Wpisy w kategorii 'Cierpienie'

Uciekając przed walcem rozwoju

Pytanie: Ludzie są w stanie zrozumieć potrzebę robienia ustępstw wobec innych, ale jak mamy wytłumaczyć zwykłej osobie Światło, które naprawia?

Moja odpowiedź: Światło jest właściwością obdarowywania, wyższą siłą obecną w naturze, która nas rozwija, naprawia i popycha naprzód. Przez tysiąclecia ludzkiej egzystencji na ziemi (nie uwzględniając przy tym milionów lat rozwoju nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego poziomu natury) rozwinęliśmy się pod przymusem, za pomocą sił ukrytych w naturze. Istnieje w niej pewny program, motor, który wszystkim steruje zgodnie z tym programem, umieszczając wszystkie stworzenia w ruchu i wywołując ich rozwój.

Naukowcy odkrywają, że 15 miliardów lat temu nasz wszechświat zaczął się rozwijać w rezultacie Big Bangu. Oznacza to, że wszechświat zawiera w sobie siłę rozwoju. I teraz ta siła kontynuuje dalszy rozwój, który nazywany jest naturalnym kursem historii (Beito).

Jednakże mamy możliwość rozwoju szybciej niż czas (Ahiszena), nie za pomocą bezwzględnych sił natury, która popycha nas do rozwoju poprzez ciężką broń, ciosy, poprzez osąd i ograniczenie, ale za pomocą obudzenia miłosierdzia nad nami, jak jest napisane „Tak jak On jest miłosierny, tak ty stań się miłosierny.” [Czytaj więcej →]

Im gorzej, tym lepiej

Z 2 lekcji kongresu w Berlinie

Musimy zrozumieć, że rozwiązanie obecnych problemów nie znajduje się w tym, by okiełzać nasz egoizm lecz w tym, abyśmy wznieśli się ponad nim. Dlatego mądrość kabały nie jest tak prosta, stoi ona ponad poziomem metod, które uczą, jak stopniowo osiągnąć kontrolę nad egoizmem i ograniczyć, zmniejszyć złą skłonność.

Kabała mówi: Nie, w żadnym wypadku nie potrzebujesz zwalczać swego egoizmu. I tak nie będziesz w stanie wygrać tej wojny, ponieważ egoizm będzie tylko rosnąć. Poza tym, jest on mądrzejszy od ciebie i zawsze wyjdzie z tego bezkarnie, zgarniając wszystko do siebie.

Musisz tylko nauczyć się, jak zewnętrznie odwrócić go od siebie. Mądrość kabały jest nauką, która uczy nas, jak pracować z egoizmem. Jest to bardzo złożona nauka, ponieważ obejmuje ona praktycznie wszystko. Pozwala ona nam wykorzystać nasz egoizm w prawidłowy sposób. Wówczas on rośnie dalej i z jego wzrostem pojawiają się u nas coraz większe możliwości wyjścia z siebie i osiągnięcia ukrytej rzeczywistości.

Nie jest łatwo wytłumaczyć ludziom, że naprawa nie polega na ograniczeniu własnego egoizmu, ale w prawidłowym jego zastosowaniu. Czym bardziej jesteś egoistycznym, tym lepiej. Ludzie, którzy tego nie rozumieją, dziwią się, „Jak to może być lepiej? Czym bardziej szkodzę innym, czym bardziej jestem chytry, zazdrosny, chciwy i przebiegły, tym lepiej?” Tak to prawda!

Jednak będziesz zadawał sobie pytania: “Jak może być to dobre? Jesteś w błędzie: My musimy wyeliminować, usunąć te wszystkie wady. Bo sprawiedliwy człowiek to ktoś, kto nie posiada żadnej z nich”. Ale tak nie jest! Sprawiedliwy człowiek to ktoś, kto ma ogromne egoistyczne właściwości, ale przekształca je na połączenie z innymi. Powtarzam: na połączenie!

Jego dążeniem i celem jest, aby wszystkie jego okropne, szkodliwe właściwości nie wykorzystywać, ale raczej przekształcić w dobre. My po prostu mamy je przekształcić, ale w żadnym wypadku nie zniszczyć nie zlikwidować.

Jest bardzo trudno wyjaśnić to nawet ludziom mądrym, inteligentnym. Dzisiaj jesteśmy świadkami braku równowagi z naturą i niezgody w społeczeństwie, w naszym życiu osobistym i wszędzie indziej. Czy jest to lepsze czy gorsze? Jest to z pewnością lepsze! Im gorzej, tym lepiej!

To jest trudne dla ludzi, aby zrozumieć. Takiego rozumienia nie można osiągnąć nagle. Ale miejcie cierpliwość: powoli, powoli wszystko się wyjaśni, wyklaruje.

Z 2 lekcji z Kongresu w Berlinie z 28.01.2011

Miłość to Dostarczanie Innym Środków Potrzebnych do Napełnienia ich Punktu w Sercu.

Dwa pytania, które otrzymałem na temat miłości:

Pytanie: Czym jest “cierpienie z miłości”?

Moja Odpowiedź: Nie ma żadnej miłości w naszym świecie. To czym nazywamy miłość to pragnienie odczuwania przyjemności lub spełnienie poprzez przyjemność Inaczej mówiąc , cielesna miłość jest czyimś nastawieniem do tego, kto daje tę przyjemność. Jest to mierzone poprzez stopień spełnienia i satysfakcji ze źródła miłości.

Duchowa miłość działa rozmaicie. Istnieje wtedy, kiedy człowiek pokonuje swój egoizm i już nie jest od niego zależny. Wówczas zaczyna on spostrzegać pragnienia innych jako swoje własne i łączy się z całym pragnieniem, które zostało utworzone przez Stwórcę (z wspólną duszą, Adamem).

I w momencie, kiedy nabywa tę własność obdarowywania i zainteresowania dla spełniania pragnień znajdujących się na zewnątrz, wówczas odnajduje Stwórcę – ogólną wartość miłości, wewnątrz wspólnego pragnienia. W tym przypadku, ” cierpienie z miłości” jest wtedy, gdy cierpi, ponieważ nadal nie kocha Stwórcy, albo inaczej mówiąc - ponieważ zupełnie nie odczuwa wewnątrz własności obdarowywania.

Pytanie: Jeżeli duchowa miłość może tylko być odczuwana jedynie do mojego bliźniego, wówczas prawdopodobnie niemożliwe jest, aby kochać tych, którzy nie są częścią mojego bliskiego otoczenia (mówiąc w znaczeniu duchowym)? I kiedy mówimy “miłość dla innych” czy to oznacza, że rozumiemy egoistyczną naturę innych i to, że ich egoistyczne cechy są jedynie tymczasowe?

Moja Odpowiedź: Dokładnie tak. Ale dodatkowo, konieczne jest również, by dostarczyć im sposób na zaznajomienie się z Kabałą w odpowiedniej dla nich formie i położyć go dyskretnie pod ich samym nosem tak, aby w momencie kiedy ich „punkt w sercu” (pragnienie dla czegoś innego niż ten świat) się ujawni – mieli natychmiast możliwość i znali sposób by go napełnić.

Bezcenne krople jedności.

Wszystko, co się z nami działo, wszystkie cierpienia które musieliśmy znosić w trakcie całej naszej historii, były na naszą korzyść.
Baal HaSulam pisze (List 23), że osoba, która ujawniłaby jedną jedyną kroplę jedności ze Stwórcą, byłaby z radością gotowa na odcięcie sobie rąk i nóg kilka razy dziennie, aby tylko jeden jedyny raz w życiu (!) odczuć smak połączenia, zlania się ze Stwórcą.

I nie jest to żadna przesada! Gdyby człowiek przeprowadził obliczenia, ile światła przyniesie mu jedna jedyna kropla jedności w stosunku do najstraszniejszych cierpień tego świata, rozpoznałby, że jedno przeważa drugie! Nie pojmujemy tego, co oznacza wyższe światło, które ubiera się w dusze… Wierzymy, że jest to po prostu coś przyjemnego i przynoszącego rozkosz. Nie czujemy tego, co w rzeczywistości oznaczają te słowa, a mianowicie: wieczność, doskonałość, harmonię.

Z lekcji do artykułu “Wprowadzenie do Panim Meirot” z 17.08.2010

Za co są kary w duchowości?

Natura tego świata jest egoistyczna, a my urodziliśmy się już w naturze pragnienia otrzymywania.

Z tego powodu pragnienie to ciągnie i popycha mnie zawsze do przyjemności, nie dając mi spokoju nawet na jedną sekundę.

W każdej chwili tworzą się we mnie nowe pragnienia i kuszą mnie do tych czy innych źródeł przyjemności.

Wynika z tego, że ja w tym świecie znajduję się ciągle pod naciskiem, presją napędzającej mnie siły natury, która wywołuje we mnie uczucie cierpienia.

Dlatego też jeśli nic nie robię, nie mogę zostać ukarany, ponieważ motywacja, aby cokolwiek zrobić, przychodzi do mnie za każdym razem od natury, a to dlatego, że jestem kierowany poprzez popychającą mnie z tyłu siłę.

Podczas gdy w duchowym rozwoju nie ma siły, która zmusza nas do postępu duchowego, gdyż tam nie ma przymusu, ja sam muszę w sobie osiągnąć, kumulować, gromadzić i organizować siłę, która będzie mnie napędzać do przodu.

I aby nam, ponieważ znajdujemy się w egoizmie, w pragnieniu otrzymywania, rozkoszowania się pomóc w duchowym rozwoju i postępie, jesteśmy karani, jeżeli nie pracujemy – a więc jest to kara za bezczynność.

Jeśli będziemy zwracać szczególną uwagę na wszystkie nasze odczucia i zrozumiemy, uświadomimy sobie, że wszystkie one pochodzą od Stwórcy, wtedy pomoże nam to bardzo aby znacznie lepiej reagować i robić postępy w dalszym rozwoju.

Jeżeli w każdym naszym stanie zaczniemy dostrzegać zachowanie Stwórcy w stosunku do nas, tzn. karę za nasze lenistwo w pracy, będziemy w każdej chwili lepiej mogli się przygotować do każdego działania.

A wtedy zobaczymy, że Stwórca jest zawsze początkiem, że On jest tym, który zaprasza nas do działania i kieruje nami, a my musimy stać się po prostu bardziej wrażliwi, aby usłyszeć co On mówi, jak w nas działa i pracuje, aby odpowiednio do tego rozpoznać szczegóły w naszej pracy.

Ogólnie rzecz biorąc nasza praca jest połączeniem pomiędzy duszami, aby w tym połączeniu ujawnić Stwórcę. I wewnątrz tego połączenia zaczynamy odczuwać, jak Stwórca nami kieruje. Zaczynamy odczuwać bezpośrednie światło, reflektujące światło, widzimy wszelkie działania, które studiujemy w Nauce Kabały oraz odczuwamy jak dokonują się one między nami. W taki sposób Stwórca napędza nas do połączenia, aby nasze pragnienia odpowiadały dokładnie Jemu. Z takiego punktu widzenia kary od Stwórcy, to tak naprawdę nie żadne kary, lecz jedynie korektura, naprawa naszego kierunku.

Z lekcji do artykułu Rabasza z 18.07.2010

Światło zamiast cierpienia.

Dawno temu, ci którzy chcieli osiągnąć duchowość, musieli maltretować swoje ciała poprzez ograniczenia i cierpienia, aby zniszczyć w sobie, swoje egoistyczne pragnienia i aby być w stanie przyjąć nową - dającą - naturę. Było to w czasach ojców plemion i mędrców Miszny.

Ale potem przyszedł czas Talmudu i jego mędrcy, kabaliści z tamtych czasów, zmienili warunki w przejściu z naszej natury, do natury duchowej, z pragnienia otrzymywania w dawanie.

Każda epoka dodała tu swoją naprawioną część do ogólnego systemu dusz. Więc w związku z tym, zostało to już częściowo naprawione i dlatego też, wszystkie inne jeszcze nienaprawione dusze mogą otrzymać pomoc od naprawionej części.

Nie będziemy musieli już torturować i ograniczać naszego ciała, ponieważ nie jesteśmy w stanie już to zrobić, z naszym ogromnym egoizmem.

Mędrcy Talmudu przygotowali już dla nas tę drogę. Część egoistycznego pragnienia, które musimy zniszczyć, podczas gdy poddajemy nasze ciało trudnym cierpieniom życia, możemy teraz naprawić przez światło, które prowadzi z powrotem do źródła.

Ojcowie plemion i mędrcy Miszny naprawili się za pomocą dwóch działań: poprzez cielesne cierpienia i przyciąganie światła Tory.

Mędrcy Talmudu naprawili ten system tak, że my zamiast poddawać cierpieniom nasze ciała, możemy naprawić je poprzez światło Tory.

Jest to bardzo ważne dla obecnego czasu, bo kto w dzisiejszych czasach może zrzec się, zrezygnować z wszystkich osiągnięć współczesnej cywilizacji?

Kabaliści Talmudu naprawili siebie i ich podporządkowanie w całym systemie, poprzez to ich naprawiona część stała się bardzo duża.

Nawet jeśli przychodzę na ten świat jako grzesznik i jako nienaprawiony, znajduje się w systemie, który zawiera dużą ilość naprawionych części, które wspierają ten system. I jeśli chcę się naprawić, mam coś, na którego wsparcie mogę liczyć i z którym mogę się połączyć!

Teraz zależy to tylko ode mnie!

Choroba jest wyrazem różnicy między nami a Stwórcą.

Pytanie, które otrzymałem od moich uczniów: Co można powiedzieć do zgromadzonych przyjaciół, gdy jeden z nich pyta: „Jak się czujesz?” lub “Jak ci idzie?” podczas gdy walczę na pół martwy z grypą (lub jakąkolwiek inną chorobą)? Czy lepiej jest, aby unikać grupy, gdy czuję się słaby, aby ich nie dołować?

Słabe zdrowie dręczyło mnie całe moje dorosłe życie i jest więcej takich jak ja, którzy maja naprawdę potrzebę, aby zrozumieć problemy zdrowotne nieco bardziej szczegółowo, głębiej niż usłyszeć w odpowiedzi, że problem jest spowodowany przez „Ego”, bo prawdopodobnie większości z nas zostały dane, różne możliwe i specyficzne odpowiedzi, lecz sprzeczne duchowo, psychologicznie i medycznie. Jestem już od kilku lat w Bnei Baruch i myślę, że Bnei Baruch jest dla chronicznie chorych, może być wniesiona na rynek, jako grupa docelowa, wtedy będziemy mieli więcej artykułów do dyskusji na temat „leczenia” i jego powodów.

Moja odpowiedź: Jest tylko jedna odpowiedź - wszystko leży w uzasadnieniu. w różnicy między nami, a Stwórcą. Dokładne różnice są ujawnione w zależności od określonego, odpowiedniego etapu własnej naprawy, ponieważ naprawa obejmuje sobą postrzeganie, że odróżniamy się zarówno od Stwórcy, jak również swojej kolejnej, następnej naprawy.

Nie musisz pokazywać przed swoimi przyjaciółmi twojej różnicy do Stwórcy, która pokazuje się jako choroba. Ale przyjaciele muszą o nich wiedzieć, aby prosić Stwórcę o naprawę i w Jego imieniu uzdrowić.

Dlaczego pokazują się różnice między człowiekiem a Stwórcą, u wszystkich ludzi inaczej, różnie? Dlaczego jeden człowiek doświadcza tego w formie zewnętrznej, w postaci chorób, a inny w formie osobistych problemów lub innych form, przejawów? Znajdziesz odpowiedzi na to wszystko, jeśli się naprawisz. Krótko mówiąc, zacznij pracować nad sobą!

Cierpienia zmuszą nas do połączenia się!

Pytanie, które otrzymałem: Powiedział Pan, że w naszym pokoleniu egoizm tak wzrósł, że było koniecznym, żeby rozbić wspólną duszę na siedem miliardów części, tak aby było łatwiej się naprawić. Ale jest to możliwe, że wojna może wyeliminować dużą część społeczeństwa? Zgodnie z powyższym, nie może przecież tylko jeden, który przeżyje, przejąć egoizmu wielu dusz?

Moja odpowiedź: Z powodu odczuwanego cierpienia, mała liczba dusz jest w stanie dokonać większego wysiłku. Poza tym, ludzie którzy bardziej cierpią są bardziej gotowi by się połączyć. Dlatego w czasie cierpienia, nie ma potrzeby, konieczności dla większej liczby dusz, i dlatego ludzie umierają. Jednakże, mylimy przyczynę ze skutkami ..

Co jest konieczne, aby ludzie zaprzestali niszczenia środowiska naturalnego?

Pytanie, które otrzymałem: Pochodzę z Urugwaju i mam 17 lat. Moje pytanie brzmi: Ludzie często mówią o środowisku, jak by to było coś, co istnieje obok nas. Jak możemy przekazać ludziom zrozumiale, że środowisko naturalne nie jest czymś, co istnieje obok nas tylko, że znajdujemy się w nim i potrzebujemy je? Urugwaj jest bardzo małym krajem, ale nawet tutaj mamy do czynienia, konfrontujemy się z szeregiem problemów środowiska naturalnego, ponieważ istnieje tak wiele zakładów w kraju i jeszcze więcej jest w trakcie budowy.

Moja odpowiedź: Są dwie rzeczy, które mogą skłonić ludzi do innej postawy wobec siebie, wobec innych i do natury: 1) cierpienie lub 2) rozpowszechnianie Kabały. Będziemy dalej starać się, próbować, aby stało się to tą drugą drogą.

Człowiek przebudzi się i odnajdzie siebie w nowym świecie.

Cierpienie pogania ludzi w kierunku wejścia w wyższy wymiar, by obudzić się z tego chorego, zniekształconego snu, gdzie widzi siebie jako istniejącego, egzystującego w rozbitej rzeczywistości. Potrafi On spojrzeć wstecz i zrozumieć, że zadał sobie sam ból, kiedy wyrządził innym szkody. Gdyby wtedy tylko wiedział, co wie teraz! Patrzy On wstecz i widzi, że części rzeczywistości, które wydawały mu się obce i które chciał tylko wykorzystać, były mu w rzeczywistości bliskie i jeszcze ważniejsze, jak części samego siebie.  Rozpozna On, że część, którą postrzegał jako swoje własne „Ja“ w ogóle nie jest ważne. Ponieważ siła pragnienia, która objawia mu się w jego zewnętrznej części jest wielokrotnie potężniejsza i stanie sie ona dla niego najważniejsza. Rozpozna On, że wszystko było iluzją, i że podczas gdy wszystko wokół siebie nienawidził i wykorzystywał, krzywdził tylko samego siebie. Wszystko było wielkim błędem. Dopóki nie zacznie On identyfikować się z całym odkrytym Uniwersum, wszechświatem i z całkowitą równowagą, odsłonięcia te pomogą mu iść naprzód. Kiedy rozpozna, że należy do tego wielkiego wszechświata, i że wszechświat należy do niego, ujawni, objawi On Wyższą moc, która wypełnia wszystko.