Skłonność emanacji dla innych buduje się w człowieku stopniowo, w ciągu długiego czasu. To naprawa naszych naczyń, odbywająca się wtedy, gdy jesteśmy już w stanie je ograniczyć po tym, gdy widzimy, że całe nasze życie w ego doprowadza nas do niczego. Poprzez naukę i nasz wysiłek przyciągamy na siebie małe oświecenie z góry i mimo że nie mamy świadomości czym jest to oświecenie, ono naprawia i zmienia nas. Przyprowadza stopniowo do odczucia ważności emanacji.
Zaczynam odczuwać tą skłonność na zewnątrz dla innych do połączenia z innymi, widzieć ich jako części swojej duszy, to skutek emanacji Światła reformującego, ta zmiana odbywa się oczywiście wewnątrz, jako skutek wysiłku w nauce, rozpowszechnianiu, kontakcie z przyjaciółmi i tak dalej.
I wtedy człowiek dochodzi do decyzji, że nie zgadza się dłużej być otrzymującym i brać więcej niż niezbędne dla jego istnienia. On zaczyna nienawidzić to egoistyczne otrzymywanie, od tego momentu i dalej zaczyna się w nim wywoływać tendencja emanacji. Też to tworzone przez Światło.
Człowiek tylko się stara, podnosi (man) modlitwę, wymaga i zmusza Światło, aby pracowało nad nim. W rezultacie Światło wykonuje w nim tą naprawę, skutkiem której on zaczyna odczuwać w sobie tendencję do bliźnich, tą prawdziwą miłość , to znaczy nie miłość, z której sam ma przyjemność.
Bo człowiek przecież zbudował już barierę, która nie pozwala odczuwać przyjemność w sposób egoistyczny, a daje odczucie przyjemności w samej tendencji emanacji.
Ten rozwój tendencji w człowieku nazywa się „Siedem dni Sukot” (Święta Namiotów), w nich on zaczyna otrzymywać oświecenie od Światła Otaczającego, reformującego. To Światło buduje w człowieku cechę “biny”, wiarę ponad wiedzę, strzechę, dach zbudowany z odpadów stodoły i winnicy (psolet goren we jekew) , to znaczy z tych chęci, które przedtem lekceważył w swym ego, jak myślał, że to odpady, których nikt nie potrzebuje, a w chęci emanacji podnosi je wysoko ponad swą głowę.
I w końcu dochodzi człowiek do sytuacji, że zaczyna badać siebie: czy wszystkie jego chęci skierowane są do emanacji? w tym celu sprawdza swój “cień”, czy to “cień do świętości”(Cel de gdusza), lub “cień do innej strony”(Cel Desitra Achra). On zasłania się przed Światłem i w ten sposób odkrywa siebie, aby później Światło weszło w niego i wypełniło go intencją dla emanacji.
Sprawdzenie cienia w ostatnim dniu Święta Sukot (“Oszana Raba”) i sprawdzenie czy on należy do świętości czy do sitra achra (inna strona) - to uświadomienie stosunku do własnego ego i ponad nim w inna przestrzeń, przestrzeń emanacji.
Ja zamykam się w stosunku do własnej chęci otrzymywania i jestem gotowy przyjąć jedynie aby emanować, i tak obrócić moje branie na emanację. Ja i On kochamy się wzajemnie, dlatego otrzymuję od Niego, aby sprawić Mu przyjemność.
Ale to wszystko dzieje się po sprawdzeniu cienia i po wszystkich naprawach symbolizujących Święto Sukot.
Z lekcji do art. Bal ha-Sulama z ksiażki “Szamati” 19.10.2011
Zapisany w: MaN od Kika - Bez komentarzy →