na mój punkt w sercu. Ciągnie mnie do przodu według nowej formuły – ze względu na wspólnotę, ze względu na Stwórcę? Pragnienie pozostaje niewykorzystane, a punkt w sercu budzi się do życia, do obdarzania…

* * *

Człowiek raduje się z obcych myśli na duchowej ścieżce, dlatego że one pozwalają mu iść wiarą ponad wiedzę.” (Rabasz, Dargot Sulam, artykuł 5)

Obce myśli, wszelkiego rodzaju przeszkody są konieczne. Bez nich nie moglibyśmy utrzymać się w wierze ponad wiedzą. Nie mielibyśmy w niej potrzeby, nie byłoby wsparcia i postępu. Podobnie, gdy olej nie może palić się bez knota wiążącego go z ogniem, ze światłem.

Dlatego za każdym razem, gdy pojawiają się złe myśli, powinniśmy być na nie gotowi. Musimy być wdzięczni za nie, musimy wykorzystywać je jako knot. Jeszcze dokładniej podłączać się do Źródła posyłającego te myśli, aby wzmocnić światło, związek ze Stwórcą.

Olej – to nasze pragnienie przyjemności. Ogień – to Wyższe Światło. A cała nasza praca polega na tym, aby połączyć to knotem. Wszystko jest dane – należy tylko doprowadzić siebie do zgodności. W taki sposób aby odkrywające się niegodziwe myśli i czyny obracać w naszą jedność ze Stwórcą. One odrzucają nas od obdarzania, a my nie akceptujemy tego odrzucenia, zamieniając dystans w więź.

Tak oto knot staje się przewodnikiem. W rzeczywistości jest właśnie duszą. Powyżej jest siła obdarzania, Bina (B). Poniżej – siła otrzymywania, Malchut (M). A pośrodku między nimi – całe nasze życie. Ono ustala się na przeciwieństawach, pulsuje na pokonywaniu (R), wyrasta z mojej intencji.

Płonie knotem lampy, dopóki nie wyczerpie wszystkich obcych myśli. Wtedy ten świat znika, nic nie pozostawiając a w jego miejsce powstaje świat duchowy. A jeśli nie mam cudzych myśli, to znaczy że jestem leniwy…

* * *

Wiara ponad wiedzą – to nie wysiłek, a wynik wpływu z góry. Sam nie jestem w stanie przezwyciężyć siebie, mogę tylko wywołać siłę, która pomoże mi podnieść się nad swoim pragnieniem, rozumowaniem. Nie wiem jak ona przychodzi, jak działa – ale czuję rezultat, gdy obdarzanie innych staje się dla mnie ważniejsze niż moje własne dobro.

Z porannej lekcji 15.11.2018