Wpisy w kategorii ''

Polegaj na tym, co mówi ci twoje serce.

 

Otrzymałem pytanie: Jak można się przekonać o tym, że Twój nauczyciel kabały - jest prawdziwym kabalista, zanim osiągnę poziom „wiary ponad rozumem”?


Moja odpowiedź: A jak możesz sprawdzić w Twoim umyśle, jaki poziom duchowy osiągnął Twój nauczyciel, czy jest on kabalistą, czy nie?


Kim Ty właściwie jesteś, abyś mógł go sprawdzić? Za pomocą jakich instrumentów, czy sprawdzianów będziesz mógł to zmierzyć?


Albo czy możesz zmierzyć jego wiedzę, jak rozumie on teorię i Naukę Dziesięciu Sefirot? Ale wszyscy pamiętają zapewne historię Baal HaSulama o “Kabalistach”, których spotkał w Jerozolimie.

 

Znali oni na pamięć wszystkie dzieła ARI i całą Księgę Zohar. Można było zacytować im  początek jakiegokolwiek zdania, a oni byli w stanie dokończyć na pamięć dalszy ciąg zdania, aż do końca rozdziału.


Czy jest to dowód na to, że byli oni Kabalistami i byli w posiadaniu duchowego zrozumienia? Raczej jest to podobne do komputera z dobrą pamięcią informacyjną.  

 

W jaki sposób możesz go sprawdzić, jeśli nie masz do tego odpowiednich instrumentów, narzędzi! Jak nie tylko poprzez sprawdzenie tego za pomocą wiedzy teoretycznej i umiejętności, ponieważ inaczej nie ma na to w ogóle żadnych innych odpowiednich kryteriów.


Ponieważ duchowość znajduje się w takich właściwościach, których ty nie masz, i nie ma żadnej możliwości aby sprawdzić, czy istnieją one u innych.

 

Ponadto Kabalista może się ukryć. Nawet pomiędzy dwoma Kabalistami są takie sytuacje, kiedy jeden ukrywa się przed drugim, podczas gdy nie będą oni w stanie się rozumieć, czy odczuć.


Dlatego też nie mamy żadnych innych możliwości, aby sprawdzić człowieka – tylko za pomocą serca.

 

Powinieneś otworzyć swoje serce, aby nie okłamywać samego siebie i nie zmyślać: wtedy to możesz sprawdzić czy jesteś gotowy pójść za tym człowiekiem, nie żałując niczego i nie gwałcąc siebie samego, i bez jakiegokolwiek zwątpienia.


Możliwe że będą takie rzeczy, z którymi się nie będziesz zgadzał - ale pomimo to będziesz podążał dalej chociażby po to, aby je sprawdzić.

 

Nawet jeśli nie podoba ci się, jak on naucza albo jak zachowuje się na zewnątrz, jesteś wciąż gotów rozważać i sprawdzać, jakimi zasadami się on kieruje i dlaczego działa w ten sposób.


Powinieneś sprawdzać to sam, nikt nie może ci nic powiedzieć. Bo komu możesz tak naprawdę uwierzyć? Nie ma znaczenia: czy wierzysz temu człowiekowi, czy innemu, który wyraża swoją opinię o nim.


Na kogo słowie możesz  polegać? Ponieważ polegać na kimś, oznacza wybrać “wiarę ponad rozumem”, że twój nauczyciel znajduje się w duchowości i wie o czym mówi.

 

Dlatego tylko serce, może zdradzić człowiekowi prawdę. Mówi się, że “człowiek uczy się tylko tam, gdzie przyciąga go jego serce”.


Jednakże musimy wyjaśnić sobie, czego tak naprawdę pragnie nasze serce, dlatego aby nie być pod wpływem żadnych innych obcych opinii. Zatem polegaj ostatecznie na twoim własnym wyborze…

 

Z lekcji o artykule Rabasza, 13.06.2010

Wykonać krok w kierunku Stwórcy.

  Zohar, rozdział „Wajikra”, pkt 83: … Jest napisane: „Zobacz Król twój przyjdzie do ciebie”- zapewne, a nie ty do Niego. On przyjdzie do ciebie, aby pogodzić się z tobą; On przyjdzie do ciebie, aby cię wznieść; On przyjdzie do ciebie, aby wypełnić cię we wszystkim. On przyjdzie do ciebie aby wznieść cię do Jego pałacu, aby połączyć się z tobą w jednym wiecznym przymierzu, na wszystkie czasy, jak jest napisane: „ I Ja zaręczę cię ze Mną w oddaniu”.  

Powstaje pytanie, czy my sami musimy wznieść Malchut z prochu, albo czy może Miłosierny Stwórca postawi dla nas znowu, upadły namiot Dawida? Albo czy może musimy czekać, będąc na na wygnaniu i wtedy wszystko zostanie ujawnione z góry?

 

Czy jednak musimy przyznać, że przyszedł Król czyniąc swoją pracę i teraz wyciąga do nas rękę, którą my z naszej strony musimy chwycić, a tym samym wznieść się? Są ludzie, którzy mówią że wszystko przyjdzie z góry i objawi się, że Trzecia Świątynia  „spadnie” z nieba i my nie musimy nic robić, tylko czekać. To jest jeden sposób myślenia pochodzących z Gadlut (z czasu wygnania).

 

Kabaliści tłumaczą nam, że przez pewien określony czas, do końca XX wieku, zostaliśmy zmuszeni do wygnania (nie istnienie w duchowości).
Następnie Stwórca wezwał nas do Ziemi Izraela i objawił nam metodę naprawy, Kabałę i Księgę Zohar. Wszystkie warunki dla wolnego wyboru (wolnej woli) zostały stworzone,  została nam dana z góry Tora – i teraz musimy ją otrzymać i zrealizować poprzez naszą naprawę.

 

 Oznacza to, że „Król przyszedł do Królowej”. On daje jej wszystko. Ale teraz ona musi  wyjść Królowi naprzeciw i wyrazić swoje pragnienie zjednoczenia się z Nim, a nie przez cały czas, bez działania z jej strony, leżeć w prochu. Ponieważ Król wzywa ją do działania, dając jej wyciągnięta rękę i objawiając jej swoją wolę.

 

Dokładnie właśnie w tym punkcie, powstaje wielka kłótnia pomiędzy tymi, którzy zajmują się zewnętrzną Torą, wierzącymi, a tymi, którzy zajmują się wewnętrzną Torą, kabalistami. Ponieważ do zewnętrznego przestrzegania tradycji nie można już nic dodać, gdyż cały dodatek znajduje się wewnątrz: w zamiarach, intencji, w wyjaśnieniu pragnień, w objawieniu zła, zła które musi zostać naprawione.

Z lekcji „Zakończenie Ksiegi Zohar”,  16.05.2010

Jaka prośba będzie wysłuchana?

 Wyższe znajduje się zawsze w doskonałości; On nie potrzebuje niczego, z wyjątkiem dawania.

On nic nie czuje i jego nastrój, nie zmienia się – On jest to system, który jest już ustalonym i niezmiennym prawem.

Jeżeli Ty będziesz zachowywał się zgodnie z tym prawem i dostosujesz się do niego, wtedy będzie on wywierał na Ciebie pozytywny wpływ.

Ale jeśli zignorujesz to prawo, lub nie upodobnisz się do niego, to wtedy system ten będzie wpływał na Ciebie w negatywny sposób.

 

Ponieważ nasze początkowe i końcowe stany stworzenia są już ustalone i powinny być w pełni zrealizowane, niezależnie od tego, czy włożysz w to swój wkład, czy będziesz się temu sprzeciwiał, i czy to rozumiesz, czy też nie.


U niższego (tzn. u Ciebie) jest tylko jedna dobra możliwość - wziąć świadomie udział w tym procesie i przekazać wyższemu Twoje pragnienie.

 

Dokładnie to życzenie musimy osiągnąć – nie potrzebujesz niczego poza tym życzeniem! Dlatego też musimy wznieść to życzenie w prawidłowy sposób, aby móc przekazać go Wyższemu.


Ponieważ wyższe znajduje się w doskonałości i  jest ciągle gotowe, aby dać niższemu wszystko czego potrzebuje i jest mu konieczne.

 

Niższe jest zgromadzeniem wszystkich dusz, a wyższe - jest Jednym: światło, zamiar, siła.


Jeśli niższe chce być podobne do wyższego - to znaczy chce się zjednoczyć, aby stworzyć jedność - to właśnie wtedy udaje mu się wznieść jego życzenie w prawidłowy sposób. Ponieważ inaczej wyższe nie wysłucha żadnej innej prośby.


Fragment z lekcji do artykułu “Wstęp do Sulam komentarza”

Uzdrowiciel serc.

Nasza cała praca, która jest przeprowadzona na drodze wolnego wyboru, przebiega głównie w ukryciu wyższego sterowania. O tym okresie czasu jest napisane we “Wprowadzeniu do Talmud Esser HaSefirot” (pkt 53):

 

“Zgodnie z cierpieniem - zapłata”. Ponieważ sterowanie Stwórcy nie jest jasne, i nie jest możliwe, aby zobaczyc Go inaczej jak w ukryciu oblicza, to znaczy że tylko z Jego odwrotnej strony… i dlaczego wpadamy w wątpliwości … chociaż wybór zawsze leży w rękach ludzi: by wykonać wolę Stwórcy albo wystąpić przeciw Jego życzeniu. Ponieważ cierpienie i ból doprowadza ludzi w wątpliwość, odnośnie rzeczywistości zarządzania Stwórcy.

Wyobraźcie sobie, ze widzicie kogoś przez pryzmat swoich egoistycznych pragnień. Jestem ja i jest Stwórca, i pomiędzy nami stoi moja egoistyczna natura.
Tak jakby dobry, kochany człowiek podchodził do mnie - lecz jest on lekarzem i trzyma strzykawkę w ręce, aby dać mi zastrzyk.
A ja jestem małym dzieckiem, i widzę jego łagodny uśmiech i strzykawkę w jego ręce i w tym momencie zamarłem z przerażenia. A on podchodzi do mnie coraz bliżej, aby dać mi ten zastrzyk.

Czy wyobraziliście to sobie?! Taki jest właśnie wasz stan! Oznacza to, że musimy Go rozpoznać i zrozumieć, poczuć Jego intencje - nawet, jeśli zamierza On, dać nam ten zastrzyk… Co zrobić, gdy jesteśmy chorzy i musimy zostać uzdrowieni (naprawieni)?!

Ale dlaczego On zrobił to wszystko? Abyśmy mogli Go rozpoznać, bo inaczej nie byłoby to możliwe. Zalety światła można rozpoznać tylko z ciemności.
Wtedy zrozumiesz, że wszystkie te wyimaginowane straszne obrazy - strzykawka, cały ten świat pełen cierpienia i zła - są malowane tylko w twoich egoistycznych wyobrażeniach.
Ten poziom wiary oznacza, wznieść się ponad tą materię, wtedy nie będziesz już tego czuć! Poczujesz, że wszystko to było tylko dziecięcą fantazja, która w rzeczywistości nie istniała.
To światło, dobry stosunek Stwórcy do Ciebie, wydaje się twojemu egoizmowi jak bolesny zastrzyk.
Tak jak dzieci boją się zastrzyków, tak też my mamy przed tym lęk…


Z lekcji do artykułu „Przedmowa do TES”, 10.06.2010

Otwórz drogę do światła!

Otrzymałem pytanie: Pod jakim warunkiem naprawiające światło zaczyna wpływać na człowieka?

 

Moja odpowiedź: Pod warunkiem, że człowiek tego chce! Wszystko zależy tylko od pragnienia.

 

Światło znajduje się w absolutnym spoczynku, musimy osiągnąć tylko pragnienie do działania, które w nas tego dokona.

 

Istnieje kilka różnych działań, które będą dokonane jedno po drugim, na różnych poziomach, i w różnych formach – jak działanie wyjaśniające, rozpoznanie zła, naprawa i spełnienie.

 

Musimy dowiedzieć się, jakie działania światło ma wykonać na nas i przygotować się do tego.

 

Jeżeli tylko nasze pragnienie upodobni się do pragnienia światła, to wtedy to się stanie.

Jednak w tym przypadku, światło które powinno się pojawić wpływa na nas poprzez jego odwrotną stronę, wywołując w nas tym samym cierpienie.

I ostatecznie te cierpienia napędzają nas do stworzenia pragnienia, naczynia dla światła, tak abyśmy stali się godni naprawy.

 

Dlatego nie potrzebujemy niczego poza pragnieniem.

 

To nie ciało jest wieczne, tylko dusza!

Otrzymałem pytanie: Czy jest to ważne, w jaki sposób dana osoba zostanie pochowana?


Moja odpowiedź: 1.
Kabała zajmuje się tylko i wyłącznie naprawą duszy.

Gdy człowiek przychodzi do kabalistycznej grupy i zaczyna pracować nad sobą, w celu połączenia się z przyjaciółmi, i aby osiągnąć wzajemną gwarancję, ujawnia on w sobie wtedy pojęcie nienawiści jak i odrzucenia ze strony innych. To właśnie odcięcie od przyjaciół, które on odczuwa, jest tą egoistyczną właściwością, którą powinien on naprawić w stosunku do właściwości miłości.

 

Jest to możliwe jedynie za pomocą światła, które działa na niego podczas studiów ze źródeł kabalistycznych (Baal HaSulama, Rabasza).

Począwszy od naprawionych stosunków do bliźniego aż do miłości do bliźniego, można naprawić duszę człowieka do takiego stopnia, że wypełni się ona światłem dawania, emanacji i miłości - Stwórcą.  

 

2. Ciało ludzkie nie ma świętości. Ten stosunek do naszego zwierzęcego ciała, spowodowany jest przez religie, które opierają się głównie na ukryciu Stwórcy i dlatego właśnie nie odczuwają duszy, lub uważają nasze zwierzęce ciało za duszę. I dlatego też człowiekowi wydaje się, że jest coś w ciele, ponieważ na zewnątrz swojego ciała nie odczuwa i nie postrzega on nic. W czasach starożytnych, chowano wraz z ciałem zmarłego, również jedzenie, rzeczy, kobiety i niewolników – aby towarzyszyć i pomóc  zmarłemu w jego przyszłym życiu, w wejściu w to samo ciało. Dlatego też ciało było balsamowane. Indianie w Ameryce wybierali z grobów kości przodków, myli je i kładli je z powrotem, jako znak wielkiego respektu. Hindusi wybierają małe dziecko i robią z niego świętego.
 
Jak dalece w chrześcijaństwie są popularne relikwie - nie musimy wspominać! Aż do dzisiejszych czasów, prowadzone są kłótnie i spory na temat relikwii. Pogrzebom towarzyszą różnego rodzaju rytuały. I wszystkie one są oparte i zbudowane na niewiedzy i „kulcie pyłu”. Muzułmanie wierzą też, że w przyszłym świecie będą miały miejsce te same przyjemności, które istnieją w naszym świecie.

 

Judaizm rozpoczął się w latach upadku w odczuciu duchowości, Stwórcy (na wygnaniu, w Galut) – w poszanowaniach grobów i w zajmowaniu się wróżbami i “duchowymi” manipulacjami, otaczając się różnego rodzaju zewnętrznymi rytuałami, formami odzienia, i w próbach zbudowania świątyni, chociaż jest to wszystkim jasne, że na ich obecnym poziomie duchowym, świątynia ta, nie będzie niczym więcej niż zwykła budowla.

 

Podsumowując: w naszym świecie (w myślach, uczuciach, działaniach, przedmiotach, obyczajach), nie ma świętości (nie ma wieczności, doskonałości czy Boskości). Nasz cały świat zawiera trzy poziomy natury: nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej. Poziom “człowieka” - który pochodzi od słowa “Adam”, tzn. “Dome”, podobny do Stwórcy - muszę osiągnąć poprzez pracę naprawy, poprzez przekształcenie wzajemnej nienawiści we wzajemną miłość. Poprzez to staniemy się podobnymi do Stwórcy. I właśnie w tej właściwości, niezależnie od naszego zwierzęcego ciała, będziemy odczuwać wieczność i doskonałość, jak Stwórca. Baal HaSulam: “Jest mi to zupełnie obojętne, gdzie będzie pochowany worek z moimi kośćmi!”

 

Moshe w człowieku.

Otrzymałem pytanie: Jak można rozpoznać w sobie właściwości “Mojżesza”?

Moja odpowiedź: “Mojżesz” w człowieku jest to punkt, który jest najbliższym Stwórcy, punkt kontaktowy ze Stwórcą.
Jeżeli człowiek rozwija się poprawnie, opiekuje się on nim i strzeże go, jako swój największy skarb.
Ponieważ ten punkt, łączy go ze Stwórcą “Mojżesz” jest najbliższą własciwością duchową w stosunku do Stwórcy.
Wszystkie inne punkty, dążą tylko od czasu do czasu do duchowości, i w pewnych warunkach, na różnych poziomach Awijut (grubość pragnienia), i z różnych powodów.
Gdzie “Mojżesz” w człowieku, poswięca, oddaje się naprawdę celowi.

Pierwszy kontakt z duchowością.

Otrzymałem pytanie: Jakie powinno być nasze połączenie z tekstem w trakcie czytania Zoharu, poza myślą, że studiujemy razem i chcemy się naprawić?

Moja odpowiedź: Połączenie z tekstem Zoharu przyjdzie później i wtedy zaczniecie czuć jakie emocje, podniecenie on w was wzbudzi.

Zohar dotyka wewnętrzne serce człowieka, jak list, który jest przez kogoś napisany, kto jest ci bardzo bliski oraz drogi i przez ciebie kochany, jak bardzo osobisty i intymny list, który wypełnia twoje życie.

Możesz przechodzić przez różne stany, zagłębiając się w różnego rodzaju myśli i działania, ale jeśli powracasz do Zoharu, czujesz, jak on cię ożywia - wypełnia, uspakaja, głaszcze i przytula.

Ten tekst przedstawia stan duszy, która znajduje się w absolutnym połączeniu, zlaniu ze Stwórcą.

Kiedy człowiek odczuje tylko początkowe odczucie duchowości, rozumie od razu co to oznacza. I wtedy nie może obejść się bez tego!

Jest to dla niego jak osobista, wewnętrzna wiadomość, przesłanie z góry, jak „zimna woda dla spragnionej duszy”.

I po tym pierwszym odczuciu, powstają skomplikowane i różnorodne doznania, ktore rozwijają się w kompletny dramat.

Ale najpierw jest konieczny pierwszy kontakt, do tego potrzebuje czlowiek kilku lat poważnej pracy.

Jeżeli robimy to wspólnie i naprawdę chcemy, zobowiazując i pomagając sobie wzajemnie, to zajmie to o wiele mniej czasu.

Musimy wejść w kontakt z duchowością – tzn. jeszcze nie nawet do pierwszego połączenia, zlania, tylko pewnego rodzaju przeczucia tego, do percepcji, która przekracza granice całej normalnej rzeczywistości.

Wszystko pozostaje jak wcześniej, ale ponad tym wszystkim jest stan, poprzez który człowiek dalej łączyć się będzie z Zoharem.

Z lekcji Zoharu, 14.06.2010

Psychologiczna bariera na drodze do emanacji.

Jest psychologiczna bariera na drodze do duchowego celu. Jeśli chcę osiągnąć dawanie, emanacje, to muszę nie pytać się o nic innego, z wyjątkiem, jak mogę osiągnąć stan dawania, emanacji.

Ten stan dawania nie znajduje się w definicji mojego egoistycznego rozsądku, ani w moim obecnym pragnieniu.

Oznacza to, że nie mogę niczego pragnąć, co jest dla mnie teraz jasne - ponieważ będzie to przeciwne autentycznemu dawaniu, prawdziwemu duchowemu stanowi.

Gdy osiągnie ten stan i nabędę tą duchowa właściwości, to wtedy już w tym, będę się sprawdzał z nowym rozumem i z nowym sercem wtedy będę odczuwał i rozumiał to w dających pragnieniach.

Ale jeśli chce doświadczyć coś o właściwości dawania w egoistycznych pragnieniach, to wtedy nie osiągnę zrozumienia, rozpoznania. Dlaczego tez pierwszym z etapów nazywa się przekroczeniem Machsomu (bariery do świata duchowego).

Oznacza to postrzeganie właściwości dawania, emanacji w oddzieleniu od wszystkiego, co jest odczuwalne w moich obecnych, dzisiejszych pragnieniach.

Dlatego pragnę właściwości, które są wyższe od mojego rozumu: Chcę wiedzieć tylko, jak można osiągnąć ta właściwość, ale co tą właściwość oznacza tego nie wiem.

Nie posiadam z nią połączenia, ani punktu kontaktowego, żadnego sprawdzenia - uważam ją za taką, która jest dana mi z góry.

Wydaje się, że takie podejście poważnie rozwiniętego, i inteligentnego człowieka, jest niewłaściwe. A wręcz przeciwnie!

Szczególnie dla tych, którzy dysponują rozwiniętym odczuwaniem czy rozsądkiem i zrozumieniem odnośnie wszystkich procesów, i dla tych którzy zastanawiają się nad egoizmem i rozpoznają to, jak bardzo znajdują się oni w jego mocy i niewoli, rozumieją, że odnośnie tego nie mamy innego wyboru, jak wznieść się ponad to, i uwolnić się kompletnie od dzisiejszych pragnień i ograniczonych egoistycznych uczuć i rozsądku!

Dlatego tez proszę podczas lekcji tylko o wpływ światła - niezależnie od tego, co będzie ono ze mną robić.

Czuję się jak małe dziecko, które nic nie rozumie, i zgadza się ze wszystkim, co czyni jego matka, podczas gdy znajduje się w jej rękach.

Dokładnie takie oddanie i takie przywiązanie muszę osiągnąć w stosunku do wyższego: Proszę wyższe, ulecz mnie! I poza tym, nie pragnę nic więcej.

Z lekcji do Księgi Zohar, 02.06.2010

Mała iskierka czy wielki ogień?

W jaki sposób możemy zbudować duchowe naczynie z punktu w sercu każdego z nas, który jest uwięziony w swoim egoizmie?

Jak mogę uwolnić ten punkt z egoistycznego serca, wznieść go, uczynić ważniejszym niż wszystkie egoistyczne pragnienia, tak aby interesowało mnie tylko to, co dzieje się w tym punkcie dążenia do duchowości?

Do tego jest konieczny wpływ środowiska: najpierw trzeba uwolnić te punkty z egoizmu, a następnie wydostać je i połączyć je ze sobą. Najważniejsze jest ich połączenie, punkty w sercu są środkiem połączenia pomiędzy nami, w tym połączeniu będę odczuwać Stwórcę. I jeśli będzie ono silne, wtedy ujawni się w nim całe światło ..


To połączenie jest jak rezystor, ponieważ bronimy się przed tym i nie chcemy połączyć się ze sobą! Ale jeśli jednak połączymy się, wtedy poczujemy, jak przez ten opór zacznie wpływać światło, zacznie na niego działać, rozgrzewać go i zacznę odczuwać w nim Stwórce.

Oznacza to, że nie niszczę swojego ego, jak czynią to inni w różnych “duchowych” praktykach, w których ludzie odrywają się od rzeczywistości, tylko wykorzystuje moje ego i właśnie z jego pomocą dochodzę do rozpoznania, świadomości. Dlatego też mówi się: “Im wyżej człowiek wzrasta, wznosi się, tym większy jest jego egoizm.”

Na następnym etapie, poziomie, będzie to dla Ciebie jeszcze trudniejsze, aby połączyć się z innymi. Dlaczego właśnie, przecież wykonałeś już tę pracę? Ale nagle zdajesz sobie sprawę: Z kim mam tu właściwie do czynienia i kim oni w ogóle są …? Oznacza to, że teraz właśnie zaczęła się dopiero prawdziwa praca.

Ponieważ czym większy opór jest pomiędzy wami, tym wyżej będziecie się wznosić i móc ujawnić większe światło. Zamiast światła Nefesh, skromnego światła, które może doprowadzić do świecenia małej lampki o paru Watach, osiągniesz połączenie poprzez ogromny opór (R2 zamiast R1) i ujawnić światło Ruach, które jest miliardy razy większe niż światło Nefesh - jak mała iskierka w porównaniu do ogromnego ognia.