Artykuły z kategorii Ekonomia i pieniądze

Świat odwraca się do nas drugą stroną

каббалист Михаэль ЛайтманW dzisiejszych czasach na świecie następuje bardzo dużo zmian. Świat powoli odwraca się, dostosowuje się do warunków „ostatniego pokolenia” i stopniowo pokazuje nam swoje różne strony: z lewej, z prawej, z góry, od dołu.

Dla człowieka żyjącego dzisiaj w naszym świecie jest to trudne i niezrozumiałe, bo nie wie jaką formę ostatecznie przybierze świat.

Do tej pory świat znajdował się w nieustannym procesie rozwoju, który dla nas był zrozumiały, ponieważ opierał się na egoizmie. Egoizm dążył do tego, aby otrzymywać coraz więcej i więcej a my posłusznie realizowaliśmy jego wymagania. Jeśli na wypełnienie nie wystarczało pieniędzy, sił ani środków, to biegliśmy i zdobywaliśmy to czego potrzebowaliśmy. Wszystko toczyło się drogą egoistycznego rozwoju, zgodnie z naturą tego świata.

I nagle pojawia się przeciwna natura, która wymaga nowego, nie materialnego rozwoju. Materialne będzie w niezbędnej mierze, o to nie należy martwić się. Ale teraz musimy zadbać o rozwój właściwości obdarzania, o rozwój duchowy. Ale nie ma w nas wewnętrznego motoru, który popchnąłby nas do przodu w kierunku obdarzania i zmusiłby nas do działania.

Człowiek i cały świat przebywa w zagubieniu i nie wie, co robić. Kiedy zakończy się kwarantanna i będą działać biznesy, zaczynając od najmniejszych: kawiarni, kiosków, po duże firmy i fabryki, zobaczymy wtedy, jak trudno to zrobić. Natura bawi się z nami tak, że w 50% przypadków nie będziemy w stanie przywrócić produkcji w jej poprzedniej postaci. Właściciel wróci do swojego sklepu, a kupujących nie będzie.

I tutaj nic nie pomoże oprócz metody nauki Kabały, która zaczyna teraz opuszczać się w nasz świat i realizować się. Stwórca popędza nas. Jeśli świat tego nie zrozumie, to może dojść do światowej wojny, w porównaniu z którą koronawirus będzie wyglądał jak lekki klaps.

Widzimy jednak, jak przy pomocy takich ciosów, natura, Wyższa Siła ukryta wewnątrz materialnej natury zarządza nami, naciska, opuszcza, doprowadza do porządku.

Takich ciosów będzie coraz więcej i więcej, ale możemy pójść lekką i szybką drogą, jeśli będziemy działać ze zrozumieniem według pragnienia, a nie za pomocą kija. Przecież na razie uczymy się tylko na ciosach i będziemy musieli otrzymywać je ze wszystkich stron, aby w końcu znaleźć właściwą drogę, która może będzie w zupełnie innym kierunku, w którym poruszaliśmy się wcześniej. Jest to problem całej ludzkości.

Kwarantanna teraz zacznie słabnąć i pojawi się możliwość powrotu do poprzednich zajęć. Jednak musimy koniecznie zrozumieć, że powrót do przeszłości jest niemożliwy i świat musi poruszać się w przeciwnym kierunku. Przecież kierowaliśmy się swoim egoizmem, który popychał nas do rozwoju, do maksymalnego korzystania z pragnienia czerpania przyjemności, które pęczniało jak ciasto na drożdżach.

A teraz pojmujemy rozumem, że dalej już pęcznieć nie można, wręcz przeciwnie należy zmniejszyć nasze pragnienia, aby to ciasto opadło, opuściło się z powrotem, zmniejszyło się co najmniej o połowę.

Ale jak to zrobić, jeśli jest to sprzeczne z pragnieniem czerpania przyjemności? Jest to duży problem, przecież teraz należy zredukować biznesy zamiast je zwiększać, obniżać a nie zwiększać swoje zyski, moc, władzę. Oczywiście, że to nie proste.

Wiemy, że jeśli lekarz radzi, aby dodać do jedzenia coś pożytecznego, to chętnie to wypełnimy. Ale, jeśli trzeba zrezygnować z jakichś produktów, to już jest trudne, a nawet niemożliwe. I będziemy musieli zrobić to samo w odniesieniu do swojego biznesu. I jak to zrobić, jeśli będziemy musieli działać przeciwko swojej egoistycznej naturze?

Jeśli jednak ludzkość tego nie uczyni, to dalej będzie niszczyła siebie i koniec jest już widoczny na horyzoncie. Nie można w nieskończoność zanieczyszczać i niszczyć przyrody. Poza tym nowe wirusy będą się teraz pojawiać jeden po drugim w oszałamiającym tempie. Czujemy wiszące nad nami ogromne niebezpieczeństwo katastrof ekologicznych i wirusów, i jednocześnie nie wiemy, jak się powstrzymać.

Gdyby świat był zjednoczony i zarządzany przez jeden rząd, to jeszcze można byłoby w jakiś sposób zdecydować, jakie gałęzie przemysłu zamknąć i jak je zrekompensować. Tutaj potrzebny jest globalny plan, aby wyleczyć ludzkie społeczeństwo z egoizmu. Niemożliwe jest zamykanie biznesów bez silnego środowiska, które zapewni wsparcie, kompensację, wyjaśni przyczyny i cel.

Okazuje się, że uzdrowienie społeczeństwa ludzkiego zależy od jego połączenia, od organizacji nowego społeczeństwa. Nie możemy istnieć fizycznie, jeśli nie ustanowimy poprawnie nowej formy społeczeństwa, które nazywa się „ostatnim pokoleniem”.

Po raz pierwszy w historii ludzkość rozumie, że jest globalna, integralna i jest zobowiązana do gruntowego zadbania o swoją strukturę, to znaczy do przeanalizowania wszystkich swoich zajęć w skali globalnej całej produkcji. Wszystkie państwa muszą się zjednoczyć i zrozumieć, że stoją przed jednym wspólnym wrogiem.

Z lekcji według artykułu „Zjednoczenie świata w ostatnim pokoleniu”, 26.04.2020


Egzamin z samodzielności

Jeśli na przełomie epok nadchodzą wstrząsy, najważniejsze jest zrozumienie wysłannika tego procesu. Na stromych zakrętach historii denerwują się ci, którzy trzymają się przeszłości, a nie przyszłości.

Na planecie Ziemia rozwój rasy ludzkiej zdeterminowany jest rozwojem relacji społecznych. Zmiana ich formatu za każdym razem prowadzi do zmiany formacji społecznej, ustroju, trybu życia, światopoglądu. Z grubsza mówiąc, żyjemy tak, w jaki sposób odnosimy się do siebie nawzajem.

Rozwój odbywał się do tej pory w naturalny sposób i chociaż cywilizacje nie wiedziały z góry, jaki będzie następny etap, to zmiany dojrzewały i realizowały się na życzenie samej ludzkiej natury. Były nieoczekiwane, ale jednocześnie były oczywistym procesem.

Dziś znajdujemy się w odwrotnej sytuacji: przyszłość jest oczekiwana, ale nie oczywista. Określa się ją już logicznie, ale jest sprzeczna z naszą naturą. Przyszłość dojrzewa, ale jakoś dziwnie – domaga się od nas świadomego, dobrowolnego udziału w swoich narodzinach. Takiego fazowego przejścia jeszcze nigdy nie było.

Koniec torów

Dlaczego właśnie teraz zderzyliśmy się z takim wyzwaniem? Co się zmieniło?

Zmieniliśmy się my. Po raz pierwszy ludzkość poczuła się integralna, wewnętrznie sprzeczna i zadrżała w konwulsjach globalizacji. Po raz pierwszy globalna zgoda – w zasadzie nieosiągalna, stała się pilną potrzebą. Historia doprowadziła nas w ślepy zaułek i nie chce, jak to robiła wcześniej, rozwiązywać sytuacji. „Poradźcie sobie sami” – pokazuje.

Sytuacja jest niezwykle prosta: w czasach globalnych zagrożeń jedyną szansą dla nas i naszych dzieci na normalne życie – jest umiejętność perswazji i znalezienia równowagi. Nie ma innej możliwości. W końcu nikt nie zyska na problemach innych i nie przeczeka huraganu w bunkrze. Niemożliwe jest odcięcie się od globalnych problemów; są one zgubne dla wszystkich. Koronawirus – to tylko kwiatuszki.

To znaczy, że musimy nauczyć się żyć razem.

Ale problem polega na tym, że nie chcemy razem. Razem – to akurat to, z czego oblewamy ten egzamin. „Razem z nimi? Wszystko, tylko nie to!”

Więc jak ma być?

Przestańmy trzymać się przeszłości. Jesteśmy skuci jednym łańcuchem, ale niezwiązani jednym celem. I problem nie dotyczy wcale pierwszego, ale drugiego. To on musi zostać rozwiązany.

To prawda, że człowieka nie można zmienić, związek między ludźmi jest wielkością zmienną. Wcześniej ona zmieniała się pod naciskiem natury, według jej wskazówek. Natura włączała w nas wewnętrzne impulsy, stawiała zewnętrzne ograniczenia, tworzyła sytuację.

To było jeszcze wczoraj, ale dzisiaj zmiany nabrały innego jakościowo charakteru. Mówiąc obrazowo, jeśli wcześniej nas popychali, dyktując decyzje, to teraz pozostawiają nam decyzję: „Zrealizujcie połączenie – albo przepadniecie”. I chociaż nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, żadnych ustępstw nie będzie.

Ponieważ mamy do czynienia z Naturą. I teraz ona wymaga od nas, byśmy przyjęli zmiany nie z konieczności, ale z pragnienia, wymaga wcześniejszego zrozumienia zmian, godzenia się z nimi, pomocy w ich realizacji w życiu, co więcej, wprowadzenia tych zmian. Od teraz musimy jasno zrozumieć, skąd i dokąd zmierzamy, czego chcemy, jak się dogadujemy, wchodzimy we wzajemne kontakty, w jaki sposób tworzymy równowagę?

To jest już zupełnie inna rozmowa. Nic dobrego nie spotka nas, dopóki sami nie podciągniemy się do przodu. A jeśli nadal będziemy kurczowo sięgać do przeszłości, dobrego nie będzie w ogóle.

Takie jest przeznaczenie samodzielnych stworzeń. Człowiek staje się decydującą częścią natury i sam określa swój rozwój. Skończyły się tory, przed nami jest świat ogromny i jednocześnie tak ciasny – i teraz sami przygotowujemy swój los. Obecnie bez względu na to, co stanie się z nami, to będzie nasz wybór, nasza decyzja, nasz sukces lub porażka. I im szybciej zaczniemy uczyć się na tej drodze, tym łatwiej będzie nam zbudować nowe relacje, nowy świat między nami.

Utrzymać się na zakręcie

Dawniej żyliśmy jak rodzina, plemię. Potem długo i trudno przechodziliśmy przez epoki niewolnictwa i feudalnego zniewolenia. Następnie uwolniliśmy się, poczuliśmy apetyt, z wielką pompą obeszliśmy całą kulę Ziemską i… zderzyliśmy się z samym sobą.

Cały świat jest teraz lustrem naszych relacji. Wszystkie wirusy, kryzysy, wybuchy wrogości są odzwierciedleniem naszej egoistycznej natury. I coraz szerzej ogarniają ludzkość, dlatego że wraz z całym naszym ucywilizowaniem jesteśmy nasyceni gęstą żółcią samolubstwa. Chodzimy po głowach, rywalizujemy, szukamy możliwości, aby nie tylko przewyższyć innych, ale wdeptać ich w błoto, przynajmniej moralnie. Wszystko napełniliśmy sobą.

Ale właśnie to pozwala nam pozbyć się ostatnich iluzji, przyznać poniesione fiasko starego podejścia i dążyć do przodu, do nowego. Samodzielność zaczyna się od samo-rozliczenia.

Dzisiaj zaczynamy rozumieć, że od niepamiętnych czasów kierował nami ślepy egoizm, rzucający wszystkich i każdego to tu, to tam. Raz za razem spełnialiśmy jego wolę, a potem zajmowaliśmy się wynikami.

Teraz jest inaczej: najpierw musimy zrozumieć, a potem działać. I zrozumcie, że to już jest inny poziom. Chociaż zagrożenia są wielkie – to zawsze tak się dzieje przy dorastaniu.

I dlatego musimy po prostu zrozumieć prawa zintegrowanego, wzajemnie powiązanego, zamkniętego systemu, w który przekształciła się ludzkość wraz z planetą Ziemią. One w korzeniu różnią się od wszystkiego, do czego przywykliśmy. Stare jest teraz nie tylko bezużyteczne, ale niesie szkodę, która rośnie z dnia na dzień. Przecież my we wszystkich sferach życia stale wznosimy się od indywidualnego do ogólnoludzkiego poziomu, od osobistej korzyści do wspólnych interesów.

W rzeczywistości osiągnęliśmy już taki poziom, kiedy cały świat jest jednym społeczeństwem. Innymi słowy, każdy człowiek zapewniając swoje istnienie kosztem całej ludzkości, tym samym staje się zobowiązany do służenia i troski o cały świat”. (Baal HaSulam)

Tutaj założony jest korzeń tej transformacji, którą będziemy musieli zrealizować. Wzajemne połączenie, to wzajemna zależność i wzajemna odpowiedzialność za siebie nawzajem. We wspólnej łodzi należy myśleć nie o sobie, a o innych. Na przykład z całych sił starać się nie zarażać innych w okresie epidemii. Tylko w taki sposób każdy ma gwarancję, że sam się nie zarazi.

Oto, czego Natura wymaga od nas i co ona rozumie przez słowo samodzielność. Nadchodzi epoka wspólnoty, wzajemności, empatii, wzniesienia się ponad różnice do prawdziwej jedności. Nawet wirus popycha nas do tego.

Ale my kontynuujemy wydawanie astronomicznych sum na powrót tam, gdzie powrót jest niemożliwy! Wszystkie nasze dotacje i rekompensaty nie uwzględniają przełamywania trendów, nie są przeznaczone na nieodzowne zadania wspólnego systemu. Na wirażu historii uparcie czepiamy się starego – i ryzykujemy pozostanie przy rozbitym korycie.

Plan działania

Lepiej jest, gdy weźmiemy prawo rozwoju we własne ręce i pod naszą kontrolę, ponieważ wtedy uwolnimy się od wszystkich cierpień, które historyczny rozwój przygotowuje nam od teraz i dalej”. (Baal HaSulam)

Czeka nas recesja. Wielka recesja, która położy kres szalonej nadprodukcji towarów i usług. Najlepiej byłoby zejść z „lśniących wyżyn” konsumpcjonizmu ostrożnie, stopniowo, od czasu do czasu zwalniając i szczególnie dbając o przemysł spożywczy, który jest obarczony kłopotami dla wielu milionów ludzi. Ogólnie rzecz biorąc, pilne potrzeby, w tym edukacja powinny teraz stanowić priorytet.

Wtedy recesja nie zmieni się w katastrofę. A potem stabilizując sytuację, zobaczymy w niej wyzwolenie, szczęśliwą możliwość uniknięcia krachu. Zabierając nam jedną rzecz, dostajemy drugą nieporównywalnie bardziej wartościową.

Aby przyjąć ten dar, wykorzystać przedstawioną nam możliwość, należy już teraz zajmować się sprawą – budowania nowych relacji, nowego społeczeństwa. Paradygmat, zmuszający do życia, aby zarabiać na innych – umiera. Nastał czas życia, aby rozwijać się, kochać, troszczyć się o siebie nawzajem. Rewolucja ta nie nastąpi na ulicach, nie na placach, ale w sercach, między nami.

Trzeba tylko uświadomić sobie, że takie jest żądanie Natury, której prawa mają na celu nasz rozwój. Natura jest mądra: zapewnia samodzielność, chociaż umie postawić na swoim. A nasza mądrość polega na tym, aby nie przeczyć jej, samemu działać zgodnie z jej wymogami na wyzwolonym przez nią „terytorium”. Wtedy wszystko się ułoży i będziemy żyć dobrym, owocnym życiem.

Ono czeka już na nas, to życie nie jest po prostu takie samo, jakie wydawało się wczoraj. Na zewnątrz płynie spokojnie, pokojowo, a wewnątrz jest pełne treści, akcji, znaczenia, wzlotów i upadków, wyzwań i radości. W nim kryje się znacznie więcej niż w błyszczących obietnicach przemijającej epoki. W nim każdy odnajdzie siebie. W nim wszyscy staniemy się jedną ludzkością na wspólnej Ziemi.


Moje myśli na Twitterze, 19.06.20 

 Zostanie zamkniętych 80% miejsc pracy, ponieważ nie ma potrzeby, by istniały. Prawdopodobnie to będzie spontaniczny proces z ogromnymi stratami – albo sami racjonalnie zdecydujemy o redukcji niepotrzebnych przedsiębiorstw i nie będziemy ich wspierać już teraz. 

@Michael_Laitman 


Koronawirus: czas zmian

каббалист Михаэль ЛайтманZgodnie z oczekiwaniami koronawirus pozostanie z nami przez długi czas. Wiele krajów widząc zmniejszenie liczby zachorowań zaczęło łagodzić ograniczenia i znosić kwarantannę. Ale, gdy tylko to się stało natychmiast pojawiła się nowa fala zachorowań.

Istnieje na to wiele przykładów: USA, Rosja, Francja, Izrael, Argentyna, Brazylia, Włochy, Niemcy, Korea Południowa i wiele innych. Wszędzie, gdzie otwiera się gospodarka, wirus powraca.

Musimy przygotować się na to, że będziemy musieli żyć z koronawirusem nie przez jeden rok, i dlatego musimy odpowiednio przebudować gospodarkę. Przede wszystkim należy wyjaśnić, jakie branże gospodarki są pilnie potrzebne, ponieważ jesteśmy zobowiązani do zapewnienia wszystkim żywności.

Ale do tego wystarczy 20% pracującej ludności, a reszta nie musi pracować. Nie potrzebne są markowe ubrania, drogie samochody, podróże. Świat powinien powrócić do normalnego skromnego życia, tak jak to było do XX wieku, zanim miał miejsce wybuch konsumpcji i rozwinęło się wiele branż, które nie są potrzebne.

Jeśli tego nie zrobimy, to natura, wirus zrobi to za nas i zapłacimy za to znacznie droższą cenę i w pieniądzach, i w ludzkich życiach.

Zostanie zamknięte 80% miejsc pracy, w każdym razie jedyna różnica jest tylko w tym, czy będzie to proces żywiołowy, któremu będą towarzyszyć ogromne straty, czy też z góry zdecydujemy, że zaczniemy redukować niepotrzebną produkcję.

Widzimy, że ludzie przestali używać i kupować luksusowe lub modne rzeczy, które kiedyś kosztowały dużo pieniędzy, ale nie były przedmiotem pierwszej potrzeby.

Nic się nie stanie, jeśli te firmy pozostaną zamknięte przez kilka miesięcy, bo i tak nikt niczego nie kupuje. Po co więc próbować ożywiać je sztucznie? Jestem pewien, że ludzie nie rzucą się teraz do sklepów jubilerskich, nawet jeśli zostaną otwarte.

Na razie państwo stara się zrekompensować wszystkim straty, ale po kilku miesiącach pieniądze się skończą i co wtedy robić? Dlatego lepiej jest już teraz zająć się badaniem, zrozumieć, że nie jest to przejściowy problem, ale nowa forma życia dla nowego społeczeństwa, nowej rodziny, nowego państwa. Nie powinno być tak jak teraz, gdy wszelkiego rodzaju zainteresowane kręgi wywierają presję na państwo i ono otwiera przed nimi budżet, rozdając pieniądze.

Jeśli dzisiaj będziemy opłacać straty jubilerskich sklepów, to jutro nie pozostanie pieniędzy na jedzenie dla głodujących, którzy będą stanowić 50-60-70% całej populacji. Teraz najważniejsze jest zmobilizować wszystkie siły i środki na zapewnienie każdemu niezbędnej żywności.

Woda, prąd, gaz i produkty żywnościowe – wszystko to powinno być całkowicie dostępne. Potem można już pomyśleć o odzieży dla tych, którzy jej potrzebują. Otworzyć bezpłatne państwowe przedszkola i szkoły, zamiast płacić odszkodowania firmom jubilerskim, które straciły kupujących. W przeciwnym razie za kilka miesięcy opróżnimy skarbiec i to wszystko.

Również potrzebny jest program, który pomoże młodym rodzinom zdobyć mieszkanie w przystępnej cenie. Należy budować mieszkania dla zwykłych obywateli, a nie spekulować mieszkaniami i gruntami. To powinna być prawdziwa rewolucja i tak się stanie. Różnica tylko w tym, czy ona nastąpi stopniowo, zgodnie z przemyślanym planem naukowym, czy pod naporem wściekłego tłumu, który wyjdzie na ulicę, aby zniszczyć wszystko wokół i ustanowić nowy porządek.

W historii jeszcze nie było zaplanowanych rewolucji, przeprowadzonych na zalecenie specjalistów naukowych. Ale teraz widzimy, że nie ma wyjścia i trzeba coś zrobić, ponieważ oczywiste jest, że jeśli nie 80%, to z pewnością 40% pozostanie bez pracy.

Tym, którzy nadal będą pracować, należy zapewnić bezpieczne warunki, aby nie zarażali jeden drugiego wirusem. Przecież to nasi żywiciele. A reszta pozostanie w domu i będzie się uczyć, jak żyć w nowym społeczeństwie. To nowe życie, które mamy już przed sobą na lata, i trzeba przyzwyczaić się do tego, że nie będziemy pracować, a będziemy się uczyć. Nauka będzie pracą.

Jest to nieuchronność, z którą będziemy musieli się zmierzyć, czy nam się to podoba, czy nie – koronawirus zobowiąże nas do tego. Trzeba wyjaśnić ludziom, skąd to pochodzi i dlaczego społeczeństwo ludzkie jest zobowiązane przejść takie zmiany, metamorfozy.

Ludzkość się zmienia, rośnie. W historii już doświadczyliśmy wielu zmian i formacji społecznych, a teraz nadszedł czas na taką zmianę, jakiej jeszcze nie było. I musimy w niej sami aktywnie uczestniczyć.

Dawniej formacje się zmieniały spontanicznie: od niewolnictwa do feudalizmu, a następnie do kapitalizmu. A teraz przechodzimy na następny etap, przestając żyć w celu zarabiania i zaczynając żyć w celu zbudowania nowego człowieka. Jest to wielki przewrót, ponieważ jesteśmy egoistami i przyzwyczailiśmy się żyć, zarabiając na sobie wzajemnie. A teraz będziemy musieli żyć, by pomóc sobie nawzajem – i to jest kardynalna zmiana. 

Z programu „Globalne perspektywy”, 14.05.2020 


Niebezpieczeństwo niepokojów społecznych po koronawirusie, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Koronawirus grozi światu wielkimi niepokojami, rewolucjami i wojną światową. Ścieżka cierpienia, na którą wchodzimy, idąc przeciw naturze i nie dążąc do integralnej społeczności, przyniesie nam wiele różnych nieszczęść i problemów, aż do nowej wojny światowej. 

Niestety świat nadal rządzony jest przez egoistyczne rządy, które są zainteresowane głównie własnymi korzyściami i swoimi krzesłami. 

Co należy zrobić, aby zmienić kierunek ruchu w lepszą stronę? Teraz mają miejsce gorące debaty na temat tego, czy koronawirus jest produktem natury, czy też został wygenerowany w laboratorium, w czym USA oskarża Chiny.

Ale nie sądzę, żeby było to tak ważne, skąd dokładnie pojawił się wirus, jeśli miał działać przeciwko ludzkości, która nie spełnia warunków prawidłowego połączenia między wszystkimi elementami natury. Bez względu na to, skąd pochodzi wirus, z rynku czy z laboratorium, jest to konsekwencja ludzkiego egoizmu, który nie został naprawiony na czas. 

Oczywiste jest, że w pierwszej chwili wszyscy obwiniają Chiny. Ale czego tak naprawdę chcemy od tego kraju? Jest to egoistyczny system, taki sam, jak wszystkie inne, tylko ze swoim specyficznym charakterem.

Każdy na ich miejscu postąpiłby dokładnie tak samo. Każdy naród chciałby stać się tak silnym i wielkim jak Chiny. My sami, zaślepieni żądzą zysku, przenieślibyśmy całą produkcję do Chin i pozwolilibyśmy im zdobyć taką moc. Więc o co my ich teraz obwiniamy?

Chińczycy otrzymali to wszystko i sumiennie, gorliwie pracowali, aby zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, uzasadniając fakt, że my przekazaliśmy im całą pracę. My daliśmy możliwość temu narodowi powstać w krótkim czasie, a teraz oburzamy się, że nam się to nie podoba. Nie mamy kogo obwiniać, oprócz siebie samych.

Na razie epidemia rozprzestrzenia się coraz bardziej i bardziej z powodu naszego pragnienia, aby ją skorygować w egoistyczny sposób, nie dążąc do większej integracji. Żyjemy na kuli ziemskiej w integralnym systemie: nieożywiona natura, rośliny, zwierzęta i ludzie.

Wszystkie cztery poziomy natury muszą utrzymywać połączenie  i wspierać się nawzajem. Nieożywiony, roślinny i zwierzęcy świat żyją w jednej symbiozie i karmią się nawzajem. Ale wyższy poziom, człowiek tego świata bezlitośnie niszczy wszystkie pozostałe poziomy, chociaż jego umysłem mógłby zrozumieć, że należy działać w inny sposób.

Tutaj istnieje rozbieżność między rozumem, który uświadamia sobie konieczność bardziej altruistycznego zachowania i budowania integralnego społeczeństwa, i prymitywnym egoizmem, który wymaga od nas, aby więcej urwać i zmyć się. I one ciągle walczą ze sobą nawzajem.

Ale tutaj nagle pojawia się wirus i pomaga nam zmienić nasz stosunek do społeczeństwa ludzkiego, które musi stać się integralnym, globalnym, zamkniętym, opartym na wzajemnej pomocy. W przeciwnym razie z pewnością dojdziemy do wojny światowej i całkowitej samozagłady.

Droga do integralnego społeczeństwa jest możliwa tylko poprzez edukację człowieka, uczenie się, aby wszyscy zrozumieli, w jakim świecie żyjemy, czego wymaga od nas natura, czym jest wyższa, integralna siła natury, prowadząca nas do doskonałego stanu, a także co przeszkadza nam w wypełnieniu wskazówek natury i połączenie się za pomocą dobrych połączeń.

Cała populacja Ziemi musi się tego nauczyć. A jeśli tylko zaczniemy się uczyć, nie zobaczymy już więcej epidemii. Nawet jeśli na razie nie jesteśmy w stanie zrealizować tego integralnego połączenia i dopiero zaczęliśmy je studiować – najważniejsze jest, aby zacząć, i my zobaczymy, jak to od razu ułatwia nasze całe życie!

To natychmiast nam pomoże, nagle odkryjemy nowe możliwości dla utrzymania biznesu, przemysłu, miejsc pracy, rodzin, rozpatrując wszystko jako jeden zamknięty system. Jeśli nadal będziemy działać jako egoiści, którzy uważają, że możliwe jest czerpanie zysków kosztem innych, to więcej to się nie uda.

Dla ulepszenia nie wymaga się dużo czasu, jak tylko zaczniemy uczyć się, zmiany natychmiast nastąpią: my sami się zmienimy i z tego zrozumiemy, co należy zmienić. 

Ciąg dalszy nastąpi… 

Z programu „Globalne perspektywy“, 01.05.2020 


Czas wielkich zmian

каббалист Михаэль ЛайтманPołowa biznesów zamkniętych na czas kwarantanny już nie będzie w stanie się odnowić. Jeśli biznes dotyczy prostego, tradycyjnego jedzenia, do którego ludzie są przyzwyczajeni, to on na pewno pozostanie. Ale wszystko zbędne i niepotrzebne zniknie. 

Wszystko to wyjaśni się bardzo szybko w praktyce: kiedy właściciele powrócą, aby otworzyć swoje biznesy, będzie jasne, czego teraz potrzebuje społeczeństwo a czego już nie potrzebuje. 

Jutro będziemy potrzebować jeszcze mniej, pojutrze – jeszcze mniej, ponieważ wirus nie zniknie i ograniczenia pozostaną. Wirus będzie mutował i powracał w różnych formach, i w ten sposób lekarstwo, którym jest ten wirus wyrówna nas i skieruje we właściwym kierunku. Przecież powiedziano, że cios Stwórcy uzdrawia.

Żyjemy w wielkim czasie. Ten, kto teraz pomoże ludzkości przyjąć nową formę, zbuduje w ten sposób swoją duszę, stanie się pomocnikiem Stwórcy.

Stwórcy nic nie kosztuje zmiana świata. On może przykryć go w jednej chwili: obrócić przełącznik i znikniemy. Nie umrzemy, a właśnie znikniemy – było stworzenie i nie ma. Wszakże całe stworzenie jest konsekwencją Wyższego Światła. Ale program stworzenia, to uczynienie z nas – za naszą zgodą i pragnieniem, na własne życzenie, takie stworzenia, jak zamyślił Stwórca, podobne do Niego. Tylko w tym kierunku działa Wyższe Światło.

 Potrzeba zmiany musi pochodzić z dołu, z ludzkiego umysłu i uczuć, aby człowiek zaczął się zmieniać i pracować nad całym stworzeniem. Powinien chcieć zmniejszyć swój egoizm i działać na dobro innych i ogólnej siły stworzenia. Człowiek musi dojść do tego, co nazywa się rozwojem. Stwórca nie chce nas tak po prostu ograniczać – On nas uczy, leczy.

Z lekcji według artykułu „Zjednoczenie świata w ostatnim pokoleniu”, 26.04.2020 


Moje myśli na Twitterze, 22.03.20

Rządy mimo wszystko będą musiały zapłacić każdemu obywatelowi pewną niewielką kwotę na przeżycie. Według Kabały musi być to związane z obowiązkowym dla wszystkich kursem wychowania-edukacyji, na temat nowego społeczeństwa i jego zasad-praw.

@Michael_Laitman


Kabała i ekonomia konsumpcji, cz.8

каббалист Михаэль Лайтман Do ekonomii wzajemnego poręczenia

Pytanie: Baal HaSulam w artykułach „Decyzja”i „Ostatnie pokolenie” napisał, że gospodarka wzajemnej gwarancji zastąpi gospodarkę konsumencką, która obecnie przeżywa kryzys. Chciałbym zrozumieć na czym polega ta gospodarka?

Odpowiedź: Polega na tym, że jest to jeden jedyny taki system w którym jesteśmy ze sobą połączeni i całkowicie zależymy od siebie nawzajem.

W naszych czasach taki wzajemny związek ujawnia się coraz jaśniej i pełniej. Zauważamy, że powinniśmy być połączeni dobrymi więziami, ponieważ nie możemy rozerwać tego połączenia. A jeśli pozostaniemy zależni od siebie nawzajem egoistyczną więzią, doprowadzimy ludzkość do zagłady, do wzajemnego unicestwienia.

Dlatego dzisiaj na świecie odkrywa się nauka Kabały, która chce nam pomóc w naprawianiu siebie, aby dojść do dobrego wzajemnego uzależnienia od siebie nawzajem. A nie tak jak to dzieje się obecnie, że widzimy cały świat który staje się globalny, integralny i tylko w nim jeden drugiego chce zniszczyć.

To znaczy że aby nie doprowadzić ludzkości do trzeciej wojny światowej, musimy już teraz pomyśleć o tym, w jaki sposób zorganizujemy nowe społeczeństwo.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 03.01.2019


Kabała i ekonomia konsumpcji, cz.7

каббалист Михаэль Лайтман Naprawić egoistyczną naturę

Pytanie: Jaki jest obecny trend? Dokąd zmierza świat?

Odpowiedź: Tendencja ludzkości jest bardzo prosta: w tym roku a szczególnie w następnym 2020 roku odczujemy, że nie możemy już dłużej istnieć w taki sposób. Ludzkość uderza o ścianę.

Pytanie: To znaczy, że obecny kryzys wzywa nas do uświadomienia sobie zła? Czy to natura popycha nas do zrozumienia, że nadmierna konsumpcja prowadzi do relacji, które odrzucają nas od Stwórcy?

Odpowiedź: Nie. Od Stwórcy odrzuca nas nasza egoistyczna natura! A nadmierna konsumpcja jest konsekwencją egoizmu.

Ale ja nie muszę konsumować zbyt wiele, a po prostu leżeć sobie na kanapie patrzeć w sufit, oglądać piłkę nożną od rana do wieczora i pić piwo. Czy jest to nadmierna konsumpcja, czy nie? Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie wykorzystuję, wypijam codziennie skrzynkę piwa i oglądam 20 meczy. Czy przez to krzywdzę kogoś?

Pytanie: Czyli to nie jest egoizm?

Odpowiedź: To jest egoizm, ale nie jest jawnie przejawiony.

Pytanie: Czy takiego egoizmu nie trzeba naprawiać?

Odpowiedź: Trzeba.

Pytanie: A po co? Przecież nie robię tego kosztem kogoś lub na szkodę kogoś?

Odpowiedź: Tutaj pojawia się problem. Będziemy musieli jeszcze wyjaśnić, dlaczego każdy egoizm wymaga naprawy.

Pytanie: Nawet jeśli nie odbywa się to kosztem innych?

Odpowiedź: Nawet jeśli od rana do wieczora robisz ludziom tylko dobro, oni postrzegają od ciebie tylko dobry stosunek i otrzymują przyjemność od tego.

Chodzi o to, że jakikolwiek rodzaj naszego połączenia jest egoistyczny. Musimy naprawić naszą naturę u samej jej podstawy. Nawet jeśli żyję, nie robiąc nikomu nic złego, to mimo wszystko jestem egoistą i mimo wszystko muszę naprawić się.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 03.01.2019


Ubóstwo i bogactwo

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pieniądze rządzą materialnym światem. Bardziej energiczni ludzie mają ich więcej i wykorzystują innych. Co jest korzeniem duchowym tego zjawiska? I dlaczego narzuca się pogląd, że człowiek duchowy powinien być biedny?

Nie widzę duchowości wśród biednych ludzi: a więcej zazdrości, niski poziom kultury, edukacji i tak dalej.

Odpowiedź: Ubóstwo w Kabale, to zupełnie coś innego: duchowy człowiek czuje się ubogi, dlatego że brakuje mu poznania Stwórcy, Wyższego świata. On dąży do tego cały czas.

Samo pojęcie „ubóstwa” nie wynika z braku pieniędzy, ale z religii nazywających ubogimi i biednymi tych ludzi, którzy nieustannie myślą o duchowym.

Oczywiście, bogactwo powyżej rozsądnego poziomu, również zniewala człowieka. Tacy ludzie nie mogą zajmować się Kabałą, oni są zbyt zajęci obsługą swojego bogactwa.

Pytanie: Jaki jest duchowy korzeń pieniędzy?

Odpowiedź: Korzeń pieniędzy – to ekran. Pieniądze (kesef) pochodzą od słowa „kisuf” (lehasot) – pokrycie.

Pieniądze – to siła, która pokrywa nasz egoizm i daje możliwość postępowania ponad naszym egoistycznym pragnieniem. Działając prawidłowo, za pomocą pieniędzy mogę robić bardzo wiele korzystnego w naszym świecie. Zazwyczaj jednak człowiek wpada pod władzę pieniędzy, jest kupowany przez nie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.04.2018