Artykuły z kategorii

Przekazywanie informacji duchowych

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy poprawnie jest uważać, że Stwórca uczy ucznia przez nauczyciela?

Odpowiedź: Oczywiście. Tak się dzieje począwszy od pierwszego kabalisty Adama, i dalej przez szereg kabalistów opisanych w Torze: Noe i wszyscy jego synowie, którzy tak naprawdę nie są jego synami, a uczniami, aż do Abrahama.

I dalej od Abrahama przez innych kabalistów – Izaaka, Jakuba itd. – nazywanych jego dziećmi i wnukami. Ale w Kabale mówiąc o relacjach rodzinnych ma się na myśli pokrewne dusze, w przekazywaniu duchowej informacji.

Kiedy mówi się w Torze, że ktoś urodził kogoś, to mowa jest o obiektach duchowych (parcufim), które rodzą siebie nawzajem, oddzielają się i rozwijają.

Pytanie: To znaczy Izaak nie jest synem Abrahama, a jego uczniem?

Odpowiedź: Oczywiście. On mógł mieć 20 żon i 100 dzieci. I co z tego? W Torze wskazywani są właśnie uczniowie.

Pytanie: Kiedy mówi się „rodzina Abrahama”, co rozumie się przez pojęcie „rodzina”?

Odpowiedź: Duchowy stan: pragnienie Abrahama, zwane „Sara”, od którego powstała dusza, zwana Izaak – lewa linia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.10.2017


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 23.04.2017

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli dusza – to pragnienie, to co to jest rozbite pragnienie? Czy jest to pragnienie, którego nie chcesz?

Odpowiedź: Rozbitym nazywa się egoistyczne pragnienie otrzymywać przyjemność tylko dla siebie, nie licząc się z niczym innym na świecie.

Pytanie: Jak dusza może mieć imiona? I kto daje imiona duszy? Stwórca?

Odpowiedź: Dusza sama pracuje na swoje imiona dzięki poziomowi, na który się podnosi. Poziom podobieństwa do Stwórcy określa imiona duszy.

Pytanie: Czy dusza jest jedna dla wszystkich?

Odpowiedź: Ogólnie mówiąc, rozumiemy jakiś stan, gdy widzimy, że tak właśnie jest.

Pytanie: Czy istnieje sens życia dla indywidualnego człowieka, jako jednostki, czy istnieje wspólny sens dla wszystkich ludzi na planecie?

Odpowiedź: Sam człowiek nie może znaleźć sensu życia, ponieważ wszyscy pochodzimy od jednej duszy Adama. Dlatego, tylko osiągnięcie wspólnej duszy daje nam poczucie sensu życia.

Pytanie: Czy antagonizm między częściami jednej duszy – to sztuczki Stwórcy?

Odpowiedź: Tak. Jest to potrzebne, abyśmy w przeciwieństwie do naszego egoizmu zjednoczyli się i osiągnęli siłę pragnienia 613 razy większą, niż mieliśmy w początkowym stanie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Lekcje Kabały, cz.4

каббалист Михаэль Лайтман Najważniejsze w nauce Kabały jest nie nabycie wiedzy, a korzystanie z cudownej właściwości nauki (sgula), o czym pisze Baal HaSulam w Przedmowie do Nauki Dziesięciu Sfirot.

Dzięki studiom na nas oddziałuje siła, która rozwija w nas altruistyczne właściwości, miłość do bliźniego. A już przy pomocy tych właściwości osiągamy wyższy świat, zarządzający nami system.

To nie zależy od objętości studiowanego materiału, ale tylko od prawdziwej intencji w sercu, od starania, by stać się takim obdarzającym i kochającym, o jakim mówią mędrcy kabaliści.

Pytanie: Skąd pochodzi siła z książek kabalistycznych, która powoduje takie jakościowe zmiany w człowieku, że on odkrywa nową rzeczywistość?

Odpowiedź: Kabalistyczne książki zostały napisane przez kabalistów, którzy osiągnęli wysokie stopnie obdarzania i miłości do bliźniego i opisali wszystkie te duchowe działania. Kiedy czytamy, chcemy osiągnąć to, co oni osiągnęli, stać się takimi samymi obdarzającymi i odkryć Stwórcę. Staramy się nie oszukiwać siebie, wyobrażając sobie Stwórcę w inny sposób, a tylko, jako ogólną siłę emanacji i miłości, do której chcemy się upodobnić.

Zaczynamy się zmieniać w kierunku obdarzania bliźniego, zbliżamy się i robimy wszystko dla siebie wzajemnie, ponieważ tylko w taki sposób będziemy mogli odkryć Stwórcę. Staramy się przekonać samych siebie, że w ten sposób robimy postęp, i chcemy, aby w nas zachodziły zmiany.

Codziennie się sprawdzam: czy lepiej zacząłem odnosić się do przyjaciół? Szukam, jak mogę osiągnąć miłość do bliźniego jak do samego siebie, aby od miłości do przyjaciół dojść do miłości do Stwórcy.

Pytanie: Jaka jest rola nauczyciela w studiowaniu Kabały?

Odpowiedź: Rola nauczyciela polega na tym, aby przebudzić w człowieku umiejętność usłyszenia, o czym mówi nauka Kabały. Przecież człowiek słucha o miłości do bliźniego, ale powiedziane  przechodzi, jakby mimo uszu. A jeśli on nie spełni tego warunku, to nie odkryje Stwórcy i całe jego studia pójdą na marne.

Pytanie: Jaka jest różnica między zwykłym nauczycielem a nauczycielem Kabały?

Odpowiedź: Nauczyciel Kabały – to przewodnik, który prowadzi człowieka przez wszystkie jego wewnętrzne i zewnętrzne stany, aby w końcu zrozumiał, że najważniejszą rzeczą jest miłość do bliźniego.

Nie jest możliwe studiowanie Kabały bez nauczyciela, dlatego że człowiek w tym życiu kieruje się swoim egoizmem. Dlatego też nigdy nie może ukierunkować się na właściwe działania, to znaczy na obdarzanie bliźniego, które prowadzi do obdarzania Stwórcy.

Pytanie: Jak wybrać nauczyciela Kabały i sprawdzić, czy jest on wiarygodny?

Odpowiedź: Przede wszystkim określa się to zgodnie z odczuciem serca. A poza tym, należy sprawdzić, kto uczył tego człowieka – to jest bardzo ważne. Kabała nie bez powodu nosi taką nazwę („otrzymywanie”), przecież ona przekazywana jest, jako duchowe dziedzictwo od nauczyciela do ucznia.

Tak było przez wszystkie przeszłe czasy i tylko w ostatnim czasie widzimy, że rozpoczęła się masowa nauka Kabały, w dużych grupach. Dlatego nauczyciel przekazuje swoją wiedzę nie jednemu uczniowi, ale całej grupie.

Kabały może nauczać ten, kto otrzymał ją od uznanego kabalisty, który zajmował się nią od wielu lat i jest w stanie wyjaśnić to, co jest napisane w pierwotnych kabalistycznych źródłach.

Pytanie: Czy są jakieś wstępne wymagania od osoby, która zaczyna studiować Kabałę?

Odpowiedź: Konieczne jest, aby być w normalnym stanie w sensie fizycznym, psychicznym i mentalnym. Nie ma więcej warunków – nie są wymagane wyjątkowe umiejętności. Wszyscy ludzie w rezultacie powinni stać się kabalistami i odkryć Stwórcę na tym świecie.

Pytanie: A jeśli człowiek nie lubi się uczyć i nie jest skłonny do nauki?

Odpowiedź: Powiedziano, że „nie mądry się uczy”, a ten, kto stara się dowiedzieć z pragnienia serca, po co on żyje, jaki jest sens jego życia. Jeśli człowieka niepokoją te pytania, mówi to o jego gotowości do rozwoju duchowego.

Pytanie: Dzieci zawsze z niecierpliwością czekają na wakacje. Czy uczeń Kabały również postrzega studia, jako coś uciążliwego?

Odpowiedź: Za studiowanie Kabały nie otrzymuje się premii i stopni naukowych. Dlatego człowiek, który chce się uczyć, będzie musiał zapłacić za to swoim czasem i wysiłkami. A w zamian otrzyma duchowe zadowolenie od tego, że zajmuje się najbardziej wzniosłą sprawą, jaka tylko może istnieć, i nie tylko w naszym świecie, ale w ogóle w całej rzeczywistości.

Z rozmowy o nowym życiu, 20.07.2017


Akceptuję grę Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Dopóki człowiek nie jest gotowy na otrzymanie światła ze względu na obdarzanie, a nie dla swojej przyjemności, do tej pory wyższe światło ukrywa się. W przeciwnym razie człowiek wykorzystałby Stwórcę egoistycznie i jeszcze bardziej zwiększałby rozbieżność ich właściwości.

Dlatego Stwórca ukrywa się. I jeśli człowiek, pomimo tego ukrycia, wszelkimi sposobami stara się nawiązać więź ze Stwórcą, to wówczas ukrycie przekształca się w łączące ich ekrany.

Stwórca ukrywa się pod postacią przyjaciół. Należy wierzyć, że za każdym przyjacielem stoi Stwórca. Jeśli człowiek odnosi się do przyjaciół tak, jakby łączył się ze Stwórcą, akceptując Jego grę, to bardzo szybko to ukrycie przekształca się i dochodzi do odkrycia.

On coraz bardziej i bardziej wyjaśnia, że nie ma żadnych przyjaciół, a jedynie istnieje manifestacja Stwórcy we wszystkich możliwych formach, w różnych rolach, jak w teatrze. Tak stopniowo przestaje widzieć materialne formy: przyjaciół, grupę, wielki świat, a wszystko zmienia się w odkrycie Szhiny (Boskości), w szczególne obleczenie światła.

A potem oddziela się także od takich obleczeń, one stopniowo tracą swoją ważność i bardziej zwraca uwagę nie na nie, a na Tego, kto ukrywa się pod ich postacią. A kiedy osiąga on intencję obdarzania Stwórcy, wszystkie obleczenia znikają i pozostaje tylko człowiek i Stwórca w jedności i wspólnym połączeniu.

Z lekcji na temat „Budujemy Stwórcę w dziesiątce”, 11.01.2018


Nagroda i kara w naszym życiu, cz.6

каббалист Михаэль Лайтман Ludzie stają się coraz większymi indywidualistami we współczesnym świecie, ale jednocześnie odkrywamy, że jesteśmy coraz bardziej ze sobą połączeni. Ale te więzi nie przynoszą nam żadnej korzyści.

Kiedyś myśleliśmy, że będziemy coraz bardziej odkrywać świat: odkryliśmy nowe kontynenty, międzynarodowy handel.  Ale w końcu doszliśmy do wielkiego rozczarowania.

Cały rozwój ludzkości był skierowany tylko na to, jak egoistycznie wykorzystać system natury w jednostronnym kierunku, nie licząc się z jej interesami. I dlatego nasz rozwój zawsze był negatywny.

Widzimy, że to doprowadziło do tego, że z jednej strony ludzkość może zapewnić sobie całkowite napełnienie wszystkimi materialnymi dobrami, na cielesnym, zwierzęcym poziomie i jednocześnie coraz bardziej cierpi na ludzkim poziomie.

W rezultacie nie wiemy, co robić z samym sobą. Cierpimy emocjonalnie z powodu braku odpowiedniego związku między nami i resztą wszechświata.

Pytanie: Jak więc prawidłowo funkcjonować w tym systemie, żeby naprawdę uzyskać dobry rezultat?

Odpowiedź: Musimy osiągnąć integralny stan, to znaczy uwzględniać cały system, wiedzieć jak on działa, jak można stać się jego integralnymi składnikami i swoimi działaniami doprowadzić go do równowagi, do jedności.

Przecież teraz właśnie wyprowadzamy ten system z równowagi, jak komórki rakowe. Rak w naszym organizmie – jest to również symbol komórek, które myślą tylko o sobie i dlatego zabijają całą resztę ciała i siebie razem z nim. I człowiek robi to samo, dlatego konieczne jest, abyśmy się uczyli.

Żyjemy w szczególnym okresie ludzkiej ewolucji, kiedy ludzie w końcu zaczynają pytać o sens  swojego życia, o zarządzający nami system i o to, jak go zrozumieć, odkryć i aktywnie włączyć się w niego.

Pytanie: Jak przebiega przejście ze zwykłej kalkulacji, kiedy za karę uważam brak pożądanego napełnienia, a jego otrzymanie – za nagrodę, na nową kalkulację dla całego systemu, ignorując to, czego brakuje mi osobiście?

Odpowiedź: To zależy od wychowania. Jeśli otrzymamy integralne wychowanie i poczujemy system, to zmienimy swoje kalkulacje.

Czego brakuje niemowlęciu w porównaniu ze starszym dzieckiem? Dorosłe dziecko bierze pod uwagę więcej czynników swojego istnienia: dotyczących ojca, matki, szkoły, innych ludzi, przyjaciół, sąsiadów. I dlatego inaczej odnosi się do rzeczywistości. Wciąż jest względnie ograniczone, ale już nie jak małe dziecko, a bardziej dojrzałe.

Właśnie takiej dojrzałej postawy musimy się nauczyć. Bez integralnej edukacji i rozwoju organów zmysłu, pozwalających nam odkryć system, nie będziemy dalej w stanie się poruszać. System wymaga naszego aktywnego, świadomego udziału, a nie ślepych działań.

Pytanie: Wielu uważa, że za dobre czyny w nagrodę zdobędzie dobry stosunek natury do siebie. Czy to prawda?

Odpowiedź: To jest bardzo prawidłowe, tylko należy zrozumieć, co jest dobrym czynem. Niemożliwe jest wyjaśnienie tego dopóki, choć trochę nie zapoznamy się z systemem, za każdym razem bardziej poruszając się i poszerzając swój krąg. Wtedy w tych ramach, w granicach tego kręgu, który już rozumiem, czuję i mogę podejmować w nim prawidłowe decyzje – tam działam. A poza granice tego kręgu na razie nie wychodzę.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmów o nowym życiu, 02.02.2017


Demokraci walczą przeciwko demokracji

каббалист Михаэль Лайтман Nową rzeczywistość można zbudować tylko dzięki integralnej edukacji. Przecież wszelkie próby ludzkości, poprawy swojego stanu, za każdym razem ulegają niepowodzeniu i powodują jeszcze więcej szkód. A wszystko, dlatego że przyczyna wszelkich problemów i błędnych form naszego rozwoju leży tylko w naszym egoizmie.

To właśnie egoizm popycha nas do rozwoju i dlatego coraz bardziej powiększamy swoje egoistyczne pragnienie. I dlatego zamiast je napełnić, za każdym razem upadamy i odczuwamy jeszcze większą pustkę.

Jest to szczególnie widoczne we współczesnym świecie, który niby doszedł do demokracji i liberalizmu. Przecież największa demokracja, która rozkwitła w Stanach Zjednoczonych, dziś nagle zaczyna przeradzać się niemalże w nazizm. Połowa ludności nie zgadza się z rezultatami demokratycznych wyborów i stara się nie dopuścić wybranego prezydenta do władzy.

Dzieje się tak tylko w krajach o najbardziej radykalnym reżimie. Czy oni zamierzają dokonać rewolucji w USA? Można zauważyć, że egoizm doprowadza człowieka do stanu, gdy burzą się wszystkie jego liberalne i demokratyczne fundamenty. Dla niego demokracja istnieje do tego momentu, do którego jemu to odpowiada. Ale jak tylko coś nie jest po jego myśli, on jest gotowy zrezygnować z niej i wyrzucić na śmietnik.

I jasne jest, skąd się to wszystko bierze – tylko z nadmiernie rosnącego egoizmu. Oczywiście nie ma na to żadnej korekty. Kosztem egoistycznego rozwoju doszliśmy do ciekawych wyników, gdzie wpływ na społeczeństwo był bezpośrednio w rękach zamożnej elity.

Więc jaka to jest demokracja, liberalizm, pluralizm, jeśli gazety i środki masowej informacji znajdują się w rękach bogaczy decydujących, w którą stronę pokierować społeczeństwo, kraje i świat. Dlatego przynajmniej nie należy łudzić się i wierzyć we wszystkie wiadomości, nazywając to demokracją i liberalizmem.

To w ogóle nie jest demokracja, a propaganda opinii korzystnych dla tych, którzy płacą właścicielowi gazety. To w rezultacie będzie realizowane raz za razem, rok po roku będzie się rozprzestrzeniać przez tysiące kanałów masowej informacji i gazet, za pośrednictwem Internetu.

W ten sposób społeczeństwo stopniowo otrzymuje zniekształconą opinię, nie zauważając, jak się zmienia i staje się jak zombie zgodnie z wolą tego, kto płaci i zamawia muzykę. Bogata elita chce stworzyć w narodzie określoną opinię, a zatem płaci wspierając gazety, media, sieci społeczne w Internecie.

Jest to korzystny, zaawansowany stan. Przecież, gdy nasz egoizm był maleńki, nie widzieliśmy naszych wad. A dzisiaj wady ujawniają się w takim stopniu, że ludzie w Ameryce i Europie wychodzą na ulice, krzyczą i wszczynają zamieszki. Dla wszystkich jest jasne, że to nie jest ten stan, o którym ludzkość marzyła.

Rozpłynął się amerykański sen i nadzieje na zjednoczoną Europę. W rzeczywistości wychodzi całkiem przeciwnie niż myśleliśmy. I wszystko, dlatego że nasz egoizm prowadzi nas do tego. Próbujemy naprawiać to, co jest zewnętrzne: świat, otaczające środowisko, formę społeczeństwa, organizujemy nowe partie, nowy wpływ na naród. I mamy nadzieję naprawić się w ten sposób.

W rezultacie będzie więcej policji, więcej szpitali, więcej organizacji, które pomagają potrzebującym, ale nic dobrego z tego nie wyniknie. Przecież przyczyna wszystkich wad ukrywa się w naszym egoizmie i tylko to jest niezbędne do skorygowania.

Dlatego zamiast zajmowania się naprawą zewnętrznego świata, konieczne jest zbadanie i naprawa wewnętrznego świata człowieka. Cały świat postrzegany jest wewnątrz człowieka, i widzimy tak wiele wad w społeczeństwie ludzkim, ponieważ wewnątrz sami jesteśmy tacy zepsuci. Jeśli naprawimy swoje wewnętrzne właściwości, to również nauczymy się, jak naprawić zewnętrzny świat.

Żyjemy w czasach, w których ludzkość zaczyna ujawniać konsekwencje swojego tysiącletniego rozwoju i szukać odpowiedzi.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006 r.), 01.02.2017


Czy w starszym wieku warto studiować Kabałę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co zrobić, jeśli rozumiesz, że z powodu podeszłego wieku nie będziesz w stanie zrealizować Kabały w praktyce? Kontynuować naukę i studia w grupie?

Odpowiedź: Tutaj nie ma żadnego wieku.

Skąd wiesz, ile pozostało twojej duszy do ukończenia swojej naprawy? Jeśli właśnie w podeszłym wieku otrzymałeś taką możliwość, w tym czasie, w tym stanie, to znaczy, że potrzebujesz tego dokładnie teraz a nie innym razem.

Nie przeklinaj niczego, nie narzekaj, a zajmuj się studiowaniem właśnie w tym stanie, w jakim się znajdujesz. I zobaczysz, że jest to optymalne dla twojej duszy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.09.2017


Od czego zależy droga dusz?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeżeli wszystko zaplanowane jest z góry przez Stwórcę, to co uważane jest za błąd na duchowej drodze i w studiowaniu Kabały?

Odpowiedź: Człowiekowi pozostaje wolność wyboru, wolność woli. W każdym przypadku i tak dojdziemy do swojego ostatecznego punktu, przecież on pierwotnie już został dla nas ustalony,  ale nie droga do niego. Określając swoją drogę, człowiek jednocześnie określa drogę innych dusz, które od niego zależą, ponieważ istniejemy w integralnym systemie.

Dlatego w takiej mierze, w jakiej zachowuje się niewłaściwie, on negatywnie wpływa na los innych ludzi. Naturalnie, to wraca do niego z wielokrotnie większą ujemną dokładką.

Chociaż z jednej strony wszystko jest określone z góry, ale z drugiej strony wszystko zależy od człowieka – każdy konkretny moment. Gdyby człowiek był tego świadomy, to nie wiedziałby, dokąd uciec. Dlatego jest to przed nim ukryte.

Komentarz: W niektórych filmach pokazuje się, jak człowiek nagle zaczyna rozumieć, że każdy jego postępek wpływa na innych, i natychmiast „zamiera”.

Odpowiedź: Ale tutaj zamieranie nic nie pomoże, przecież w takim stopniu, w jakim zamiera jest nieaktywny i oczywiście, tym również wpływa na wszystkich.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.09.2017


Uczeń i nauczyciel: więź przez światy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy umiera nauczyciel, czy uczeń nadal ma z nim więź?

Odpowiedź: Więź pozostaje. Jeśli uczeń znajduje się na duchowym poziomie, to rozumie i wspiera tę więź. W zależności od tego, na jakim poziomie on się znajduje, praktycznie nie ma żadnej różnicy czy nauczyciel jest obok niego fizycznie, czy nie.

A jeśli jest to tylko nauczyciel, jak fizyk czy matematyk, to z pewnością nie ma więzi. A tutaj więź nadal trwa i w żadnym wypadku nie jest przesłonięte faktem, że nauczyciel odszedł. Nawet wręcz przeciwnie – ona staje się jeszcze silniejsza i bardziej skupiona, czystsza, wyraźniejsza, dźwięczna.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.10.2017


Wyniki kongresu „Włączamy się w Wyższego“

каббалист Михаэль Лайтман Wynik kongresu: wniosek z tego, że „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy“. Musimy przesądzać w każdej chwili swojego życia, i być pewni, że On jest dobry i czyni dobro, to znaczy usprawiedliwiać Go we wszystkich działaniach.

Jest to pierwszy warunek, od którego zaczyna się nauka Kabały, z artykułu „Nie ma nikogo oprócz Niego”, i na całej drodze wymaga się od nas, abyśmy ustanawiali tylko to. Zmieniają się tylko warunki, nasze zewnętrzne i wewnętrzne stany.  (W rzeczywistości jest to jeden stan, a nam tylko się wydaje, że istnieje podział na zewnętrzne i wewnętrzne).

Dlatego, aby zacząć żyć wewnątrz tej zasady: „Nie ma nikogo, oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro”, konieczne jest, aby pracować w grupie dziesięciu osób. I stan ten zaczyna się od etapu „zarodek“ (ibur), w którym ja anuluję się we wszystkim w stosunku do zasady  „Nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro“.  Oznacza to, że przyklejam się do wyższego w dowolnych warunkach, które On mi stawia, całkowicie się anulując.

W taki sposób staję się duchowym zarodkiem. Właśnie ten stan chcemy osiągnąć i dlatego na kongresie mówiliśmy tylko o tym: o tym, jak zrealizować ten stan. Jakie powinny być nasze wzajemne relacje w grupie, w czym każdy jest zobowiązany pomóc innym itd.  Wszystko tylko o tym, jak osiągnąć stan „Nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro“ na stopniu zarodka.

Dlaczego tak długo rozmawialiśmy o tym, co można wyrazić w pół minuty? Rzecz w tym, że ten stan realizuje się nie w jednym człowieku, a poprzez połączenie między nami. A wewnątrz tego połączenia zaczynają się problemy, przecież tam odkrywamy swoje rozbicie. Cała praca w ustanowieniu zasady „Nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro“ polega na przyłączeniu do niej rozbitych pragnień, aby to zrealizowało się między nami. Właśnie „między“ nami, nie w każdym z nas.

Nie wystarczy po prostu powiedzieć, że ja przykleiłem się do Stwórcy: rano budzę się z myślą o Nim i wszystko, co się dzieje przyjmuję jak pochodzące od Niego. To dobrze, ale na razie jest to tylko abstrakcyjną wiedzą, a nie praktycznym działaniem. Jeśli ja naprawdę chcę realizować tę zasadę w jej naprawionej formie, to muszę wypełnić ją w grupie. Na tym polega cała praca.

Dlatego potrzebujemy kongresu, by wspólnie pracować. Nie wystarczy czytać artykuły w pojedynkę i nawet wyuczać się ich na pamięć, przecież główna realizacja jest między nami.  Razem zaczynamy wyciągać z artykułów coraz więcej informacji i za każdym razem postrzegamy je w inny sposób: coraz głębiej i głębiej.

Z lekcji na temat „Praca w stanie doskonałości podczas wchodzenia w ibur”, 07.01.2018