Artykuły z kategorii Dziesiątki

Grupa – prezent Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Warunek dziesięciu sfirot – to zebrać wokół siebie dziewięć osób interesujących się Kabałą i traktować je w maksymalnie doskonały sposób, czy potrzebuję do tego dziewięciu nie tylko zaangażowanych w Kabałę, a takich którzy osiągnęli poziom duchowy?

Odpowiedź: Wystarczy po prostu zajmujących się Kabałą pragnących poznać duchowość starając się chociaż odnieść do tego w jakiś sposób. Twój stosunek do tego, że zostałeś doprowadzony do grupy, do dziesiątki powinien być taki, jakbyś otrzymał to z góry.

Tego dokonuje Stwórca, „nie ma nikogo, oprócz Niego”. Dlatego szanujcie, kochajcie swoją grupę, ceńcie swoich przyjaciół a zobaczycie, jaki to jest prezent dla was.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.04.2018


Jak dziesiątka wpływa na świat

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza zjednoczenie w dziesiątce w celu zarządzania wszechświatem?

Odpowiedź: Dziesiątka lub cały wszechświat – to jedno i to samo. Dziesiątka to ten sam system, tylko na małą skalę. I to, co my robimy wewnątrz dziesiątki, wpływa na cały wszechświat w stopniu podobieństwa.

Jeśli w swojej dziesiątce możemy w jakiś sposób upodobnić się do praw obdarzania i wzajemnego połączenia, istniejących we wszechświecie, to w tej mierze, w jakiej staramy się realizować te prawa nad naszym egoizmem, wpływamy na świat. Przy czym wpływamy bardzo mocno właśnie dlatego, że jesteśmy mali, słabi, początkujący.

Wydaje się nam, że im bardziej się rozwijamy, tym bardziej będziemy wpływać na wszystko. W rzeczywistości, z jednej strony jakby więcej, ale z drugiej strony mniej. Jak na przykład wpływ małych dzieci na świat: choć jest niewielki pod względem siły, to jest ogromny pod względem oddziaływania.

Dlatego na dzieci zwraca się znacznie więcej uwagi niż na dorosłych. Świat zobowiazany jest, aby przysłuchiwać się im, i robić coś dla nich. Dzieci stanowią jego centralną część, jego przyszłość.

Tak więc dzięki sile oddziaływania i jego jakości wpływamy na wszechświat. Pod wieloma względami – jakościowo ale też w małym stopniu – siłą. A potem będzie się to zmieniać. Jednak mówimy tutaj o duchowych światach, a nie o naszym egoistycznym świecie.

Z lekcji w jezyku rosyjskim, 05.02.2019


Na czym skoncentrować swoje wysiłki przed kongresem?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na czym powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki przed kongresem? Z jaką intencją, z jakim nastrojem jedziemy na kongres? Na co powinniśmy poświęcić naszą pracę przed kongresem?

Odpowiedź: Po pierwsze, wyjeżdżając tam, staramy się w żaden sposób nie odrywać od swojej wspólnej grupy, od swojej dziesiątki.

Dziesiątki lub ci przyjaciele, których powinienem trzymać wewnątrz siebie, muszą żyć we mnie. Jadę dlatego, żeby przywieźć ich ze sobą. Przyjeżdżam do Izraela, a oni pozostają w domu, ale pracujemy razem nad jednym wspólnym celem. To powinno w pierwszej kolejności być dla was zrozumiałe.

Po drugie, przestudiujcie lekcje kongresowe. Każdy musi ułożyć dla wszystkich punktów kilka swoich pytań. Niech będą w pisemnej formie. Nikomu ich nie wysyłajcie, ale jeśli zechcecie, możecie zadać na kongresie pytanie.

Pytanie: Czy należy to robić indywidualnie, czy w dziesiątce?

Odpowiedź: Ja bym radził zrobić to w dziesiątce. Ale czasami okazuje się, że indywidualne pytania są bardziej ostre niż pochodzące od dziesiątki. Dlatego zorientujcie się sami. Dla mnie to nie ma znaczenia, mnie interesuje samo pytanie, ale od człowieka, który jednak znajduje się w dziesiątce.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.02.2019


Kongres: wchłonąć w siebie innych

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak być w kontakcie ze wszystkimi dziesiątkami, kiedy część przyjaciół będzie uczestniczyć w kongresie fizycznie, a część – wirtualnie?

Odpowiedź: Jaka różnica? Na kongresie będą przypadkowe dziesiątki. To nie jest dla mnie ważne, gdzie znajdują się moi przyjaciele.

Kongres jest przeznaczony do tego, aby wchłonąć w siebie wszystkie pozostałe dziesiątki, całą światową grupę, absorbować w siebie opinie, uczucia – wszystko, co jest we wszystkich naszych przyjaciołach, a nie dlatego, żebym przyjechał razem ze swoją dziesiątką, usiadł za wyznaczonym dla nas stołem, gdzie byłoby napisane: to jest włoska grupa, tutaj ona siedzi.

Co to za różnica, czy siedzę tutaj, czy u siebie w Rzymie, czy w innym miejscu. Ja muszę zmieszać się ze wszystkimi, maksymalnie poczuć ich ducha, życie i w tej mierze będę posuwał się naprzód.

Nasz postęp naprzód zależy od tego, na ile wzajemnie zmieszamy się między sobą – w tym jest nasza siła! Nie każdy z nas, a właśnie wspólnie!

Tak więc niech część przyjeżdża tutaj, część pozostanie tam, nie ma żadnej różnicy, najważniejsze jest to, że przez cały czas staram się wchłonąć w siebie wrażenia od wszystkich przyjaciół, ich miłość, ich uczucia, ich dążenia do celu. Potrzebuję tych sił.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.02.2019


Przed kongresem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy powinienem włączyć się w swoją dziesiątkę, czy zrobić to wewnątrz siebie?

Odpowiedź: Koniecznie włączyć się w dziesiątkę. Ty nie możesz w jakiś sposób sformułować w sobie jakiegoś wyobrażenia o dziesiątce: „I oto znajduję się w niej”. Ty musisz być w kontakcie z żywymi ludźmi.

Dziesiątka może być również z mniejszej liczby ludzi. Sformułuj ją z pięciu osób, przy czym niekoniecznie z mieszkających na twoim kontynencie. Część może pochodzić z Afryki, część z Azji, część z Europy.

Zapoznajcie się ze sobą nawzajem, połączcie się między sobą, stwórzcie grupę i podłączcie się do kongresu.

Radzę wszystkim ludziom na świecie wejść w wirtualną lub fizyczną dziesiątkę bez względu na to, gdzie ona jest: w Kanadzie, Ameryce, Rosji, Ameryce Południowej – i podłączyć się do kongresu.

Jeśli będziecie związani między sobą i jednocześnie z nami, to wtedy wszystko, o czym my będziemy mówić w dziesiątkach, wy również będziecie to odczuwać w sobie. To jest właśnie praktyka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.02.2019


Grupa – to mój duchowy kamerton

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Niemożliwe jest bezpośrednie zmierzenie naszego stosunku do siebie wzajemnie lub stosunku do Stwórcy – tylko w stosunku do zewnętrznego wzorca, który znajduje się nie w Nim, nie w nas, a pomiędzy nami. W tym wzorcu, który znajduje się między nami, możemy znaleźć to, co nas łączy i dzieli.

Ten wzorzec – to grupa. Jeśli lgnę do przyjaciół w grupie, to w takim stopniu odkrywam połączenie ze Stwórcą. Grupa daje mi możliwość zmierzenia konkretnych parametrów: „wysokości” i „wagi” mojej miłości i nienawiści, przez które osiągam połączenie ze Stwórcą.

Sądząc po stopniu mojego połączenia z dziesiątką, mogę określić stopień mojego napełnienia światłem. Wszakże nie mam żadnej możliwości zmierzenia samego światła, tylko pośrednio, poprzez grupę. Poprzez wspólne pragnienia w grupie zaczynam odczuwać światło, które ją napełnia.

Mogę poczuć tylko przyjemność w moich pragnieniach, a to nie wystarczy. Muszę sprawdzić, jak poprzez doznaną przyjemność w tych pragnieniach łączę się z tym, kto je napełnia i kogo ja napełniam. Dlatego istnieje warunek, że „Od miłości do stworzenia dochodzę do miłości do Stwórcy”.

Nie możemy oceniać samego światła, a tylko napełnione nim pragnienia, podobnie jak nie mówi się o samej elektryczności, a tylko o zjawiskach elektrycznych. Znaczące jest, że energia elektryczna przechodzi nie wewnątrz przewodu, ale wokół niego.

Dlatego grupa – to idealny wzorzec mojego połączenia ze Stwórcą, tak jakby kamerton, według którego ocenia się dźwięk struny na instrumencie muzycznym. Dopóki nie dotknąłem struny i ona nie zabrzmiała, nie można o niej nic powiedzieć. Tylko według pragnienia (kelim) można oceniać światło.

Przykładem tego są nuty, według których ocenia się melodię. Nuty wskazują, jakie struny należy dotknąć lub jakie klawisze nacisnąć. Jest to partytura pragnień, z którymi pracujemy, aby wewnątrz siebie usłyszeć dźwięki muzyki. Nuta oznacza nie sam dźwięk, a instrument, który go wytwarza. Dlatego poznając instrumenty połączenia z grupą, osiągamy fuzję ze Stwórcą.

Z porannej lekcji 27.08.2018


Naturalność metody kabalistycznej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co jeszcze mogę zrobić, prócz słuchania lekcji, transmisji wykładów, czytania książek? Jak się mogę zmienić? Na czym polega sama metoda?

Odpowiedź: Stwórca dał nam bardzo prostą metodę. On stworzył zło, które odkryło się w wyniku rozbicia na wiele części jedynego naczynia wspólnej duszy. Naczynie (kli), składające się z dziesięciu części, podzieliło się na miliardy cząstek.

Teraz jest nam dana możliwość zebrania tych cząstkek i uczynienia ich podobnymi do Stwórcy, aby osiągnąć właściwość obdarzania i miłości do bliźniego, a od miłości do bliźniego przejść do miłości do Stwórcy.

Aby zrealizować tę metodę, zbiera się dziesięć osób (dziesiątka), które wewnętrznie muszą stworzyć w swoich wspólnych właściwościach podobieństwo do Stwórcy. Odkryje się w nich wtedy Stwórca. Na tym właśnie polega cała metoda, nie ma nic więcej.

Pytanie: Ale dziesiątka może zbierać się razem raz na dzień lub raz w tygodniu, a co z pozostałą resztą życia?

Odpowiedź: W codziennym życiu zachowuj się jak zwykle. A wtedy odkrywanie nowych wyższych właściwości będzie regulowało twoje zachowanie we wspólnym świecie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.03.2018


Jak nakarmić głodujące dzieci?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co mogą zrobić kabaliści, aby nakarmić dzieci, które umierają co pięć sekund na naszej planecie?

Odpowiedź: Nic nie mogą zrobić, tak jak wszyscy inni. Stwórca daje nam wszystkim takie sytuacje, żebyśmy na ich podstawie osiągnęli prawidłowe wzajemne relacje – „Pokochaj bliźniego swego jak siebie samego” – w przeciwnym razie nie będziemy w stanie zmienić naszego świata, To znaczy powinniśmy stopniowo do tego dojść.

Kabała wyjaśnia, w jaki sposób to zrobić. Jeśli opowiemy o tym innym ludziom, pokażemy im metodę, którą rozwijamy w kabalistycznych dziesiątkach, wtedy będziemy mieli prawdopodobieństwo, że świat dojdzie do odkrycia swojego prawidłowego stanu dobrą drogą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.01.2017


Fragmenty z porannej lekcji 11.07.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Od miłości do stworzeń, do miłości do Stwórcy”

Nie mamy innej drogi, jak tylko wypełnić zamysł stworzenia, to znaczy połączenie ze Stwórcą. A do tego połączenia konieczne jest osiągnięcie miłości do Stwórcy, co jest możliwe tylko za pomocą instrumentu, który przygotowujemy ćwiczeniami w miłości do stworzeń: w społeczeństwie, w grupie, w dziesiątce. Nie ma innej drogi: tylko przez miłość do stworzenia, do miłości do Stwórcy.

Cała obfitość, która objawia się na świecie, przychodzi jedynie zgodnie z nakazem z góry. Ona nie zależy od naszej pracy i wysiłków, a określa się tylko tymi stanami: dobrymi albo złymi, które schodzą do nas zgodnie z programem stworzenia.

Złe“ stany – to te, które wychowują nas i popychają drogą cierpienia. Dlatego w tym stopniu, w jakim zmieniamy swoją drogę przenosząc ją z cierpienia na drogę świadomego rozwoju, to znaczy „przyspieszenia czasu“ (ahiszena), przyciągamy na ten świat dobro dla każdego indywidualnego człowieka i nas wszystkich razem. Taki jest cały sens podtrzymywania świata.

Każdy, kto znajduje się w grupie, która troszczy się o wszystkich przyjaciół, czuje, że jego pragnienie rozkoszować się neutralizuje się i znika konieczność troszczenia się o samego siebie. Społeczeństwo zdobywa go swoją troską i on przestaje odczuwać siebie we władzy egoizmu.

To jak dziecko, które wie i czuje, że znajduje się pod opieką kochających rodziców, i dlatego zupełnie nie martwi się o siebie. Ono jest pewne, że rodzice zatroszczą się o wszystko, co jest jemu potrzebne.

Tak również miłość społeczeństwa wpłynie na każdego i wtedy nikt nie będzie myśleć o swoim pragnieniu przyjemności, dlatego że z góry poczuje, że społeczeństwo napełni go. Społeczeństwo neutralizuje jego egoizm swoją troską i pokazuje mu przykład obdarzania. I kiedy człowiek oddzieli się od swojego egoistycznego pragnienia i zacznie zajmować się obdarzaniem społeczeństwa, odkryje się przed nim cały nowy świat.

Dlatego najważniejsze – to zapewnić w społeczeństwie takie poczucie wzajemnego poręczenia, aby nikt nie odczuwał w niczym żadnego braku i mógł troszczyć się tylko o obdarzanie, a nie o własne otrzymywanie.

Z porannej lekcji 11.07.2018


Moje myśli na Twitterze 15.03.2018, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca wywołuje w nas właściwość otrzymywać. O właściwość obdarzania musimy prosić! Po utworzeniu grupy mogę poprosić Stwórcę. Ponieważ razem oznacza próba połączenia, obdarzania, podniesienia się nad własnym egoizmem. Na Stwórcę mamy wpływ przez grupę – dziesiątkę – minjan.

Człowiek jest przeciwieństwem Stwórcy. Żeby otrzymywać od Stwórcy siłę naprawy musi stworzyć pośrednika, który ma właściwości stworzenia i Stwórcy (Mojżesza). Grupa może pełnić tę funkcję: pojedynczo egoiści, otrzymujący, a razem – obdarzający, w połączeniu ze Stwórcą.

Stwórca i stworzenie, obdarzający i otrzymujący, są skrajnie sobie przeciwni. Żeby ich połączyć konieczna jest pośrednia właściwość, która włącza w siebie obie. Mojżesz 40 lat wchłaniał właściwości Malchut, Faraona, egoizmu, i 40 lat – właściwości Biny. On – to „wierny przewodnik” naprawy egoizmu.

Nie możemy kontaktować się wprost z wyższą siłą, Stwórcą, ponieważ jesteśmy przeciwstawni właściwościami – i dlatego Go nie rozumiemy, nie czujemy, nie ma kontaktu. Konieczny jest etap pośredni, który może nas połączyć. To jest stopień Biny, Mojżesz, który łączy Malchut z Keter.

Jak kabalista odbiera innych ludzi? – Ale przecież nie ma „innych ludzi”. W ogóle nie ma nikogo. Ja, ADAM istnieję sam na sam ze Stwórcą. Nie nudzi się? – Nie, nie nudzi się. Wszystko jest we mnie. W takim stopniu zarządzam światem. W takim stopniu jestem połączony ze Stwórcą: ”Jeden przyjmuje jednego”.

Świadomy w sobie zła jest ten, kto nazywa siebie złoczyńcą, egoistą. Jest on świadomy zła w sobie do tego stopnia, w jakim już jest sprawiedliwy. Kiedy człowiek czuje się jak grzesznik, w takim stopniu on już jest sprawiedliwy.

Dopóki identyfikuję się z egoizmem, czuję uderzenia w niego na sobie. Ale jak tylko przestaję odczuwać egoizm, jako mój własny, przestaję odczuwać uderzenia, które na niego spadają. Egoizm wydaje mi się być zwierzęciem, które istnieje obok mnie. A ja, człowiek, jestem ponad nim.

Dusza – to pragnienie napełnić Stwórcę poprzez pragnienie robienia dobra innemu, pragnienie przeciwstawne do naszego egoizmu. To nie jest kalkulacja; „Co mogę dostać od innego”, a „Czym mogę napełnić innego”. Nagrodą jest dusza, wieczne połączenie ze Stwórcą!

Kabała uprzedza: jeśli będziemy próbowali budować interakcje według materialnych, egoistycznych praw, nawet „szczerych” na zasadzie; „moje – moje, a twoje – twoje”, wywołamy manifestację jeszcze większego zła, ponieważ, by naprawić zło, potrzebne jest jego zrozumienie.

Wszystkie nasze działania niosą albo naprawę, albo szkodę. Nawet moment nierobienia niczego – to jest czas, którego ty nie wykorzystałeś do naprawy, a to oznacza, że przyczyniłeś się do rozbicia! Dlatego zawsze powinno palić się w nas pragnienie powszechnego połączenia.

Modlić się (leitpalel) – oznacza osądzać siebie. Przede wszystkim człowiek musi stać się sędzią siebie samego; „Kim jestem, kim chcę się stać?”. Różnica między rzeczywistym (teraz) i upragnionym (w następnej chwili) jest właśnie modlitwą, wzniesieniem prośby, MAN. Sądź i zmieniaj siebie!

Błąd Marksa polegał na tym, że oddzielił cel ludzkości, podobieństwo do Stwórcy, założone w naturze, od celu społeczeństwa „od każdego według jego zdolności – każdemu według jego potrzeb”, a to oznacza, że od początku skazał na niepowodzenie wszystkie próby stworzenia altruistycznej gospodarki.

Dostępne jest dla nas 4% Wszechświata. Nie czujemy pozostałych 22% ciemnej materii i 74% ciemnej energii, a zatem nie możemy badać. Badając świat, naszymi egoistycznymi właściwościami, znaleźliśmy się w ślepym zaułku. Ale on nas zmusi do zrozumienia, że rozwój pójdzie tylko w stronę naprawy egoizmu.

Tramp jest przeciwko globalizacji! Przecież dopóki nie naprawimy naszego egoizmu, to przy jego dodawaniu, przy globalizacji będzie ciągle się powiększał. A zatem przed jego naprawą, lepiej oddalać się od siebie, a nie łączyć. Zobaczcie jak wyglądają wszystkie firmy, podobne są do gangów przestępczych!

Odczuwamy poprzez swój egoizm, dlatego nasz odbiór ogranicza się tylko do tego, co przepuszcza nasze ego – czy dobre jest to dla niego, czy złe. Nie czuję innych, czuję reakcje mojego egoizmu na nich. Nie jestem obiektywny. Ale kabalista, podnosząc się nad swoim egoizmem, odbiera cały świat obiektywnie.

Odkrycie Stwórcy daje wiedzę człowiekowi, w jakim świecie on istnieje. Jesteśmy przyzwyczajeni istnieć „od urodzenia do śmierci”. Przyzwyczailiśmy się, że umieramy. Kabalista chce czuć się poza czasem, chce wyjść poza ograniczenia. Dlatego studiuje Kabałę i wprowadza ją w życie. 

W naturze istnieją trzy poziomy: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy. Większego poziomu w naszej naturze, w naszym świecie nie ma! Poziom Człowiek – pojawia się, kiedy ludzie łącząc się, tworzą obraz Adama przed grzechem. Adam – od słowa – podobny do Stwórcy, do właściwości obdarzania i miłości.

Naucz się od Faraona wierności wobec Stwórcy: on wykonuje swoje zadanie z oddaniem i poświęceniem. Prawdziwy niewolnik Stwórcy, jakich więcej nie ma. Na każdym kroku, w każdym związku on kalkuluje, jak wszystko zabrać dla siebie. Musimy nauczyć się tego od Faraona i zwrócić się do Stwórcy.

Cały świat zobaczyć można w dziesiątce. Dziesiątka – to kompletny system wszechświata, w ogólnym systemie nie ma więcej niż dziesięć elementów. W dziesiątce odkryjesz cały świat, wszystkie światy, włączając w to Stwórcę. Poza dziesiątką nie ma nic. Wszystkie światy koncentrują się w niej. W niej odkryjesz wszystko!

@ Michael Laitman