Artykuły z kategorii Baal HaSulam

Obowiązek wszystkich dusz

каббалист Михаэль Лайтман Absolutna odpowiedzialność spoczywa na nas wszystkich – zajmowanie się Kabałą, bez tej pracy człowiek nie osiągnie celu swojego stworzenia.

Dlatego ciągle obracamy się w cyklach życia i śmierci, pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi – i tak dzieje się do naszego pokolenia, które przedstawia sobą pozostałości dusz, które nie osiągnęły jeszcze celu dla którego zostały stworzone. (Baal HaSulam, „Przedmowa do Księgi Usta Mądrego” ”)

Baal HaSulam napisał o tym, że musimy odkryć naukę Kabały, dlatego aby wszystkie dusze – a każdy z nas jest nosicielem cząstki wspólnej duszy – mogły zjednoczyć się razem w jedną wspólną duszę zwaną „Adam”, a przy tym osiągnąć stan pełnej tożsamości ze Stwórcą, tj. wznieść się do poziomu absolutnej wiedzy, nieśmiertelności, doskonałości.

Pytanie: Czy z punktu widzenia Kabały można wyobrazić sobie, że stworzenie – to ogromne pragnienie otrzymywania, które stale rozwija się, przechodzi różnego rodzaju metamorfozy wzdłuż osi historycznej? A każdy człowiek – jest indwidualnym pragnieniem otrzymywania?

Odpowiedź: Tak. I w taki sposób te pragnienia, grając między sobą jak w kalejdoskopie, wyjaśniają cały czas różne strony Stwórcy, stopniowo łącząc się między sobą.

Pytanie: Okazuje się, że cały czas są to te same dusze?

Odpowiedź: Tak. Na świat schodzą te same dusze, tylko na różnych poziomach i w różnych kombinacjach między sobą.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 08.01.2019


Baal HaSulam – kanał naszego połączenia ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Dzisiaj jest wyjątkowy dzień – rocznica odejścia z tego świata Baal HaSulama, naszego nauczyciela. Jest to dusza łącząca nas ze Stwórcą. To człowiek który otworzył bramy mądrości Kabały, dla ostatniego pokolenia w którym żyjemy.

Bez jego nauki nie moglibyśmy stać się godni tego, co już otrzymaliśmy i jeszcze możemy otrzymać w przyszłości. Wiedza, podejście i metoda, etapy poznania – wszystko to przygotował dla nas Baal HaSulam. Oczywiście, wszystko przychodzi do nas od Stwórcy, ale za pośrednictwem tej wielkiej duszy.

Jedną z przyczyn, dla której nauka Kabały (otrzymywanie) ma taką nazwę, polega na tym, że jest ona przekazywana z pokolenia na pokolenie. Każdy uczeń musi mieć nauczyciela.

Tylko wyjątkowe osobowości mogą, przy szczególnej pomocy z góry, same bezpośrednio osiągnąć poznanie Stwórcy. Dlatego zawsze musimy być związani z mędrcami, którzy osiągnęli duchowość, z wielkimi kabalistami. Tylko w taki sposób możemy rozwijać się z pokolenia na pokolenie.

Tutaj wszystko zależy od tego, na ile człowiek jest w stanie podążać za nauczycielem. Każdy ma oczywiście swoje własne trudności i jest to naturalne, ponieważ tak są zbudowane stopnie: z góry w dół. Niższym trudno jest przezwyciężyć swój egoizm i połączyć się z wyższym.

W naszym świecie na zwierzęcym poziomie nie ma takiego problemu, ponieważ natura zobowiązuje dziecko aby było zależne od dorosłych. Ale na poziomie ludzkim, na którym konieczne jest studiowanie nauki Kabały, nie jest to już łatwe do zrobienia. Tam musimy skłonić się i maksymalnie wywyższyć wielkość nauczyciela, aby móc nauczyć się od niego.

Oczywiście nie jest to dlatego, aby okazać honor nauczycielowi, a tylko dla korzyści ucznia. Jeśli uczeń czuje się mniejszy niż nauczyciel, to może być bardziej pokorny i wtedy więcej otrzymuje od nauczyciela. W naukach tego świata ten wymóg nie jest tak kategoryczny, ponieważ tam uczeń musi krytycznie odnosić się do nauczyciela i sprawdzać go.

Ale w nauce Kabały człowiek nie może niczego osiągnąć, jeśli nie pokłoni się przed Stwórcą. I dlatego na ile on pochyla się nad tym, co otrzymuje od nauczyciela, który uczy go z pierwotnych źródeł, które pochodzą od nauczycieli wszystkich pokoleń, na tyle otrzymuje zrozumienie. Tylko w takiej formie „niższy‘‘ jest zdolny otrzymać od „wyższego“.

Dlatego musimy zrozumieć, jak wyjątkowym i wspaniałym człowiekiem był Baal HaSulam. Jesteśmy zobowiązani przyjąć wszystkie jego dzieła, całą jego spuściznę bez żadnej krytyki i wtedy możemy mieć nadzieję, że zaczniemy łączyć się z jego duszą i otrzymywać przez niego Wyższą Siłę od Stwórcy.

Z lekcji Dnia Pamięci Baal HaSulama, 10.10.2019


Rabasz odkrywa nam drogę duchową

каббалист Михаэль Лайтман Zrozum, jak bardzo powinniśmy być wdzięczni naszym nauczycielom, którzy przekazują nam swoje duchowe światła i dusze dla rozkoszy naszych dusz, które znajdują się na rozdrożu między drogą ciężkich cierpień i drogą Tory, ratując nas od piekła, które jest gorsze niż śmierć. (Baal HaSulam, Wstęp do książki „Panim Meirot u Masbirot”)

W dniu pamięci wielkiego kabalisty, naszego nauczyciela Rabasza, nie oddajemy się wspomnieniom i nie opłakujemy jego odejścia, jak jest to ogólnie przyjęte w świecie materialnym, dalekim od prawdy.

Ale postrzegamy ten dzień jako możliwość dla jeszcze silniejszego połączenia, przyklejenia się, przybliżenia do swojego korzenia. Ponieważ Rabasz to odkrycie w stosunku do nas, Stwórcy w określonej formie i z pewną siłą.

Pragniemy podziękować Stwórcy za to, że wysłał nam takiego posłańca, za pośrednictwem którego odkrył nam możliwość zbliżenia się do Wyższej Siły, naprawienia siebie, doprowadzając nas do podobieństwa ze Stwórcą. Poprzez Rabasza przywiązujemy się do Stwórcy, ponieważ jest to stopień pośredni między nami i Stwórcą, dzięki któremu istniejemy, otrzymując przez niego wszystko co niezbędne jest do duchowego wzniesienia.

Rabasz objawia się nam jako system łączący nas ze Stwórcą, dzięki któremu możemy realizować się, zbliżając do prawdy. Dlatego nie przypominamy sobie zewnętrznego obrazu człowieka i jego ziemskich nawyków, a przede wszystkim postrzegamy go jako szczególne odkrycie Stwórcy w stosunku do nas, który objawił się w takiej formie.

Im bardziej czcimy Rabasza, tym bardziej przybliżamy się do Stwórcy, szanując to szczególne odkrycie, które Stwórca uczynił przez niego. Tak Wyższa Siła, zwana „Rabasz”, staje się dla nas ważna, łączy nas ze Stwórcą i przybliża nas do Niego.

W pewnym stopniu to odkrycie Stwórcy przejawiało się w formie zewnętrznej, a następnie zniknęło. Pomimo tego zewnętrznego zniknięcia, oświetlenia, powinniśmy również oświetlić siebie i osiągnąć połączenie z Rabaszem, z tym duchowym korzeniem, będącym naszym Wyższym Stopniem, aby przez niego związać się ze Stwórcą.

* * *

Istnieją szczególne dusze, poprzez które Stwórca wpływa na pewną liczbę niższych dusz. Jest to tak, jakby mózg wysyłał polecenie do jakiegoś ważnego organu, aby ten rozesłał sygnały do różnych komórek ciała, które znajdują się pod jego kontrolą, kierując ich zachowaniem. Rabasz, który był następcą Baal HaSulama w naszym pokoleniu, stał się dla nas punktem zwrotnym, źródłem nowoczesnej, praktycznej metody duchowego wznoszenia się.

Dlatego musimy zrozumieć, jaki prezent otrzymaliśmy, mając możliwość połączenia się z nim, zaabsorbowania od niego metody, która jest odpowiednia dla naszego czasu i realizowania jej.

Powinniśmy być bardzo wdzięczni naszemu nauczycielowi Rabaszowi, którego dusza, ta część rzeczywistości, była tak wielka, że była w stanie sformować i przekazać nam całą metodę naprawy. Bez niego osiągnięcie świata duchowego byłoby niezwykle trudne, a nawet niemożliwe.

* * *

Wyższa Siła rozprzestrzenia się w systemie Adam Riszon, odkrywając się z góry w dół, tym że ożywia coraz więcej części duszy. I kiedy światło powinno rozprzestrzeniać się na niższe warstwy systemu, aby ożywić kolejne organy w łańcuchu ciała Adama Riszona, to pojawia się potrzeba, aby w tę pracę włączyły się wyższe, specjalne części systemu.

Rozwój przebiega z góry w dół, dlatego kiedy rozwija się jakiś niższy stopień, powoduje zmiany we wszystkich wyższych stopniach. Wszelka naprawa przeznaczona jest tylko dla przebudzenia coraz niższych dusz, zwanych „Ostatnim pokoleniem”, aby doprowadzić je również do podobieństwa do Stwórcy.

Rabasz symbolizuje dla nas ogromną, globalną siłę działającą na całe nasze pokolenie. Pozostaje nam tylko realizowanie metody Baal HaSulama, która została nam przekazana i wyjaśniona przez Rabasza. Dlatego studiujemy artykuły Rabasza, aby przedstawić świat jako wspólny system i poprawnie go realizować, do tego prowadzi nas Rabasz w najbardziej praktycznej formie.

***

Baal HaSulam odkrywa się nam nie jako przewodnik, ale jako uczony, który zna całe stworzenie od krańca do krańca i nawet wyżej, poza jego granice. A Rabasz bierze nas za rękę, tak jak dorosły bierze dziecko, i prowadzi po tej drodze do samego końca naprawy. Odkrywa nam drogę i idzie obok nas.

Ciężkie, pospolite dusze, które odkrywają się w naszym pokoleniu, nie byłyby w stanie osiągnąć połączenia ze Stwórcą bez metody, odkrytej nam przez Rabasza. Dlatego że to właśnie Rabasz wyjaśnia nam, jak osiągnąć te stany, o których napisał Baal HaSulam.

Baal HaSulam o wyższych stopniach i wyższych stanach napisał w taki sposób jak to robi badacz naukowy. A Rabasz mówi bardziej nie o samych stopniach, a o wewnętrznej pracy człowieka, którą należy wykonać, aby osiągnąć to w takich środkach jak: środowisko, połączenie, samoanulowanie się.

Baal HaSulam opisuje w swoich książkach cały Wyższy System, ale nie są to podręczniki za pomocą których można wznieść się. Jest jak kompozytor, który napisał symfonię. Ale najpierw musimy nauczyć się czytania nut i techniki gry na gamach, zanim będziemy mogli odczytać tę partyturę i zagrać ją. Do tego potrzebny jest inny człowiek, nauczyciel, i takim nauczycielem stał się dla nas Rabasz, który prowadzi nas przez całą tę drogę.

Bez jego wyjaśnień moglibyśmy się pogubić w naukach Baal HaSulama i zacząć interpretować go niepoprawnie, na miarę swojej fantazji. Ale jeśli realizujemy instrukcje Rabasza, które pozwalają nam osiągnąć takie duchowe poznanie, wtedy zaczniemy rozumieć, o czym naprawdę napisał Baal HaSulam.

Z lekcji w dniu pamięci Rabasza, 03.10.2019


Przyspieszyć rozwój duchowy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić, by trudna praca duchowa była pożądana?

Odpowiedź: Odbywa się to stopniowo, w przeciagu wielu lat, pod wpływem otaczającego nas światła, które powraca do Źródła.

Jeszcze na początku swojej drogi, kiedy tylko zaczynałem uczyć się u Rabasza, opowiedział mi on jak Baal HaSulam odkrył Kabałę.

Pewnego dnia Baal HaSulam po raz kolejny przyjechał do swojego nauczyciela, do niewielkiego miasteczka pod Warszawą. Nauczyciela nie było w domu i Baal HaSulam zaczął przeglądać książki w jego gabinecie. Nagle zobaczył zupełnie mu nieznaną książkę, wziął ją i zaczął przeglądać i stwierdził, że mówi się tam o świecie duchowym. Było to „Drzewo życia” („Ez Chaim”) Ari. Baal HaSulam był zdumiony: okazuje się, że wszystko jest napisane, tam to wszystko istnieje!

Ale potem wszedł nauczyciel i powiedział: „Połóż to na swoim miejscu. Ta książka nie jest dla ciebie”. Baal HaSulam postawił ja na miejscu, ale już wiedział, czego szukać. Następnego dnia kupił ją w sklepie i zaczął się nią zajmować.

I tutaj Rabasz dodał frazę, która mnie zszokowała: „Ale mój ojciec nie wiedział, że zrozumienie tego, co jest napisane w tej książce zajmie mu 30 lat”. Pamiętam jak schwyciłem go za rękaw i wykrzyknąłem: „30 lat?!”. Miałem wtedy 33-34 lata.

Jednak w naszych czasach nie zajmuje to tyle czasu, ponieważ ma miejsce przyspieszenie rozwoju. Niemniej jednak, aby zrozumieć to, co jest napisane w Kabale i zobaczyć obraz w całości, potrzeba co najmniej 20 lat. Ale i tego nie widzę, żeby tak było. Ale 30 lat, to już całkiem realna liczba.

Wszakże światło, które nawraca człowieka do Źródła i odkrywa mu Stwórcę, działa stopniowo. Zasadniczo działa ono z zadziwiającą kosmiczną prędkością! Ale rzecz w tym, że musimy pokonać takie same kosmiczne odległości, nawet nie te, które w naszym świecie mierzone są w miliardach kilometrów, parsek itd., a o wiele więcej!

Światło działa w nas nieprzerwanie i na ile podłączam swoje pragnienie – przyspieszam wpływ światła na siebie. Ale mimo wszystko jest to ogromna liczba maleńkich napraw zachodzący w każdą sekundę. I dlatego nic nie zrobisz, musimy uzbroić się w cierpliwość.

Jeśli człowiek ma pragnienie, by osiągnąć duchowość, należy je rozwijać. Jeśli nie, to mimo wszystko należy zbliżyć się do źródeł, aby przynajmniej w jakiś sposób wziąć w tym udział.

Ale ja na miejscu dowolnego ucznia wybrałbym sobie niszę, w którą mógłbym inwestować. Wszyscy nie możemy zajmować się z maksymalnym oddaniem Kabałą, ale on może zajmować się rozpowszechnianiem, drukowaniem, weryfikacją, archiwizacją itd. To bardzo pomaga i przyspiesza czas.

Oczywiście ludzkości zajmuje to dużo czasu. Gdyby nie my, nie ten okres, przez który przechodzimy, ludzkość siedziałaby w zacofanych czasach i nic by się praktycznie nie zmieniło.

Gdyby zmiany zachodziły w naturalny sposób, bez światła, które wpływa na całą ludzkość, na całą naturę, rozwój byłby bardzo powolny. Ludzie żyliby jak w średniowieczu i z roku na rok nie byłoby żadnych zmian.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.02.2019


Czy można czytać oryginalne źródła bez komentarzy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy można czytać oryginalne źródła bez komentarzy Baal HaSulama?

Odpowiedź: Oczywiście, że możesz czytać. Ale nic z nich nie zrozumiesz. Osobiście dawno tego zaniechałem.

Każdy okres historyczny ma własny sposób przedstawiania Wyższego Świata, ponieważ w różnych pokoleniach, w różnych okresach różne dusze zstępują do naszego świata. Dlatego nie możemy zrozumiale studiować, wchłaniać, absorbować dzieł dusz, które zstąpiły 2000 – 3000 lat temu. To nie jest ta warstwa dusz mogąca być dla nas nauczycielem.

A kabalistów, począwszy od Ari (XV-XVI wiek) i później, możemy zrozumieć, poczuć, w jakiś sposób współdziałać z ich dziełami.

W zasadzie, uważam, że po Baal HaSulamie i Rabaszu nie będą potrzebni nowi kabaliści. Jesteśmy potrzebni tylko po to, by przybliżyć człowieka do Kabały, aby zrobił z nami kilka pierwszych kroczków, a następnie wejdzie w ich dzieła.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.10.2019


Ostatni w plejadzie wielkich kabalistów

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Na naszych zajęciach studiujemy głównie dzieła Baal HaSulama i jego najstarszego syna Rabasza. To mówiąc obrazowo, ograniczyliśmy naszą wiedzę od całego łańcucha wielkich kabalistów.

Odpowiedź: Trzeba zrozumieć to, że prace innych kabalistów skoncentrowane są na tych dwóch kabalistach. Dlatego studiując Baal HaSulama i Rabasza, niczego nie tracimy.

Po pierwsze, są ostatnimi najbardziej bliskimi nam.

Po drugie, naprawdę są nowoczesnymi kabalistami XX wieku.

Po trzecie, wszyscy poprzedni kabaliści z wielu stuleci są w jakiś sposób gromadzeni, skoncentrowani w ich dziełach i dlatego niczego nie tracimy.

W swoich dziełach Baal HaSulam i Rabasz stale odnosili się do bardziej starożytnych kabalistycznych pierwotnych źródeł, na przykład Księgi Zohar, „Księgi Stworzenia” i tak dalej. Ale istnieją także artykuły które sami napisali. Łatwiej jest nam je czytać i studiować.

Zasadniczo nie potrzebujemy nic więcej oprócz tego. Nawet nie wychodząc poza ramy ich prac, możemy w pełni opanować naukę Kabały i realizować ją w tej formie, w jakiej jest ona konieczna dla naszej korekty.

Komentarz: Dzieła Baal HaSulama i Rabasza są jak soczewka, która zbiera promienie słoneczne.

Odpowiedź: W taki sposób Baal HaSulam zebrał dla nas wszystko, co było przed nim. Zrobił komentarze do Księgi Zohar i książek Ari. W Kabale nie ma ani jednego ważniejszego tematu – od nauki o zarządzaniu naszym światem poprzez Wyższy System sterowania – którego by ten kabalista nie przestudiował.

Baal HaSulam wyjaśnił nam wszystko, przybliżył do nas i wyłożył w zrozumiałym dla nas języku wiedzę kabalistyczną. Jeśli nie będziemy studiować jego dzieł, to praktycznie nie będziemy w stanie niczego zrozumieć o świecie, jego zarządzaniu, o celu jego istnienia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.10.2019


Źródło wszystkich myśli i pragnień

каббалист Михаэль Лайтман Jest powiedziane: „Nie ma nikogo oprócz Niego”, co znaczy, że nie ma żadnej innej siły na świecie, która miałaby możliwość uczynić coś przeciwko Stwórcy.

A to, że człowiek widzi, że są na świecie rzeczy i siły, które zaprzeczają istnieniu Wyższych sił, jest z przyczyny życzenia Stwórcy. (Baal HaSulam, „Szamati”, artykuł „Nie ma nikogo oprócz Niego”)

Rzeczywiście, na świecie istnieje tylko jedna siła, a my jesteśmy wewnątrz niej. Ale my znajdujemy się w iluzji wolności od niej, myśląc, że nie jesteśmy związani z wyższą siłą a nawet, jeśli jesteśmy związani, to możemy jakoś na swój własny sposób ją zmienić, odnosić się do niej. Ta iluzja nazywa się egoizmem i ją musimy przezwyciężyć.

To, że zaprzeczam wyjątkowość Stwórcy i myślę, że moje myśli są moimi myślami, moje pragnienia są moimi pragnieniami, jest specjalnie zaplanowane. Odczuwam siebie, podobnie jak każdy z nas, istniejącym niezależnie i nie ma nikogo, kto mógłby komenderować mną lub określać, o czym myślę, czego chcę.

Oczywiście, mogą mnie zmusić, ale będę czuł, że próbują mnie naszpikować postronnymi myślami.

A Kabała mówi, że ty nawet nie podejrzewasz, co z tobą robią. Myśli nie należą do ciebie, są ci wysyłane. Pragnienia nie należą do ciebie, pobudzają je w tobie. Decyzje nie należą do Ciebie, decydują za Ciebie. I wszystko, cokolwiek byś nie myślał, nie pragnął, nie marzył, nie planował, nie wspominając już o decyzjach i o tym, w jaki sposób one realizują się w życiu – wszystko to absolutnie nie jesteś ty!

A kim ty jesteś? Nikim. Ty jesteś po prostu maleńkim żuczkiem, całkowicie kontrolowanym przez jedyną siłę – Stwórcę, w którym istniejesz. Ale temu żuczkowi dana jest możliwość znalezienia i odkrycia prawdy, czy rzeczywiście jest on kontrolowany z góry w sercu i w umyśle, w myślach i uczuciach.

Jest to najważniejszy temat Kabały, dlatego że, odkrywając go, praktycznie odkrywamy cały wszechświat: czy on istnieje, co to jest za świat, który czujemy. Czy znajdujemy się we śnie, czy na jawie? Czym różni się ten sen od jawy? Co to znaczy, że pojawiają się we mnie jakieś myśli? Czy są to moje myśli, czy ktoś je we mnie włożył? Czy są to moje pragnienia, czy ktoś je we mnie wzbudził?

Zgodnie z tymi pytaniami chciałbym wiedzieć, skąd biorą się we mnie wszystkie myśli w umyśle i pragnienia w sercu, które mną zarządzają? Kto je wymyślił? Kto mi je posłał? W naturze nie ma żadnych przypadków: skądś się one pojawiają i, przechodząc przeze mnie, gdzieś odchodzą.

W ten sposób Stwórca mnie stworzył. W miarę tego, jak we mnie wchodzą pragnienia i myśli, ja odczuwam siebie żyjącym, rosnącym.

Znajdujemy się w wielkim, zamkniętym systemie zwanym „wyższą siłą” lub „Stwórcą”. Nie ma nikogo oprócz Niego, my znajdujemy się w Nim. Naszym zadaniem jest Go odkryć. To jest przyczyna naszego istnienia w szczególnym stanie zwanym „naszym światem”. To jest przyczyna wszystkiego, co się z nami dzieje.

Z lekcji w języku rosyjskim, 02.09.2018


Fragmenty z porannej lekcji 20.09.2018

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji na temat „Do rocznicy odejścia Baal HaSulama”

Trudno znaleźć słowa, by ocenić to, co zrobił Baal HaSulam. Ta dusza dokonała prawdziwej rewolucji i stała się kamieniem milowym na duchowej drodze. Symbolizuje ona wejście ludzkości w erę „ostatniego pokolenia” w decydującym okresie w trakcie, którego wszystkie dusze dążą do ostatecznej naprawy.

Baal HaSulam, jak sam przyznał, nie dodał niczego do nauk Ariego – z wyjątkiem własnej naprawy i analizy. Dzięki temu każdy człowiek może teraz przystąpić do świadomego rozwoju duchowego. Odkryła się szansa dla każdej duszy, choć trochę dążącej do połączenia ze Stwórcą.

Baal HaSulam dokonał wielu duchowych napraw i przygotował dla nas stopnie drabiny duchowej wzniesionej przez jego poprzedników.

Jego prace pozwalają nam rozpocząć wzniesienie od zera, nie posiadając jeszcze nawet ziarna duchowego poznania. On pisał w różnych stylach, obejmując różne typy dusz.

Krótko mówiąc, mówimy o szczególnej duszy wysłanej z góry, aby odkryć przejście i utorować szeroką drogę do ostatecznej naprawy. Pozostaje nam tylko wyciągnąć rękę i wykorzystać jego dziedzictwo.

A poza tym Baal HaSulam przygotował swojego syna Rabasza, który kontynuował tę drogę i doprowadził nas do samego progu odkrycia Stwórcy, do pierwszego stopnia duchowej drabiny, na której naprawdę staniemy się „ostatnim pokoleniem”, gotowym zakończyć to, co zostało rozpoczęte tysiące lat temu.

Okazuje się, że całe nasze życie duchowe zawdzięczamy duszy o imieniu Jehuda Aszlag – Baal HaSulam, który zapewnił drabinę duchową (sulam) całej ludzkości.

* * *

„Człowiek ma możliwość wyboru – pójść do dobrego środowiska i zaakceptować jego przywództwo. Wtedy otrzyma siły, których mu brakuje”. (Baal HaSulam, „Usłyszałem” 99)

Z jednej strony Baal HaSulam odkrywa nam drogę i zachęca, by na niej stanąć. Z drugiej strony potrzebujemy impulsu z tyłu, potrzebujemy grupy, która zachęca, popycha wszystkich do pracy nad sobą. Tutaj na ratunek przybywa Rabasz, wyjaśniając szczegółowo, jak należy zorganizować się i zjednoczyć się, aby iść naprzód.

A zatem musimy podstawiać się pod wpływ tych dwóch sił: przyciągającej z przodu i popychającej od tyłu. Nam „świeci” wielkość Stwórcy, wielkość celu, prawdziwa odpowiedź na pytanie o tym, dlaczego żyjemy – i razem z tym konieczne jest, abyśmy sami podtrzymywali ogień, rozdmuchując iskrę w sercu każdego. W przeciwnym razie pierwotny poryw zgaśnie, jak węgiel ogniska.

Ogólnie rzecz biorąc, otrzymaliśmy jasny kierunek, punkt orientacyjny, a także środki do jego osiągnięcia, „paliwo”. Pozostaje tylko wykonać pracę.

* * *

„Baal HaSulam nigdy nie wypowiadał się na temat duchowych pytań bez uprzedniego zrozumienia ich wewnętrznej istoty”. (Rabasz, Przedmowa do książki „Owoce mądrości”)

Wszystko, co napisał Baal HaSulam, pochodzi nie po prostu z wiedzy, a z duchowego poznania.

Budujemy nasze poglądy i wnioski na podstawie tego, co czytaliśmy, studiowaliśmy, usłyszeliśmy od innych. W odróżnieniu od tego kabalista na poziomie Baal HaSulama odkrywa duchową formę w głąb i postrzega korzenie każdego zjawiska: skąd ono pochodzi i jak jest związane z całym wszechświatem, jakie są jego przyczyny i skutki. Tak poprzez syntezę i analizę, poprzez rozbiórkę i połączenie uzyskuje się pełne poznanie.

Tylko wtedy, poznając system w całości i wszystkie jego elementy, Baal HaSulam opisywał obraz.

Uważam, że od czasów napisania Księgi Zohar nie było kabalisty, który osiągnąłby takie wysokie stopnie duchowego poznania. To, dlatego on był w stanie napisać interpretacje „Sulam” („Drabina”), nieporównywalnie górującą nad innymi interpretacjami, które nam proponowano.

* * *

Narastająca nienawiść do Izraela skłoni ludzkość do zastanowienia się nad przyczyną sytuacji i nad rolą narodu żydowskiego. Przecież, gdyby nie ten negatyw, nikt nie interesowałby się poważnie tym małym kawałkiem ziemi na Bliskim Wschodzie z mniej niż siedmioma milionami Żydów.

Bylibyśmy zagubieni pośród dwustu pięćdziesięciu państw, wśród których, nawet znacznie większe nie przyciągają szczególnej uwagi.

Nienawiść przyciąga ludzi bardziej niż pożądanie czegokolwiek. Jedna sprawa – chcieć czegoś i zupełnie inna sprawa – nienawidzić. Właśnie to dotyka duszę człowieka bardziej niż cokolwiek innego.

I dlatego, żeby narody „nie rozproszyły się” i żeby ciągle pilnowały i krytykowały nas, płonie w nich nienawiść. To jest siła pochodząca od Stwórcy.

A rozwiązanie sytuacji polega na tym, żeby narody zobowiązały Żydów do wypełniania swojego zadania. W końcu jak powiedział prorok Izajasz, narody „podniosą nas na plecy” – innymi słowy, przebudzą nas do naprawy samych siebie. Rzecz nie w tym, żeby tylko unicestwić wszystkich Żydów, jak marzy o tym wielu antysemitów. Próby te są bezowocne – wszakże zgodnie z programem stworzenia nienawiść staje się dla Żydów bodźcem do naprawy siebie.

Rzeczywiście, właśnie tego podświadomie wymagają od nas narody świata – przykładu i przewodnictwa do powszechnego zjednoczenia. Ale według naszej natury jesteśmy tak „bardzo ciężcy”, że z miejsca poruszy nas tylko negatywna, zewnętrzna presja wymagająca naprawy i nie będziemy mieć innego wyjścia.

Jeśli chodzi o ogólny system, wzrost duchowy w rzeczywistości jest przeznaczony właśnie dla ludzkości, a naród Izraela jest tylko przejściowym ogniwem, „kanałem”, przez który przepływa proces. Jednocześnie dzisiaj Izrael stanowi „wąskie gardło”, „zamknięty kran”, z którego powodu wszyscy duszą się w egoizmie…

Z porannej lekcji 20.09.2018


Hołd wdzięczności dla Baal HaSulama

каббалист Михаэль ЛайтманJorcajt Baal HaSulama – to specjalny dzień pamięci i hołd wdzięczności dla szczególnej i bardzo wysokiej duszy, która zstąpiła w ten świat, jako posłaniec Stwórcy, który otworzył nam drogę, przejście w wyższy świat, abyśmy jeszcze tutaj, w tym życiu mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam zrobił bardzo dużo, by stworzyć przejście pomiędzy naszym materialnym kli/naczyniem i duchowym, pozwalającym nam się z nim związać i poprzez niego ze Stwórcą. On utorował bardzo długą i szczególną drogę, jak w swoim czasie Baal Szem Tow i Ari. Nie możemy ocenić tego, co ta dusza zrobiła.

Wreszcie powinniśmy być wdzięczni Stwórcy za to, że wysłał nam taką duszę, taką ogromną pomoc. Kiedy uczymy się według ksiąg Baal HaSulama i z jego pomocą przybliżamy się do celu, konieczne jest, by docenić, być wdzięcznym, czcić, kochać tego niezwykłego człowieka, to szczególne narzędzie, które tworzy więź między nami znajdującymi się na dole i tymi, którzy są na górze.

Należy być dumnym z tego zaszczytu i przyjąć na siebie jeszcze więcej zobowiązań, aby być godnym związku z taką duszą. Nie jesteśmy w stanie uświadomić sobie jego mocy i wkładu dla nas, ale mimo tego musimy kochać go, jak dzieci kochają rodziców. Tak i my musimy przybliżyć się i przykleić do tej duszy, która w naszych czasach odkryła przejście do Stwórcy. Bez niego nie mielibyśmy żadnej szansy.

Było wielu kabalistów, ale w naszych czasach nie ma innej metody, która w praktyce pozwoliłaby odkryć Stwórcę i stać się Jego partnerami, pomocnikami w Jego dziele nad stworzeniem. Dzięki Baal HaSulamowi jesteśmy w stanie naszymi niskimi duszami przyczynić się do jego wzniesienia i razem z nim naszego własnego.

Zostaliśmy zaszczyceni otrzymaniem zaproszenia, przepustki do wyższego świata i wybór należy do nas.

Jeszcze dwieście lat temu niemożliwe było pomyśleć o tym, że absolutnie świeccy ludzie, tacy jak my, bez żadnego przygotowania i związku z Torą, mogą mieć jakiekolwiek szanse przybliżyć się do duchowości. I oto przyszła dusza Baala HaSulama i odkryła dla nas przejście, i teraz możemy przejść przez ten tunel tylko dzięki naszemu czystemu pragnieniu.

Najważniejsze – to pragnienie. Nie ma znaczenia, że człowiek jest skażony w sensie materialnym, w duchowym nie jest to brane pod uwagę. Jeśli przejdziesz na tamtą stronę ekranu do świata duchowego, to tam człowiek wygląda jak na zdjęciu rentgenowskim: niewidoczne jest ani mięso, ani tłuszczyk – tylko kości, to znaczy istota. I zgodnie z tą istotą, zgodnie z naszym pragnieniem jesteśmy akceptowani w duchowym.

Jestem bardzo zadowolony, że wokół nas na świecie istnieje już tak wielu ludzi, którzy zgodnie ze swoją wewnętrzną istotą dążą do prawdy i zgodnie ze swoim pragnieniem są gotowi z pomocą metody Baal HaSulama przejść przez to przejście i osiągnąć doskonałość.

Klucz jest bardzo prosty, jest to nasze połączenie. Tak bardzo, jak bardzo się zjednoczymy, posuniemy się naprzód, zjednoczymy się jeszcze bardziej – i jeszcze posuniemy się naprzód. Ten tunel cały czas naciska na nas, ściska i zobowiązuje nas do coraz większego scalenia się, aż scalimy się na tyle, by przejść przez ucho igły.

Tajemnicą sukcesu jest jedynie zjednoczenie.

Z posiłku „Jorcajt Baal Sulama”, 19.09.2018


Wielcy kabaliści naszego pokolenia

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль ЛайтманPytanie: Co szczególnego zrobił Baal HaSulam oprócz tego, że adaptował Kabałę do ​​naszego pokolenia?

Odpowiedź: Baal HaSulam – to wielki kabalista pierwszej połowy XX wieku. Streścił całą luriańską Kabałę (Kabałę Ari), uporządkował ją w system i przedstawił w „Nauce Dziesięciu Sfirot”. Ponadto napisał wiele artykułów, kilka wstępów do Księgi Zohar i uczynił z Kabały naukę.

W swoich artykułach Baal HaSulam po raz pierwszy zwrócił się do zwykłych ludzi. A przed nim kabaliści pisali tylko dla tych, którzy odkrywali Wyższy świat.

On był pierwszy, który zaczął rozpowszechniać Kabałę, dlatego że od jego czasu i później, świat znajduje się w duchowym wznoszeniu, chociaż na razie jeszcze tego nie zauważa. Ale jest to kumulacyjny, stopniowo akumulujący się proces.

Ponadto Baal HaSulam zaczął rozpowszechniać Kabałę nie tylko Żydom, a na całym świecie,  gdzie było to tylko możliwe, i otwarcie pisał o tym: „Cieszę się z tego, że urodziłem się w takim pokoleniu, w którym można rozpowszechniać Kabałę, i otrzymałem nakaz z góry, aby to robić”.

Najstarszy syn Baala HaSulama Rabasz był wielkim kabalistą drugiej połowy XX wieku i naszym Nauczycielem. Dlatego nasza organizacja nazywa się „Bnei Baruch” („Synowie Barucha”) jego imieniem. Od niego otrzymaliśmy kabalistyczną metodę, według której teraz studiujemy.

On napisał trzy tomy artykułów, w których wyłożył całą duchową pracę człowieka: jak osiągnąć wyższe światy. Ponadto istnieje jeszcze wiele jego zapisów archiwalnych, które nie zostały jeszcze opublikowane, i pracujemy nad nimi.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.07.2017