Artykuły z kategorii Dzieci

Szczepionka już jest – w każdym sercu

каббалист Михаэль ЛайтманNajważniejsze w walce z koronawirusem jest uświadomienie sobie samej choroby. Dopóki nie zrozumiemy, w jakim stanie się znajdujemy, nie będziemy mogli przejść do następnego etapu – do uzdrowienia. Wszakże natura nie zamierza dać nam cudownego lekarstwa, które pozwoli nam zakończyć z wirusem i zapomnieć o nim. 

Celem natury nie jest to, aby prowadzić nas przez chorobę i wyleczyć. Natura chce, aby cierpienie z powodu wirusa zmusiło nas do ujawnienia w nim ludzkiego czynnika, czyli naszego braku jedności i niedobrych relacji między nami.

I wtedy naprawimy wzajemne stosunki, by zacząć martwić się o to, co inni ludzie myślą i czują, zrozumiemy, co jest w ich sercach. Jeśli nie nawiążemy takich relacji, nadal będziemy chorować z powodu koronawirusa lub innych wirusów, które stoją za nim w długiej kolejce. Epidemia się nie skończy, ponieważ znajdujemy się w nowej epoce i jesteśmy zobowiązani do naprawienia stosunków człowieka do człowieka.

Każdy zły stan jest wynikiem naszej wzajemnej nienawiści. Już samo uświadomienie sobie tego jest początkiem leczenia. Jeśli ludzkość przysłucha się temu posłaniu, to już jest połowa uzdrowienia. Nie potrzebujemy tych wszystkich szczepionek. Każdy kraj stara się teraz, jako pierwszy wypuścić szczepionkę przeciwko koronawirusowi, ale nie po to, aby wyleczyć ludzkość, ale aby na niej zarabiać.

To jest dokładnie odwrotne działanie. Każdy kraj chce sprzedawać szczepionkę. Nie jest dumny z tego, że może uratować całą ludzkość, nie oferuje wszystkim: „Weźcie naszą szczepionkę i wyleczcie się!” Nie, on mówi: „Kupcie ją”. Oznacza to, że działamy tutaj w przeciwieństwie do tego, do czego kieruje nas ten cios. I dlatego szczepionka nie przyniesie żadnej poprawy.

Ale my już mamy lekarstwo na koronawirusa, jest szczepionka. I ona jest bardzo prosta: dobre relacje między nami, które neutralizują wszystkie wirusy. Chcieliście szczepionkę? Macie ją! U każdego w sercu jest lekarstwo przeciwko wirusowi. Użyj go! Nic nie jest potrzebne oprócz tego.

Ten antywirus w sercu to miłość, jedność, bliskość serca. Jest to najbardziej niezawodne lekarstwo, które niszczy wszystkie wirusy. Zróbmy badania kliniczne, tak jak testuje się teraz szczepionki próbne. Zorganizujmy grupę, w której ludzie naprawdę zaczną się między sobą zbliżać, i przekonajmy się, że nie dotknie ich koronawirus.

I tu kobiety z ich macierzyńskim sercem mają szczególną rolę. Gdyby kobiety naprawdę zapragnęły pozbyć się koronawirusa i rozumiały, że jest to możliwe dzięki ich wspólnym wysiłkom, zrobiłyby to.

W przeciwnym razie epidemia będzie narastać, przecież lato się skończyło i dzieci powracają do szkoły. A potem przyjdzie czas świąt, świątecznych spotkań i modlitw. Jeśli zostawimy wszystko tak, jak jest, to ciosy nie będą miały końca. Natura nie ustąpi.

Znajdujemy się w nowej epoce zwanej „ostatnim pokoleniem” i musimy dojść do miłości do bliźniego, jak siebie samego. Tylko to może być lekarstwem na wszystkie choroby, które teraz czekają ludzkość, we wszystkich formach. Nawet nie wiemy, skąd się spodziewać ciosów, ale one przyjdą.

Mamy nadzieję, że kobiety na całym świecie nas usłyszą i zrozumieją, że w sercu każdego człowieka, a szczególnie kobiet – jest siła, która może uratować wszystkich. Wydaje się, że relacje między ludźmi nie mają żadnego związku z wirusem, z chemią i biologią, ale w rzeczywistości tak jest. Nasze relacje mają najwyższą, ukrytą siłę i dlatego tylko korygując je, możemy poradzić sobie z wirusami. A w przeciwnym razie wszyscy będziemy cierpieć, a w pierwszej kolejności, kobiety.

Zrozumienie tego, że wirus pojawia się w wyniku egoistycznych relacji między nami, a dobre relacje niszczą wirusa i służą, jako lekarstwo – już ta wiedza zacznie nas leczyć. Dobre relacje – to źródło wszelkiego dobra, a brak takich relacji – to źródło wszelkiego zła, a celem koronawirusa jest udowodnić nam to.

Kobieta, jako matka powinna nakierować całą rodzinę na dobre relacje z innymi. Czy pamiętacie, jak mama pouczała nas, posyłając nas do szkoły lub by bawić się na podwórku: „Bądź dobrym dzieckiem, nie bij się i wtedy ty też nie będziesz skrzywdzony. Przechodź przez ulicę tylko na przejściu.

Opiekuj się innymi, pomóż im i wtedy oni też pomogą tobie“? To jest to, co nazywa się być „dobrym dzieckiem”. Więc stańmy się wszyscy dobrymi dziećmi. I kobiety-matki muszą nam to powiedzieć.

Przecież nic przez to nie tracimy! Dlaczego uczymy dzieci dobrego zachowywania na ulicy i jesteśmy pewni, że to im przyniesie dobro? Dlatego, że wiemy, że dobre relacje wywołują dobrą odpowiedź. I tak samo tutaj, stańmy się dobrzy dla siebie nawzajem i zobaczmy, że to pomaga. A jeśli to nagle nawet nie zniszczy koronawirusa, to co tracimy tym, że ograniczymy trochę swój egoizm, który przysparza nam tak dużo nieszczęść?

Warto wypróbować to lekarstwo, które już jest wewnątrz nas. Ono już istnieje, nie musimy niczego wymyślać. I jestem pewien, że jeśli użyjemy tego lekarstwa, znajdującego się w naszym sercu, to pokonamy wszystkie wirusy. 

Z programu „Kobiety w nowym świecie”, 30.08.2020 


Pokoleniowa katastrofa w edukacji

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł, że w edukacji, z powodu zamknięcia szkół w czasie pandemii koronawirusa, przeżywamy „katastrofę pokoleniową”. Z jednej strony rozumiem, dlaczego niektórzy uważają to za smutne. Z drugiej strony, jeśli przyjrzymy się, jaki rezultat daje spędzenie całego dzieciństwa i okresu dorastania w obecnie działającym systemie edukacyjnym, to nie jestem pewien, czy powinniśmy żałować tego zamknięcia. Moim zdaniem to właśnie odłączenie się od starego systemu pozwoli nam zbadać z pozycji obserwatora, skrytykować i zbudować nowy, lepszy.

Właściwy system edukacji powinien kłaść nacisk na więzi międzyludzkie, a nie na wpajanie informacji. Powinien uczyć dzieci, że ludzie o różnych poglądach nie są wrogami.

Przemoc na ulicach i w domach, przestępczość, nadużywanie narkotyków, prostytucja, wskaźniki depresji, samobójstwa  – wszystko, to jest wynikiem edukacji, jaką dajemy naszym dzieciom. Można więc lamentować nad zamknięciem systemu edukacji, ale oceniając po wynikach, nie odniósł on sukcesu.

Pogarszanie się sytuacji nie zaczęło się od pojawienia się Covid-19. To trwa od dziesięcioleci.

System edukacyjny powstał podczas rewolucji przemysłowej, a jego celem było dostarczenie rolnikom, którzy wyemigrowali do miast, wiedzy niezbędnej do obsługi maszyn. Z biegiem czasu dodawaliśmy do systemu szkolnictwa coraz więcej dziedzin wiedzy, ale nie zmieniliśmy podstawowej zasady: zapamiętaj materiał, który przekazują Ci nauczyciele – to wszystko, czego potrzebujesz, aby wykonywać dobrą robotę.

Gdzieś po drodze zapomnieliśmy, że szkoła daje dzieciom wiedzę, ale nie rozwija ich jako istot ludzkich. Ta część edukacji, która uczy, jak komunikować się z innymi ludźmi, jak dbać o siebie nawzajem, jak być pozytywnym elementem w społeczeństwie, została całkowicie pominięta. Rodzice tego już nie uczą, ponieważ dzieci nie ma w domu, szkoły też nie uczą, ponieważ nie były do tego stworzone, więc w rezultacie osiemnaście lat po narodzinach, słodkie dzieci, w których pokładaliśmy nadzieję, stały się w pełni wyrośniętymi, niepoprawnymi dzikusami. Dlatego dobrze jest, że szkoły zostały zamknięte; jest to kolejna korzyść społeczna płynąca z Covid-19.

Właściwy system edukacji powinien kłaść nacisk na więzi międzyludzkie, a nie na wpajanie informacji. Powinien uczyć dzieci, że ludzie o różnych poglądach nie są wrogami. Wręcz przeciwnie, pokazują nam perspektywy, które inaczej moglibyśmy przegapić. Nawet jeśli nie zgadzamy się z innymi ludźmi, nie wiedzielibyśmy, dlaczego myślimy tak, a nie inaczej, gdyby nie potrzeba wyrażenia naszych poglądów.

Co więcej, w świecie tak pełnym przeciwieństw łatwo zauważyć, że tak jak nic w naturze nie jest kompletne bez swojego przeciwieństwa, tak jest też z ludźmi. Kiedy mamy różne poglądy, może się wydawać, że spieramy się o to, czyja opinia jest poprawna, ale tak naprawdę przenosimy cały świat na wyższy poziom istnienia.

Podobnie, kiedy patrzymy na nasze stopy podczas chodzenia, wydaje się, że konkurują. Widząc je z góry, wiemy, że pozorna konkurencja tak naprawdę jest postępem całego organizmu w kierunku kolejnego miejsca, do którego chcemy się udać. Gdyby nie pozorna konkurencja, nie awansowalibyśmy w ogóle, stalibyśmy w miejscu.

Jednak dzieci nie uczą się tego wszystkiego w szkole; one tylko zapamiętują. Dlatego tak się cieszę, że w końcu doszliśmy do punktu, w którym możemy zacząć prawdziwą edukację, stać się ludźmi, a nie komputerami. Teraz być może jest nadzieja dla naszego gatunku.

Źródło:https://bit.ly/3h6IE0K


Jak nauczyć dziecko być dobrym?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak nauczyć dziecko być dobrym, kochać świat, przyrodę?

Odpowiedź: Tylko własnym przykładem. Dziecko stale musi widzieć takie przykłady wokół siebie. Nie ma żadnych innych sposobów. Bez względu na to, co mu powiesz, cokolwiek mu doradzisz, to nic nie da. Jego otoczenie powinno dawać mu tylko pozytywne przykłady, aby wchłaniało je od młodych lat.

Pytanie: A jeśli wychowuje się w niepełnej rodzinie? Jeśli sama wychowuję syna, i on nie ma przykładu ojca przed oczami?

Odpowiedź: To znaczy, potrzebujesz mieć jednego lub nawet kilku mężczyzn, którzy dawaliby mu przykład, z którymi znajdowałby się w kontakcie, a oni utworzyliby wokół niego społeczeństwo.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.05.2020


Dopadło też nasze dzieci

Zaczęło się od chorych i starszych, ale nikt nie był zaniepokojony. Potem zdrowi starsi zaczęli umierać i trochę się zmartwiliśmy. Po pewnym czasie dorośli w wieku 50, 40 i 30 lat zaczęli chorować i umierać, i zdaliśmy sobie sprawę, że musimy coś z tym zrobić, więc wprowadziliśmy dystans społeczny i zostaliśmy w domach.

Nie zrozumieliśmy wiadomości, którą nam wysłano, obawialiśmy się tylko o nasze zdrowie, więc zamknęliśmy się na kwarantannie, dopóki pandemia nie ustąpiła i mogliśmy wyjść ponownie. Ale nie dotarła do nas wiadomość: trzymajcie się od siebie z daleka; nie jesteście dla siebie dobrzy; jesteście dla siebie wredni, więc trzymajcie się z daleka. Ale kiedy ilość zarażeń zmniejszyła się i nadal nie zrozumieliśmy, zaczęliśmy łagodzić blokadę i ponownie otwierać gospodarkę.

Teraz koronawirus dotyka nasze dzieci. W Europie i Stanach Zjednoczonych dzieci chorują i umierają na COVID-19. Wkrótce będzie to miało miejsce na całym świecie, lub jak to ujął gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo: „Dziś musimy wziąć pod uwagę, że wybuch epidemii w dowolnym miejscu oznacza epidemię wszędzie”.

Istotnie, kluczem do rozwiązania kryzysu COVID-19 jest zrozumienie, że jesteśmy integralnym, współzależnym społeczeństwem. Minęły czasy rozwiązań lokalnych, regionalnych, a nawet krajowych. Wszystko dzisiaj jest globalne: gospodarka, media, zanieczyszczenie środowiska i pandemia. Im szybciej to zrozumiemy, tym szybciej rozwiążemy ten kryzys.

Nie ma jednego problemu, którego nie moglibyśmy rozwiązać w mgnieniu oka, gdybyśmy zdali sobie sprawę, że cały świat jest ze sobą połączony. Jest więcej niż wystarczająca ilość jedzenia, aby wyżywić całą ludzkość, ale wolimy wyrzucić żywność wyprodukowaną, której nie możemy sprzedać. Jest więcej niż wystarczająca ilość pieniędzy, aby zagwarantować minimalny standard życia każdemu z nas, ale wolimy zatrzymać nasze pieniądze dla siebie i pozwolić biednym i głodnym, aby sami zatroszczyli się o siebie. Paliwa jest więcej niż potrzebujemy, aby zapewnić wszystkim ciepło w zimie, chłód latem i zdrowie przez cały rok. Istnieje potężna sieć internetowa, z której wszyscy moglibyśmy korzystać w celach edukacyjnych i rozrywkowych, ale nie chcemy dzielić się naszymi udogodnieniami.

Gromadzimy i zbieramy, i zbieramy, podczas gdy inni, niewiele mając, wciąż tracą coraz więcej, aż w końcu nie będą już w stanie utrzymać się i staną się słabi i chorzy. A kiedy to nastąpi, wpływ będzie mieć na nas wszystkich. Nie ma znaczenia, gdzie wirus pojawił się pierwszy, ponieważ tak naprawdę nie pojawił się w konkretnym miejscu na ziemi; zaatakował chorą ludzkość, jaką staliśmy się. Jesteśmy chorzy w stosunku do siebie nawzajem, a zatem chorują też nasze ciała od siebie nawzajem.

Czas zakończyć cierpienie. Nadszedł czas, aby na nowo zorganizować społeczeństwo i zapewnić każdemu człowiekowi podstawy do życia oraz wiedzę o naszym wzajemnym powiązaniu. Nadszedł czas, abyśmy wszyscy, jako społeczeństwo zdali sobie sprawę, że nasze podejście do siebie nawzajem i do natury jest obrzydliwe. Nie tylko w sensie moralnym, ale także w sensie fizycznym. Obrzydzamy się sobie nawzajem w myślach. Życzymy innym najgorszego, ale narzekamy, gdy inni życzą nam tego samego.

Jedynym sposobem na powstrzymanie tego szaleństwa, uzdrowienie naszego ciała i uzdrowienie umysłu jest ustanowienie uzupełniającego systemu edukacji. Nie będzie obejmował profesjonalnych szkoleń. Skoncentruje się raczej na naszych umiejętnościach społecznych. Nie na naszych manierach, ale na naszym podejściu. Dowiemy się, jakie korzyści płyną z pozytywnych przemyśleń na temat innych i jak je w nas pielęgnować.

Dowiemy się o sieci współzależności natury i jak ją zbudować między sobą. Zobaczymy, jak natura zachowuje równowagę we wszystkich swoich systemach, jak systemy utrzymują równowagę między sobą, a także nauczymy się, jak tworzyć własne systemy społeczne, i jak harmonijnie współpracować z innymi systemami społecznymi. I wreszcie, dowiemy się jak natura utrzymuje zdrowie każdego gatunku, i jak możemy zachować własne zdrowie.

Musimy to zrobić teraz, zanim umrze więcej dzieci, zanim więcej ludzi będzie niepotrzebnie cierpieć i zanim natura nauczy nas wzajemnego połączenia poprzez kolejny bolesny cios.

Źródło: https://bit.ly/302QnXQ


Genetyczna mapa ludzkości, cz. 3

каббалист Михаэль Лайтман Duchowe DNA

Pytanie: Czy duchowe DNA wpływa na nasze życie podobnie jak materialne DNA?

Odpowiedź: Jeśli duchowe DNA przejawia się w jednym z cykli reinkarnacji człowieka, to z pewnością wpływa na jego los. Człowiek zaczyna realizować ten gen duchowy. Ponieważ to pragnienie, które odkryło się w nim teraz; czyli dążenie do poznania duchowości, do nowego celu, który jest wyższy niż materialne życie – oczywiście, zmienia wszystko.

Pytanie: Wiadomo z genetyki, że wrodzone właściwości zapisane w DNA determinują rozwój dziecka. A czy oprócz tego są jakieś inne geny w człowieku?

Odpowiedź: Tak, istnieje jeszcze duchowe DNA. Jest to duchowy gen „reszimo”, informacyjny ładunek założony w każdym człowieku, a dokładniej w jego pragnieniu i określający, w jakiej formie to pragnienie się rozwinie.

Pytanie: Czy ta informacja zostaje zapisana w człowieku już w chwili jego narodzin?

Odpowiedź: Nawet jeszcze wcześniej. Przecież, jeśli kropla nasienia zaczyna się rozwijać oznacza to, że była duchową informacją, która spowodowała ten rozwój. To właśnie ona doprowadza mężczyznę i kobietę do współżycia, wmawia im pragnienie posiadania dziecka lub organizuje dla nich nieplanowaną ciążę.

Istnieje system duchowy, który określa jak powinno rozwijać się każde pragnienie w nim zawarte. Pragnienia są połączone między sobą w jedną sieć, która powinna osiągnąć pewien stan zwany „ostateczną naprawą”. Ta sieć składa się z wielu pragnień, które należą do wszystkich ludzi na świecie.

Ta sieć stale się rozwija. Na tej podstawie decyduje, co stanie się z każdym indywidualnym pragnieniem w danym momencie: czy pozostawić je na tym świecie bez wcielenia, czy też wcielić w postać człowieka, mężczyzny lub kobiety i w jakiej to ma być formie.

Okazuje się, że wygląd naszego materialnego życia na tej ziemi jest określany przez system duchowy, oparty na potrzebie osiągnięcia ostatecznej naprawy w doskonałej formie.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmowy o nowym życiu, 12.07.2016


Wybrać dobrą drogę rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam w swoim artykule „Decyzja” napisał, że dowodem konieczności rozpowszechniania Kabały jest to, że „nie ma innej egzystencji dla świata, a tym bardziej w erze bomby atomowej i wodorowej”.

Czy to oznacza, że jeśli nie dokonamy naprawy, to świat dobiegnie końca?

Odpowiedź: Tak. Stwórca będzie stopniowo poganiać nas do tego, coraz bardziej dramatycznymi stanami, abyśmy Go w końcu odkryli.

Komentarz: Dalej Baal HaSulam podkreśla, że musi istnieć proces edukacji, „zatrudniania ludzi do rozpowszechniania powyższych zasad wśród społeczeństwa”. Oznacza to, że konieczna jest odpowiednia perswazja, aby „wzbudzić w człowieku pasję lub strach, jeśli ich sam nie doświadczy”.

Odpowiedź: Człowiek jest istotą złożoną, można wpływać na niego różnymi metodami.

Najważniejsze jest środowisko. Dlatego konieczne jest zorganizowanie takiego środowiska, takich stanów wokół człowieka, które wymusiłyby, zmusiłyby, zachęciłyby, popychałyby, ogólnie rzecz biorąc, ciągnęłyby go do przodu i popychały od tyłu, do tego aby człowiek zaczął interesować się celem swojego istnienia i prawidłowo odnalazł ten cel.

Pytanie: To jest prawdziwy cel edukacji: wcześniej pokazać człowiekowi przyszły stan, w który może wejść, jeśli nie będzie naprawiać swojej natury?

Odpowiedź: Oczywiście. Edukacja powinna odkryć mu obraz, w którym się znajduje, i do czego zobowiązany jest dojść jedną z dwóch dróg: albo drogą cierpienia, albo dobrą drogą.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 08.01.2019


Prawo do zmiany swojego przeznaczenia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Gdy człowiek słyszy o Kabale, najbardziej uderza go to, że daje ona możliwość aby zmienić swoje przeznaczenie. Każdy z nas chce zbawić się od perypetii losu, od nieszczęść, od problemów zarobkowych, problemów ze zdrowiem, w rodzinie, we wszystkich obszarach naszego życia. Czy Kabała naprawdę dysponuje taką siłą, która pozwala człowiekowi kontrolować swoje przeznaczenie i zmienić je?

Odpowiedź: Cieszę się, że coraz więcej ludzi pyta o to, jak można zmienić swoje przeznaczenie – o to czy w ogóle istnieje taka możliwość, czy jest to realne?

Tutaj pojawia się kilka pytań:

– Czy jesteśmy oddani w ręce ślepego losu, czy też to przeznaczenie jest zaplanowane z góry i ma na celu doprowadzić nas do jakiegoś miejsca?

Czy mamy możliwość wpływu na ten los? Ponieważ czujemy, że całkowicie znajdujemy się w jego władzy.

Są nawet ludzie, którzy potrafią przewidzieć przyszłość. Ja osobiście znałem takich ludzi i mogę potwierdzić, że dokonali poprawnych prognoz, które następnie spełniły się. Mieli przeczucie tego, co stanie się za kilka lat.

Oznacza to, że wszystkie wydarzenia są już zapisane w pewnym programie powyżej nas. A następnie program ten opuszcza się w dół, dosłownie zaczyna pracować jak komputerowy program. My znajdujemy się wewnątrz tego programu i postępujemy zgodnie z nim.

Przeznaczenie faktycznie istnieje. A dzisiaj coraz bardziej przekonujemy się o tym, że jesteśmy w jego rękach. Kiedyś nie były nam znane prawa natury, działające w nich siły i nie mieliśmy możliwości poradzić sobie z problemami, z chorobami. Żyliśmy w izolacji od siebie nawzajem: kraj od kraju, kontynent od kontynentu. Dlatego też nie bardzo czuliśmy, że nie zarządzamy naszym życiem.

Dziś sytuacja jest inna: ludzkość otrzymała wystarczająco dużo sił, wiedzy, rozumu, możliwości, pragnienia, oraz wewnętrzną potrzebę kierowania swoim życiem. Ale widzimy, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Jest to po prostu jakiś cud: bo robimy wszystko, aby poprawić nasze życie, ale nic się nie udaje – robi się tylko coraz gorzej i gorzej.

Wcześniej tak nie było. Ponieważ w naszych czasach odkrywamy swoją całkowitą niemoc i niezdolność, by choć w jakiś sposób zarządzać swoim przeznaczeniem. I tu powstaje pytanie: a czy możliwe jest w ogóle wpływać na przeznaczenie?

W każdym pokoleniu są tacy wizjonerzy, którzy mogą odkryć przyszłość i opowiedzieć o tym co się stanie. Ale inną rzeczą jest przewidzieć los, a inną jest go zmienić. Tego już nikt nie jest w stanie zrobić. Jeśli ktoś wam coś takiego obiecuje, to należy być bardzo ostrożnym.

Pytanie: Okazuje się, że przeznaczenie jest to jakby gotowy scenariusz do gry, która dalej tylko rozgrywa się. I są ludzie, którzy mogą przewidzieć los, ale żaden z nich nie jest w stanie jego zmienić. Czy Kabała daje możliwość ujrzenia swojego przeznaczenia i co najważniejsze jego zmiany?

Odpowiedź: Kabała jest nauką, która przede wszystkim ma na celu odkryć nam program stworzenia, czyli proces przez który przechodzimy. Ten proces zarządza nami, prowadząc do jakiegoś celu, z pokolenia na pokolenie. Rozpoczął się jeszcze od początku stworzenia, czyli przed pojawieniem się naszego wszechświata i doprowadzi nas do końca stworzenia, kiedy cały ten świat przejdzie w swoją następną formę, różniącą się od dzisiejszej.

Nauka Kabały mówi tylko o części ogólnego programu. Sam ten program jest znacznie szerszy i obejmuje inne wymiary, poza czasem, ruchem, przestrzenią. Ale nauka Kabały mówi o tym, co musimy zrobić tutaj, dopóki znajdujemy się w tak zwanym „tym świecie”. W jaki sposób możemy zmienić nasze przeznaczenie w tym życiu. Kabała pozwala nam zmieniać swoje stany w każdym momencie tak, aby było lepiej wszystkim: nam samym, naszym dzieciom i wnukom.

Kabała jest bardzo praktyczną nauką i przeznaczona jest wyłącznie do praktycznego użytku.

Kabała naucza, że istnieje przeznaczenie i wszystko co jest w nim zapisane, musi się wydarzyć. Ale możemy zmienić charakter przejścia tych stanów. Przypuśćmy, że jestem dzieckiem które rodzice wysłali do pierwszej klasy i nie mam wyboru – będę musiał teraz uczyć się w tej szkole przez dziesięć lat, aż do jej zakończenia.

Ale ode mnie zależy, jak przejdzie te dziesięć lat: dobrze i przyjemnie, albo strasznie i boleśnie – będzie mi dobrze albo źle, będę otrzymywać kary czy pochwalne wyróżnienia. To właśnie nazywa się: zmienić swoje przeznaczenie.

Pytanie: Okazuje się że scenariusz został już napisany i według niego powinienem uczyć się w szkole. Ale jak będę się czuł w tej z góry ustalonej sytuacji, to już zależy ode mnie?

Odpowiedź: Ode mnie zależy to, jak na mnie będzie działał program w zależności od tego, na ile się go nauczę i będę używać poprawnie.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014


W jaki sposób wady przekształcić w zalety?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Bardzo wielu ludzi cierpi z powodu swoich niedociągnięć. Jak powinni z tym pracować?

Odpowiedź: Pracować należy w bardzo prosty sposób: kochać innego człowieka tak, aby poprzez zewnętrzne wady (fizyczne, fizjologiczne) zobaczyć jego wewnętrzne bogactwo. A wtedy wszystkie te zewnętrzne niedociągnięcia, wręcz przeciwnie, będą pokrywały cieniem jego wewnętrzne bogactwo.

Pytanie: Jak postrzegać swoje niedociągnięcia jako pozytywne?

Odpowiedź: W sobie widzę wszystko pozytywne. 🙂 W taki sposób jesteśmy zbudowani. Nawet jeśli czasami, w niektórych bardzo złych chwilach życia, karcę siebie, krytykuję, to należy pomyśleć o tym, kogo krytykuję?

Natura stworzyła cię w ten sposób, lub nazwij to „Stwórcą”, co jest jednym i tym samym. Dlaczego karcisz to? Skąd wiesz, może potrzebujesz tych wszystkich niedociągnięć właśnie dlatego, aby podnieść się nad nimi i osiągnąć poziom Stwórcy? Ponieważ na tym polega nasze przeznaczenie.

Pytanie: Jak prawidłowo używać niedociągnięć, aby podnieść się na następny poziom rozwoju?

Odpowiedź: Kochać. Kochać to znaczy kochać w nich to, że poprzez wzniesienie się ponad nie, owijając je w zalety, osiągamy najwyższy poziom rozwoju. A bez tego nie byłoby dla nas możliwe podnieść się wyżej.

Pytanie: Kiedy człowiek zobaczy że, to z powodu czego ma kompleksy, można skutecznie wykorzystać?

Odpowiedź: Tak. Powinien studiować naukę Kabały. Musi otrzymywać właściwe przykłady z tej nauki i siły, z pomocą których może próbować zmienić się – domagać się, prosić i ostatecznie zmienić.

Pytanie: Jaką jakość lub właściwość, która wydawała się Panu niezbyt dobra, wykorzystał Pan dla rozwoju, dla wzniesienia na następny poziom?

Odpowiedź: Jestem bardzo zazdrosny. Jestem bardzo zawistny, chciałbym jeszcze więcej chciwości.

Jedyne, co mam, to ogromna pasja do odkrycia sensu życia. I ta ogromna pasja opiera się na ogromnym egoizmie: „Dlaczego tak po prostu istnieję? Nie mogę sobie na to pozwolić, ja tego nie chcę. Muszę zrozumieć, dlaczego istnieję, jak prawidłowo realizuję każdą chwilę mojego życia”. Pochodzi to z wielkiej chciwości, z wielkiego egoizmu!

Chociaż ta moja jakość jest bardzo zła, ale ogólnie jest dobra. Dzięki temu rozwijam się. I po dziś dzień jestem bardzo chciwy – chciwy na to, aby wiedzieć, rozumieć i poznać. Jeśli u kogoś widzę, dlaczego ja tego nie mogę? Nie z merkantylnych celów, a właśnie z duchowych, naukowych itd.

Jestem bardzo zazdrosny. Oglądam w telewizji, jak ktoś gra na skrzypcach, fortepianie, dyryguje orkiestrą lub śpiewa, a ja niczego z tego nie umiem.

Pytanie: I jak Pan to uosabia?

Odpowiedź: Chcę tego wszystkiego!

Pytanie: I co Pan robi w takiej sytuacji?

Odpowiedź: Nic. 🙂 Nie mogę się rozdwoić, pracuję w swojej dziedzinie. Postanowiłem sobie, że tylko to jest dla mnie największym bogactwem, tylko to muszę osiągnąć.

Jeśli na przykład miałbym kopalnie miedzi, cynku, cyny, żelaza i diamentów. To co bym wybrał? – Oczywiste że diamenty. Nie możesz nic z tym zrobić, musisz wybrać najcenniejszą rzecz.

Tak i w tym wypadku. Wybrałem dla siebie to, że najważniejszą rzeczą w życiu jest osiągnięcie korzenia swojego rozwoju, następnego poziomu egzystencji i dążę tylko do tego celu.

Pytanie: To jest najważniejsze – mieć cel?

Odpowiedź: Tak. Najważniejszą rzeczą jest motto żyj z błyskawicą”. „Płoń, płoń, gwiazdo moja!”

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 27.01.2019


Co nazywamy rodziną

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy może Pan dać radę dla szczęśliwego rodzinnego życia? Czy cała tajemnica polega tylko na tym, aby milczeć i we wszystkim ustepować partnerowi, pokazywać jaki jestem naiwny?

Odpowiedź: Usiądźcie i porozmawiajcie o tym, jak chcecie ustąpić sobie nawzajem. Nie zmieniać drugiej osoby, a poświęcić siebie dla partnera. Każdy powinien zrozumieć, że druga połowa wychodzi mu naprzeciw. Razem chcą stworzyć wspólne miejsce, zbudowane z wzajemnych ustępstw.

W tym stanie odkryjecie wspólne życie, a to będzie nazywać się „Szhina”, ponieważ będzie to miejsce powyżej egoizmu każdego z osobna. W takim stanie odkryje się Wyższa siła, Stwórca. Właśnie tego naucza nauka Kabały.

Takie odniesienia według prawa wzajemnych ustępstw, mogą zachodzić również pomiędzy przyjaciółmi, niekoniecznie między mężczyzną i kobietą – a pomiędzy dwoma egoistami.

Pytanie: A co się stanie jeśli pomiędzy małżonkami odkryje się Wyższa siła?

Odpowiedź: To znaczy, że odkryje się wyższe, duchowe życie – możliwość istnienia wiecznie. Zaczniecie otrzymywać Wyższe siły, a wszystko to tylko z powodu uzupełnienia, które gotowi jesteście dać sobie nawzajem, małżeńską umowę która nazywa się „ktuba”.

Nikt nie wyśle nam odpowiedniej pary z góry – należy jej szukać samemu, w poważny sposób. Małżonek – jest to partner na życie, taki sam jak ja i dobrze mnie rozumie.

Poszukuję człowieka który jest gotowy pójść na wzajemne ustępstwa, zbudować między nami takie relacje, gdzie każdy anuluje się. „Każdy‘‘ a nie czeka, aż uczyni to przeciwna strona. Właśnie w takim stanie nazywamy się rodziną, grupą, lub duszą – miejscem dla odkrycia Stwórcy.

Z wirtualnej lekcji „Czas Kabały”, 20.06.2017


Trzykrotnie o miłości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Opowiadał Pan, że w młodości po raz pierwszy daje się odczuć człowiekowi, czym jest miłość – każdy z nas doświadczył pierwszej miłości; po raz drugi, gdy rodzi mu się dziecko, a trzeci raz powinien już sam świadomie rozwijać ją w stosunku do obcych ludzi.

Odpowiedź: W pierwszym przypadku – to nie jest miłość, a po prostu naturalny hormonalny wewnętrzny zew, który się opisuje w wielu źródłach.

W drugim przypadku, kiedy człowiekowi rodzi się dziecko, on czuje się częścią natury, czuje, że bierze udział w jakimś wzniosłym działaniu. To działanie jest podobne do działania Stwórcy i dlatego ogarnia go szczególne uczucie.

W trzecim, jeżeli człowiek naprawdę staje się podobny do Stwórcy, to on już może poczuć miłość.

Pytanie: W pierwszych dwóch przypadkach w przybliżeniu mogę wyobrazić sobie, czym jest miłość. Czy mogę wziąć je, jako przykład, aby zrozumieć jak można kochać bliźniego?

Odpowiedź: Nie! W pierwszym przypadku masz czysto hormonalne rozładowanie. Przepraszam, że tak mówię o miłości, o romansach, ale w nich nie ma nic innego. Idź do psychologa i poradź się. Co dotyczy miłości do dziecka, to jest już zwierzęce uczucie.

Natura nie dała nam, tak po prostu doświadczyć tego wszystkiego, ale po to, żeby rozwinąć w nas następny poziom, który znajduje się powyżej niej. Zaczynasz kochać innego nie dlatego, że on ci się podoba i napełniasz tym jakieś swoje pragnienia, a dlatego, że tym sprawiasz zadowolenie Stwórcy. To jest właśnie altruizm.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.02.2017